ubersztumperumper
13.02.06, 02:33
Przeciętnie auto z silnikiem diesla jest o 6-7 tysięcy zł. droższe od
odpowiedniego beznyzniaka.
Przy założeniu że spala 20-25% mniej paliwa a cena litra ON jest równa lub
kilka groszy wyższa od Pb95 samochodem tym "szary" kierowca musi jeździć
około pięciu lat żeby WYJŚĆ NA ZERO.
Potem zaczyna oszczędzać.
Ale czy aby napewno?
Pięcio,sześcio,siedmioletni czy starszy samochód zaczyna już płatać kosztowne
figle,w nowoczesnych dieslach wpadki zdarzają się zresztą znacznie wcześniej.
Koszty napraw staruszka znacznie przekroczą potencjalne zyski.
Tak więc albo ja zwariowałem albo światu odbiło,ale na ZDROWY ROZUM lepiej co
5 lat sprawić sobie nowe auto benzynowe niż męczyć się przez abstrakcyjnie
długi okres z gratem,na którym miało się "oszczędzać".I wyjść jak Zabłocki na
mydle...
Pozdrawiam