pracuj
25.01.06, 20:36
Jestem "szczęśliwym" posiadaczem Astry G z 2002r. - 1,6 8V.
I mam ogromny problem żeby ją rano odpalić.
Jak przekręcę kluczyk pali od razu żeby natychcmiast zgasnąć.
Mogę tak próbować wiele razy (czy ciepło czy zimno na dworze).
Natomiast kiedy przytrzymam rozrusznik auto wydaje dziwne odgłosy (jakieś
pierdzenie) i w końcu łapie.
Póki nie jest za zimno jest ok, natomiast kiedy przyszły mrozy poniżej -20C w
ogóle nie dała się odpalić. Zapaliłem ją na holu (chociaż wiem, że to nie
dobrze).
W celu wyeliminowania usterki 2 razy był wymieniony czujnik położenia wału
korbowego i problem wrócił.
Teraz w ASO wpadli na pomysł, żeby wymienić czujnik temperatury.
Macie jakieś pomysły?
Dodam, że autko jest zagazowane, ale to nie ma znaczenia, bo i tak jeżdżę na
benzynie, a problem wciąż występuje.