trypel
28.12.05, 15:44
Mam głupi zwyczaj że odkąd zabrakło mi paliwa na trasie gdańskiej i w nocy w
deszczu doginałem 7 km do stacji, to zawsze wożę ze sobą pełną piąteczkę
paliwa.
W Vectrze jest na to idealne miejsce w prawym schowku w bagażniku więc nie
lata, miejsca nie zajmuje a ja czuję się bezpieczniej bo mogę poratować siebie
czy kogoś na drodze...
I otóż drugi raz z rzędu po zostawieniu samochodu w serwisie ginie mi ponad
połowa zawartości kanistra!!! Wątpię czy jest to praktyka serwisu ( w sumie
wartość 10 pln) ale pewnie jakis sku...l dorabia sobie do pensji kradnąc
paliwo. Za rękę go nie złapałem więc nic nie zrobie a nie chcę stosować
odpowiedzialności zbiorowej bo serwis lubię i nigdy innego numeru mi nie
wyciął ale... teraz moje pytanie - czy jest jakieś świństwo które po dodaniu
do ON załatwi pompe czy inne elementy w silniku? jeżeli tak to po prostu
następnym razem w kanistrze będzie niespodzianka...
Z góry dzieki za rady (aha cukier sprawdza sie chyba tylko w benzynie)