Gość: zdenek
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
18.10.01, 18:58
Czytałem ostatnio artykuł na temat dramatycznej sytuacji zakładów Fiata w
Bielsku. W ciągu ostatnich 2 lat sprzedaż Fiatów w naszym kraju spadła o 50%,
FAP zwalnił już kilkaset osób, a teraz ma wywalić z roboty kolejne 700. Oprócz
tego wstrzymują produkcję Sieny w Polsce.
A co nasza telewizja? Jak były zwolnienia i to duże w Daewoo to trąbili, o
upadłości DMP w Lublinie mówili jeszcze zanim firma upadła (prorocy czy co?)
potem (kilka dni potem) mówili znowu w nocniku o fatalnej sytuacji lubelskich
zakładów mówiąc że grozi im bankructwo. A tymczasem pracownicy dostali z tego
co wiem solidne odszkodowania przy zwolnieniach. GM podpisało z Żeraniem umowę
na dostarczanie części i nowych technologii do Polski. Co prawda Amerykanie,
którzy przejęli niedawno 2/3 udziałów w Daewoo nie chcą naszych zakładów w
koncernie DM, ale będziemy produkować samodzielnie i mamy umowę z GM na
modernizację i utrzymanie fabryki w dalszym ciągu pod nazwą Daewoo. Ludzie z
prasy motoryzacyjnej (np. Pan Iwaszkiewicz) twierdzą że to może pomóc Daewoo w
poprawie wizerunku, uratować markę przed zniknięciem i postawić ją na finansowe
nogi.
A co z Fiatem? Czy to że telewizja raczej niechętnie mówi o złej sytuacji
bielskiej fabryki i kryzysu we włoskiej części koncernu sprawi że problemu nie
będzie? Mam takie przeczucie, że teraz sytuacja Fiata i Daewoo może się
odwrócić. Ciekawi mnie czy wtedy na Fiata będą leciały takie pomyje jak teraz
na Daewoo? Czy "inteligentni" Polacy znajdą sobie nową kobyłę do ujeżdżania?