Niezawodność Alf 156

IP: 212.106.189.* 20.10.01, 09:08
Miałem kiedyś Alfę 156 2.0TS,chciałbym dowiedzieć się czy problemy jakie ja
miałem zdarzyły się tylko mnie,czy innym też?Między innymi,regulator faz
rozrządu,trzeszczące zawieszenie,coroczna wymiana stabilizatorów
tylnych,skaczące obroty,odkręcające się śróby drzwi,więcej nie wymieniam.
    • Gość: Piotr Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.rsk.pl 21.10.01, 11:26
      Nie nie byłeś wyjatkiem, 156 to moja niespełniona miłość...niespełniona dlatego
      że nie chce już więcej widzieć znaczka Alfa romeo na moim samohodzie..
      • Gość: Rafał Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.chello.pl 22.10.01, 13:04
        Gość portalu: Piotr napisał(a):


        >nie chce już więcej widzieć znaczka Alfa romeo na moim samohodzie..

        To da się załatwić - postaw samochód na moim osiedlu - znaczek zaraz zniknie :)

    • Gość: piotr Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 00:13
      Mam alfę 156 również 2,0 TS z pakietem sportowym. Jeśli chodzi o awarie to
      jedyne co się stało to wyciek płynu ze wspomagania (znajomy w hondzie miał to
      samo). Ogólnie jestem bardzo zadowolony.
      I jeszcze raz powtórze to na tym forum:
      ALFA ROMEO TO NIE AUTA DLA LUDU.
      Jeśli ktoś ma taką opinie o alfie to nie wie co to prawdziwa motoryzacja.
      Jeśli chodzi o psujące się zawieszenie to historia tej całej afery wyglądała
      tak że paułu się one głównie w Polsce, potem na nasz kraj szły wersje wzmocnione
      a więc wina polskich dróg.
      Alfa zawsze będzie miała przewagę nad innymi samochodami bo jest autem rasowym
      a nie ,,uklepanym, nudnym pupilkiem p. Kowalskiego''. Zanim ktoś kupi alfę musi
      znać jej historię i powołanie a nie wypisywać co się w niej zepsuło, bo motto
      niezawodności w tej firmie nie istniało, nie istnieje i istnieć nie będzie, bo
      cel stwożenia tych samochodów to nie tylko przewożenie teściowej.
      Następne auto jakie kupie (jak mie będzie stać) to też alfa, bo uważam się za
      automobilistę, a nie za ,,Kowalskiego'' którego wiedza o motoryzacji ogranicza
      się do krytyki.

      • Gość: Ralph Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.bielsko.dialog.net.pl 24.10.01, 00:25
        Gość portalu: piotr napisał(a):

        Ale się przypaliłeś! Tym niemniej nieświadomym polecam porównanie 156 z BMW3.
        Wiem, że miało być o awaryjności, ale kiedy jeden mój kolega 'zobaczył', jakie
        osiągi ma Alfa, zapytał tylko: To kto kupuje beemki? Chodziło mu oczywiście o
        liczących się z groszem sportowców-amatorów. Nie o perfekcjonistów.

      • Gość: Suka Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 10:00
        Gość portalu: piotr napisał(a):

        >
        >
        > Alfa zawsze będzie miała przewagę nad innymi samochodami bo jest autem rasowym
        > a nie ,,uklepanym, nudnym pupilkiem p. Kowalskiego''. Zanim ktoś kupi alfę musi
        >
        > znać jej historię i powołanie
        >
        > Czy mógłbym prosić o wytłumaczenie jakie jest powołanie Alfy Romeo ??

        >

        • Gość: malko Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 11:58
          Alfa Romeo jest jak piękna kobieta. Wygląda tak, że nie potrafisz mysleć o
          innych, pruje (się) aż miło i nie wiesz kiedy Cię zdradzi (coś złapie). Jej
          utrzymanie kosztuje majątek.
          Czyli: zajebista przyjemność z jazdy, niesamowity design, fortuna na paliwo
          (chyba że masz JTD), ubezpieczenie i czasami naprawy.
          Jak tylko bedę miał kasę to kupuje Alfę 147 JTD. Nic innego nie daje takiej
          przyjemnoiści z jazdy (subiektywne).
      • Gość: Wojtek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.01, 12:44
        Gość portalu: piotr napisał(a):

        > ALFA ROMEO TO NIE AUTA DLA LUDU.
        > Jeśli ktoś ma taką opinie o alfie to nie wie co to prawdziwa motoryzacja.

        > Alfa zawsze będzie miała przewagę nad innymi samochodami bo jest autem rasowym
        > a nie ,,uklepanym, nudnym pupilkiem p. Kowalskiego''. Zanim ktoś kupi alfę musi
        > znać jej historię i powołanie a nie wypisywać co się w niej zepsuło, bo motto
        > niezawodności w tej firmie nie istniało, nie istnieje i istnieć nie będzie, bo
        > cel stwożenia tych samochodów to nie tylko przewożenie teściowej.

        Taka ideologie mozesz przypinac Rollsom, Bentleyom, Aston Martinom, Lotusom i
        innym, naprawde samochodom z charakterem. Ich faktycznie nie kupuje byle kto,
        tylko prawdziwi entuzjasci motoryzacji, ktorzy w paluszku maja cala historie i
        technike tych pojazdow, no i oczywiscie mase gotowki :)
        Alfa Romeo niczym szczegolnym nie zasluzyla na takie traktowanie. Owszem jest
        piekna (Wlosi sa w koncu najlepszymi stylistami) i kuszaca jak kobieta, ale tez
        jak kobieta jest kaprysna i kosztowna w utrzymaniu. Niestety, gdzie nie spojrze
        widze negatywne opinie uzytkownikow Alf dotyczace ich awaryjnosci - na forum,
        wsrod znajomych, wsrod znajomych mechanikow. Pare razy bylem na hali serwisowej
        Fiata - ilosc naprawianych wlasnie Alf mnie przerazila!
        Faktycznie Alfa Romeo nie jest autem dla ludu - lecz dla cierpliwych mechanikow-
        zapalencow, ktorzy kazdy wolny czas beda spedzac przy aucie lub w serwisie.
        • Gość: Franek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.mannesmann.de 24.10.01, 15:08

          > Taka ideologie mozesz przypinac Rollsom, Bentleyom, Aston Martinom, Lotusom i
          > innym, naprawde samochodom z charakterem. Ich faktycznie nie kupuje byle kto,
          > tylko prawdziwi entuzjasci motoryzacji, ktorzy w paluszku maja cala historie i
          > technike tych pojazdow, no i oczywiscie mase gotowki :)

          takie samochody kupuja snoby ktorzy nie odrozniaja jednego modelu od drugiego byle samochod mial
          odpowiednia nazwe

          > Alfa Romeo niczym szczegolnym nie zasluzyla na takie traktowanie. Owszem jest
          > piekna (Wlosi sa w koncu najlepszymi stylistami) i kuszaca jak kobieta, ale tez
          >
          > jak kobieta jest kaprysna i kosztowna w utrzymaniu. Niestety, gdzie nie spojrze
          >
          > widze negatywne opinie uzytkownikow Alf dotyczace ich awaryjnosci - na forum,

          bylo juz pare watkow na ten temat i jakos nie widzialem tych wielce negatywnych opini...

          > wsrod znajomych, wsrod znajomych mechanikow. Pare razy bylem na hali serwisowej
          >
          > Fiata - ilosc naprawianych wlasnie Alf mnie przerazila!

          a czego sie spodziewales bentleya zobaczyc? idz do serwisu vw ciekawy jestem co zobaczysz?

          > Faktycznie Alfa Romeo nie jest autem dla ludu

          alez jest swiadcza o tym wszystkie statystyki sprzedazy, nie wmowisz mi ze kupuja je sami mechanicy,
          jest to jedna z najlepiej rozwijajacych sie marek w europie
          • Gość: Niknejm Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.pg.com 24.10.01, 15:31
            Tak, tak, Alfa jest debeściak, a jej wady, to zalety. ;-)
            Ja np. bardzo lubię markę Honda, ale nie mówię, że Honda jest najlepsza, tylko
            dlatego że to Honda. Troszkę samokrytyki w wypowiedziach. I trochę mniej
            fanatyzmu, proszę. Każdy samochód ma swoje zalety, ale ma i swoje wady. Inna
            sprawa, co kto ceni, i co dla kogo jest ważne. Ktoś, kto ceni sportowy wygląd,
            nie kupi Civica 5D. Raczej zdecyduje się na Civica TypeR, czy Toyotę Celicę. Dla
            kogoś, kto ceni przestrzeń wewnątrz pojazdu, Civic 5D jest już lepszą propozycją.
            Możemy dyskutować o wadach i zaletach danego modelu, ale wypowiedzi w stylu "Alfa
            to ho, ho!", albo nawet "Honda to ho, ho!" nieco mnie śmieszą. Inna sprawa, gdy
            ktoś mówi: "Alfa 156 jest super, bo ma dobre zawieszenie i ekstra się prowadzi" -
            z tym można się zgodzić, lub nie zgodzić i rzeczowo podyskutować.

            Pozdrawiam,
            Niknejm
            • Gość: Jarek Re: Niezawodność Alf 156 IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 24.10.01, 15:37
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > Troszkę samokrytyki w wypowiedziach. I trochę mniej
              > fanatyzmu, proszę. Każdy samochód ma swoje zalety, ale ma i swoje wady.

              Podpisuje sie dwoma lapkami

              "Maniak (nie mylic z fanatykiem) guwna na kolkach"
            • Gość: Franek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.mannesmann.de 24.10.01, 16:41

              > Tak, tak, Alfa jest debeściak, a jej wady, to zalety. ;-)
              > Ja np. bardzo lubię markę Honda, ale nie mówię, że Honda jest najlepsza, tylko
              > dlatego że to Honda. Troszkę samokrytyki w wypowiedziach. I trochę mniej
              > fanatyzmu, proszę. Każdy samochód ma swoje zalety, ale ma i swoje wady. Inna
              > sprawa, co kto ceni, i co dla kogo jest ważne. Ktoś, kto ceni sportowy wygląd,
              > nie kupi Civica 5D. Raczej zdecyduje się na Civica TypeR, czy Toyotę Celicę. Dl
              > a
              > kogoś, kto ceni przestrzeń wewnątrz pojazdu, Civic 5D jest już lepszą propozycj
              > ą.
              > Możemy dyskutować o wadach i zaletach danego modelu, ale wypowiedzi w stylu "Al
              > fa
              > to ho, ho!", albo nawet "Honda to ho, ho!" nieco mnie śmieszą. Inna sprawa, gdy
              >
              > ktoś mówi: "Alfa 156 jest super, bo ma dobre zawieszenie i ekstra się prowadzi"
              > -
              > z tym można się zgodzić, lub nie zgodzić i rzeczowo podyskutować.


              nie bardzo wiem czy to do mnie to przemowienie ale ja moge generalnie tylko to przyklepac i powiedziec
              ze sie zgadzam a jak widze to wiekszosc postow to na zasadzie jak ten gosciu od oksymoronow powtarza
              frazesy i obiegowe opinie, zero jakichkolwiek rzeczowych argumentow.
              Dla mnie jest rzecza oczywista ze nie ma samochodu bez wad, jeden woli to a drugi tamto, dla jednego
              bezawaryjnosc to rzecz swieta a dla drugiego przespieszenie i pewnie kazdy kupi inne auto...

              • Gość: Niknejm To bardziej do Piotra, sorki :-)) (n/t) IP: *.pg.com 24.10.01, 17:54
                • Gość: Niknejm A właściwie 'piotra' :-)) (n/t) IP: *.pg.com 24.10.01, 17:55
    • Gość: Czak Re: Niezawodność Alf 156 IP: 217.153.119.* 24.10.01, 15:58
      "Niezawodna Alfa" to taki oksymoron.
      Inny przyklad: "Dziewicza prostytutka".

      • Gość: gg Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.univ.trieste.it 24.10.01, 18:16
        eee, panowie, juz mnie nie przekonacie do zadnej Alfy, szczegolnie 147!
        Widzialem juz za duzo egzemplarzy po wszelkich warsztatach , a i sam mam
        doswiadczenia ze 156 :(( SAAB FOREVER!!!
    • Gość: Rumalon Re: Niezawodność Alf 156 IP: 212.106.189.* 25.10.01, 09:29
      Tak wiem,piękna,inna,wyróżniająca się no i włoska.Ponoć brytyjczycy mówią że
      szanujący się 'gentelman'niepowinien pokazywać się przy włoskich
      samochodach.Według mnie samochód nie powinien być pomnikiem dorobku ale rzeczą
      użyteczną,teraz mam duże,szare niepozorne,jeżdżące,raczej bezawaryjne,250cio KM
      auto.Szkoda że to włoskie" piękno"jest puste w środku.
      • Gość: Franek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.mannesmann.de 25.10.01, 09:59
        > Tak wiem,piękna,inna,wyróżniająca się no i włoska.Ponoć brytyjczycy mówią że
        > szanujący się 'gentelman'niepowinien pokazywać się przy włoskich
        > samochodach

        taaaak a ferrari czy maseratti to na pewno kiepskie auta, te wszystkie morgany na podwoziu skorpio czy sierry to sa
        dopiero auta...

        <.Według mnie samochód nie powinien być pomnikiem dorobku ale rzeczą
        > użyteczną,teraz mam duże,szare niepozorne,jeżdżące,raczej bezawaryjne,250cio KM
        > auto.Szkoda że to włoskie" piękno"jest puste w środku.

        alfa pomnikiem dorobku? cos ci sie pomylilo jest to wlasnie samochod dla ludzi z charakterem, wyrozniajacy
        wlasciciela w sposob pozytywny a nie krzyczacy mam kase
        • Gość: rumalon Re: Niezawodność Alf 156 IP: 212.106.189.* 25.10.01, 10:38
          Franek czy ty masz Alfę? jeżeli nie toś ty Ivan Hoe na wrotkach made in
          italy.Ferrari,maserati czy lamborgini częściej się psują niż alfa.
          • Gość: Franek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.mannesmann.de 25.10.01, 11:30

            > Franek czy ty masz Alfę? jeżeli nie toś ty Ivan Hoe na wrotkach made in
            > italy.Ferrari,maserati czy lamborgini częściej się psują niż alfa.

            Alfy nie mam a czy to moze jakies przestepstwo jej posiadanie?
            no i co z tego ze ferrari psuje sie czesciej niz inne? jakos ceny ferrari zaczynaja sie gdy porsche (te nie
            awaryjne) sie koncza i jakos znajduja nabywcow.
            Sprzedajesz po prostu jakies bezwiednie powtarzane stereotypy w ktore dodatkowo sam wierzysz,
            widocznie jestes tak samo bezpluciowy jak twoj samochod...szarzyzna po prostu
            • Gość: Wojtek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.01, 12:14
              Gość portalu: Franek napisał(a):

              > Alfy nie mam a czy to moze jakies przestepstwo jej posiadanie?
              > no i co z tego ze ferrari psuje sie czesciej niz inne? jakos ceny ferrari zaczy
              > naja sie gdy porsche (te nie awaryjne) sie koncza i jakos znajduja nabywcow.


              Franku zlituj sie!!! Zdaje sie, ze Twoja dewiza jest zaprzeczac wszystkiemu i
              wszystkim. A najczesciej zaprzeczasz sam sobie... Przykladow nie trzeba daleko
              szukac. Oto Twoja odpowiedz na moj post w tym watku gdzie pisalem o naprawde
              drogich autach z charakterem:

              "takie samochody kupuja snoby ktorzy nie odrozniaja jednego modelu od drugiego
              byle samochod mial odpowiednia nazwe"

              No to wiec jak to jest z tym Ferrari? Ma odpowiednia nazwe?

              Swoja droga wolalbym Porshe mimo, ze jest "obrzydliwie" tanie przy Ferrari :))
              Ale, ze o gustach sie nie dyskutuje i ze wiekszosci na te cacka nie stac, nie
              bijmy wiec niepotrzebnie piany.

              > Sprzedajesz po prostu jakies bezwiednie powtarzane stereotypy w ktore dodatkowo
              > sam wierzysz,
              > widocznie jestes tak samo bezpluciowy jak twoj samochod...szarzyzna po prostu

              Kto tu bezwiednie powtarza stereotypy? I dodatkowo obraza...?

              PS
              Widze, ze jestes jasnowidz i zgadujesz kto jakim autem powozi, wiedz powiedz
              prosze - jakie auto ja mam :)
              • Gość: Franek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.mannesmann.de 25.10.01, 15:35

                > Franku zlituj sie!!! Zdaje sie, ze Twoja dewiza jest zaprzeczac wszystkiemu i
                > wszystkim.

                no mercy!!!

                > A najczesciej zaprzeczasz sam sobie... Przykladow nie trzeba daleko
                > szukac. Oto Twoja odpowiedz na moj post w tym watku gdzie pisalem o naprawde
                > drogich autach z charakterem:
                >
                > "takie samochody kupuja snoby ktorzy nie odrozniaja jednego modelu od drugiego
                > byle samochod mial odpowiednia nazwe"

                a ktora wypowiedz jest wg ciebie zaprzeczeniem tego? to ze napisalem ze wloszczyzna rodem z italii mimo wyzszej
                ceny jest chetnie kupywana? podtrzymuje to co powiedzialem, ja nie widze zadnego powodu by kupywac RR poza
                tym ze jest to RR, ani to ladne ani szczegolnie wygodne w porownaniu do wozow tej wielkosci, a moze jest inaczej?

                > No to wiec jak to jest z tym Ferrari? Ma odpowiednia nazwe?

                pewnie ze tak! dlaczego merce sa srednio 20% drozsze od porownywalnych bmw? a z kolei bemki od audi? takie sa
                duze roznice techniczne?

                > Swoja droga wolalbym Porshe mimo, ze jest "obrzydliwie" tanie przy Ferrari :))
                > Ale, ze o gustach sie nie dyskutuje i ze wiekszosci na te cacka nie stac, nie
                > bijmy wiec niepotrzebnie piany.

                porsche powiadasz? b fajne jechalem tylko boxsterem S ale w tym przypadku tez sie placi za nazwe np spartansko
                wyposazone seryjny boxster kosztuje ok 90 k DM a o wiekszej mocy honda s2000 65 k DM

                > I dodatkowo obraza...?

                wiem nie powinienem, na usprawiedliwienie: zostalem sprowokowany...

                > PS
                > Widze, ze jestes jasnowidz i zgadujesz kto jakim autem powozi, wiedz powiedz
                > prosze - jakie auto ja mam :)

                nie zgaduje przedmowca napisal (cytuje z pamieci) duzym, szarym, 250 KM autem
                ja radze uwazniej czytac posty

                ps do tej pory nie dowiedzialem sie jakich aut bedziesz sie spodziewal np w serwisie vw?
                • Gość: Wojtek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.01, 17:13
                  Gość portalu: Franek napisał(a):

                  > ps do tej pory nie dowiedzialem sie jakich aut bedziesz sie spodziewal np w ser
                  > wisie vw?

                  Wszystkich! Ale najwiecej bedzie Audi A4 i A6...
      • Gość: bObO Re: Niezawodność Alf 156 IP: 212.244.192.* 25.10.01, 10:51
        Gość portalu: Rumalon napisał(a):

        > Według mnie samochód nie powinien być pomnikiem dorobku ale rzeczą
        > użyteczną,teraz mam duże,szare niepozorne,jeżdżące,raczej bezawaryjne,250cio KM
        >
        > auto.Szkoda że to włoskie" piękno"jest puste w środku.

        Napisz, jeśli to nie tajemnica, jakież to niepozorne auto ma 250KM?

      • Gość: piotrek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 21:39
        Gość portalu: Rumalon napisał(a):

        > Tak wiem,piękna,inna,wyróżniająca się no i włoska.Ponoć brytyjczycy mówią że
        > szanujący się 'gentelman'niepowinien pokazywać się przy włoskich
        > samochodach.
        Brytyjczycy nic takiego nie mówią, są to ludzie którzy szanują samochody, mało
        tego, Anglia to drugi kraj w Europie (po Francji) w którym jeździ najwięcej
        odrestaurowanych starych samochodów, Anglia najbardziej przyczyniła się do
        sukcesów jakie odniosła Alfa w wyścigach samochodowych, model 156 odniósł niezły
        sukces w tym kraju, anglicy zbyt dobrze znają się na motoryzacji by od tak
        skrytykować jakąś markę.


        Według mnie samochód nie powinien być pomnikiem dorobku ale rzeczą
        > użyteczną,teraz mam duże,szare niepozorne,jeżdżące,raczej bezawaryjne,250cio KM
        >
        > auto.
        Zgadza się, na świecie jest pełno różnych samochodów, tych użytecznych i mniej
        użytecznych (do jakich zalicza się Alfa ) te użyteczne sa użyteczne i na tym ból
        polega że są tylko użyteczne, a te nazwane przez Ciebie ,,pomniki'' wnoszą do
        świata motoryzacji smak i oryginalność, i to dzięki nim możemy poznac tą drugą
        strone madalu ża samochód to nie tylko coś na czterech kołach służące
        człowiekowi, ale dające przyjemność z zazdy. Dlatego też nie rozumie ludzi którzy
        czepiają się Alfy za jej awaryjność, wegłóg ich komentaży wynika że psują się
        tylko i wyłącznie auta włoskie, a to jest G. prawda, znam tyle przypadków usterek
        samochodów (i to nie włoskich) że to szkok (znajomemu w hondzie i to tej
        japońskiej w czasie jazdy puściły spawy z kolektora wydechowego)
        Ludzie trzymają się opinii że w samochodzie nic nie ma prawa się zepsuś, a to
        jest bzdura bo każde może się zepsuć, i nie należy robić afery.

        Szkoda że to włoskie" piękno"jest puste w środku.



    • Gość: Dziadzia Re: Niezawodność Alf 156 IP: 172.30.22.* / 62.87.254.* 25.10.01, 12:21
      Samochód Alfa 133 był super!!!!
      • Gość: Niknejm A dlaczego? (n/t) IP: *.pg.com 25.10.01, 12:47
        • Gość: Jarek A dlaczego nie? ;-))) IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 25.10.01, 14:53
          • Gość: Niknejm Re: A dlaczego nie? ;-))) IP: *.pg.com 25.10.01, 17:08
            He, he, toż nie mówię, że nie jest. Ale chciałbym wiedzieć dlaczego...

            Syrenka jest debeściak i superfantastic!!! Dlaczego? Bo... jest! ;-)

            Pozdrawiam serdecznie,
            Niknejm
            • Gość: Jarek Re: A dlaczego nie? ;-))) IP: *.unregistered.formus.pl 25.10.01, 17:11
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > Syrenka jest debeściak i superfantastic!!! ;-)

              Nie oczekiwalem innego wytlumaczenia, a i obiekt jest godny szacunku!!!

              Pozdr ;-)
    • Gość: malko Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 15:44
      Widze, że temat alfy rozgrzał kolegów prawie jak jakis polityczny.
      Po co do samochodu (nawet pięknego) dorabiać ideologię. Samochód to samochód. A
      Alfa to samochód dla tego który ma kasę żeby go kupić, utrzymać i chce mieć
      taki samochód a nie inny. Tyle...
      Co do gentelmanów, to samochody brytyjskie mają z tego co wiem podobną
      awaryjność jak włoskie, ale są trochę bardziej prestiżowe.
      Osobiście, chyba kiedys zaryzykuję parę złotych i kupię alfę. Pozdrawiam
      wszystkich.
      malko

      P.S.
      Po co kupować super bryki? Przejechałem dzisiaj tylko 200km, ale mam dosć.
      maksymalną prędkość jaką miałem to 90 km/h. Porobili pełno jakiś wysepek, przez
      co nie można wyprzedzać. Jak nie ma wysepek to jest policja, albo roboty
      drogowe. Tragedia.
      • Gość: Franek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.mannesmann.de 25.10.01, 16:34

        > Widze, że temat alfy rozgrzał kolegów prawie jak jakis polityczny.

        hmmm to chyba przeoczyles watek o skodzie, poczytaj to te wymiane zdan nazwiesz rozmowa przedszkolakow w
        szkolce niedzielnej...:)))
      • Gość: Niknejm Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.pg.com 25.10.01, 17:11
        Gość portalu: malko napisał(a):

        > Porobili pełno jakiś wysepek, przez
        > co nie można wyprzedzać. Jak nie ma wysepek to jest policja, albo roboty
        > drogowe. Tragedia.

        Nie tragedia. To po prostu tor przeszkód... Drogowcy starają się podnieść
        umiejętności kierowców na wyższy poziom ;-)))))))
        Proponuję wprowadzić jeszcze znienacka wysuwające się z asfaltu kolczatki.
        Doskonale wyrabia refleks... ;-)))

        Pozdrawiam,
        Niknejm

        • Gość: Jarek Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.unregistered.formus.pl 25.10.01, 17:25
          Gość portalu: Niknejm napisał(a):

          > Proponuję wprowadzić jeszcze znienacka wysuwające się z asfaltu kolczatki.
          > Doskonale wyrabia refleks... ;-)))

          ... no i podnosi obroty firm oponiarskich i wulkanizatorow ;-)
          • Gość: Niknejm Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.pg.com 25.10.01, 17:33
            Gość portalu: Jarek napisał(a):

            > Gość portalu: Niknejm napisał(a):
            >
            > > Proponuję wprowadzić jeszcze znienacka wysuwające się z asfaltu kolczatki.
            >
            > > Doskonale wyrabia refleks... ;-)))
            >
            > ... no i podnosi obroty firm oponiarskich i wulkanizatorow ;-)

            Qrka, nie pomyślałem o tym! Trzebaby Markowi Belce pomysł wrzucić... VAT z
            napraw... I podatek dochodowy od osób prawnych... Dziura budżetowa znika w pół
            roku!!! :-)))

            Pozdrawiam,
            Niknejm

            P.S. No teraz, to już totalny off-topic... daliśmy Jarku czadu :-)))

            • Gość: Rafał Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.chello.pl 25.10.01, 18:35
              Fiu , fiu !!!
              Ładna dyskusja. A ja mam dwie Alfy , czasem coś się może i zepsuje , ale bardzo
              je lubię . Wkrótce jedną z nich zamienię na GTV 2,0 ( używaną , co prawda...).
              Gdybym chciał mieć nie psujący się , ekonomiczny samochód - kupił bym Matiza -
              też jeździ. Natomiast przeciętnemu posiadaczowi Porsche na widok Ferrari opada
              szczęka ....
              Jak to mawiają - jedni zbierają rybki , inni hodują znaczki.
              www.cuoresportivo.pl dla zainteresowanych.
              • Gość: p LOLO Re: Niezawodność Alf 156 IP: 212.106.189.* 27.10.01, 08:38
                Wytłumaczcie mi jak dawnym sposobem można naprawiać dzisiejsze autka?Czasy
                kanału w garażu mineły i figa z przyjemnośći,do dealer'a and pay.Alfa to nie
                tzw.prestiżowe auto aby można było powiedzieć;jeżeli stać cię na konia to i na
                bat.Do autka pododawali reklam, histori,wyścigów sygnowanych alfą no tylko mieć
                takie cudo z zewnątrz cacko bo w środku coś skrzypi,silnik szarpie,no i jak to
                we włoskich swoisty zapaszek.Sąsiad codziennie dumnie wsiada do swojej
                alfy/przez małe"a"/i zastanawia się czy na gwarancji warto ją pylnąć.
              • Gość: toyo Re: Niezawodność Alf 156 IP: 212.106.189.* 27.10.01, 08:45
                Gość portalu: Rafał napisał(a):

                > Fiu , fiu !!!
                > Ładna dyskusja. A ja mam dwie Alfy , czasem coś się może i zepsuje , ale bardzo
                >
                > je lubię . Wkrótce jedną z nich zamienię na GTV 2,0 ( używaną , co prawda...).
                > Gdybym chciał mieć nie psujący się , ekonomiczny samochód - kupił bym Matiza -
                > też jeździ. Natomiast przeciętnemu posiadaczowi Porsche na widok Ferrari opada
                > szczęka ....
                > Jak to mawiają - jedni zbierają rybki , inni hodują znaczki.
                > www.cuoresportivo.pl dla zainteresowanych..

                .>Czy wiesz co piszesz;gdybym chciał mieć nie psujący się;idź po rozum do głowy.
                • Gość: Alfisti Re: Niezawodność Alf 156 IP: *.rsk.pl 01.11.01, 23:17
                  1.Alfy są zajebicha bo mają buta
                  2.Alfy są chu...bo sie piepszą
                  3.A najlepsze to są maluchy bo mało palą
                  4A sąsiad to ma tico i se chwali
                  itp tid nie widze sensu tej całej duskusji
                  • Gość: rumalon Re: Niezawodność Alf 156 IP: 212.106.189.* 02.11.01, 08:39
                    Gość portalu: Alfisti napisał(a):

                    > 1.Alfy są zajebicha bo mają buta
                    > 2.Alfy są chu...bo sie piepszą
                    > 3.A najlepsze to są maluchy bo mało palą
                    > 4A sąsiad to ma tico i se chwali
                    > itp tid nie widze sensu tej całej
                    duskusji
                    -Coś ci się pokręciło. Gdybyś śledził internetową karierę alfy zauwarzyłbyś jak
                    strony z takimi opiniami mogą bezpowrotnie zniknąć.Wielki brat tym kieruje.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja