Gość: ron IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.01.03, 12:31 Ostatnio słyszałem, że zapalanie bez wciśniętego sprzęgła szkodzi silnikowi, zwłaszcza w zimie, czy ktoś może to uzasadnić. Ja tak zawsze robię, oczywiście parkując na luzie :) pozdrawiam Link Zgłoś Obserwuj wątek
wonsz Re: odpalanie 'bez sprzęgła' 08.01.03, 12:49 Rozrusznik podczas rozruchu musi pokonac wiekszy opor, niepotrzebnie zwiekszony o zimna skrzynie w ktorej jest zimny, zgestnialy olej. Link Zgłoś
Gość: Cris Re: odpalanie 'bez sprzęgła' IP: proxy / *.army.mil.pl 08.01.03, 13:36 wonsz napisał: > Rozrusznik podczas rozruchu musi pokonac wiekszy opor, niepotrzebnie > zwiekszony o zimna skrzynie w ktorej jest zimny, zgestnialy olej. ...i co za tym idzie szybsze zużycie akumulatora. Link Zgłoś
Gość: JP-Rapid Re: odpalanie 'bez sprzęgła' IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.01.03, 15:41 Gość portalu: Cris napisał(a): > wonsz napisał: > > > Rozrusznik podczas rozruchu musi pokonac wiekszy opor, niepotrzebnie > > zwiekszony o zimna skrzynie w ktorej jest zimny, zgestnialy olej. > ...i co za tym idzie szybsze zużycie akumulatora. nie wspominając o rozruszniku który jest troche droższy Link Zgłoś
Gość: ron Re: odpalanie 'bez sprzęgła' IP: 212.76.37.* 08.01.03, 22:15 ok od dziś tylko ze sprzęgłem :) , ale mówicie rozrusznik, akumulator, a koleś mówił mi o szkodliwości dla silnika, że jakieś wiatraki ??? czy coś tam.. :) Tak czy inaczej dzięki - wiem więcej, pzd. ron Link Zgłoś
Gość: JP-Rapid Re: odpalanie 'bez sprzęgła' IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.01.03, 00:41 nie wiem o co mogło mu chodzić, może o zębatke na kole zamachowym, za którą "ciągnie" rozrusznik, w slangu nazywają ją może słowem podobnym do wiatraka czy jakoś tak :) Link Zgłoś
Gość: is300 Re: odpalanie 'bez sprzęgła' IP: *.dyn.optonline.net 09.01.03, 02:18 Nie mam pojecia czy szkodzi czy nie, ale nie ktorych aut bez wcisnietego sprzegla sie nie zapali ( Toyota Supra) Ale to nie jest nic zwiazane z tym watkiem. PZRW. Link Zgłoś
ry.mi Re: odpalanie 'bez sprzęgła' 09.01.03, 23:19 Przy silnych mrozach bez wciśniętego sprzęgła może zabraknąć prądu żeby odpalić. Dla tych co do parkowania zaciągają hamulec ręczny, tak jak "ron": Zdarza się, że przejeżdżając przez kałużę dostanie się woda do bębnów hamulcowych z tyłu. Jeżeli są zimne to woda nie odparuje. Po zaciągnięciu hamulca szczęki przywierają do bębnów. Jak przyjdzie mróz to woda zamarznie. Po zwolnieniu hamulca jazda jest niemożliwa bo koło jest zablokowane. Pozostaje tylko chuchać na bęben:-) Link Zgłoś
Gość: ron Re: odpalanie 'bez sprzęgła' IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.01.03, 11:04 ry.mi napisał: > Przy silnych mrozach bez wciśniętego sprzęgła może zabraknąć prądu żeby > odpalić. > Dla tych co do parkowania zaciągają hamulec ręczny, tak jak "ron": > Zdarza się, że przejeżdżając przez kałużę dostanie się woda do bębnów > hamulcowych z tyłu. Jeżeli są zimne to woda nie odparuje. Po zaciągnięciu > hamulca szczęki przywierają do bębnów. Jak przyjdzie mróz to woda zamarznie. Po > > zwolnieniu hamulca jazda jest niemożliwa bo koło jest zablokowane. Pozostaje > tylko chuchać na bęben:-) o tym zamarzaniu to słyszę od kilku lat ale jeszcze nigdy mnie to nie spotkało, natomiast raz jedna kobita wyjeżdzając przestawiła mój zaparkowany samochód :( i gdyby był na biegu tak jak to robi większość nie jestem pewien czy skrzynia by nie ucierpiała pzd. Link Zgłoś
Gość: Gal Re: odpalanie 'bez sprzęgła' IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.01.03, 11:28 Gość portalu: ron napisał(a): > o tym zamarzaniu to słyszę od kilku lat ale jeszcze nigdy mnie to nie spotkało, Tylko kwestia czasu... Wczoraj zdarzyło się to mojemu sąsiadowi - zaciągnął ręczny "tylko na moment" zatrzymując się pod górkę, przy włączaniu się do ruchu - i już nie ruszył. > > natomiast raz jedna kobita wyjeżdzając przestawiła mój zaparkowany samochód : ( > i gdyby był na biegu tak jak to robi większość nie jestem pewien czy skrzynia > by nie ucierpiała > pzd. Jeżeli masz przedni napęd i miałeś wrzucony bieg (a tak robi większość tych, którzy zaciągają ręczny - tzn. ręczny + bieg), to i tak niewielka różnica - ręczy blokuje tylko tyne koła. Pzdr. Gal Link Zgłoś
Gość: Michal Re: odpalanie 'bez sprzęgła' IP: *.telia.com 10.01.03, 11:37 Nieraz sa przypadki sklejenia sie tarczy sprzeglowej z dociskiem lub kolem zamachowym.Jezeli parkujemy na biegu i potem odpalamy na wycismnietym sprzegla odklejamy tarcze.Przy dzisiejszych nowoczesnych samochodach ,ktore posiadaja syntetyczny olej przekladniowy ,opory sa nieznaczne nawet przy -20C jezeli olej nie jest za stary.Normalnie sie jezdzi jak w lecie.Ja przynajmniej nie czuje zadnego oporu.Olej wymieniam w skrzyni raz do roku bez wzgledu na przebieg.Full syntet.Startuje tez zawsze z wycisnietym sprzeglem.Trzeba pomoc batteri.Nawyk z dawnych lat.Pzdr.Michal Link Zgłoś