Po co jest w ogole OC?

14.07.06, 09:28
I to w dodatku obowiazkowe?
Nie wystarczyloby normalne, nieobowiazkowe ubezpieczenie od ryzyka
wynikajacego z jazdy samochodem? Masz takie ubezpieczenie i ktos w ciebie
wjedzie, to dostajesz kase. Nie masz, to naprawiasz za swoje. Nie widze w tym
problemu. Dlaczego nie ma np. OC na dom od zalania woda albo spaleniem przez
piorun. W koncu chyba cecha ubezpieczenia jest to, ze jest ono dobrowolne, bo
inaczej jest to podatek.
    • tiges_wiz Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 09:43
      jest OC na dom
      Jest OC prywatne
      • iberia30 Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 09:57
        tiges_wiz napisał:

        > jest OC na dom
        > Jest OC prywatne

        Owszem ale to jest fakultatywne a na auto jest obowiazkowe i to nurtuje naszego
        dociekliwego nie banasia, ktory nie pojmuje, ze malo kogo byloby stac na
        pokrycie z wlasnej kieszeni wyrzadzonej szkody w przypadku kolizji czy wypadku.


        • sneer1976 Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 10:51
          Mało kogo stać na pokrycie wypadku ? Teraz mamy taka sytuację że możesz jeździć
          bardzo nieostrożnie powodowac mnóstwo wypadków i jedyna kara to trochę wyzsza
          składka OC. Osoby które jeźdzą ostroznie to "frajerzy" ponieważ płacą w
          składkach za błędy innych. Obecne obowiązkowe OC od pojazdów wprost przyczynia
          się do dużej ilości zgonów na drodze. Czy jest jakies alternatywne wyjscie ?
          Najbardziej sprawiedliwe byłoby gdyby sprawca w całości sam pokrył szkodę którą
          wyrządził. Tak zresztą mówi K.C. "kto komu wyrządził szkodę zobowiązany jest do
          jej naprawienia". Jeśli wydaje się komuś takie rozwiązanie zabyt
          kapitalistyczno-dzikie to można byłoby zrobić np tak: I szkoda - składka x 3, II
          szkoda - składka x 6 itd przez okres np 5 lat chyba że wcześniej wartość składek
          pokryłaby szkodę. Generalnie chodzi o to żeby "wariatom drogowym" nie oplacało
          sie być wariatami bo przecież nimi nie są. Nie ma wolności bez odpowiedzialności
          !!!
          • iberia30 Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 11:01
            biorac pod uwage "zamoznosc" naszego spoleczenstwa nie sadze aby to byl dobry
            pomysl, by placic z wlasnej kieszeni.Czasem glupia stluczka, chwila nieuwagi -
            jak widzisz pomijam brawure i nadmierna predkosc- kosztuje majatek, a jak
            wiadomo o stluczke nie trudno.
            • sneer1976 Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 11:12
              1. Społeczeństwo nie jest zamozne po płaci wyskoie podatki min. OC
              2. Jaka jest różnica pomiędzy stłuczką a wypadkiem. Kto to oceni i za ile ?
              3. Czy jak ktoś brawurowo cofa spowoduje stłuczke to już zasługuje na specjalne
              traktowanie ?
              4. Czy jak ktoś brawurowo cofa, spowoduje stłuczke i powie Ci że to "chwila
              nieuwagi" to mu uwierzysz ?
              5. Brawura i nadmierna prędkość wcale nie kosztuje majątek bo tylko lekko wyższą
              składkę OC pod warunkiem ze nie masz AC.
              5. poza tym jeśli jest to stłuczka tylko to pewnie nie kosztuje majątek i tym
              bardziej należaoby pokryć ją z własnej kieszeni albo...... dobrowolnego
              ubezpieczenia.
              • iberia30 Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 11:18
                sneer1976 napisał:

                > 1. Społeczeństwo nie jest zamozne po płaci wyskoie podatki min. OC

                zeby to byl jedyny powod naszej biedy narodowej....

                > 2. Jaka jest różnica pomiędzy stłuczką a wypadkiem. Kto to oceni i za ile ?

                nie bede cytowac KD bo nie chce mi sie szukac, ale dla mnie jest roznica
                zasadnicza:stluczka:szkoda na aucie, wypadek-szkoda na aucie + osoba ranna, nie
                daj Bog zabity.
                Bylam strona poszkodowana w 2 kolizjach/stluczkach ale ciezko mowic ze bylam
                ofiara wypadku.

                > 3. Czy jak ktoś brawurowo cofa spowoduje stłuczke to już zasługuje na
                specjalne traktowanie ?

                od tego jest sad, ale chyba trudno cofac z predkoscia wieksza niz 5km/h.

                > 4. Czy jak ktoś brawurowo cofa, spowoduje stłuczke i powie Ci że to "chwila
                > nieuwagi" to mu uwierzysz ?

                tu sie czepiasz i wyolbrzymiasz.

                > 5. Brawura i nadmierna prędkość wcale nie kosztuje majątek bo tylko lekko
                wyższą składkę OC pod warunkiem ze nie masz AC.

                to sie zdecyduj :wyzsza skladka w ubezpieczeniu obowiazkowym czy wyplata z
                wlasnej kieszeni bez polisy.

                > 5. poza tym jeśli jest to stłuczka tylko to pewnie nie kosztuje majątek i tym
                > bardziej należaoby pokryć ją z własnej kieszeni albo...... dobrowolnego
                > ubezpieczenia.

                moze zapoznaj sie z cenami czesci zamiennych jakiegos auta o wartosci w
                momencie zakupu np.pow.80 tys.zl to zobaczysz ile kosztuje lampa do cc a ile do
                focusa czy mondeo.
                • sneer1976 Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 11:49
                  beria30 napisała:

                  > sneer1976 napisał:
                  >
                  > > 1. Społeczeństwo nie jest zamozne po płaci wyskoie podatki min. OC
                  >
                  > zeby to byl jedyny powod naszej biedy narodowej....

                  WYSOKIE PODATKI W TYM ZUS + BIUROKRACJA I PROTEKCJONIZM TO GŁÓWNE POWODY NASZEJ
                  BIEDY
                  >
                  > > 2. Jaka jest różnica pomiędzy stłuczką a wypadkiem. Kto to oceni i za ile
                  > ?
                  >
                  > nie bede cytowac KD bo nie chce mi sie szukac, ale dla mnie jest roznica
                  > zasadnicza:stluczka:szkoda na aucie, wypadek-szkoda na aucie + osoba ranna, nie
                  >
                  > daj Bog zabity.
                  > Bylam strona poszkodowana w 2 kolizjach/stluczkach ale ciezko mowic ze bylam
                  > ofiara wypadku.

                  NIE CHODZI MI O ZABITYCH TYLKO PISAŁAŚ ŻE TO TYLKO STŁUCZKA A WIEC MOZEMY
                  WSZYSCY ZA TO PŁACIĆ.
                  >
                  > > 3. Czy jak ktoś brawurowo cofa spowoduje stłuczke to już zasługuje na
                  > specjalne traktowanie ?
                  >
                  > od tego jest sad, ale chyba trudno cofac z predkoscia wieksza niz 5km/h.

                  JAKI SĄD ? SZKODE POKRYWASZ Z POLISY SPRWCY. CHYBA ZE NIE PRZYJMIESZ MANDATU.
                  ALE NAWET JESLI NIE PRZYJMIESZ I SĄD ORZEKNIE TWOJĄ WINĘ TO I TAK SZKODA JEST
                  POKRYTA Z TWOJEJ POLISY. MOŻNA COFAĆ Z WIĘKSZĄ PRĘDKOŚCIA NIZ 5 KM/H POZA TYM
                  STŁUCZKI I KOLIZJE POWSTAJA NIE TYLKO PRZY COFANIU :)
                  >
                  > > 4. Czy jak ktoś brawurowo cofa, spowoduje stłuczke i powie Ci że to "chwi
                  > la
                  > > nieuwagi" to mu uwierzysz ?
                  >
                  > tu sie czepiasz i wyolbrzymiasz.
                  >NIE WYOLBRZYMIAM TYLKO TAKIE JEST ŻYCIE

