alex.war
27.10.05, 20:49
podczas podrozy z wroclawia do berlina siadl mi nagle predkosciomierz, a co
za tym idzie- przebieg dzienny. postanowilismy jednak jechac dalej, stalo sie
to jakies 10 km od granicy, wiec szkoda bylo trasy.
podroz kontynuowana bez zarzutu, auto ciagnelo sprawnie. w berlinie
zrobilismy 30minutowy postoj, a po kontynuowaniu trasy zapalila sie kontrolka
eobd (nie pulsujujaco tylko stale).
czyli: najpierw predkosciomierz, jakies 200km dalej eobd. we wtorek chce
wracac do polski i zastanawiam sie, czy uderzac tu na miejscu do serwisu, czy
moze samodzielnie pogrzebac przy slimaku, bezpieczniku? silnik dziala ok,
zuzycie paliwa bez zmian. czy eobd moglo sie wlaczyc bo komputer zglupial od
braku predkosciomierza?
jednym slowem: czy auto w drodze powrotnej (ok 400km) nie wybuchnie? ;)
thx