Dodaj do ulubionych

Szwajcaria/Belgia gdzie po auto

30.10.05, 20:57
znacie jakies dobre autokomisy (najlepiej nie tureckie czy inne arabskie) ew.
dealerow forda lub gieldy gdzie mozna kupic przyzwoite auto z nadzieja, ze nas
nie wykiwaja? chodzi mi konkretnie o forda mondeo TD z 2000/01 r. i jeszcze
jedno - czy sciagajac auto ze szwajcarii placi sie jakis VAT i clo? jak to
teraz wyglada.
Obserwuj wątek
    • tomi_22 Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 30.10.05, 23:07
      Belgia - FATALNE drogi i jeszcze gorsze autostrady. Problemy z zawieszeniem
      auta. DO tego masa arabow co = sie niezadbanymi autami. OLEJ.

      Szwajcaria - jak wiesz GORY, a jak gory to zajechane silniki. Gadka o malym
      przebiegu to MIT. Bo co z tego ze maly, ale taki klient pokonuje roznice
      wysokosci kilkuset metrow i zyluje auto.

      Najlepeiej to idz do salonu jakiegos i popytaj o okazje przy nim. Moze byc
      nawet w tych krajach. Bedzie TROCHE drozej, ale pewnosc gwarantwana min 6 mies.
      • chosek Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 01:22
        to co, w takim razie od Niemiec? problem w tym, ze ja nich fersztejen
        • tomi_22 Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 10:32
          A po francusku fresztejen??? Bo w pozostalych krajach to tylko tak.
      • hopkin666 Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 17:39
        hahahahahaha dawno sie tak nie usmialem, w belgii fatalne drogi ahahahaha - idz
        koles bo cie smiechem zabije. Takich oswietlonych i idealnych autostrad to sie
        twoje prapra wnuki nie doczekaj w Polsce. A w szwajcarii nikt nie mieszka ani
        nie wiezdza na MontBlanc albo inne szyty. Miasta polozone sa w dolinach i tez
        wszedzie sa autostrady wiec o zadnym zylowaniu silnika nie ma mowy ! Jak ja
        lubie czytac opinie takich dzieciakow ktorzy zobaczyli na mapie ze sa gory to
        znaczy ze sie po nich jezdzi... A do tematu to najbardziej polecam wlasnie
        Belgie i Holandie ew. poludniowy zachod niemiec bo pozostale rejony niemiec
        opanowane przez polskie mafie z wielkopolski i ciezko cos trafic...
        • sven_b Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 18:08
          Roznica miedzy autami z Beneluxu i Szwajcarii jest taka, ze Ci pierwsi traktuja
          auta bardziej przedmiotowo i uzytkowo a ci drudzy prestizowo (dbalosc, duze
          pojemnosci w benzynie). Trzeba sobie odpowiedz czego sie szuka.

          PS: Mt.Blanc jest we Francji :-)
          • hopkin666 Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 18:26
            Wiem, ze we Francji ale przy granicy Szwajcarskiej :D to mialo byc tak bardziej
            obrazowo niz merytorycznie :D
            • sven_b Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 18:42
              Rozumiem, tak bardziej szkicowo :-)
        • tomi_22 Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 20:24
          A byles kolego kiedys w Belgii? Chyba nie... Ja za to mam okazje korzystac z
          tych "przepieknych" autostrad srednio kilka razy w tygodniu. Czemu? Pomysl
          sobie nad tym, a ze z mysleniem u ciebie kiepsko, to przynajmniej bedzie
          zajecie nie nie bedziesz tu bredni pisal.

          Co do gor. Mieszkam w gorzystym kraju, jednak gory sa zadne w porownaniu z
          Alpami, jednai i tu auta sa pilowane, bo jak nazwac podjazdy 14% ??? No?

          Dlaczego auta w Szwajcarii maja duze pojemnosci silnikow? Pomysl, jak i gory to
          i duza pojemnosc sie przydaje, bo silnik jest ladnie "zalewany" paliwkiem.
          • hopkin666 Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 21:05
            Kolego tak sie sklada ze bylem w Belgii, Holandii, Francji, Hiszpanii,
            Luxemburgu, Szwajcarii, Austrii, Wloszech i nie chce mi sie wymieniac gdzie
            jeszcze poniewaz zajmuje sie transportem i smigam busikiem po Europie i
            autostrady w beneluxie sa rewelacyjne tak jak zeszta wszedzie na zachodzie i w
            dodatku oswietlone w calosci. Jakos nie dopatrzylem sie w twojej wypowiedzi
            argumentu stwierdzajacego czemu tak sadzisz o belgijskich autostradach poza tym
            ze pochwaliles sie ze tam byles i jestes co tydzien. A co do Szwajcarii pokaz
            mi na autostradzie podjazd 14% to masz u mnie tira piwa. A w takich krajach
            jezdzi sie tylko autostradami - po normalnych gorskich drogach to jezdza
            turysci ktorzy jada na narty a nie normalni smiertelnicy mieszkajacy z Zurichu,
            Bernie, Bazyleii czy Lozannie. Pewnie ze jakis tam ulamek obywateli szwajcarii
            mieszka w gorach podobnie jak u nas. A jak mowisz o podjazdach to wysokosc gor
            wcale nie swiadczy o tym jakie sa podjazdy. Moge Ci pokazac w Polsce stki
            podjazdow o znacznie wiekszym nachyleniu niz 14%. A na koniec nie chwalac sie
            to alpy przejechalem od Julijskich na Slowenii przez WLoskie dolomity po
            najwyzsze alpy na pograniczu Fran-Szwaj.Wlochy, wlacznie z objechaniem tunelu
            Bernardinio jesli wiesz co to wogole jest. A pojemnosci maja duze bo ich
            poprostu na to stac. A czemu farmerzy po pustyni Nevada bujają sie w Stanach
            pick-upami o pojemnosci 5 litrow. Bo chyba nie dlatego ze sa gory ?
            • tomi_22 Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 21:11
              Nie wiem, nie znam sie, nie bylem, nie mam pojecia. Jestes najlepszy,
              wszechwiedzacy i niech tak ci pozostanie. Ja ide leczyc kompleksy na
              Luksemburskiej autostradzie. Papapa...
              • hopkin666 Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 21:50
                No to podaj 1 (słownie: JEDEN )argument czemu uwazasz ze belgijskie autostrady
                sa fatalne, zle straszne i wogole ? Luksemburskie tez sa bardzo przyjemne a
                jeszcze przyjemniejsze sa ceny paliwa :D POZDRO
                • bert.d.s Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 21:53
                  hopkin666 napisał:

                  > No to podaj 1 (słownie: JEDEN )argument czemu uwazasz ze belgijskie autostrady
                  > sa fatalne, zle straszne i wogole ?

                  Tomi oczywiscie przesadza, ale Ty tez, piszac, ze autostrady w Belgii sa takie
                  swietne. No to moze ja podam ten argument: nawierzchnia sporej czesci
                  belgijskich autostrad jest strasznie glosna (co slychac, jak przejezdzasz z
                  Belgii do Holandii na przyklad) i dosc zniszczona, nierowna, po prostu rzuca.
                  Najlepsze w Europie sa autostrady w Niemczech i tyle.
                  • tomi_22 do Bert... 31.10.05, 22:01
                    Zalezy gdzie w Niemczech. Np A2 jest ok, A4 tylko od Erfurtu na wschod. Kolo
                    Frankfurtu jest ok. Bavaria - zwykle ok. Kolo Luxa - TRAGEDIA, syf.

                    Moim skromnym zdaniem bardzo dobre autostrady sa we Francji. Szwajcari jest tez
                    w miare ok. Wlochy - tak sobie. Hiszpania tez sa ok, bo sa nowe.
                • tomi_22 Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 21:59
                  Bo sa:
                  1. Nierowne;
                  2. Maja OKROPNE dziury;
                  3. Sa stare, ale to nie argument.

                  Powaznie, autostrady te sa po prostu DZIURAWE. Mialem okazje urwac przednie
                  zawieszenie na takiej dziurze w Tojocie Corolli. Moj znalomy omalo nie
                  zakonczyl zycia jak wpadl w taka dziure. Pol biery w dzien jak widzisz, ale np
                  w nocy i w deszczu???

                  Oswietlenie. Otoz obecnie nie sa ona calkowicie oswietlone. Owszem, sa ale kolo
                  miast oraz CZASEM jak jest bardzo duza mgla. Czy oswietlenie pomaga? Moze we
                  mgle tak, ale jak sie jedzie w nocy to wzrok siada.

                  Dlaej co do jakosci... Wiesz w Luxie jest takie powiedznie, z zamknietymi
                  oczyma sie zorientujesz kiedy jestes juz po stronie Belgijskiej. Aha, znajomi
                  jak jada np do Holandii to tez mowia, ze najgorzej jest wlasnie w Belgii.

                  Do niedawna najgorsza byla wlasnie ta Lux - BXL/Liege. Teraz w 70%
                  zmodernizowana i jest juz duuuzo lepiej, ze nie powiem ze doskonale. Jednak
                  nadal sporo pozostalo. Dlaej masz autostrade Liege - Mons i dalej do Brugii o
                  Ostendy. TRAGEDIA. Ta z Bruggi do BXL - TRAGEDIA. Na polnocy, kolo Maastricht -
                  TRAGEDIA.

                  Co mam Ci wiecej wylozyc w tym temacie?

                  Ja rozumiem, ze tobie sie podoba - w PL malo jest autostrad, wiec dobre sa
                  nawet takie jak w Belgii. Ale wybacz mi, moja arogancje, ja jezdze po dobrych
                  autostadach w Luxie na codzien, i dla mnie to w Belgii to syf i malaria.

                  No ale punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
    • laikkompletny Re: Szwajcaria/Belgia gdzie po auto 31.10.05, 18:46
      Koło mastricht jest potężny komis. Stoi tam chyba za 120 tysięcy samochodów.
      Chodzić tam można jedynie z GPS-em w palmtopie, bo inaczej się zgubisz.
    • ensignxx Ale do rzeczy - prosimy o info !! 31.10.05, 22:09
      Ciekawy temat, ale zbaczacie na tematy poboczne ...
      mnie jak na razie przekonał kolega hopkin666.

      Kto jeszcze był, wybrał, kupił fajne auto albo nie w Beneluxie albo
      Szwajcarii ?
      Moi znajomi kupili kilkuletnie auta luksusowe w Szwajcarii, ale dostali cynk
      od znajomych Szwajcarów, że się komuś np. Jaguar obił.

      Dzięki za informacje i opinie praktyków.
      • bert.d.s Re: Ale do rzeczy - prosimy o info !! 31.10.05, 22:35
        ensignxx napisał:

        > Ciekawy temat, ale zbaczacie na tematy poboczne ...
        > mnie jak na razie przekonał kolega hopkin666.

        To smutne. Mnie nie przekonal, ale to pewnie dlatego, ze po belgijskich
        autostradach jezdze na co dzien.

        co do komisow: skad przekonanie, ze Turcy oszukaja, a Belgowie nie? Tu w
        okolicach Antwerpii komisow pelno, cale ulice, ale i tak uwazam, ze najlepsze
        okazje to z ogloszenia.

        Namiary na gieldy samochodowe w Belgii: www.automarkt.be

        Znalazlem tez www.auto-markt.be/

        Stronki z ogloszeniami: bylo juz na tym forum.
        • hopkin666 Re: Ale do rzeczy - prosimy o info !! 31.10.05, 22:58
          Chlopie my tu nie mowimy o tym czy autostrada jest torem wyscigowym z
          dywanikiem na ktorym nie slychac najmniejszego stukniecia ! Napisales na
          poczatku ze nie kupilbys auta z belgii bo sa fatalne drogi wiec to brzmi
          conajmniej tak jakby tam bylo gorzej jak u nas. To fakt moze sa lekko glosne
          ale w dziure zadna tam nie wpadlem a juz napewno nie w taka zeby uszkodzic
          zawieszenie. Tak jak ktos wyzej napisal. felerne odcinki sa takze w Nimczech,
          Francji. Mnie osobiscie jezdzi sie najlepiej po Italii. Wszystkie autostrady sa
          podobnej dobrej jakosci i stosunkowo malo zwezen. A ty piszesz o tym Luxie
          jakby tam conajmniej nie wiem jaka byla siec autostrad. Popatrz na Belgie. Tam
          wszedzie dojedziesz autostrada. Dojazd normalna droga to na maksa 20-30km.
          Wogole nie rozmawiamy o jakosci autostrad tylko o tym ze troche przegiales z
          rozklepanym zawieszeniem bo Belgii. Przyjmujac ze jest tak jak mowiles to auta
          w Polsce powinny byc wyrzucane na zlom po roku a jakos jezdza dlugie lata.
          Wiadomo ze jak sie zapier.... niewiadomo ile i nie patrzy sie na nic to
          wszystko wszedzie pourywasz bo to jest tylko droga a nie tor i zawsze sie moze
          zdazyc ubytek w nawierzchni.
          • hopkin666 Re: Ale do rzeczy - prosimy o info !! 31.10.05, 23:02
            Aha a wracajac do tematu to mamy w firmie jednego busika sciagnietego z Belgii
            z przebiegiem wtedy okolo 150tys i zawieszenie bylo nietkniete.
            • wujaszek_joe Re: Ale do rzeczy - prosimy o info !! 31.10.05, 23:21
              heheheh, trzeba dłuugo nie byc w Polsce żeby krytykowac belgijskie drogi. dawno
              tam nie byłem, ale chyba aż tak ich nie zrujnowali jak naszą nową a4 na śląsku,
              gdzie mało co nie pobrudziłem sobie fotela przelatując nad jakimś uskokiem.
              naszą a4 broni jednak położenie, na mrowisku górniczym od stu lat eksploatowanym
          • bert.d.s Re: Ale do rzeczy - prosimy o info !! 01.11.05, 07:51
            hopkin666 napisał:

            > Chlopie my tu nie mowimy o tym czy autostrada jest torem wyscigowym z
            > dywanikiem na ktorym nie slychac najmniejszego stukniecia !

            Cholera, dobrze, ze Niemcy o tym nie wiedza i jeszcze takie drogi buduja.

            > Napisales na
            > poczatku ze nie kupilbys auta z belgii bo sa fatalne drogi wiec to brzmi
            > conajmniej tak jakby tam bylo gorzej jak u nas.

            Po pierwsze, to nie ja napisalem, tylko Tomi, ale on napisal prawde. Przejedz
            sie z Brukseli ktorakolwiek autostrada na poludnie, zwlaszcza tymi na Namur i
            Liege. A jak wygladal odcinek z Antwerpii do Hasselt przed renowacja? A jak sie
            jedzie z Antwerpii do Turnhout?

            Ja, tak sie sklada, juz kupowalem uzywane auta w Belgii, ale tak poza tym to
            znam Belgow i wiem, ze o auta nie dbaja, bo nie umieja i nie maja mozliwosci. To
            znaczy, ich wiedza techniczna ogranicza sie do tego gdzie sie wlewa paliwo, a do
            zmiany zarowki wzywaja pomoc drogowa, a nie maja mozliwosci, bo dobrych
            warsztatow jest tu jak na lekarstwo. Mialem kiedys Renaulta i nie dalo rady-
            serwisy tej firmy sa tu ponizej krytyki.

            > Wiadomo ze jak sie zapier.... niewiadomo ile i nie patrzy sie na nic to
            > wszystko wszedzie pourywasz bo to jest tylko droga a nie tor i zawsze sie moze
            > zdazyc ubytek w nawierzchni.

            No i wlasnie to jest gadanie kogos, kto sie raz na jakis czas pojawia swoim
            busikiem, a potem wyglasza nieuprawnione opinie. Gdybys, jak ja, jezdzac
            codziennie do pracy, przez rok mijal "ubytek w nawierzchni", a ten ubytek tam
            nadal byl, nie naprawiony, to tez bys, mam nadzieje uznal, ze obsluga sieci drog
            jednak pozostawia to i owo do zyczenia.

            Innym problemem jest tez to, ze po tych- Twoim zdaniem swietnych- autostradach
            jezdzi mnostwo Belgow, a to bodaj najgorsi kierowcy na kontynencie.
            • hopkin666 Re: Ale do rzeczy - prosimy o info !! 01.11.05, 11:17
              Niemcy o tym wiedza i buduja dopiero teraz takie ktore sa bliskie idealu ale
              nadal 70-80% sieci autostrad to stara produkcja z odleglych czasow. Pewnie ze
              pojawie sie busikiem raz na czas. Ty za to wielki europejczyk jestes to
              wystarczy. Za to ja mam porownanie a nie bronie jakiejs chorej ideii ze w
              belgii jest do bani albo super dobrze. Jest tak jak wszedzie. sa lepsze i
              gorsze odcinki ale generalnie wszedzie jezdzi sie autosradami na ktorych ciezko
              uszkodzic auto a o tym jest temat. A tak wogole to juz widzialem w europie
              takie drogi o jakich Ci sie nawet ni snilo i jakos tam zyja i jezdza
              samochodami i nikt nic nie urywa jak to jest wg. w belgii. Badz sobie
              dalej "ekspertem" od belgijskich bo przejezdzasz po nich cale kilkadziesiat
              kilometrow do pracy, a ja jezdzac po 15-20tys miesiecznie po calej europie bede
              cichutko sluchal i uczyl sie od madrezjszych.
              • tomi_22 ale dlaczego... 01.11.05, 15:13
                Zakladasz, ze to ty jezdzisz duzo i, ze widziales juz chyba wszystko? Powiedz
                mi? Sa ludzie co tez jezdza samochodami duzo, np na wakacje. Trasa z PL do
                Hiszpanii wystarczy, zeby miec "jakies" tam porownanie.

                Ogolnie to chyba naprawde kolego duzo zmyslasz, a drogi to znasz z map lub tego
                co ktos ci tam powiedzial. Wiesz jest taka zasada, jak jestes w obym kraju i
                chesz dobrze zjesc, to zwykle jesz tam gdzie jest duzo "lokali" w przypadku
                drog pytasz takaze ludzi, ktorzy po nich jezdza. A nie wysnowasz TEORIE na
                forum.

                Daj juz sobie spokoj, i nie wiem, moze jakis kurs gdzies znajdz...
                • hopkin666 Re: ale dlaczego... 01.11.05, 22:21
                  No masz racje. Drogi znam z map i z opowiesci gorali norweskich :P Trasa na
                  wakacje do Hiszpanii to nielada wyczyn. Gratuluje naprawde szczerze bo
                  wiekszosc samolotem sie buja. A masz racje ze w europie widzialem juz wszystko
                  od krajow UE po ukrainy, rumunie i inne serbie i czarnogory i "jakies"
                  porownanie stanu drog mam i wybacz ale jak ktos mi pisze ze w Belgii drogi sa
                  do banii to moge tylko go zabic smiechem.... wszystko w tym temacie z mojej
                  strony bo widze ze nie ma z kim dyskutowac....
                  • tomi_22 Re: ale dlaczego... 01.11.05, 22:28
                    W ten sposob rozmowa zeszla do poziomu, ze drogi w Kazachstanie sa takie a w
                    Portugalii takie. Sorry, koles, ale jak porownuje sie np Ukraine do Europy
                    zachodniej, to zawsze to 2 wygra. I teraz np moglby ktos sie odezwac, ze jechal
                    piekna szeroka droga z lotniska do centrum Kijowa i ze nieprawda, ze drogi sa
                    tam zle... Wiesz, ze Moskwa tez ma ladna obwodnice i pare km autostrady???
    • marcinc3 ja ostatnio kupuje w holandi 01.11.05, 09:01
      w niemczech mozna znalesc ale drozej i przewaga silnikow benzynowych a w
      holandi albo diesle albo benzyna na gazie z bezposrednim wtryskiem
    • substance moje trzy grosze 01.11.05, 23:54
      jak słysze argument ze autko z zachodu jest super "bo nie wybite na polskich
      drogach" to od razu smieje sie do rozpuku....to akurat mało wazne gdzie sie
      jeździło gdyz amorki i sprezyny powinny wytrzymać bardzo długi przebieg.....to
      po co sie tłuc.
      a czy ktokolwiek z was wyobraza sobie ze jakis niemiec belg czy inny francuz
      sprzeda za grosze dobre auto??? naiwniacy
      dodac trzeba koszty podórzy sprowadzenia i opłat....wyjdzie na to samo co w
      polsce...i jeszcze nie wiadomo co to z auto bpo własciciel co prawda jeździł po
      autostradzie ale miał cieżką noge

      rozwala mnie też argument ze autem jeździła starsza pani - toż to ewidentna
      wada....ci co jeżdża wiedzą chyba dlaczego
      • tomi_22 Re: moje trzy grosze 01.11.05, 23:57
        ale samopoczucie nie to ;P Auto z zachodu ma efekt placebo. Nic nie daje, ale
        myslisz ze daje ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka