Dodaj do ulubionych

tzw.ekonomicznej prędkości samochodu

IP: *.telkab.pl 03.06.01, 21:39
Może trochę historii , kidyś w silnikach gażnikowych
było takie określenie jak : zakres ekonomicznych
obrotów silnika który mniej więcej zawierał się
pomiędzy 2500- 3500 obr/min i wtedy to samochód jadąc
na V biegu najmniej spalał paliwa. A teraz pytanie jak
to się ma do silników z wtryskiem paliwa a w
szczególności w silnikach ze zmiennymi fazami
rozrządu / Toyota , Nissan/ - czy też występują te
zależności /od czego zależą te tzw.ekonomiczne
obroty/ ?. Przepraszam że tak ciągnę po teorii ale
mnie to ostatnio zainteresowało . Pozdrawiam Marek
Obserwuj wątek
    • Gość: rico Re: tzw.ekonomicznej prędkości samochodu IP: 195.136.25.* 04.06.01, 06:32
      Trzeba jedynie pamietać, że im mniejsze obroty wału
      korbowego silnika tym zużycie paliwa jest mniejsze. A
      jak się zwiększa obroty silnika to chyba każdy wie.
      Zmienne fazy rozrządu powodują,że do cylindra,
      szczególnie podczas zmiennego i gwałtownego obciążenia
      dopływa w najbardziej stosownym momencie odpowiednia
      dawka paliwa i w odpowiednim momencie jest usuwana. W
      normanym silniku czas otwarcia i zamknięcia zaworów
      jest zawsze taki sam (jedna krzywka dla każdego
      zaworu). W silnikach VVTi jest to "jak gdyby" więcej
      różnych krzywek dla zaworu. Jak to zostało technicznie
      rozwiązane tego niestety nie wiem, wiadomo jedynie, że
      steruje tym komputer. Zmienne fazy rozrządu zdają
      egzamin jedynie podczas gwałtownych zmian prędkości
      obrotowej silnika lub obciązenia, przy stałej
      prędkości (np. na autostradzie) taki silnik zachowuje
      się jak normalny i nie ma to znaczenia na spalanie
      paliwa.
    • Gość: Pitz Re: tzw.ekonomicznej prędkości samochodu IP: 157.25.125.* 04.06.01, 11:27
      Teraz jest podobnie. Kazdy silnik ma swoje ekonomiczne obroty. Jak jest taka
      mozliwosc, to spojrz na wykres chwilowego zuzycia paliwa - ksztalt paraboli -
      najpierw opada, ma swoje minimum przy jakichs niezaduzych obrotach, a potem
      rosnie dosc gwaltownie. Kazdy silnik ma to troszke inaczej.
      • Gość: pal Re: tzw.ekonomicznej prędkości samochodu IP: 212.244.170.* 04.06.01, 11:36
        Ale uwaga! nie sugerujcie się zabardzo obrotami! To
        ekonomia na hamownię. W jeździe jest trochę inaczej.
        Należy to odnieść do prędkości jazdy, czyli funkcji
        drogi w czasie. Spróbujcie podróżować z ekonomicznymi
        obrotami, ale "jedynką"! Dlatego na autostradzie spali
        się mniej, mimo jazdy na mandat, niż 60-tką na
        zielonej fali.
        • Gość: Pitz Re: tzw.ekonomicznej prędkości samochodu IP: 157.25.125.* 04.06.01, 12:10
          Bez przesady, na ogol powyzej 120-tu spalanie szybko rosnie. Trzeba sobie
          znalezc optimum. Wleczenie sie 40 km/h na 5-tce (czasami widac takich
          oszczednych na lewym pasie) spowoduje wieksze zuzycie, niz jazda 80-tka.
          • Gość: pal Re: tzw.ekonomicznej prędkości samochodu IP: 212.244.170.* 04.06.01, 12:15
            O to chodzi, o to chodzi...
    • Gość: Marek Re: tzw.ekonomicznej prędkości samochodu IP: *.telkab.pl 04.06.01, 22:12
      Panowie /może i Panie bo w końcu nie wiem kto ukrywa się pod psudonimem/
      serdeczne dzięki za wyjaśnienie .Z góry co przwda zakładałem że dostanę
      odpowiedz ale nie przypuszczałem że tak szybko . Tak jak powiedziałem DZIĘKI -
      wyjaśnienie rica mnie przekonuje /a nawet więcej, samochód sąsiada pali
      najoszczędniej bo nie z mojej kieszeni/ a w szczególności ten moment ze
      zmiennymi fazami rozrządu -to już wiem. Pitz dobrze to określił -zużycie paliwa
      przez silnik /w czasie jazdy na tym samym biegu i z tym samym obciążeniem -
      czyli w warunkach jak na hamowni/ jak to pamiętam ze starych czasów jest
      podobne do paraboli tzn przy małych obrotach jest stosunkowo wysokie by w miarę
      zwiększania obrotów delikatnie maleć a póżniej /oczywiście obroty ulegają
      zwiększaniu cały czas/zacząć dość ostro piąć się do góry by przy max. obrotach
      pokazać ile ten silnik naprawdę potrafi spalić.Tak jak to zręcznie ujął pal
      widać to /czyli ekonomiczną prędkość / w funkcji drogi w czasie. I oczywiście
      jadąc na V biegu w miarę stałą /równą /prędkością, szkoda że nie mam dostępu do
      krzywych zużycia paliwa /może są gdzieś publikowane , a byłoby to ciekawe dla
      tych co dyskutują chociażby o magnetyzerach przy okazji ile może spalac ich?
      samochód/. Serdecznie Dziękuję Marek /trochę więcej już wiem/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka