Dodaj do ulubionych

nie nawidzę skrobaczek do szyb

IP: *.war.gleiss 06.12.02, 10:25
kurwica mnie bierze, do d..y są te skrobaczki nie "zdejmuje lodu" tylko takie
szparki robi wolne od niego a jak mocniej weźmiesz to rysuje szybe, niestety
a miałem tych skrobaczek juz naprawde sporo i rzadna nie była wobec mnie
fer ;), u was tez tak jest a moze trzeba jakiegoś konkretnego producenta
albo "model" a jak nie to kupuje ten spray na lód no własnie ale jak on działa

pozdr.
mac
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb IP: 195.13.26.* 06.12.02, 10:39
      U mnie spray na lod nie dziala. Ten spray zawiera alkohol i glikol i rozpuszcza szron, ktory trzeba potem zetrzec szmatka! Przetarcie szyby wycieraczkami powoduje, ze zostaje cienka warstewka, z ktorej alkohol odparowuje i szyba jest dalej nieprzejrzysta. Grubszej warstwy lodu, np deszcz, ktory przez noc zamarzl na szybie, spray w ogole sie nie ima. Juz wiecej nie kupie sprayu. Najlepiej dziala nagrzac silnik i roztopic lod nawiewem, ale to wymaga czasu. Albo dobra, w miare elastyczna i gladka skrobaczka. Ostatnio dobrze sprawdzaja mi sie pudelka od plyt CD. Maja niezbyt ostre brzegi, wiec nie rysuja szyby.
      • vega12 Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb 06.12.02, 11:01
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > U mnie spray na lod nie dziala. Ten spray zawiera alkohol i glikol i rozpuszcza
        > szron, ktory trzeba potem zetrzec szmatka! Przetarcie szyby wycieraczkami powo
        > duje, ze zostaje cienka warstewka, z ktorej alkohol odparowuje i szyba jest dal
        > ej nieprzejrzysta. Grubszej warstwy lodu, np deszcz, ktory przez noc zamarzl na
        > szybie, spray w ogole sie nie ima. Juz wiecej nie kupie sprayu. Najlepiej dzia
        > la nagrzac silnik i roztopic lod nawiewem, ale to wymaga czasu. Albo dobra, w m
        > iare elastyczna i gladka skrobaczka. Ostatnio dobrze sprawdzaja mi sie pudelka
        > od plyt CD. Maja niezbyt ostre brzegi, wiec nie rysuja szyby.
      • Gość: kamelot Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb IP: *.dial.teleton.pl 06.12.02, 11:09
        termowentylator,kontakt z programatorem czasu i nastawić se na godzinkę
        lekkiego grzania. Po wstaniu z łóźka ładujemy się cieplutkiego wozu,bez
        problemów z wilgocią,zapłonem i zmarzliną.
        Uwaga termowentylator musi nie być gorszego sortu,by nie iskrzył,oraz
        przedłużacz trzeba włączyc do
        kontaktu,pozdrawiam
        • Gość: mac Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb IP: *.war.gleiss 06.12.02, 11:57
          jak to sie montuje, trzeba ingerowac w intalację, czy samemu, i ile to kosztuje
          i co zadowolony z tego ???

          pozdr.
          mac
    • polokokt Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb 06.12.02, 11:15
      Coz pozostaje tylko kupic sobie niezalezne ogrzewanie postojowe :)

      www.webasto.pl

      Pozdrawiam
    • Gość: marba Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 11:19
      Spray się sprawdza bardzo dobrze, ale nie taki jak dezodorant, tylko zwykły
      płyn w przezroczystej butelce z ręczną pompką.
    • darr.darek Nie ? A ja owszem , "nawidzę" :))) 06.12.02, 12:13
    • Gość: & Re: KUP GARAŻ -i masz spokój. IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 13:30
      • Gość: mac Re: KUP GARAŻ -i masz spokój. IP: *.war.gleiss 06.12.02, 13:40
        taaaaaak to świetny pomysł ;))))))))))))
        mac
    • Gość: Bzykacz Mozna bez skrobaczek do szyb IP: *.insad.pl 06.12.02, 15:05
      Gość portalu: mac napisał(a):

      > kurwica mnie bierze, do d..y są te skrobaczki nie "zdejmuje lodu" tylko takie
      > szparki robi wolne od niego a jak mocniej weźmiesz to rysuje szybe, niestety
      > a miałem tych skrobaczek juz naprawde sporo i rzadna nie była wobec mnie
      > fer ;), u was tez tak jest a moze trzeba jakiegoś konkretnego producenta
      > albo "model" a jak nie to kupuje ten spray na lód no własnie ale jak on działa
      >
      > pozdr.
      > mac

      Mac tez mnie trafia skrobanie, wiec radze sobie inaczej. A oto moj sposob.
      Do minus 5 polewam szyby woda z kranu. Na odmrozenie wszystkich potrzeba ok.3
      litrow. Od -6 do -8 tyle samo z tym ze juz potrzebna jest woda letnia. Powyzej -
      10 metoda zawodzi bo szyba pokrywa sie tafla lodu raz tak mialem przy -15. Byc
      moze troche cieplejsza woda by sprawe zalatwila, ale sie balem pekniecia szyby.

      Pozdrawiam skrobiacych,

      • Gość: Doki Re: Mozna bez skrobaczek do szyb IP: 195.13.26.* 06.12.02, 15:30
        Jest lepszy sposob, bez ryzyka, ze woda gdzies sie wleje i zamarznie, np w uszczelki drzwi: zakladam na przednia szybe te sama metalizowana folie, ktora latem chroni wnetrze od slonca. Mozna tez np przycisnac wycieraczkami karton.
    • Gość: Lennon Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb IP: *.toya.net.pl 06.12.02, 16:09
      To nie skrobaczka rysuje tylko to co masz na szybie. Jedyny sposob zeby nie
      zniszczyc szyby to wczesniejsze wyjscie z domu i wlaczenie cieplego nawiewu na
      szybe. Zeby przyspieszyc sprawe uzywam tez pojemnika ze spriskiwaczem w ktorym
      mam zwykly plyn do spryskiwaczy. Oczywiscie pojemnik ten trzymam w nocy w domu.
      Uruchamiam silnik, wlaczam nawiew na szybe i po chwili spryskuje szybe plynem.
      Nie uzywam zadnych skrobaczek.
    • Gość: Jolab Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb IP: *.gisz.pl 06.12.02, 21:12
      Ja używam spray do rozmrażania a potem ściągam to szeroką gumową ściągaczką .
      Jeśli chodzi o skrobaczki to ostatnio słyszałam w radiu ciekawostkę ,
      jakiś mechanik samochodowy powiedział ,że od wielu lat używa do drapania szyb
      drewnianych łopatek używanych w kuchni do patelni teflonowych .
      Podobno świetnie drapią a przy tym drewno nie rysuje szyb .
      Może coś w tym jest ?
    • zeta_e Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb 06.12.02, 21:53
      Gość portalu: mac napisał(a):

      > kurwica mnie bierze, do d..y są te skrobaczki nie "zdejmuje lodu" tylko takie
      > szparki robi wolne od niego a jak mocniej weźmiesz to rysuje szybe, niestety
      > a miałem tych skrobaczek juz naprawde sporo i rzadna nie była wobec mnie
      > fer ;), u was tez tak jest a moze trzeba jakiegoś konkretnego producenta
      > albo "model" a jak nie to kupuje ten spray na lód no własnie ale jak on działa
      >
      > pozdr.
      > mac

      najlepszy sposób : uruchamiasz sinik, ustawiasz dmuchawę na max na przednią
      szybę i boczne, potem wyciągasz z bagażnika rozmrażacz w płynie w
      przezroczystej plastikowej butelce z ręczną pompką i dokładnie spryskujesz
      wszystkie szyby wsiadasz do samochodu poprawiasz spryskiwaczami i wycieraczkami
      i ... odjeżdzasz :)))
      • Gość: Staruch Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb IP: *.fys.sdu.dk 06.12.02, 22:24
        Nikt nie lubi skrobac,jasne; trzeba sobie z tym radzic - jasne. Ale trzeba tez
        pamietac, ze wlaczanie silnika i czekanie az dmuchawa ogrzeje szybe od srodka,
        to nie tylko strata czasu i paliwa (tez nieekologicznie), ale tez to bardzo
        niezdrowe dla silnika, bo dlugo pracuje na zimno.
        Niestety - trzeba odskrobac na zimno, zapalic i odjazd. A jak nie, to polecam
        te kartony na szybe.
        Sam mam garaz.
        • Gość: zen Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 22:33
          Witam.
          Ja skrobie , lubie ta czynność. Mam skrobaczke z końcówką gumową. To mój
          przyrząd zawodowy, gdyż zajmuję się wykonywaniem reklam planszowych. Gdy
          skończę, wsiadam, odpalam i naprzód. O taką skrobaczkę popytaj w hurtowni lub
          sklepie z folią do reklam. Nie używam żadnych spryskiwaczy. Oczywiście włączam
          nawiew na szyby. Pzdr. Zen
    • medea5 Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb 06.12.02, 22:43
      Witam!

      Ja w swoim samochodziku odkryłam bardzo przyjemną rzecz - ogrzewanie przedniej
      szyby. Wsiadam do autka, odpalam, włączam ogrzewanko, po dwóch minutach
      wycieraczki i zgarniam całość z szyb.
      To tyle jeśli chodzi o przednią szybę.
      Natomiast z bocznymi - no to jest problem. Używam skrobaczkę, która wszyta jest
      w rękawicę - mąż przyniósł kiedyś taki fajny gadżet z pracy. Skrobaczka super i
      rączka nie marznie.

      Pozdrawiam
      medea
    • Gość: Nina Re: nie nawidzę skrobaczek do szyb IP: *.toya.net.pl 07.12.02, 01:04
      Niestety,skrobie.Wlaczam nadmuch na full plus ogrzewanie tylnej szyby i
      zalatwiam sprawe recznie.W obecnym aucie (wersja kanadyjska) mam takie ciekawe
      gniazdko do podlaczenia pradu,zeby silnik sie nagrzal przed rozruchem.Gdybym
      tylko miala na parkingu dostep do gniazdka z pradem o napieciu bodaj 110V,to
      odszronienie szyb poszlo by galopem...
      Ale powiem ci,ze duzy ubaw mialam zeszlej zimy-auto mialam male a na tylnym
      siedzeniu wozilam psa wielkogabarytowego,ktoremu zawsze bylo cieplo i
      niezaleznie od temperatury wydzielal straszliwe ilosci pary.W efekcie szyby
      mialam oblodzone i z zewnatrz i od wewnatrz.To dopiero byla sztuka zlikwidowac
      lod przy minus 15*:)
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka