Dodaj do ulubionych

Felicja- porzestroga

15.01.06, 12:21
Byłem właścicielem przez 15 m-cy.
O 15 m-cy za długo.
rocznik 1997, wersja GLXi.
Przesiadłem się z Corsy 1,2, 2-letniej, zmuszony sytuacją...
Zachęcony opiniami o "czeskiej solidności".
Samochód miał służyć ok. 2 lat.
Protsty, tani...pomyślałem.I tak miało być, na czas spłaty kredytu.
Zaczęło się pierwszego tygodnia po kupnie.
Auto stało na terenie ogrodzonym, przy domu.
Rano drzwi otwarte.Centralny zamek otwarty, alarm nie zadziałał...:-DDD
Radyjko kenwood poszło do nowego właściciela.
Mechanik sprawdzający alarm (w trakcie oględzin instalacji): "To jednak nie
WV:_D(o czym doskonale wiedziałem, spodziewałem się jednak czegoś więcej po
czeskim wynalazku).
Dalej było jeszcze gorzej.
Nadmieniam, że auto miało udokumentowany książką serwisową przbieg 78 tys.
Rozlatujące się przeguby (lewy wymieniony dwukrotnie, prawy raz)
falujące obroty i nie tylko ...,
simmering,wymiana tylnego zawieszenia (całe, z belką)
Swoją drogą, przyjrzyjcie się "felom".Duża część z nich ma "klapnięty" tył.
Ciekawe dlaczego nie pisze się w testach używanych feli o tylnym
zawieszeniu?:DDDDDD
termostat
ubytki płynu chłodzącego
I co za d... wymyślił tą "listwę" zamiast zwykłych kabli wysokiego
napięcia????
koszt ok 250-300 pln (zależy gdzie kupicie).
Rdza, rdza, rdza !!!!!!!!!!!!!

Jeśli zobaczycie w komisie felę bez rdzy, szukajcie szpachli...zwłaszcza pod
tylną szybą i w okolicach zamków :DDDDDDD

Dalej... w trakcie jazdy zaczęło wywalać (parowóz???:D) korek wlewu oleju...
Pierwszy raz przed komisariatem w pewnej podwarszawskiej miejscowości.Panowie
w mundurach mieli ubaw, kedy gość w garniturze wyrzucił z dymiącej skody
teczkę i wybiegł z niej z gaśnicą(pełno dymu w kabinie)...później jeżdziła z
korkiem uwiązanym...:DDDDDDDDDDD
Najlepszy w tym wszystkim był jakiś żul, który przybiegł: panie, korek
pan "żeś" zgubił.
Mechanicy różnili sie w zdaniach, oczywiście...Zaznaczam, że oleju nie brał,
o dziwo:-0
na deser mógłbym jeszcze kilka rzeczy dodać...
miałem dość, sprzedałem.
NIGDY WIĘCEJ SKODY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Z ulgą przesiadłem się do paska.

Obserwuj wątek
    • Gość: Właściciel Felicii Re: Felicja- porzestroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 12:49
      No cóż, mojej Felicii stuknęło już 10 lat i 150kkm... W zasadzie jedyny poważny
      problem przez cały okres eksploatacji to pojawiająca się ostatnio rdza
      (tradycyjnie: tylna klapa...) Używana jako drugi samochód w rodzinie psuła się
      mniej (poza rzeczami eksploatacyjnymi, typu tarcze, klocki, amortyzatory,
      akumulator, etc. miałem dwa drobne problemy - regulator wycieraczek i
      hydrokorektor świateł) niż każdy z szcześciu (maksymalnie pięcioletnich)
      samochodów klasy średniej i średniej wyższej z osobna, które miałem jako
      pierwszy samochód w rodzinie przez te lata.
      Biorąc pod uwagę cenę części zamiennych, trudno o lepszy samochód. Przez tyle
      lat zawiodłem się na samochodach francuskich, niemieckich i japońskich (Toyota -
      moje ostatnie wielkie rozczarowanie, które po 80kkm bierze więcej oleju niż
      benzyny). A Skoda - bez cudów, bez luksusów, świetnie sprawowała swój obowiązek
      (wożenie 4 liter z miejsca na miejsce).
      Nie twierdzę - może miałeś pecha, może kupiłeś zmasakrowany samochód. Ale ja
      swojego pozytywnego zdania o tym samochodzie nie zmienię.
      • Gość: krzysztofchmielews Re: Felicja- porzestroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 13:17
        Ze światłami też miałem problem. Nie wiem, czy to hydrokorektor.
        W każdym razie nie mozna było ich ustawić.
        Mechanik mówił, że oba reflektory są do wymiany.
        Nie zdążyłem wymienić.
        Sprzedałem.
        Gdyby fela jeździła dobrze, zostawiłbym ją własnie jako drugie auto w rodzinie.
        Teraz rozglądam się jednak również za VW jako "drugim".
        Aha, moim paskiem jeżdzę dziennie 200 km (praca i powrót)
        pozdr.
        • Gość: Właściciel Felicii Re: Felicja- porzestroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 13:46
          Pewnie jakbym pojeździł trochę do takich mechaników, to też bym klął na czym
          świat stoi na ten samochód... Wymiana reflektorów??? Przecież to znana i
          powszechnie opisywana kwestia hydrokorektorów w Felicii. Wystarczy wymienić same
          hydrokorektory lub, jeżeli nie przeszkadza utrata sterowania wysokością
          reflektorów, wystarczy w ciągu 30 sekund wyciągnąć hydrokorektor, wykręcić nieco
          śrubę (palcami!) i włożyć z powrotem. I już można ustawiać światłą. Dlatego
          proponuję rozejrzeć się za innym mechanikiem do Twojego VW - bo też będziesz
          narzekał...
          • Gość: rzysztofchmielewsk Re: Felicja- porzestroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 20:44
            To akurat powiedział gośc od ustawiania świateł w stacji diagnostycznej.
            Powtarzam: w prawdziwym, normalnym aucie takie problemy są nie do pomyślenia.
    • antyzlom Re: Felicja- porzestroga 16.01.06, 10:01
      Miałeś jakiegoś strasznego pecha.Ja miałem felę z 1998roku tylko z motorem 1,6 na liczniku 150 tys.km i coś tam do niego dokładełem ale i tak uważałem felę za bardzo udany pojazd.Pozdrawiam
    • antyzlom Re: Felicja- porzestroga 16.01.06, 10:01
      Miałeś jakiegoś strasznego pecha.Ja miałem felę z 1998roku tylko z motorem 1,6 na liczniku 150 tys.km i coś tam do niego dokładełem ale i tak uważałem felę za bardzo udany pojazd.Pozdrawiam
    • Gość: fanskoda Re: Felicja- porzestroga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 16:52
      Miałes facet pecha. Felcia (już druga) a piąta skoda. Poprzednia sprzedając
      miała 178tyś. Normalne materiały do wym. + awaria alternatora, rzecz jasna
      klapa z tyłu-rdza zrobione na gwar. przed upływem 6 lat. Teraz druga ta sama
      sprawa ma już 80 tyś jest z końca 2000 roku. Jedna i druga "na gazie" i
      wszystko OK. Regularne przeglądy nie w ASO lecz u znajomka i wozi moje "dupsko"
      gdzie chcę.
      pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka