Dodaj do ulubionych

A może nowe Seicento?

IP: *.pl 14.10.02, 16:50
Ostatnio ceny Seicento mocno spadły. Szczególnie korzystnie przedstawia sie
wersja 1.1. Chciałbym zapytac użytkowników tych samochodów czy warto wydać ok
22 tyś. za ten samochód. Dziekuje z góry.

łoś
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcin Re: A może nowe Seicento? IP: *.globalintech.pl 14.10.02, 16:59
      To zalezy od wielu rzeczy.

      Plusy:
      - tani zakup
      - "w miare" silnik jak na autko miejskie
      - w miare malo pali (6.5 litra - cykl mieszany = miasto + obwodnica)
      - wygodny w miescie (zwrotny i wszedzie zaparkujesz)

      Minusy:
      - skrzypi mi fotel
      - po 75 tys wcina mi plyn chlodzacy i nikt nie wie czemu
      - glosny szum wiatru przy predkosciach powyzej 100km/h
      - czeste przeglady (15 tys - teraz moze juz sa co 20 tys, kupowalem autko
      prawie 3 lata temu)
      - na trasie za mala moc silnika (ciezko sie wyprzedza)

      W tej cenie raczej trudno o konkurencje jesli chodzi o samochody nowe.
      Swoj exploatuje raczej mocno 2.5 roku i 80 tys km przejechane. Do miasta
      naprawde ok.

      Mam nadzieje ze troche pomoglem,
      Marcin
      • Gość: Ralph Re: A może nowe Seicento? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.10.02, 17:29
        Ja z kolei odradzam. Jeżdżę od czasu do czasu 900-ką w podstawowej wersji.
        Zepsuła się skrzynia biegów tuż po gwarancji, 22.000 przebiegu (awaria ponoć
        bardzo typowa dla tej wersji silnikowej, wskazująca na poważną wadę
        TECHNOLOGICZNĄ)- FIAT nie kiwnął palcem. Załamka! Łożysko dociskowe sprzęgła
        też się kończy (wyje). Na gwarancji jeszcze padł alternator:( W ogóle auto pali
        ok. 7.5-8 po mieście B-B (za wiele korków to tam nie ma), na trasie tylko
        trochę mniej. Kolega jeżdzi wersją 1100, i mimo, iż wcześniej miał malucha-
        padakę, autem zachwycony bynajmniej nie jest.
        Siedzenia są niewygodne, komfort ogólny chyba najgorszy z wszystkich możliwych
        do kupienia dziś samochodów. Miejsca mało, bagażnik malutki. Wnętrze kompletnie
        nieprzytulne, tak ubogie, że aż zimno się robi od samego siedzenia. Z tyłu
        jeździ się dorosłemu bardzo niewygodnie. Auto słabiutko trzyma sie drogi, a
        odczucie tego na zakrętach jest po prostu denerwujące. Osiągi 900-ki
        beznadziejne, choć na miasto wystarczające. Znalazłbym tych minusów więcej, ale
        do czego piję- 22tys.pln to kwota wystarczająca do kupienia fajnego,
        kilkuletniego kompakta w bardzo dobrym stanie. Ja po prostu uważam, że Seicento
        jest bardzo nietrwałym samochodem, nie dającym właściwie żadnego poczucia
        bezpieczeństwa i psychicznego oparcia. Totalny minimalizm:(
        Rozumiem tymczasem kupujących- taniej nic się nie kupi, a to i tak często dla
        wielu góra pieniędzy (kredyty itp.). Ale dobrze jest zdawać sobie sprawę w tym
        przypadku, że Seicento to jeden wielki kompromis. Jedyna nadzieja, to pamiętać
        czasy jeżdżenia maluchem, trabantem albo w ogóle autobusem- taka pamięć utrzyma
        w tym przypadku beznadzieję na jaki-taki dystans, pozdrawiam
    • joasia1 Re: A może nowe Seicento? 14.10.02, 18:32
      autokacik.pl/postlist.php?Cat=&Board=seicento
    • Gość: Leo Re: A może nowe Seicento? IP: proxy3:* / 10.1.0.* 15.10.02, 08:46
      Właśnie kupiłem używane (1999, wersja HOBBY, tzn. silnik 1,1 + poduszka,
      elektryczne szyby, centralny zamek, dzielona kanapa i takie inne). Poprzednio
      jeździłem UNO z tym samym silnikiem i, co tu dużo mówić, UNO było lepsze:
      więcej miejsca w środku, większy bagażnik, ciszej, dynamika porównywalna.
      Najbardziej wkurzają mnie pedały: na nogi jest tak mało miejsca, że sztuką jest
      nie zahaczać butem o but lub butami o tunel czy nadkole. Jako toczydło do
      miasta jest OK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka