Dodaj do ulubionych

Po co ci samochód..dłuzszy wątek

23.12.05, 01:55
Chodzi o to kto do czego używa,potrzebuje auta.Ciekawią mnie odpowiedzi
poniewaz np. mój ojczym (mimo że jako rodzina są powiedzmy zamożni nie
bogaci) jeździ polonezem 1,9 d.Dlaczego?Bo ma go od swojego ojca (mojego
dziadka) ma 80 tys przebiegu 95rok a m-cznie robi max 600-700km (do pracy, z
pracy,zakupy) i powiedział cytuję "mam w d..e inne samochody ten mi
wystarcza"Pali mu ok 7 litrów ON w miescie (płaci 2,8/l)W sumie przez 4
lata "wsadził" w niego może ze 400-500zł hehe.Więc czy zawsze jest sens
wydawania "kupy szmalu" na auto??Pzdr.
Obserwuj wątek
    • swoboda_t Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 02:58
      No akurat mnie byłby obecnie potrzebny głównie do jeżdzenia do
      restauracji/knajpek/w góry/na "łączkę" z moją panną. Czasem, w dni wolne do
      pojeżdzenia z kumplami ot tak dla zabawy po jakichś około GOP-owskich
      zatyłczach. Do pracy mam 5 minut piechotą(to najważniejszy argument), na
      uczelnię już (niestety!!) nie jeżdzę, na imprezy też nie (bo w stanie, w jakim
      znajduję się np. teraz jeździć się nie powinno), jak czasem mam potrzebę gdzieś
      pojechać to pożyczam auto lub - najczęściej - jade baną. Do tego mam
      niestabilną sytuację życiową i słabo zarabiam. Skutek - ja, odwieczny fan
      motoryzacji od ponad dwóch lat nie posiadam własnego* samochodu :P I w
      najbliższym czasie to się prawdopodobnie nie zmieni. Jeśli miałbym teraz
      kupować auto, to byłoby to coś w stylu tego Poloneza z pierwszego postu.
      Faktycznie - szkoda kasy na auto, które bedzie upiększać krajobraz za oknem
      i... niewiele ponadto.

      * kupionego i utrzymywanego za własne pieniądze, zarejestrowanego na mnie.
      • kszyrztow Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 16:11
        ja swoim jeżdżę do pracy - z pracy, a że pracuję do późna, to nie wyobrażam
        sobie tłuc się po nocy autobusami. Dodatkowo zimą często na weekendy w góry ze
        sprzętem (pociągiem sie nie opłaca, bo jeździmy zwykle w 4, 5 osób) a latem na
        pijaństwo nad morze. Po tym wnoszę, że mi jest potrzebny ;)
        • bdx65 żeby jeździć, bo lubię... 23.12.05, 16:22
    • marekatlanta71 Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 04:21
      Dla niektorych samochod jest czyms wiecej niz tylko narzedziem do
      przemieszczania sie.
      • trypel Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 08:02
        Tylko jako narzędzie do jazdy - ja akurat sluzbowym ale zona musi miec swoje bo
        mieszkamy 35 km od centrum i 20 km od rogatek miasta wiec zwykle zakupy to 40
        km w obie strony. W ten sposob z dojazdami do pracy prywatnym clio zona zrobila
        w 3 lata 95 tys km - stąd decyzja ze to musial byc diesel. Ale jak w ciagu 2-3
        lat przeprowadzimy sie spowrotem do miasta to clio idzie precz a zona kupi
        matiza czy innego pierdopęda tych rozmiarow - warunek - klimatyzacja. Aha - jak
        rozrywkę do jazdy mam motocykl ktorego koszty utrzymania niestety przekraczają
        znacznie samochod ;(
        • maly.burek Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 08:44
          żone znalazłem na drugim końcu kraju. np dzis- na świeta wypada że teraz do
          nich jedziemy. poza tym lubie przyalkolic ze szwagrami :-)poza tym spedzilem
          tam sporo czasu i mam rozne biznesy w tamtym rejonie-stad dosc czesto takie
          wypady. do tego dwojka dzieci na pokładzie.
          moj wniosek: mozliwie duze bezpieczne kombi ktore bedzie sie prowadzilo nie jak
          ciezarowka, tak zeby choc odrobina radosci przy calej praktycznosci zostala.

      • loyezoo Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 09:08
        marekatlanta71 napisał:

        > Dla niektorych samochod jest czyms wiecej niz tylko narzedziem do
        > przemieszczania sie.

        Nie twierdze że nie, dlatego mam Vette Stingray (dla niewtajemniczonych-
        Chevrolet Corvette Stingray ten akurat z 75r)ale nie jest to auto na
        codzień.Pzdr.
    • habudzik Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 13:23
      Przede wszystkim samochód to mi służy do dojazdu do pracy i na wakacje i ma się
      nie psuć ale także nie być w inny sposób upierdliwy. Dlatego bede sie trzymał
      zdala od takich tuzów jak toYota . A no i ma być jaknajbardziej bezobsługowy pod
      względem serwisowym . Ooo!!!
      • fru.fru Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 13:59
        mi sluzy do pracy,
        i jak trzeba to ma mi dac mozliwosc przejechania 4kkm w tydzien czy trasy wawa-
        mediolan na strzal, bez bolu plecow..
        ;-)
    • greenblack Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 13:59
      Do wyrywania dup.
      • habudzik Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 14:32
        greenblack napisał:

        > Do wyrywania dup.

        To Ty musisz na samochód wyrywać doopy ??? Ja jak nie byłem "na uwięzi" to
        wyrywałem na własny urok zew i wew , niesamowitą jętyligiencje i charakter
        przywódczy.
        • greenblack Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 14:35
          Może kiedyś byłeś inteligentny, uroczy i charakterny, ale teraz jesteś tylko
          żonaty, hehe.
          • habudzik Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 15:37
            greenblack napisał:

            > Może kiedyś byłeś inteligentny, uroczy i charakterny, ale teraz jesteś tylko
            > żonaty, hehe.

            Po pierwsze "AŻ" a po drugie nie oznacza to że jestem ślepy .
          • waga71 Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 26.12.05, 02:10
            hehe, dobre
    • luciferr Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 14:01
      loyezoo napisał:

      Więc czy zawsze jest sens
      > wydawania "kupy szmalu" na auto??Pzdr.


      Jaki jest sens chodzenia z wędką na ryby, jesli można je kupić w sklepie?
      Po co chodzić na koncerty, jeśli można kupić sobie płytę?
      Po co chodzić do knajpy, jeśli można sobie wypić piwo w domu?
      Itd. itd.

      Po co drogi samochód?

      Bo go lubię. Lubię jeździć i wydawać pieniądze na auto, a w moim przypadku jest
      na co - 4.0L pojemności, na benzynę, a nie na gaz, pali 18L/100 w mieście.
      Absolutnie mi nie jest potrzebny do codziennego życia taki samochód, ale dla
      przyjemności owszem. Takie hobby. Pozdrawiam
    • nieobojetna Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 14:33
      Ja dojeźdzam do pracy 20 km, poza tym spotkania ze znajomymi, odwiedziny
      rodzinki czy znajomych. Czasami imprezki (ja mogę nie pić) nie wszędzie stać
      mnie na taksówkę.
      A jeszcze na zajecia fitnes też dojeźdzam bo nie mam takiego klubu w zasiegu
      chodu.
      Nie bedę kłamać ze samochód mnie cieszy sam w sobie i wole mieć nowszy i
      ładniejszy niż brzydszy i stary. No, ale jestem kobietą. Poza tym dla mnie
      ważne jest bezpieczeństwo wiec kupujac samochód kierowalam sie też tym, a
      wiadomo to kosztuje.
    • odin-2 Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 16:06
      loyezoo napisał:
      Ciekawią mnie odpowiedzi
      poniewaz np. mój ojczym (mimo że jako rodzina są powiedzmy zamożni nie
      bogaci) jeździ polonezem 1,9 d.Dlaczego?Bo ma go od swojego ojca (mojego
      dziadka) ma 80 tys przebiegu 95rok a m-cznie robi max 600-700km (do pracy, z
      pracy,zakupy) i powiedział cytuję "mam w d..e inne samochody ten mi
      wystarcza" (...).

      Z tego samego powodu mnie wystarcza moja Mazda 323 1,6 benzyna automat sedan,-
      dostalem to auto na moje 41-sze urodziny od mojej Mamy , na codziem auto
      firmowe (Xedos9) a Mazda przejechale tylko 52 387 km do dzisiaj,jest
      zadbana ,bez rdzy (garaz przewiewny) i mechanicznie odp. przebiegowi.

      Auto to nie Armani-nie musi byc "tegoroczny schick" by sie w nim dobrze czuc.
      • odin-2 Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 16:10
        Z tego samego powodu mnie wystarcza moja Mazda 323 1,6 benzyna automat sedan z
        1991 roku,-dostalem to auto na moje 41-sze urodziny od mojej Mamy , na codziem
        auto firmowe (Xedos9) a Mazda 323 przejechala tylko 52 387 km do dzisiaj,jest
        zadbana ,bez rdzy (garaz przewiewny) i mechanicznie odp. przebiegowi.

        Auto to nie Armani-nie musi byc "tegoroczny schick" by sie w nim dobrze czuc.
    • callafior Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 17:00
      W sumie to nawet masz rację. Ktoś kto jest tzw "niedzielnym" kierowcą nie
      potrzebuje Audi A8, wystarczy mu poldek czy tam golf II. Ale jak wiadomo Polak
      musi się pokazać - przed rodziną znajomymi, sąsiadami,ze ma WŁASNY NOWY DROGI
      samochód, choć więcej ten pojazd stoi niż jeździ, bo delikwent nie ma na paliwo,
      chodzi w podartych skarpetkach (przecież nie widać...) i żywi się "kiełbasą"
      marki tesco made in constar. Ale tego też przecież nie widać.
    • jusytka Jak to po co? by sąsiad oniemiał ;) 23.12.05, 17:13
      Mój mężuś zmienia auta średnio co trzy lata, ale takiej radości jak po zakupie
      pierwszego używanego Maluszka nie było potem już nigdy ;)
      • jusytka Re: Jak to po co? by sąsiad oniemiał ;) 23.12.05, 19:10
        Uwierzycie lub nie, ale dla mnie mój uroczy Matizek jest ideałem i niczego
        więcej nie potrzebuję :)
        • xystos Re: Jak to po co? by sąsiad oniemiał ;) 23.12.05, 19:59
          jusytka napisała:

          Uwierzycie lub nie, ale dla mnie mój uroczy Matizek jest ideałem i niczego
          więcej nie potrzebuję :)



          .. hmm,Mezulek jest z pewnoscia niepocieszony .... ?
          • jusytka Re: Jak to po co? by sąsiad oniemiał ;) 23.12.05, 21:11
            i dobrze :) nawet do niego nie wsiada ;)
    • kodem_pl Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 23.12.05, 20:13
      A po co komu kobiety? Duzy dom etc.? Najlepiej niech wszyscy beda
      metroseksualni (zaczyna sie moda na to:-D), mieszkaja w komunach, jedza to
      samo. To najlogiczniejsze. Ojoj, ale gdzie tu przyjemnosc z zycia? Dobre auto
      jest po to, by jej dostarczalo. Jak wiele innych rzeczy.
    • a-ndrzej Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 24.12.05, 10:09
      Mamy z zona razem trzy samochody. S70, Fiestę i teraz Explorera. Pewnie ze nie
      ma takiej potrzeby,ale jakos tak wyszlo. Bezwzglednie potrzebuje auta do pracy,
      ale nie tylko. Na dluzsze rodzinne wyjazdy jest Volvo, po zakupy Fiesta, do
      zabawy ma byc SUV.Utrzymanie tych aut nie stanowi jakiegos wiekszego uszczeebku
      dla budzetu. Więc czemu nie?-)
      • loyezoo Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 24.12.05, 10:23
        Ja nie twierdziłem że dla przyjemności nie ,dlatego mam takie a nie inne auto
        (Vetta) ale na codzień właśnie do pracy czy na zakupy naprawdę mogę mieć
        cokolwiek aby na łeb nie padało i się "turlało".

        P/S a propos wątku ze zużyciem paliwa Vetta pali 20minimum:)) 5,7 V8 ale że
        jeźdżę okazyjnie to się czasami lekko depnie wychodzi 28-30:))
        • a-ndrzej Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 24.12.05, 11:36
          Doskonale wiem co miales na mysli. To nie byla zadna polemika-) Wkurza mnie jak
          ktos zaczyna rozmowe widzac cie w samochodzie od pytania ile pali. Wiadomo ze
          ne kupujesz samochodu po to tylko zeby palil duzo-) Musi dawac cos w zamian.
          Jakbym chcial zeby palil malo( a wisialoby mi jak jest pakowny i wygodny)
          kupilbym Saxo w dieslu. Uwazam ze w chwili obecnej zdecydowanie latwiej jest
          kupic na rynku wtornym dobry samochod o duzej pojemnosci, nic litrowe
          jezdzidelko. Tymi samochodami po prostu jezdzili zwykle ludzie ktorych bylo na
          taki samochod stac. Skoro mieli na benzyne, to zwykle i na regularny serwis.
          Wczesniej kupilem 3 letnie volvo z turbobenzyna 2,5 a teraz Explorera, oba w
          stanie perfekcyjnym. Swoja droga jak mowie komus ze Volvo jeszcze nigdy nie
          spalilo mi ponad 10l/100 nikt nie wierzy. Fakt ze w zasadzie jezdze same trasy.
          Samochod ma dawac frajde z jazdy bo "przemiescic sie" w sumie latwiej pociagiem
          lub autobusem-).
          • cube81 Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 25.12.05, 22:33
            prace mam w trojmiescie, rodzine w chojnicach, szkole w bydgoszczy - w tym w
            trojmiescie mieszkanie w sopocie, kobiete we wrzeszczu - wiec aby zapewnic sobie
            minimum wygody kupilem uzywane 318 e36, choc nielatwo jest mi je utrzymac.
            • habudzik Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 26.12.05, 01:04
              ...a jesteś pewny że kobieta nie wali Cię po rogach ???
              • wowo5 Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 26.12.05, 05:33
                Ja mam dwa samochody. Moglbym sie bez nich obyc ale zycie byloby smutne. Do
                pracy dojezdzam dwoma kolejkami. Moge sobie przynajmniej poczytac prase, nie
                przejmuje sie korkami, itp. Poza tym wynosi to sporo taniej. Miesiecznie wydaje
                $103 na bilety. Winiety, parking i benzyna wynioslaby o wiele drozej. Swoimi
                samochodami jezdze dla przyjemnosci oraz na zakupy, do lekarza itp. Moj nowy
                nabytek ma dopiero 800km na liczniku. Lubie jezdzic ale nie mam na to za duzo
                czasu.
                • xystos Re: Po co ci samochód... krotka odpowiedz :- 26.12.05, 09:47
                  :- do przemieszczania sie jezeli taka potrzeba zajdzie,to samo co buty/trampki
                  lub/i rower .
    • micmarci Re: Po co ci samochód..dłuzszy wątek 29.12.05, 17:06
      ja mam poldka 2000 r. 1.6 gsi 51 tys. przebiegu też robię takie przebiegi na
      benzynie ok. 11l i tylko po mieście. Nawet gazu nie zakładam. Dobre auto, mało
      w nie się wkłada. Woziłem nim materiały na budowę 2 domów i jest o.k. Rozumiem
      twojego starszego. Są ciekawsze rzeczy na które można wydawać kasę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka