izabela371
07.12.05, 07:49
Jestem właścicielką 1 TYDZIEŃ! citroena c3 i wczoraj rozleciała się skrzynia
biegów. Byłam z małym dzieckiem u lekarza i już nie odjechałam swoim nowym
nabytkiem. Trafiłam do servisu przy Aleji Krakowskiej, który niestety już był
nieczynny( do domu mam 50 km) W salonie byli jeszczce pracownicy salonu i tu
skandal......wyobraźcie sobie że okazało się ,żeby otrzymać samochód
zastępczy muszę mieć 500 zł.Niestety nie dysponowałam taką kwotą (tydzień
temu zostawiłam w salonie ponad 40 tys.zł )Miałam problem bo malutka była już
bardzo zmęczona. A pracownika Citroen Polska to absolutnie nie obchodziło,
potraktował mnie jak jakiegoś śmiecia (niby miły, niby chce pomóc, ale nic
nie robi żeby pomóc)nie obchodziło go to , ze mogę spędzić noc z malutkim
dzieckiem w salonie, bez jedzenia, bez picia(nie zaproponował mi nawet
herbaty, dziecko traktował ech, szkoda słów. Zrozumiałam że jak kupiłam
samochód w innym mieście to nie jego problem. Czułam się bardzo źle, myślałam
że citroen to firma zasługująca na zaufanie i jeśli nawet zdarzyła się awaria
nie zostawi swojego klienta bez żadnej pomocy. NIE KUPUJCIE CITROENÓW JESLI
SAMOCHOD PSUJE SIE PO TYGODNIU UŻYTKOWANIA, JEŚLI ZOSTAWIA SIĘ TAKIEGO
KLIENTA SAMEMU SOBIE NIECH NIE MAJA KLIENTÓW, TO BARDZO DROGIE SAMOCHODY NIE
WARTE TYCH PIENIĘDZY.Wczoraj dowiedziałam się że są bardzo awawryjne, szkoda
ze dopiero wczoraj......