Gość: Adam
IP: 193.138.110.*
09.11.05, 10:57
pytanie - co sądzicie o następującym zachowaniu silnika.... Przez 2 miesiące
paliła mi się lampka kontrolna silnika (że niby czas do serwisu), ale w
serwisie co zreperowali to znów się zapalała. Samochód jeździł. Nic się nie
działo. Więc odpuściłem sobie walkę z kontrolką. Przedwczoraj lampka
samoczynnie się wyłaczyła w trakcie jazdy. O dziwo - samochód nabrałw igoru,
stał się zrywniejszy (mam 1.8T - zaczałem czuć turbinę ;-). Ale wieczorem
podczas jazdy na poziomie 130-150 km/h zauważyłem, że spalanie jest
nierównomierne, spada dynamika, że cos dziwnego się dzieje. Kilka minut
później obroty wolne zaczęły lekko wariować, a samochód na osiedlowej drodze
przy prędkości 30-40 km/h odłączył wspomaganie kierownicy i hamulca
(hamowałem ręcznym!). Brrr!!! Dziś rano gdy odpaliłem maszynę to przez
pierwsze 2 minuty obroty wariowały (od 600 do 2000 obrotów, wahlowanie,
skoki, głośno) potem niby się uspokoiło, ale wóz jest mułowaty, nie reaguje
na pedał gazu, tak jakby dłwai się i nie ma dynamiki. Czy mieliście coś
takiego? Normalnie boję się jeździć ;-((((