                  > > 5. Brawura i nadmierna prędkość wcale nie kosztuje majątek bo tylko lekko
                  >
                  > wyższą składkę OC pod warunkiem ze nie masz AC.
                  >
                  > to sie zdecyduj :wyzsza skladka w ubezpieczeniu obowiazkowym czy wyplata z
                  > wlasnej kieszeni bez polisy.
                  >
                  OCZYWIŚCIE ŻE WYPŁATA Z WŁASNEJ KIESZENI ALE WYZSZA SKŁADKA DLA NIEOSTROZNYCH
                  BYŁABY ROZWIAZANIEM POŚREDNIM BO TO PIERWSZE I TAK NIE PRZYJMIE SIE W NASZEJ
                  SPOŁECZNEJ GOSPODARCE "RYNKOWEJ"

                  > > 5. poza tym jeśli jest to stłuczka tylko to pewnie nie kosztuje majątek i
                  > tym
                  > > bardziej należaoby pokryć ją z własnej kieszeni albo...... dobrowolnego
                  > > ubezpieczenia.
                  >
                  > moze zapoznaj sie z cenami czesci zamiennych jakiegos auta o wartosci w
                  > momencie zakupu np.pow.80 tys.zl to zobaczysz ile kosztuje lampa do cc a ile do
                  >
                  > focusa czy mondeo.

                  PATRZ WYŻEJ.

                  JEST WSPOÓLNY WOREK TO KTÓREGO WSZYSCY KIEROWCY WRZUCAJA PIENIĄDZE WG.
                  OKREŚLONYCH KRYTERIÓW. LUDZIE SAMI MOGĄ TE KRYTERIA WYBIERAĆ KUPUJĄC NP SAMOCHÓD
                  O MNIEJSZEJ POJEMNOŚCI. TO NIE JEST MADRE ALE JEST JAK JEST. JEŚELI PRZEZ CAŁE
                  ŻYCIE JEŹDZISZ OSTOŻNIE I NIE SPOWODUJESZ WYPADKU TO JESTEŚ W PLECY TYLE ILE
                  WYNOSZĄ SKŁADKI. SKŁADASZ SIE PRZEZ CAŁE ZYCIE NA OBSŁUGE ZAKŁADU
                  UBEZPIECZENIOWEGO + NIEOSTROŻNYCH KIEROWCÓW. NIEOSTROZNI KIEROWCY Z KOLEI WIĘCEJ
                  KORZYSTAJĄ ZE SKŁADEK NIŻ WPŁACAJA I NIC ICH NIE SKŁANIA DO TEGO ŻEBY JEŹDZILI
                  OSTROŻNIEJ. CZY TO JEST SPRAWIEDLIWE ? DLACZEGO OSTROŻNI KIEROWCY SĄ KARANI ZA
                  TO ŻE SĄ ROZSĄDNI A WARIACI DROGOWI NAGRADZANI ZA TO ŻE ŻE UMYŚLNIE POWODUJĄ
                  ZAGROŻENIE ?
                  • tiges_wiz Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 11:58
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=44965283
                    ja tu mam taki pomysl
                    wymaga pewnie korekt i dyskusji, ale wydaje mi sie, za taka lub podobna metoda
                    byla by bardziej sprawiedliwa, bo oc od pojemnosci czy mocy samochodu jest dla
                    mnie nielogiczne.
          • etom Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 22:08
            sneer1976 napisał:

            > Czy jest jakies alternatywne wyjscie ?
            > Najbardziej sprawiedliwe byłoby gdyby sprawca w całości sam pokrył szkodę
            > którą wyrządził. Tak zresztą mówi K.C. "kto komu wyrządził szkodę zobowiązany
            > jest do jej naprawienia".

            Malo praktyczne.
            Tak jest w stosunku do np. rowerzystow ,ktorzy nie maja obowiazkowego OC a moga
            jezdzic po drogach.

            maly przyklad :
            kumpel chcac uniknac zderzenia z wymuszajacym na nim pierwszenstwo rowerzyscie
            odbil w lewo i walnal w betonowy przepust nad rowem.
            Skutki :
            1.5 roczne auto do kasacji
            zona polamane zebra i obojczyk
            tesciowa operacja biodra
            rowerzysta w szpitalu (nie uniknal zderzenia)

            odszkodowanie 0 zł - nie ma od kogo sciagac
            kolega nie mial AC a winny zmarl po 3 miesiacach (ale nie z powodu wypadku)a
            jego rodzina to biedota z malej wioski
            • nie_banalny Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 23:02
              No wlasnie. Gdyby sie ubezpieczyl, to by dostal zwrot kasy.
        • nie_banalny Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 12:06
          iberia30 napisała:

          > tiges_wiz napisał:
          >
          > > jest OC na dom
          > > Jest OC prywatne
          >
          > Owszem ale to jest fakultatywne a na auto jest obowiazkowe i to nurtuje naszego
          >
          > dociekliwego nie banasia, ktory nie pojmuje, ze malo kogo byloby stac na
          > pokrycie z wlasnej kieszeni wyrzadzonej szkody w przypadku kolizji czy wypadku
          > .
          >
          >


          Znow nie rozumiesz tesktu pisanego?
          Dlaczego niby sprawca wypadku mialby pokrywac szkode? Jezeli poszkodowany bylby
          ubezpieczony od ryzyka wynikajacego z jazdy samochodem, to jego ubezpieczenie by
          to pokrywalo.
          Jezeli idziesz w gory, wykupujesz ubezpieczenie NW i napadnie cie niedzwiedz, to
          co, niedziewiedz placi za szkody?
          • tiges_wiz Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 12:09
            niestety niedzwiedzia nie moge podac do sady z powodztwa cywilnego ... co za pech.
            • nie_banalny Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 12:11
              tiges_wiz napisał:

              > niestety niedzwiedzia nie moge podac do sady z powodztwa cywilnego ... co za pe
              > ch.
              >

              Ale mozesz pozwac dyrekcje parku narodowego, ze nie upilnowala niedzwiedzia.
          • iberia30 Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 12:37
            nie_banalny napisał:

            > Znow nie rozumiesz tesktu pisanego?

            dobre pytanie, zadaj je sobie choc raz matolku.

            > Dlaczego niby sprawca wypadku mialby pokrywac szkode? Jezeli poszkodowany
            bylby ubezpieczony od ryzyka wynikajacego z jazdy samochodem, to jego
            ubezpieczenie by to pokrywalo.

            chyba jestes niepowazny, mam polise, place ciezkie pieniadze za skladke to z
            jakiej racji z tejze polisy ma byc pokrywana szkoda wyrzadzona przez jakiego
            glaba, ktory polisy nie ma??????

            > Jezeli idziesz w gory, wykupujesz ubezpieczenie NW i napadnie cie niedzwiedz,
            to co, niedziewiedz placi za szkody?

            na to kolejne jakze madre pytanie odpowiedzial juz inny forumowicz.
            • nie_banalny Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 13:31
              iberia30 napisała:

              > nie_banalny napisał:
              >
              > > Znow nie rozumiesz tesktu pisanego?
              >
              > dobre pytanie, zadaj je sobie choc raz matolku.

              A jak z ta Austria? Aktualna jeszcze?

              >
              > > Dlaczego niby sprawca wypadku mialby pokrywac szkode? Jezeli poszkodowany
              >
              > bylby ubezpieczony od ryzyka wynikajacego z jazdy samochodem, to jego
              > ubezpieczenie by to pokrywalo.
              >
              > chyba jestes niepowazny, mam polise, place ciezkie pieniadze za skladke to z
              > jakiej racji z tejze polisy ma byc pokrywana szkoda wyrzadzona przez jakiego
              > glaba, ktory polisy nie ma??????

              Z takiej racji, ze od tego jest ubezpieczenie, zeby zabezpieczyc sie przed
              nieszczesciem. Jak sie ubezpieczysz od pozaru, to nie wazne czy bedzie pozar od
              piorunu, czy od podpalacza, to i tak dostaniesz pieniadze.

              >
              > > Jezeli idziesz w gory, wykupujesz ubezpieczenie NW i napadnie cie niedzwi
              > edz,
              > to co, niedziewiedz placi za szkody?
              >
              > na to kolejne jakze madre pytanie odpowiedzial juz inny forumowicz.

              A sama nie umiesz sklecic odpowiedzi?
              • iberia30 Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 14:05
                nie_banalny napisał:


                > A jak z ta Austria? Aktualna jeszcze?

                ???????
                >
                > Z takiej racji, ze od tego jest ubezpieczenie, zeby zabezpieczyc sie przed
                > nieszczesciem.

                tylko dlaczego za to zabezpieczenie ma placic tylko jedna strona ??

                >Jak sie ubezpieczysz od pozaru, to nie wazne czy bedzie pozar od piorunu, czy
                od podpalacza, to i tak dostaniesz pieniadze.

                to zalezy jakie sa wylaczenia w OWU.

                > A sama nie umiesz sklecic odpowiedzi?

                a po sie powtarzac?poza tym nie widze takiej potrzeby.
                • nie_banalny Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 14:41
                  iberia30 napisała:

                  > nie_banalny napisał:
                  >
                  >
                  > > A jak z ta Austria? Aktualna jeszcze?
                  >
                  > ???????

                  A moze to byly Niemcy. Niewazne.


                  > >
                  > > Z takiej racji, ze od tego jest ubezpieczenie, zeby zabezpieczyc sie prze
                  > d
                  > > nieszczesciem.
                  >
                  > tylko dlaczego za to zabezpieczenie ma placic tylko jedna strona ??

                  A kto ma placic jak ja sie chce ubezpieczyc? Moze jeszcze ciocia Hela i wujek
                  Stasiek? To nie seks, gdzie dwie strony powinny sie zabezpieczac. Wiesz w ogole
                  o czym mowie? Oczywiscie mam na mysli teorie.

                  >
                  > >Jak sie ubezpieczysz od pozaru, to nie wazne czy bedzie pozar od piorunu,
                  > czy
                  > od podpalacza, to i tak dostaniesz pieniadze.
                  >
                  > to zalezy jakie sa wylaczenia w OWU.

                  I znow nie umiesz czytac ze zrozumieniem.
                  • iberia30 Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 19:11
                    czep sie tramwaja.
      • nie_banalny Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 12:13
        tiges_wiz napisał:

        > jest OC na dom
        > Jest OC prywatne
        >

        A jaka to krzywde moze zrobic komus dom?
        • tiges_wiz Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 12:14
          dom moze sobie wybuchnac z rury gazowej, moze sobie rozszczelnic rure wodna,
          moze sobie zwalic dachowke na glowe komus, moze tez sie zawalic z roznych powodow.
          • nie_banalny Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 13:32
            tiges_wiz napisał:

            > dom moze sobie wybuchnac z rury gazowej, moze sobie rozszczelnic rure wodna,
            > moze sobie zwalic dachowke na glowe komus, moze tez sie zawalic z roznych powod
            > ow.
            >

            I jakby dom nie mial OC i spadla komus cegla na glowe, to dom by placil za leczenie?
            • tiges_wiz Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 13:38
              nie, wlasciciel ze swojej kieszeni.
              • nie_banalny Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 14:43
                tiges_wiz napisał:

                > nie, wlasciciel ze swojej kieszeni.

                To po co to OC na dom?
    • tiges_wiz Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 12:12
      i dyrekcja parku zaplaci ze swojego OC
      • nie_banalny Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 13:34
        tiges_wiz napisał:

        > i dyrekcja parku zaplaci ze swojego OC
        >


        A po co, jezeli tobie wyplaca z NW?
        Chcialbys dostac kase dwa razy za to samo?
        • tiges_wiz Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 13:40
          chocby dlatego, ze nie jestesmy ubezpieczeni w jednej firmie. W takim wypadku
          fakrycznie nie ma znaczenia jak sie polisa nazywa, jednak jest inaczej i za
          szkode materialnie odpowiada sprawca, a jak jest ubezpieczony, to jego
          ubezpieczyciel, ktory bierze kasa za to aby placic za szkody klientow.
          • nie_banalny Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 14:45
            tiges_wiz napisał:

            > chocby dlatego, ze nie jestesmy ubezpieczeni w jednej firmie. W takim wypadku
            > fakrycznie nie ma znaczenia jak sie polisa nazywa, jednak jest inaczej i za
            > szkode materialnie odpowiada sprawca, a jak jest ubezpieczony, to jego
            > ubezpieczyciel, ktory bierze kasa za to aby placic za szkody klientow.
            >

            Widze, ze sie nie dogadamy.
    • klemens1 Re: Po co jest w ogole OC? 14.07.06, 14:09
      > Masz takie ubezpieczenie i ktos w ciebie wjedzie, to dostajesz kase.

      I tak właśnie jest, jeżeli tego kogoś nie dopadniesz - np. wjechał ci na parkingu i zwiał. Wtedy konsekwencje ponosisz ty - jeżeli masz AC to dostajesz zwyżkę. Po to właśnie jest OC - żebyś nie ponosił konsekwencji za kogoś.
      Poza tym wg mnie OC powinno być dobrowolne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja