Używane czy nowe?

20.06.06, 23:43
Mam problem, zastanawiam się nad kupnem samochodu w granicach 50 tys. i nie
wiem czy lepiej jest kupić nowe czy paroletnie.
    • dr.verte Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 00:11
      nie żartuj
    • nautilus.pompilius Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 00:49
      Jak trafisz zadbany egzemplarz jakiejś sensownej marki, z niewielkim
      przebiegiem, serwisowany, nie bity, nie przywleczony na lawecie - to czemu nie,
      może być używany.
    • fazi_ze_sztazi Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 03:13
      sprobuj sobie odpowiedziec na pytanie do czego potrzebujesz auto, to powinno
      cie nakierowac na konkretne modele, a ich ceny dadza ci odpowiedz.

      problem z tym ze czesto w polsce auto nie pelni funkcji uzytkowych lecz stanowi
      wyznacznik statusu spoleczno/majatkowego. wiec kupuja ludziska samochody ktore
      sa im niepotrzebne, ale dobrze wygladaja pod blokiem.

      od kilkunastu miesiecy stoje przed podobnym wyborem - uzywane czy nowe. nie
      spiesze sie, bo moje auto wciaz jest sprawne, ale ma juz prawie 100 kmil i czas
      je zmienic.
      wybralem auto nowe, mysle ze w ciagu kilku tygodni je kupie. dlaczego? a
      dlatego:
      1. nie ma duzej roznicy w cenie pomiedzy autem nowym, a rocznym czy dwuletnim.
      roznica na poziomie 10-15% jest (wg mnie) nie warta kupowania auta uzywanego.
      2. mam zamiar jezdzic nowym autem przez nastepne 5-6 lat, a wiec do przebiegu
      okolo 100 kmil, auto uzywane zmienialbym po 3 latach.
      3. nie mioalem nigdy wczesniej nowego auta, wiec kiedys musi byc ten pierwszy
      raz.


      moze bedzie to pierwszy i jednoczesnie ostatni raz, zobaczymy, ale moja decyzja
      wydaje mi sie przemyslana i chyba nie bede jej zalowal.

      pzdr.
      • mameja21 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 10:29
        fazi_ze_sztazi napisała:
        > 1. nie ma duzej roznicy w cenie pomiedzy autem nowym, a rocznym czy
        dwuletnim.
        > roznica na poziomie 10-15% jest (wg mnie) nie warta kupowania auta uzywanego

        Tyle to traci auto w momencie odbioru,a nie po roku a tym bardziej dwóch latach.
        • fazi_ze_sztazi Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 17:30
          tam gdzie ja mieszkam, auto 1-2 letnie mozena kupic prawie wylacznie od dilera,
          sprzedaz prywatna jest marginalna. na dodatek kupujesz to co dany klient
          sprzedaje, nie zawsze jest to to chcesz (kolor, wyposazenie, itp.)
          jak sprawdzisz ceny u dilera na auta roczne, sa one okolo 10% nizsze od nowych,
          bo diler musi na tym aucie przeciez zarobic.
          oczywiscie jak bym szukal dlugo i wytrwale, to bym znalazl to co chce, za
          odpowiednia cene, ale czas to pieniadz, wiec wole kupic nowe.

          pzdr.
    • klemens1 Problem nierozwiązywalny 21.06.06, 08:04
      ... w sensie ogólnym. Gdyby istniała jedna odpowiedź, to wszyscy kupowaliby
      tylko nowe albo tylko używane.
      Temat wałkowany setki razy a podział preferencji jest w okolicach 50:50.
      • literka_m Re: Problem nierozwiązywalny 21.06.06, 08:52
        kup auto na ktore cie stac. auto na ktore cie stac to takie auto, ktore
        kosztuje tyle, ze mozesz kupic dwie sztuki.
        • programistajava Re: Problem nierozwiązywalny 21.06.06, 09:06
          > kup auto na ktore cie stac. auto na ktore cie stac to takie auto, ktore
          > kosztuje tyle, ze mozesz kupic dwie sztuki.
          Bardzo spodobala mi sie definicja auta n aktore mnie stac :D

        • logis_on_line Re: Problem nierozwiązywalny 21.06.06, 09:56
          Koleżanka jak chciała kupić auto to poradziłem jej, żeby kupiła za 1/3 kwoty
          przeznaczonej na zakup auta.
          Oczywiście nie posłuchała i aktualnie jest na etapie sprzedaży kupionego auta
          (nie przypuszczała, że tyle kosztuje jego utrzymanie), a że go jeszcze nie
          sprzedała to jest wynikiem dużej straty pomiędzy kupnem i sprzedażą – duża
          strata na tej operacji.
          To jest tak, jak kupuje się auta zbyt drogie.

          Pozdrawiam
          • programistajava Re: Problem nierozwiązywalny 21.06.06, 10:22
            > To jest tak, jak kupuje się auta zbyt drogie.
            To jest tak jak sie nie kalkuluje kosztow przed a po zakupie autka
    • chris62 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 10:47
      Jak to miałoby być uzywane to dolicz 10-20 % na wymiany elementów eksploatacyjnych.
      Za 50 tys. nie kupisz nowego auta z mocnym silnikiem klimatyzacją i dobrym
      wyposazeniem.
      Kupowanie nowego golasa to duży błąd.
      Kupowanie noego wypasionego też błąd bo płacisz drugie tyle co za golasa.
      Kupiłbym wypasiony używany w dobry stanie nawet za wyższą cenę niż rynkowa.
      • hybrydowy Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 10:51
        max 3 latka !!!!!!!
        • programistajava Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 10:57
          Powtorze po raz n-ty znajdz takeigo max 3-latka z dobrym wyposazeniem nie bitego
          nie zajezdzonego ? Tylko kretyn sie pozbywa takiego auta lub sytuacja losowa
          zmusza czlowieka do tego ale wtedy to rodzina od razu kupuej...
          • mameja21 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 11:07
            programistajava napisał:

            > Powtorze po raz n-ty znajdz takeigo max 3-latka z dobrym wyposazeniem nie
            biteg
            > o
            > nie zajezdzonego ? Tylko kretyn sie pozbywa takiego auta lub sytuacja losowa
            > zmusza czlowieka do tego ale wtedy to rodzina od razu kupuej...

            To w takim razie ja i wielu moich znajomych jesteśmy kretynami.
            • programistajava Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 11:15
              Dobra to kiedy ,co i za ile sprzedajesz? :d
              • mameja21 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 11:56
                programistajava napisał:

                > Dobra to kiedy ,co i za ile sprzedajesz? :

                W poniedziałek lub we wtorek będę wiedział czy sprzedaje swoje auto:rocznik 2005
                rejestracja w pażdzierniku.
                Wszystko zależy od tego czy dealer przystanie na cenę za swoje używane auto,
                którą ja zaproponowałem.A właściciel salonu wraca właśnie w te dni.
                Jeśli się zgodzi,sprzedaję swoje,jeśli nie to nie sprzedaję.
                • des4 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 12:23
                  mameja21 napisał:

                  > programistajava napisał:
                  >
                  > > Dobra to kiedy ,co i za ile sprzedajesz? :
                  >
                  > W poniedziałek lub we wtorek będę wiedział czy sprzedaje swoje auto:rocznik 200
                  > 5
                  > rejestracja w pażdzierniku.
                  > Wszystko zależy od tego czy dealer przystanie na cenę za swoje używane auto,
                  > którą ja zaproponowałem.A właściciel salonu wraca właśnie w te dni.
                  > Jeśli się zgodzi,sprzedaję swoje,jeśli nie to nie sprzedaję.

                  A mozna wiedziec dlaczego sprzedajesz niespelna roczne auto?
          • des4 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 11:16
            programistajava napisał:

            > Powtorze po raz n-ty znajdz takeigo max 3-latka z dobrym wyposazeniem nie
            biteg
            > o
            > nie zajezdzonego ? Tylko kretyn sie pozbywa takiego auta lub sytuacja losowa
            > zmusza czlowieka do tego ale wtedy to rodzina od razu kupuej...

            Zgadzam się. Jak ktoś kupuje nowy samochód, to nie sprzedaje go ot tak sobie po
            2-3 latach. Albo auto jest felerne, albo bite, albo zajeżdzone, a przypadki
            losowe trafiają się raczej rzadko. Tak więc kupno takiej używki wymaga czasu i
            poszukiwań. Ja nie mam czasu na przeszukiwanie komisów lub wyprawy do Niemiec,
            ale jak kogoś bawi taki sposób kupowania samochodów, jego sprawa...
            • literka_m Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 11:23
              > Zgadzam się. Jak ktoś kupuje nowy samochód, to nie sprzedaje go ot tak sobie
              po
              >
              > 2-3 latach. Albo auto jest felerne, albo bite, albo zajeżdzone

              albo wlasnie splacil ostatnia rate lesingowa, koszty wrzucal w firme i czas na
              nowe auto. znam osobiscie kilka takich osob.
              • frequentflyer Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 11:40
                literka_m napisał:

                > albo wlasnie splacil ostatnia rate lesingowa, koszty wrzucal w firme i czas
                na
                > nowe auto. znam osobiscie kilka takich osob.

                skoro tak, to najpewniej jeździł nim jak autem służbowym. dziękuje, postoję.
                sam leasinguje, ale jeżdżę jak własnym, bo jak spłacę, zostaje w rodzinie.
                • literka_m Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 12:48
                  > skoro tak, to najpewniej jeździł nim jak autem służbowym. dziękuje, postoję.
                  > sam leasinguje, ale jeżdżę jak własnym, bo jak spłacę, zostaje w rodzinie.


                  niepotrzebnie uogolniasz. nie kazdy to idiota ktory sie urwal z lancucha.
                  poprostu sa w tym kraju bogaci ludzie, ktorzy placa wiele za swiadomosc auta na
                  gwarancji. tyle w tym temacie
        • chris62 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 11:12
          Już nie o same latka chodzi 3 a 4 np to niewiel zmienia ważne cz ybezwypadkowy
          czy nie ma wad blacharki i czy silnik jest nie zarżnięty.
          Elementy typu paski filtry hamulce itp na pewno trzeba wymienić.
          • mameja21 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 11:58
            Do moich aut,które sprzedawałem nie trzeba było dokładać ani grosza.
            Piszę to zupełnie poważnie.
            • programistajava Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 12:02
              Wiesz moze jestes uczciwym czlowieczkiem, moze nie masz kontaktu z wlascicielami
              twoich starych aut... ale iluz jest takich uczciwych w tym kraju? Na kazdym
              lkroku tylko handlarzyny kumbinatory i sami snafcy.... dziekuje postoje... coby
              pozniej na drodze nie stac... Inna sprawa ze nowe modele czasami daja wiecej
              problemow niz sredniaj jakosci uzywka...
              • chris62 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 12:10
                Bywa tak, że facet laik techniczny sprzedaje auto bo mu się psuło na gwarancji.
                Moja znajoma na przyklad sprzedała auto bo szarpało przy przyspieszaniu mimo
                wielu wizyt w przeróżnych serwisach.
                Odkupił go inny mój znajomy działo mu się to samo wymienił 1 wężyk w którym była
                dziurka i problem zniknął a autko było w idealnym stanie.
                Za głupotę trzeba płacić.
                Ja jak sprzedaję też nikt nie narzeka ale szczerze powiem kiedy wiem że będe
                sprzedawał to już nic nie dokładam tyle tylko że mówię kupcowi Wymień Pan sobie
                olej filtry klocki itp.
              • mameja21 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 14:33
                programistajava napisał:

                > Wiesz moze jestes uczciwym czlowieczkiem, moze nie masz kontaktu z
                wlascicielam
                > i
                > twoich starych aut... ale iluz jest takich uczciwych w tym kraju? Na kazdym
                > lkroku tylko handlarzyny kumbinatory i sami snafcy.... dziekuje postoje...
                coby
                > pozniej na drodze nie stac... Inna sprawa ze nowe modele czasami daja wiecej
                > problemow niz sredniaj jakosci uzywka...
                Z właścicielem ostatniego auta nie mam kontaktu,ale przedostatniego tak
                ponieważ razem pracujemy.Kupił ode mnie Skodę Octavię 1,8T z przebiegiem
                62000 km,100 % bezwypadkową i w idealnym stanie technicznym.Teraz ma przebieg
                135000 km i jest bardzo zadowolony z auta.
                A co do kombinatorów to masz niestety całkowitą rację.Sam się z tym wielokrotnie
                spotkałem gdy ,zanim wszedłem w auta nowe, kupowałem używane.
                Trzeba bardzo uważać, ale można też wyrwać rodzynki.
                Sam miałem okazję kupić rocznego Mondeo ST220 ,100% bezwypadkowy,z bardzo małym
                przebiegiem,z polskiego salonu ( wszystko dokładnie sprawdzone)o około 50
                tysięcy taniej niż nowy.Nie skusiłem się a potem żałowałem.
    • bemeta Jest tez wyjscie posrednie.... 21.06.06, 15:44
      Dla wyjasnienia specyfiki rynku, rzecz sie dzieje na Kanarach.
      Trzy tygodnie temu Yaris mojej malzonki polegl w niezawinionym starciu z
      ciezarowka. Trzeba bylo kupic szybko jakiegos nastepce ktory mial spelnic
      nastepujace warunki: wiekszy od Yarisa, klima, 4-5 drzwi i wspomaganie. Bylem u
      kiklu dilerow ale uzywanych za rozsadne pieniadze tutaj brak, wiec chyba nowy.
      Wszedzie pytalem o auto prawie nowe, demo, dyrekcja lub cos w tym guscie. W
      koncu kupilem Opla Astre 1.4 N-joy. Cena egzemplarza wystawionego w salonie -
      15.098 Euro. Moj pojazd byl rejestrowany w lutym 2006, jak wyjasnil diler, zeby
      osiagnac cele sprzedarzy. Auto jest z 2005 roku, mialo 3 kilometry na liczniku
      opakowane jeszcze w folie z transportu i tablice rejestracyjne nawet bez
      przykrecenia lezaly w bagazniku. Czyli mam teraz "nowe" ale juz "uzywane" auto.
      Cena - 11.500 Euro, oszczednosc to 3598 Euro czyli jakies 25%.
      Moze warto troche poszukac i cos takiego wyrwac? Fabrycznie nowe auto za cene
      uzywanego?
      Pozdro, bart.
    • rg693 Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 18:40
      Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na pyanie nowe czy używane bo zależy jakiej
      klasy auto chcemy nabyć i jak grubym portfelem dysponujemy.
      Ja mając wybór,nowe ale małe i ubogo wyposazone lub 2-3letni dość dobrze
      wyposażony kompakt wybrałem opcje drugą i nie załuję.
    • jan.kowalski.1960 Re: Używane czy nowe?... 21.06.06, 18:51
      .. dziewica ?,czy uzywka ???
    • kkkamilw Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 21:19
      Śmiać mi się troche chce z tego co czytam.Albo trafiłęm na forum dla snobów z
      grubymi portfelami albo czegoś nie rozumiem. Ma pan na samochód 50 tyś jeżeli
      miał bym teraz do wyboru jakiś nowy samochód taki jak golf\focus\punto czy coś
      innego tej klasy z ubogim wyposażeniem gdzie zaraz po jego zakupie czekać mnie
      będą koszty przeglądów wymian w salonie itp to dla mnie nie ma chwili na
      zastanowienie. Kupował bym auto kila klas wyższe za 40 tyś a 10 zostawił sobie
      na wszelki wypadek. Kupi pan dziś nowy samochód i w momoencie wyjazdu z salonu
      traci pan 25% wartości czyli ok 10-15tyś zł idze w błoto bo za to już nikt nie
      odda,Wolał bym kupić sobie nawet 5 letni samochód bardzo wysokiej klasy niż coś
      nowego z salonu.

      Jeżeli mam do wyboru samochody z roku 2001-2004 takie jak Vectra w najnowszej
      budzie,Mercedes C klasa,Ford Mondeo,Honda Acord czy coś takiego to nawet nie
      mam serca porównywać to z Golfem czy Focusem. Co z tego że one mają 3-5 lat
      przecież to prawie nowe samochody. Przebieg 100tyś to dużo ludzie w jakim wy
      świecie żyjecie popatrzcie po drogach co jeździ jaka część tych samochodów ma
      mniej niż 3 lata ..... mały % tego co jeździ po drogach.

      Dla mnie nowy samochód to sprata masy pieniędzy mój ojciec raz kupił Polo jak
      podliczył na koniec wyszło go 65tyś zł z ratami serwisem itp. Sprzedał go jako 4
      letni samochód za 22tyś !!!! bo taka jest wartość rynkowa. 43tyś poszły za co za
      to że miał satysfakcje że tylko on jeździł tym samochodem i był go pewien. DLA
      MNIE TO STRATA PIENIĘDZY.

      Ja teraz mam 3.5 tyś Euro jeżeli mam do wyboru punto z roku 2000 czy jakieś
      Dewao to mam to w d... za tydzień jade do Niemiec po Audi a4 za te same
      pieniądze z roku 1996 jestem pewien że będe bardzoej z niego zadowolony i przy
      sprzedaży strace o wiele mniej niż z takiego fiata.
      • red_qublik Re: Używane czy nowe? 21.06.06, 22:16
        kkkamilw napisał:

        > Ja teraz mam 3.5 tyś Euro jeżeli mam do wyboru punto z roku 2000 czy jakieś
        > Dewao to mam to w d... za tydzień jade do Niemiec po Audi a4 za te same
        > pieniądze z roku 1996 jestem pewien że będe bardzoej z niego zadowolony i przy
        > sprzedaży strace o wiele mniej niż z takiego fiata.

        a przyszlo ci do glowy kiedys ze 10 letnie auto moze sie psuc i ze te naprawy
        beda kosztowne? moze ich koszt bedzie porownywalny z utrata wartosci aut
        nowszych.
        ja tez nie lubie gdy auto traci na wartosci, ale jeszcze bardziej mnie
        denerwuje gdy musze z autem jezdzic po mechanikach, ktorzy nie zawsze sa
        kompetentni i uczciwi.

        bez.odbioru
        • kkkamilw Re: Używane czy nowe? 22.06.06, 01:16
          Nie wiem czy przęglądassz sobie te forum ale ktoś ciągle skarży się na nowe
          samochdy jak nie odpadający lakier w Focusach to gnijące Ople albo sypiące się
          mercedesy. Jeżeli mam włożyć raz w roku 1000zł w audi albo co miesiąc 100 w
          jakiegoś fiata to dla mnie rachunek jest łatwy. A nie wspomne o czasie i nerwach.
          • red_qublik Re: Używane czy nowe? 22.06.06, 17:50
            czytam sobie to forum i zdaje sobie sprawe z tego, ze nowe nie znaczy
            niezawodne w 100%. ale nie wydaje mi sie abys musial naprawiac nowe auto co
            miesiac, a wymiana materialow eksploatacyjnych dotyczy kazdego auta.

            odpowiedz nowe czy uzywane, jest za kazdym razem inna, analizujac rozne
            potrzeby danej osoby/rodziny.
            jak do tej pory mialem wylacznie samochody uzywane, niektore w takim stanie
            technicznym ze nawet nie mialem po co jezdzic na przeglad, jechal tylko dowod
            rej. ale z czasem zaczalem zarabiac wiecej i teraz stac mnie na to aby kupic
            auto nowe, klasy kompakt. nie mam potrzeby jezdzic autami klasy wyzszej badz
            luksusowej. auto jest dla mnie narzedziem, lubie gdy jest ladne i funkcjonalne,
            ale nie musi byc najlepsze w okolicy.

        • literka_m Re: Używane czy nowe? 22.06.06, 09:03
          > a przyszlo ci do glowy kiedys ze 10 letnie auto moze sie psuc i ze te naprawy


          ryzyko zawsze jest. dlzatego nie wolno sie spieszyc i trzeba kupowac uzywane
          auto z glowa. Z wlasnego podworka:

          1 auto 11 letni Civic. Stan idealny, zaplacilem 2000 DM (wtedy to bylo 3800zl,
          2001 rok). Na liczniku przejechane 74 tys km (potwierdzone ksiazka z
          regularnymi przegladami !!!). Aktualny TUV, dwa komplety kol (zimowki i letnie,
          oba w idealnym stanie). Auto sluzylo w niemczech jako drugie w rodzinie
          gospodyni domu do jazdy na zakupy gdy jej maz nie mial czasu i zabieral
          podstawowe auto. Mialem 4 lata, przejechalem ponad 60 tys. Co robilem ? Wymiana
          tlumika srodkowego (przerdzewial) klockow hamulcowych. Gdy kupilem oczywiscie
          rozrzad, ustawianie zaworow, filtry, swiece (wszystko 500zl z robocizna). Dzis
          jezdzi moj znajomy, auto ma ok 170 tys, nie narzeka, zero problemow.

          2 auto 10 letni Swift 1.3 Niemcy, drugie auto w rodzinie, cena 1400Euro. Stan
          idealny, auto po wymianie tarcz i klockow, 2 komplety kol, nowe zimowki i
          przyzwoite letnie. W momencie zakupu 72 tys na liczniku potwierdzone ksiazka z
          regularnymi przegladami. Mam juz 2 lata przejechalem 30 tys. Wymiana
          wszystkiego przy zakupie (swiece, filtry, rozrzad wszystko z robocizna 500zl).
          W miedzyczasie przerdzewial tlumik (320 zl z robocizna).

          • red_qublik Re: Używane czy nowe? 22.06.06, 17:54
            tam gdzie mieszkam, sredni roczny przebieg auta to okolo 20-25 kkm, ja robie
            okolo 30 kkm. nie przypominam sobie abymwidzial 10 letnie auto o przebiego 75
            kkm. prawie niemozliwe.

            ponadto watek jest troche inny: nowe vs. uzywane. natomiast twoje przyklady sa
            o autach 10 letnich, ktore ni jak nie moga konkurowac z autami nowymi.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja