Dodaj do ulubionych

Komputery przejmują władzę

10.04.06, 18:25
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • gieroy_asfalta Komputery przejmują władzę 10.04.06, 18:31
      a gdy jakiś elektroniczny pierdołek ma wadę to wtedy katastrofa!
      Przykład- Mercedes który był najczesciej wzywaneym autem do serwisów w
      zeszłym roku w Niemczech bo pierdołek w hamulcach się psuł.
      • pgosc I dobrze. Za duzo jest idiotów za kierownica. 11.04.06, 10:24
        Niestet za duzo ludzi ginie w wypadkach przez idiotów czerpiących przyjemność z
        jazdy.
        • sushi4004 Nie masz sie co martwic 11.04.06, 11:41
          I tak geologia do spolki z ekonomia zrobia swoje - <a
          href="www.oilpeak.pl" target="_blank">www.oilpeak.pl</a>
    • lampucer zgadzam sie i podpisuje ... 10.04.06, 18:47
      kretynizm piszącego jest co najmniej wysoce prawdopodobny. może i lubi sobie
      poprowadzić autko , ale zanim napisze coś o elektronice w samochodzie , mógłby
      posiadać jakąś wiedze o samej elektronice. Żenujące
      • piekny_romanek [...] 10.04.06, 19:04
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • mis22 Zabijac ducha motoryzacji czy kierowcow? 11.04.06, 04:06
          Cieszy mnie poparcie GW dla darwinowskiej selekcji kierowcow. Zamiast budowac
          coraz bezpieczniejsze samochody zabijajac tym swoiscie pojetego ducha
          motoryzacji lepiej aby ta kupa zelastwa z wariatem za kierownica pozwolila mu na
          latwe samobojstwo z ewentualnymi postronnymi ofiarami. Nic dziwnego, ze polskie
          szosy sa jednymi z najbardziej niebezpiecznych w Europie.

          Osobiscie uzywam samochodu aby jezdzic nim do pracy lub na wycieczki. Policja w
          Stanach stara sie lapac nastolatkow uzywajacych samochodow z duchem propagowanym
          przez autora artykulu. Statystyki ofiar niestety podaja, ze policja nie jest w
          stanie zabezpieczyc mlodych ludzi przez ich brakiem wyobrazni. Firmy
          ubezpieczeniowe kaza placic trzy razy wiecej za ubezpieczenie samotnego
          mezczyzny mlodszego niz 25 lat, bo wiadomo, ze on najczescie powoduje wypadki.
          Jak na razie elektronika moze zmniejszyc prawdopodobienstwo wypadku ale
          wyeliminowac wypadkow spowodowanym lekkomyslnoscia.

    • patriota21wieku Autor jest niepowazny! 10.04.06, 19:13
      Cytuje:
      "...Ciemna strona mocy

      Cała elektronika zabija ducha motoryzacji. Wyrównuje możliwości kierowców i
      samochodów. Jak poznać, które auto jest lepiej wyważone i sprawniej pokonuje
      zakręty skoro nad trakcją czuwa ESP? Jak poznać lepszego kierowcę skoro nawet
      ten po raz pierwszy siedzący za kółkiem i nerwowo reagujący zostanie poprawiony
      przez komputer. Układy elektroniczne zadecydują o konieczności przyhamowania
      jednego z kół, a te bardziej zaawansowane nawet zmniejszą skręt kół byle tylko
      samochód nie wypadł z toru jazdy. Czym różni się na niemieckiej autostradzie
      Mercedes C320 CDI od SL 55 AMG skoro oba przez elektroniczną blokadę nie pojadą
      szybciej niż 250 km/h? Ograniczenie kierowcy to rzecz frustrująca, to jak
      chodzenie po górach ścieżkami osłoniętymi szybą. Dzięki zabezpieczeniu nie
      spadniesz w dół, ale też nie poczujesz w pełni czym jest przebywanie na
      wysokości kilku tysięcy metrów nad poziomem morza. "

      Problem poleg na tym ze wielu z tych "kierowcow" usiluje to robic na drogach
      publicznych z ktorych korzystaja WSZYSCY (a wiec is osoby starsze, rodziny z
      dziecmi, rowerzysci, itp)!!!

      Ale jak widac czesto na naszych drogach, kazdemu kto ma samochod (z regoly z
      silnikiem duzej mocy) sie wydaje ze droga do nich nalezy! Typowy przyklad
      naszej kochanej mistrzyni olimpijskiej, dla ktorej brawura (i glupota ktora
      czesto z nia idzie) skonczyla sie tragedia!
      • ethebor Re: Autor jest niepowazny! 10.04.06, 20:51
        patriota21wieku napisał:
        Nie to zebym lubil wariatow za kierownica, z 250km/h to autor mial na mysli
        niemieckie autostrady przy dobrych warunkach pogodowych. Wcale nie twierdze ze
        to sa najlepsze drogi na swiecie (szwajcarskie sa o niebo lepiej zaprojektowane
        i utrzymane, tyle ze jest ograniczenie predkosci do 120km/h) ale naprawde nie ma
        na nich "pieszych osob starszych, rodziny z dziecmi, rowerzystow".

        > Problem poleg na tym ze wielu z tych "kierowcow" usiluje to robic na drogach
        > publicznych z ktorych korzystaja WSZYSCY (a wiec is osoby starsze, rodziny z
        > dziecmi, rowerzysci, itp)!!!

        To bylo 100% glupoty, watpie czy eletronika by pomogla. Nawet najlepsza sztuczna
        idteligencja jest ciagle gorsza od ludzkiej glupoty...

        > Ale jak widac czesto na naszych drogach, kazdemu kto ma samochod (z regoly z
        > silnikiem duzej mocy) sie wydaje ze droga do nich nalezy! Typowy przyklad
        > naszej kochanej mistrzyni olimpijskiej, dla ktorej brawura (i glupota ktora
        > czesto z nia idzie) skonczyla sie tragedia!
        • patriota21wieku Re: Autor jest niepowazny! 10.04.06, 21:07
          ethebor napisał:

          > patriota21wieku napisał:
          > Nie to zebym lubil wariatow za kierownica, z 250km/h to autor mial na mysli
          > niemieckie autostrady przy dobrych warunkach pogodowych. Wcale nie twierdze ze
          > to sa najlepsze drogi na swiecie (szwajcarskie sa o niebo lepiej
          zaprojektowane
          > i utrzymane, tyle ze jest ograniczenie predkosci do 120km/h) ale naprawde nie
          m
          > a
          > na nich "pieszych osob starszych, rodziny z dziecmi, rowerzystow".

          To niech by to napisal wyraznie w artykule! Ja czytajac ten artykul mialem
          wrazenie ze sie to odnosi do waszystkich kierowcow we wszystkich krajach na
          wszystkich drogach, a nie tylko tych na Autobahnach czy torach Formuly 1.
      • gwiezdny_kupiec Autor jest pajacem, niech poczyta statystyki 10.04.06, 22:09
        wypadków. Jeśli ktoś ma ochotę się scigać i to niech wybierze się w przeznaczone
        do tego miejsce, a nie zapie.. po drogach osiedlowych. Wielcy kórwa rajdowcy.

        Nie życzyłbym żadnemu z Was żeby ktoś z waszych bliskich zginął przez takiego
        debila.
      • framberg Re: Wg badań TIV 74% awarii to elektronika 11.04.06, 10:47
        Wg badań TIV 74% awarii w zeszłym roku dotyczyło elektroniki. Im
        nowocześniejszy samochód i im później opracowany silnik tym większa pewność, że
        awaria drobnego układu unieruchomi pojazd.

        Do tego dochodzi aspekt ekonomiczny. Z uszkodzeniami elektroniki użytkownicy
        pojazdów najczęściej sobie nie radzą. Zwykłe zakłady mechaniczne też nie.
        Trzeba pojechać do serwisu gdzie za wymianę drobnego elementu zedrą z nas
        skórę. Dodajmy - dawniej samochód sobie radził wogóle bez tego elementu.
    • barracuda440 czysta moc 10.04.06, 20:39
      Czy ktoś jeszcze pamięta takie autka jak Dodge Challenger czy Plymouth Cuda?
      Żłopiące galony benzyny, o mocy kontrolowanej tylko przez kierowcę. Demony szos,
      zwijające asfalt, łykające kilometry z mruczącymi jak tygrys silnikami ... Ech
      czysta moc już nie wróci..
      • gigaizyda Re: czysta moc 10.04.06, 21:17

        w niektorych motocyklach jeszcze jest :)))) najlepiej jakies custom'y...
        -------------------------------------------
        waskes29 i habudzik robią lody niemcom!
        w nagrodę mogą "pojechać" w wydech golfa I ...
    • losiu4 komputery... 10.04.06, 20:46
      "Ta wizja choć jeszcze odległa, coraz częściej dręczy w koszmarach prawdziwych
      wielbicieli samochodów. Bo nie ma nic gorszego niż odebrać kierowcy przyjemność
      z prowadzenia auta. Przyjemność wynikającą z pełnej kontroli nad kierownicą,
      gazem oraz hamulcem i wszelkich konsekwencji z tego płynących"

      dla ofiar wypadków spowodowanych przez wielbicieli wolnosci za kółkiem również?
      nie żeby co, nie jestem zwolennikiem ograniczanie poruszania sie z prędkością
      20 kh/h na terenie zabudowaym i 30 km/h poza nim... niestety duza częśc
      wypadków powodowana jest przez "wyzwolonych"... niestety wyzwolonych od
      myslenia, nie od praw fizyki...

      "wibrujące fotele (m. in. Citroen C6) karcące kierowcę za zmianę pasa bez
      migacza."

      no pewnie... niech se skreca bez migacza ku "uciesze" współużytkowników
      jezdni... ech, wybiórcza...

      " Jak poznać lepszego kierowcę skoro nawet ten po raz pierwszy siedzący za
      kółkiem i nerwowo reagujący zostanie poprawiony przez komputer. "

      a to niech se domorosły rajdowiec sprawdza na wynajętym torze. Nie na ulicy,
      gdzie oczywista "niechcacy" może rozsmarowac pare osób na przystanku, bo
      bidula "nie wyrobił", a tak bardzo chciał pokazac, jakim to on nie jest
      kierowcą.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • tomek854 Re: komputery... 11.04.06, 01:22
        Przeczytaj najpierw ze zrozumieniem

        Autorowi chodzi o to, ze najnowsze samochody maja kierowce za idiote.

        A ja na przyklad wole prowadzic samochod sam. Kiedys 3 lata jezdzilem duzym fiatem, w pracy mialem sprintera, ostatnio bujalem sie scorpio do Azji i z powrotem... Zaden z nich nie mial takich myslacych systemow za mnie (no, moze poza ESP i ABSem w niektorych sprinterkach) i jakos nie zmienialem pasow bez kierunkowskazu (no moze w Azji i Bulgarii, bo tam taki obyczaj...), nie jezdzilem poslizgami po miescie i nei grzalem 250 :) ... A przyjemnosc z jazdy mialem wieksza...

        Moze po prostu wprowadzic bedzie trzeba kiedys dwa rodzaje praw jazdy - "normalne" i "hobbystyczne" - dla tych co chca jezdzic po prostu - z automatem, komputerowym wspomaganiem itp - i dla tych, ktorzy beda chcieli miec przyjemnosc z jazdy... Tu oczywiscie wymagane bedzie wiecej...
    • gigaizyda czym mniej elektroniki tym lepiej 10.04.06, 20:49

      motocykle i samochody - im mniej elektroniki tym lepiej - proste, niezawodne
      konstrukcje, wykonane z mechaniczna doskonałościa z najlepszych materiałów - to
      jest najlepsze dla kierowcow !
      ale producenci nie ida w tę stronę - najlepiej epatować maluczkich szybko
      taniejąca elektroniką...
      -------------------------------------------
      waskes29 i habudzik robią lody niemcom!
      w nagrodę mogą "pojechać" w wydech golfa I ...
      • fullman Re: czym mniej elektroniki tym lepiej 10.04.06, 21:13
        Drogi najpierw bobudowac a pozniej dyskutowac. Kurcze marzy sie 250km/h i
        problemy takie a tu niemozna rozwinac 40km/h bo kurcze dziury jak cholera a
        tlok kurcze placow parkinkgowych niema czy co?
        F.
        • analog Re: czym mniej elektroniki tym lepiej 11.04.06, 02:33
          a po co 250 km/h?
          zmienilem kolejnego elektronicznego pajaca (peugeot 307) na VW Transportera T3 (kwadraciak) i jestem szczesliwym czlowiekiem. Poza zaplonem i wtryskiem oraz kilkoma wskaznikami - zero elektroniki, zadnych kretynskich bajerow. za to mam auto, ktorym sie perfekcyjnie precyzyjnie kieruje, dokladnie sluchajace kierowcy, przyjemnie ciezkie i o rozsadnej obietosci. a gang boxxera w porownaniu z jekami rzędowych silnikow to cudna muzyka.
          nowoczesne samochody sa coraz bardziej mcdonaldowe, plastikowe, bezduszne.
          nie namawiam do takiej zmiany kazdego, ale jesli samochod jest dla ciebie czyms wiecej niz prywatnym tramwajem, to warto poszukac wsrod starszych modeli czegos, co odpowiada indywidualnosci kierowcy.
          • gigaizyda [...] 11.04.06, 07:22
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • no.morro im więcej elektroniki tym lepiej 11.04.06, 11:11
              Samochód służy zazwyczaj do transportu natomiast do zabawy tylko sporadycznie.
              Dlatego nieodpowiedzialny autor artykułu rozbijający się samochodami testowymi
              w celach czysto rozrywkowych, może odczuwać dyskomfort, że narzucane są mu
              jakieś ograniczenia.
              Wypadek spowodowany na drodze przez lekkomyślnego i zbyt ufajacego w swoje
              możliwości kierowcy, niesie za sobą ciężkie straty dla całego społeczeństwa. Są
              to koszty także materialne, jeszcze większe jeśli giną osoby postronne. Wobec
              tego nakładanie ograniczeń elektronicznych jest w naszym szeroko pojętym
              interesie.
              Pamiętam jaki kiedyś był wrzask gdy wprowadzano obowiązek zapinania pasów.
              Między innymi, że ogranicza radość z jazdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka