16.02.06, 12:05
się w nim zakochałem - ktoś tym kiedyś jeździł? Jeździ tak cudnie jak wygląda?
Interesuje mnie wersja z okolic 2000r. hardtop, najlepiej podstawowa - 3.2l.
Obserwuj wątek
    • robert888 Re: Jaguar XK 16.02.06, 12:19
      jak na kochanka to widac że zakochany jestes kompletnie ślepo. Jak dojrzejesz
      to skumasz że wersji 3.2 nie było, nie ma i nie będzie.
      O hardtopie też zapomnij. Za dużo kosztuje, a ze szmata na dachu wyglada równie
      pięknie.

      Jeździ się tak jak jeździ duże luksusowe GT. Ciężko i dostojnie.
      • wobuziak1 Re: Jaguar XK 16.02.06, 13:15
        Czyli hardtop jest droższy niż cabrio?
        Z resztą, jeżdżę vanem i XK pewnie zostanie w wersji niespełnionych marzeń -
        trudno zmieścić się z rodziną po vanie w GT;) - ale gdybym go jednak kiedyś
        kupił, to jako podstawowy samochód - dlatego szmata odpada. Z resztą szmaty na
        głową wolę na łódce, w aucie wolę ciszę...

        a ceny części? wymiana tarcz i klocków trwa 2 miesiące i kosztuje pensję, czy
        da się przeżyć?
        • robert888 dogadali się:) 16.02.06, 13:25
          wiesz co to jest hardtop? to takie cos skorupiastego, co zakładasz zamiast
          miekkiego dachu w zimie. Kupuje się w Ardenie i kosztuje tyle co auto klasy
          kompakt w PRL.

          A wobec normalnej wersji XK przyjęło sie używac po prostu okreslenia coupe.
          Jest ona o 30-40% tańsza od kabrioletu (mowa o autach starych z 2000 roku).
          Kabriolety niejako "z urzędu" stają się pożądanymi klasykami, a coupe jakoś nie
          bardzewicz. Może dlatego że sa mocniej jeżdżone i wyeksploatowane? Nie wiem.

          Tarcze i klocki kosztują tyle co do normalnego przyzwoitego samochodu. Ja nie
          zmieniałem, bo za mało jeżdżę. Nie wydaje mi się aby to był jakikolwiek problem
          dla posiadacza takiego samochodu. Poza tym, części lepiej zdobywac w serwisie
          za granica przy okazji podróży słuzbowych, bo w PL sa lekko 2x droższe.
          • wobuziak1 Re: dogadali się:) 16.02.06, 13:37
            Więc jesteś posiadaczem! Trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno w niedzielę.
            Oczywiście miałem na myśli coupe. I tak jak już pisałem, nie byłby to drugi czy
            trzeci samochód, lecz podstawowy, więc cabrio odpada.
            Ja nie kupuję aut, któe mają trzymać cenę i żebym potem mógł je sprzedać -
            wtedy jeździłbym pewnie toyota albo vw czy inne g. więc trzymanie wartości też
            mnie nie podnieca. Podnieca mnie maksimum przyjemności z jazdy przy spełnianiu
            podstaw ergonomii i bezpieczeństwa. Stąd coupe...

            Rozumiem, że silniki zaczynają się od 4litrowych V8 265KM na ilobiegowym
            automacie (w tych rocznikach, bo wiem, że te nowe mają 6biegową)?
            I jeszcze pytanie: jak awaryjność generalnie? Komfort? Da się tym zrobić trasę
            na narty z kilkulatkiem z tyłu i trumną?

            Tak wiem, dla kogoś, dla kogo to któreś auto w garażu służące w wiadomym celu,
            to ostatnie pytanie to herezja, ale będę wdzięczny za odpowiedzi na jak
            najwięcej z nich.
            thx
            • robert888 Re: dogadali się:) 16.02.06, 13:53
              wobuziak1 napisał:

              > Ja nie kupuję aut, któe mają trzymać cenę i żebym potem mógł je sprzedać -

              5-6 letni kabriolet będzie bardzo dobrze trzymał cene, pod warunkiem że go nie
              zniszczysz.

              > Rozumiem, że silniki zaczynają się od 4litrowych V8 265KM na ilobiegowym
              > automacie (w tych rocznikach, bo wiem, że te nowe mają 6biegową)?

              4 litry, niecałe 300KM 5 biegów, od 2002 roku 4.2 litra i 6 biegów

              > I jeszcze pytanie: jak awaryjność generalnie? Komfort? Da się tym zrobić
              trasę na narty z kilkulatkiem z tyłu i trumną?

              Da się, ale nie mam pojęcia jak do tego przyczepić trumne. Nie wiem czy wogóle
              ten samochód jest do tego przewidziany. Nigdy tego nie przerabiałem.
              Tylne siedzenie, jak w każdym przyzwoitym samochodzie nie jest składane.
              Miejsca z tyłu jest akurat dla obywateli < 7 lat. Bez łańcuchów nie wybieraj
              sie w góry. Łańcuchy wyłącznie na koła 16 i 17 calowe. Jeśli sa wieksze, trzeba
              dokupić mniejsze felgi na zimę. Koła nie sa tanie - taniej wyjdzie poleciec
              samolotem:) Kołpaków do XK nie robia więc zostaniesz zaliczony do obciachowców
              jeżdżących na zimówkach bez tego dodatkowego gadżetu.
              >
              • wobuziak1 nie jest aż TAK źle:) 16.02.06, 14:00
                nie prościej (a co przecież najważniejsze - mniej obciachowo) byłoby kupić
                mniejsze alufelgi, tak by łańcuchy pasowały? rozumiem, że za duże felgi
                narażają lakier na kontakt z łańcuchem?

                jak osobiście oceniasz to auto? kupiłbyś drugi raz takie, czy wybrałbyś co
                innego? quattroporte z 2000r już wiem, że nie;) ja w sumie też...
                • robert888 Re: nie jest aż TAK źle:) 16.02.06, 14:05
                  pytasz sie entuzjasty marki, czy kupiłby takie auto? To chyba oczywiste.
                  Przecież nikt tego nie kupuje dla walorów praktycznych:)

                  Pewnie będę miał to do końca życia, bo przy moim użytkowaniu prędko się nie
                  zuzyje. Ew. kiedys zamienię na DB9 jak mnie będzie stać:))) DB7 jeździłem i
                  raczej mnie zmęczył niż ucieszył - ciasny i głośny. XK ma zdecydowanie lepsze
                  maniery.
                  • wobuziak1 Re: nie jest aż TAK źle:) 16.02.06, 14:24
                    Wierzę ci na słowo.
                    Jedno pytanie w wulgarnym temacie: w necie znalazłem egzemplarze XK z okolic
                    2000r. w przeliczenia za ok 75kpln. Uważasz, że to stosowna cena? Teoretycznie
                    stan tiptop. Dzięki za odzew, tak w ogóle.
                    • robert888 Re: nie jest aż TAK źle:) 16.02.06, 14:29
                      w DE nie ma praktycznie takich aut z 2000 roku poniżej 100 złotych, więc sam
                      musisz zdecydować co jest warte auto za 75. Jeśli jest od człowieka, który
                      posiada je od nowości to można sie zastanawiać (możliwe że sytuacja życiowa
                      zmusza go do szybkiej sprzedaży), jednak, jeśli to jest "pierwszy właściciel" w
                      ciągu ostatnich kilku miesięcy, to według mnie szkoda prądu.
                      Najtańsze rzeczy bardzo rzadko są dobre. Zwłaszcza w przypadku dóbr trochę
                      luksusowych.
                      • wobuziak1 Re: nie jest aż TAK źle:) 16.02.06, 14:33
                        tak też przeczuwałem
                        • wobuziak1 Jeszcze 1 pytanie: 16.02.06, 15:03
                          masz jakieś doświadczenia z XJ? - pewnie byłby bardziej praktyczny w mojej
                          sytuacji. Jag to jedyne auto, które nie jest francuskim krążownikiem szos (C6,
                          C8), a które chciałbym mieć:)
                          • robert888 mam 16.02.06, 16:12
                            auto.consumerguide.com/auto/used/reviews/full/index.cfm/id/2188/
                            Bardzo urokliwe auto, w którym jeździ się w kucki. Cicho i aksamitnie -
                            znakomite zawieszenie. Polecam. Ale jak w kazdym Jagu - dużo miejsca na
                            wysokość nie ma.
                            • wobuziak1 Re: mam 16.02.06, 16:35
                              Hehe.. tak, wiem. Ten nowy XJ ma ponoć 'normalne' wymiary wreszcie.
                              Ja mam 183cm więc się chyba zmieszczę...? A żona, która od razu by mi go
                              zabrała, jak z każdym autem, ma 160cm więc też chyba dałaby radę - mogłaby mieć
                              co najwyżej kłopoty z sięgnięciem pedałów. No ale przynajmniej XJ ma bagażnik,
                              i można tam trochę bambetli wrzucić, no i trumnę na dach wziąć. Wiem, że się da
                              bo widziałem;) Z drugiej strony znacznie mniej mi się podoba w środku, niż XK.
                              Trochę się łamię bo auto bez wątpienia bardziej lamerskie niż np. C8 V6 Excl.,
                              szybsze i bardziej eleganckie, ale komfortu i przestrzeni hangaru by mi mogło
                              zabraknąć...
                              Wielkie dzieki za odzew raz jeszcze.
      • greenblack Re: Jaguar XK 16.02.06, 13:30
        wersji 3.2 nie było, nie ma i nie będzie.


        Nie bądź taki pewny. Może będzie wersja 2.0 dyzel dla "oszczędnych", hehe.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka