supermirafiori
06.11.05, 18:03
rankingi ADAC , TUV i inne ,najczęsciej wymieniane z USA są na polskim
podwórku mało istotne.Nie uważam ,że można je bagatelizować ale polscy
kierowcy zupełnie inaczej dbaja o samochody i te nasze wspaniałe drogi i
fachowe serwisy i warszaty.....
Jeśli samochód jest nowy - na gwarancji , to sprawa jest bez dyskusyjna , ale
gdy przekracza powiedzmy 3 lata i ma nowego właściciela to już nie tak słodko
przedstawia sie jego zywot. Pól biedy gdy własciciel mieszka w dużym mieście
i go stać na serwisy autoryzowane ,a gdy weźmiemy człowieka który jak
najtajtańszym kosztem wymienia
tarcze ,klocki,oleje,płyny,elem.zawieszenia,etc.
to sparwa przedstawia sie raczej ponuro.
I co z tego że dajmy na to Mercedes 5letni jest wysoko w tabelce <powiedzmy
piersza 10> w TUV czy ADAC ale co to ma do Polski ?
Gdyby polska miała swój odpowiednik tych stowarzyszeń czy Serwisów to
napewno nastąpiła by roszada paru modeli czy marek .
Niema co się podniecać tamtymi tabelami , oczywiscie mają one jakiś
odzwierciedlenie na dane marki.,tym bardziej wyniki z USA ? to już zupełnie
kpina i nie porozumienie!
To co będzie, jak sie okaże ze w Argentynie Mercedes jest na 40 miejscu?dajmy
na to.
Można się posprzeczać ,ale bądźmy żetelni.
NAwet tak niezawodne japońskie samochody w rękach kretyna co leje i jeżdzi i
nie dba <wymiany na czas> nie będą nigdy niezawodne i to samo dotyczy innych
marek.
Ktoś z Fiata moze być bardziej zadowolony niż inny z Toyoty gdy serio
traktuje wszystkie naprawy i wymiany podzespołów na czas!!!!
JA jeżdzę niemieckim samochodem ale nie tylko z powodu niezawodności ale też
z powody że mi się podoba i jest na swój wiek w całkiem dobrym stanie.