Dodaj do ulubionych

Mroz a akumulator...

IP: *.chello.pl 01.12.02, 16:15
Witam,
Pewnie dla wielu z Was to trywialne pytanie, ale:
Mam prawie 2 letniego Nissana. Samochodzik stoi w garazu i jest mu tam
dobrze. W zeszlym roku bylismy 2 tygodnie w gorach, gdzie samochod stal na
mrozie niekiedy <-30 stopni. Jezelilismy samochodem malo no i oczywiscie
problemy z akumulatorem wystpily juz na 3 dzien.
Niedlugo jedziemy znow na narty. Jak sie zabezpieczyc przed zdychaniem
akumulatora (uruchamiac silnik codziennie na 30 minut, by sie podladowal?,
przywiazac kota, by go grzal??). Akumulator jest sprawny.

dzieki,
Jacek
Obserwuj wątek
    • Gość: Staruch Re: Mroz a akumulator... IP: *.fys.sdu.dk 01.12.02, 16:57
      Jezeli mozna latwo skorzystac ze skibusa, to radze wyjac akumulator z auta i
      postawic w niezimnym miejscu.
      Jezeli nie, no to rzeczywiscie trzeba by go (auto) czesciej uruchomic. Ale
      jezeli juz tak tylko dla akumulatora zapalc, to wtedy kiedy jest najcieplej -
      zaraz po poludniu.
      Jezeli chcesz miec to auto dlugo, to unikaj rozruchu w takie mrozy - szkoda
      wszystkiego, a kompresji przede wszystkim.Pzdr.
      • Gość: Michal Re: Mroz a akumulator... IP: *.telia.com 01.12.02, 18:07
        Wedlug mnie akumulator Twoj ma tylko sprawnosc w temperaturze okolo 0C.Batteria
        normalna i pelnosprawna kreci do -25C przez szereg dni.Skoro twierdzisz ze jest
        sprawna to zkontroluj prad ladowania,wystarczy ze pomierzysz napiecie na
        obrotach powinno wynosic 14.2V.Wydaje sie ze masz nie doladowana batterie do
        konca i z tad wystepuje ten problem.Sprawdz czy niema ucieczki pradu zobacz;
        lampka oswietlenia bagaznika czy nie pali sie po zamknieciu.
        Czyw schowku po zamknieciu sie nie pali.
        Czy radio jest napewno odlaczone.
        Czy oswietlenie przedzialu sinikowego o ile takowe jest po zamknieciu sie nie
        swieci.
        Te male odbiorniki pradu maga narobic wiele ambarasu. W lecie nie zauwazymy,a w
        zimie wyjda natychmiast.
        Sprawdz stan klem akumulatorowych musza byc idealnie czyste w miescu styku.W
        zimie wzrasta niepomiernie opornosc na brudnym kontakcie.
        Sparwdz stan naciagniecia paska wielo-klinowego.
        Pzdr.Michal
        • Gość: Jacus2 Re: Mroz a akumulator... IP: *.chello.pl 01.12.02, 22:37
          Powtorze, ze z akumulatorem jest wszystko ok. Po porzednim sezonie pojechalem
          do dwoch stacji Nissana i wartosci pomiarow wyszly zblizone, bardzo pozytywne.
          Zarowek swiecacych sie nie ma. Akumulatora nie wyjme, producent bardzo tego nie
          zaleca, poza tym alarm moze zglupiec itp. Chyba, ze dramatyzuje.

          Jacek
    • Gość: 130rapid Re: Mroz a akumulator... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 17:58
      A na takie mrozy <-30 w silniku przydałby się syntetyczny olej 0W-, 5W- Opory
      zlodowaconego silnika byłyby z pewnością mniejsze i nawet osłabiony mrozem
      akumulator powinien sobie z nim poradzić.
    • Gość: zdzichu Re: Mroz a akumulator... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.12.02, 23:07
      ja bym sprawdzil prąd rozruchu.a jak samochud stoi w
      garazu a nie jest garazowany to moze raz na pół roku
      należy zobaczyć czy jeszcze stoi i doładowac akumulator
      w domu .
    • Gość: accu Pewny sposób IP: *.acn.pl 02.12.02, 00:32
      A ja bym po prostu nasrał do środka, pod machę, na akumulator i to kupsko
      (mające temp. ciała) ogrzewało by akumulator. Ponieważ jednak nawet kupa szybko
      stygnie, więc musielibiście wymieniać ją tak co godzinkę. Radzę więc nagotować
      grochówy na cały wyjazd i wcinać regularnie. I raz ty, raz żona, raz dziecko,
      czy ktoś tam sru i stawiać klocka na akumulator. Bardzo wskazane by stolec miał
      rzadką konsystencję i "okrywał" akumulator warstwą równomierną. No ale po
      grochówce to raczej nie problem.
      PS. Zamiast grochówki możesz nagotować także fasoli. Sranie zapewnione.
    • bart_ A ja proponuję... 02.12.02, 08:20
      zaoszczędzić na niesmacznym pomyśle "accu" i zapodać nowy akumulator.
      Koszt zakupu zwróci się po 2 holowaniach z trasy.
    • Gość: Niknejm Re: Mroz a akumulator... IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 02.12.02, 12:35
      Gość portalu: Jacus2 napisał(a):

      > Mam prawie 2 letniego Nissana. Samochodzik stoi w garazu i jest mu tam
      > dobrze. W zeszlym roku bylismy 2 tygodnie w gorach, gdzie samochod stal na
      > mrozie niekiedy <-30 stopni. Jezelilismy samochodem malo no i oczywiscie
      > problemy z akumulatorem wystpily juz na 3 dzien.
      > Niedlugo jedziemy znow na narty. Jak sie zabezpieczyc przed zdychaniem
      > akumulatora (uruchamiac silnik codziennie na 30 minut, by sie podladowal?,
      > przywiazac kota, by go grzal??). Akumulator jest sprawny.

      Jeśli samochód i akumulator jest sprawny, to ODPALI na mrozie -30 stopni nawet
      po tygodniu stania. Sprawdzone empirycznie i to wielokrotnie.
      Albo akumulator jest niewłaściwie dobrany do Twojego auta, albo szlag Ci go
      trafił (jeśli kontrolowałeś go pół roku temu, to zapomnij - pół roku to kupa
      czasu), albo prąd ładowania masz za niski, albo coś w elektryce auta jest
      skopane i żre Ci bez opamiętania prąd (np. wadliwy alarm).
      Sprawdź to wszystko. Jeśli mimo wszystko nie ma żadnej awarii (1%
      prawdopodobieństwa), to nie włączaj alarmu (jeśli jest to możliwe). Można też
      (patent z Malucha, gdzie akumulator był permanentnie niedoładowany) otulić go
      izolacją z niepalnego włókna sztucznego. Ale osobiście stawiam na jakąś awarię.

      Aha, jeszcze jedno. Przed odpaleniem auta po długim czasie stania na mrozie
      załącz światełka mijania na 20-30 sekund. To rozgrzewa akumulator i wbrew
      pozorom daje dodatni bilans prądu rozruchu, bo akumulator nabiera wyższej
      temperatury i sprawności.

      Pzdr
      Niknejm

      P.S. Mi też ostatnio padł akumulator. Nie dziwota, stuknęło mu 5.5 roku...
      • Gość: Kierowiec Re: Mroz a akumulator... IP: proxy / 212.6.124.* 02.12.02, 14:04
        Hi

        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > Jeśli samochód i akumulator jest sprawny, to ODPALI na mrozie -30 stopni
        nawet
        [...]
        > izolacją z niepalnego włókna sztucznego. Ale osobiście stawiam na jakąś
        > awarię.

        Do tego miejsca popieram przedmowce w 100 %.

        >
        > Aha, jeszcze jedno. Przed odpaleniem auta po długim czasie stania na mrozie
        > załącz światełka mijania na 20-30 sekund. To rozgrzewa akumulator i wbrew
        > pozorom daje dodatni bilans prądu rozruchu, bo akumulator nabiera wyższej
        > temperatury i sprawności.

        Ze wzgledu na znikomy opor wewnetrzny akumulatora taka operacja rozgrzewa co
        najwyzej same zarowki. Jesli Cie obliczenie przyrostu temperatury akumulatora z
        podobnego watku kilka tygodni temu nie przekonuje, uzyj termometru. Po
        trzydziestu sekundach swiatel mijania temperatura akumulatora wzrosnie o bardzo
        maly ulamek jednego stopnia. A trzdziesci sekund swiatel to energia na kilka
        obrotow walem korbowym, ktorej to po przeprowadzonej "aktywacji" brakuje w
        akumulatorze.

        > Pzdr
        > Niknejm

        Pozdr.

        K.
        • Gość: Niknejm Re: Mroz a akumulator... IP: *.waw.cdp.pl, / 143.26.81.* 02.12.02, 14:34
          Gość portalu: Kierowiec napisał(a):

          > Ze wzgledu na znikomy opor wewnetrzny akumulatora taka operacja rozgrzewa co
          > najwyzej same zarowki. Jesli Cie obliczenie przyrostu temperatury akumulatora
          > z podobnego watku kilka tygodni temu nie przekonuje, uzyj termometru. Po
          > trzydziestu sekundach swiatel mijania temperatura akumulatora wzrosnie o
          > bardzo maly ulamek jednego stopnia. A trzdziesci sekund swiatel to energia na
          > kilka obrotow walem korbowym, ktorej to po przeprowadzonej "aktywacji"
          > brakuje w
          > akumulatorze.

          Nie mierzyłem ;-) Ale z doświadczenia wiem, że tak to działa. Przynajmniej w
          Maluchu, Ładzie, Fiacie Punto, Hondzie Civic... To dość spora próbka ;-) Próba
          zapalenia 'na zimno' - odpala z dużym trudem. 'Rozgrzewka' na światłach -
          odpala dużo lepiej.
          Kilka obrotów wałem korbowym przy -30 to na pewno więcej niż 30 sekund na
          światłach. Jaki jest prąd rozruchu? Z tego co pamiętam, to baaardzo duży
          (kilkaset A).

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: zdzichu Re: Mroz a akumulator... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 16:24
            prad rozruchu sprawdza sie w celu sprawdzenia stanu
            rozrusznika i jezeli jes o wiele za duzy to moze oznaczac
            zatarte tuleje lub łożyska. w normalnej tmp moze odpalac
            ale w zime bedzie mial problemy zwłaszcza kiedy samochod
            jest nieuzywany

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka