Dodaj do ulubionych

ile trzeba zarabiać aby kupić nowy...

17.07.06, 19:30
Hej
Sytuacja jaka jest każdy wie. Dealerzy płaczą, sprzedaż nowych spada a zza zachodniej granicy przyjeżdża do nas kupa szrotu i troszkę dobrych samochodów.
Jak uważacie? Ile trzeba zarabiać miesięcznie netto aby bez większych wyrzeczeń kupić sobie nowy samochód za cene ok 60000 zł. W tej cenie mamy benzynowego kompakcika z przyzwoitym wyposażeniem. Ja ze swoich obserwacji i obliczeń wiem, że zarobek rzędu dwóch średnich krajowych nie pozwala na taki luksus.
Obserwuj wątek
    • jusytka Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 17.07.06, 19:34

      Dlatego właśnie nasi rodacy kupują nowe auta na kredyt lub jeżdżą firmowymi.
      Jako społeczeństwo nie potrafimy jeszcze oszczędzać ...
      • emes-nju Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 17.07.06, 19:45
        No jak to?! Ja swietnie oszczedzam! Zarabiam zdecydowanie wiecej niz dwie
        srednie krajowe i tylko raz popelnilem blad w postaci kupna nowego auta. W ASO
        zostawilem za ciezkie pieniadze za psucie mi auta :-/

        Auto teraz odjechalo pod kontrola Zlej Kobiety, a ja szukam sobie jakigos
        sprowadzonego "szrotu". Umiem oszczedzac :-) Bede jezdzil sprawnym, choc nie
        nowym, autem, a zaoszczedzone kilkadziesiat tys. przeznacze np. na wakacje ;-)
        Albo na emeryture.
        • jusytka Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 17.07.06, 19:49
          No właśnie, nawet jak ktoś ma 100 000 w gotówce jest mu żal je wydać na nowe
          auto, skoro za połowę ceny sprowadzi sobie z Niemiec trzylatka ...
          • niki27 Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 18.07.06, 15:33
            Jasne. za chwile bede znow do PL wracal, to na autostradzie do Swiecka bedzie
            mnie cala kupa takich ”trzylatkow” na lawetach mijac (albo raczej to ja ich
            bede mijal).
            W zadnym cywilizowanym swiecie ludzie nie topia GOTOWKI w kupowanych
            samochodach. Skad sie u nas wzial ten strach przed wspolpraca z bankami? IMHO
            kwestia czasu.
            • greg82 Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 18.07.06, 23:01
              Bardzo słusznie, tylko kiedy banki będą kredytowały zakup używanego auta? Bo to, że się nie opłaca nowego przy standardowych polskich zarobkach, chyba jest jasne.
              • niknejm Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 19.07.06, 11:35
                greg82 napisał:

                > Bardzo słusznie, tylko kiedy banki będą kredytowały zakup używanego auta?

                Już kredytują, jak ktoś chce. No problem.

                Inna sprawa, że osobiście nie wziąłbym kredytu na samochód. Na kształcenie,
                narzędzia pracy (np. porządna stacja graficzna dla profesjonalnego grafika),
                mieszkanie - OK. Na samochód - IMHO bez sensu. Lepiej kupić taki samochód, na
                jaki nas stać bez kredytu. Ale to moje zdanie i mocno subiektywne.

                Pzdr
                Niknejm
      • perk Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 19.07.06, 02:37
        > Dlatego właśnie nasi rodacy kupują nowe auta na kredyt lub jeżdżą firmowymi.
        > Jako społeczeństwo nie potrafimy jeszcze oszczędzać ...

        Oszczedzac co? Toc to najbiedniejsze panstwo (to jest panstwo?) w Europie.
        Na herbate ich ku.. nie stac, ale na samochod nie potrafia oszczedzic?
        Co za glaby niedouczone.
    • fazi_ze_sztazi Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 17.07.06, 19:50
      gdzies kiedys wyczytalem ze auto nie powinno kosztowac wiecej niz 10 twoich
      pensji (jak przyjmiesz 12 to krotko mowiac roczne zarobki)

      ja kieruje sie zasada ze auto nie powinno kosztowac wiecej niz 1/3 tego co
      mozesz odlozyc w okresie uzytkowania auta:

      przyklad:
      mam ochote kupic nowe i jezdzic nim 6 lat - jego cena nie powinna byc wyzsza
      niz moje 2 letnie oszczednosci

      pzdr.
      • tolekatolek Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 17.07.06, 19:56
        Nie wszyscy tak myślą, bo trudno w ten sposó zaimponować autem kumplom, albo
        laskom, albo cokolwiek sobie przedłużyć ....
        Polaczek kupuję więc auto, na które go nie stać, ale jest "GOŚĆ" ;)
        • fazi_ze_sztazi Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 17.07.06, 20:01
          na calym swiecie samochod jest obiektem kultu i wyznacznikiem statusu, ale w
          niektorych krajach przyjmuje to formy absurdu.

          ja uwazam auto za srodek transportu, ktory ma byc wygodny, niezawodny i
          ekonomiczny - w takiej wlasnie kolejnosci.
          jego wyglad jest sprawa drugorzedna.

          pzdr.
      • niknejm Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 18.07.06, 13:36
        fazi_ze_sztazi napisała:

        > gdzies kiedys wyczytalem ze auto nie powinno kosztowac wiecej niz 10 twoich
        > pensji (jak przyjmiesz 12 to krotko mowiac roczne zarobki)
        >
        > ja kieruje sie zasada ze auto nie powinno kosztowac wiecej niz 1/3 tego co
        > mozesz odlozyc w okresie uzytkowania auta:

        W obu przypadkach to dla mnie za dużo. Żal byłoby mi tyle wydać na coś, co
        traci na wartości i jeszcze koroduje (mniej lub więcej) ;-) Ale ja sknera
        jestem. ;-)

        Pzdr
        Niknejm
        • fazi_ze_sztazi Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 19.07.06, 02:27
          ja pisalem ogolnie o samochodach, nie tylko nowych.
          uwazam ze nie nalezy byc niewolnikiem wlasnego auta (widze ze ty podobnie
          uwazasz), mamy tylko inna definicje kiedy to "niewolnictwo" sie zaczyna.

          od kliku miesiecy wacham sie nad zakupem nowego auta, o wartosci moich 1.5-2
          letnich oszczednosci. nie jest to malo dla mnie, ale zdecydowalem sie na nowe.
          bedzie to moje pierwsze nowe, i moze ostatnie, kto wie.

          pzdr.
    • edek40 Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 17.07.06, 21:02
      Jezeli obywatel mieszka wciaz przy mamie to wystarczy, ze zarabia na rate, oplaty oraz eksploatacje - pewnie 2000 zl wystarczy. Jezeli mieszka sam i ma rodzine, to i 4000 zl moze nie wystarczyc. Mysle, ze na taki samochod spokojnie stac rodzine 2+2 o miesiecznym wspolnym dochodzie na poziomie 8000 zl z czego kredyt na dom/mieszkanie oraz kredyt na samochod daja kwote w poblizu 3000 zl. Za reszte po prostu zyja (pewnie w sumie ze 2000 zl wydaja na oplaty i eksploatacje auta), choc na porzadne wakacje musza porzadnie przyoszczedzic. Innymi slowy wystarczy, ze rodzina bedzie miala dochod na poziomie europejskim. Nie tylko wydatki, co probuja nam wmawiac kolejne populistyczne rzady. I tym prostym sposobem udowodnilem, ze to nie wypierdziane szroty z zachodu spowodowaly zalamanie sie rynku samochodow nowych. Wprawdzie zarabiam przyzwoicie, ale nie tak, jak wyliczylem. A place kredyt za dom, wiec nowego samochodu nie kupie. Taniej mnie wychodzi miec dwa wypierdziane zlomy z zachodu oraz przyjemne miejsce na ziemi w pieknych okolicznosciach przyrody.
      • cc_2004 Re:zarabiam 3,0 tys. na rękę i nie stać mnie 17.07.06, 21:48
        ...na sensowny nowy samochód. Pandy, Aveo, czy Logana nie kupię. Więc pozostaje
        mi używany.
        • cc_2004 Re:zarabiam 3,0 tys. na rękę - a żona 0,0 :( 17.07.06, 21:49
          stąd wniosek jak wyżej
    • dlugopisem 1000zł netto 17.07.06, 21:08
      Mój szwagier kupił Avensisa nówkę a ma zaledwie średnią krajową, TV nie ma więc nie płaci złodziejskich opłat, za telfon to też nic, dzieci nie ma, dom pobudował, więc na co ma wyadawać? a tak to płaci sobie 550zł miesięcznie raty, inne koszty to drugie tyle, a utrzymuje się z dochodów żony, która zarabia podobnie
      • jusytka Re: 1000zł netto 17.07.06, 21:13

        dlugopisem napisał:

        >utrzymuje się z dochodów żony, która zarabia podobnie

        he he To pewnie jeżdżą nim tylko w niedzielę, do kościoła i z powrotem, ale tak
        by wszyscy widzieli ;)
        • dlugopisem Re: 1000zł netto 17.07.06, 22:09
          jusytka napisała:
          > by wszyscy widzieli ;)

          nie by wszyscy widzieli, tylko po to, żeby mieć jakąś tam przyjemność z jazdy i żeby mieć coś co będzie nowe, nie wypierdziane przez poprzedniego właściciela,
          wcześniej jeżdził 23lata Fiatem 125p, po prostu jest za biedny, żeby kupić złom i póżniej płacić za naprawy, choć sprawą dyskusyjną jest to, że nowy samochód ściąga ciemne typy które uprzykrzają radość posiadania czegoś innym

          a dziś płacić 35% wspólnych dochodów na utrzymanie auta to i tak nic w porównaniu do tego co było w czasach prl-u
          • jusytka Re: 1000zł netto 17.07.06, 23:39
            lugopisem napisał:

            > wcześniej jeżdził 23lata Fiatem 125p, po prostu jest za biedny, żeby kupić złom
            > i póżniej płacić za naprawy,

            A biednego stać na nowe auto klasy średniej?
      • ryar Re: 1000zł netto 17.07.06, 22:06
        to ten kredyt chyba na 20 lat, dziękuję postoję
        • dlugopisem Re: 1000zł netto 17.07.06, 22:11
          ryar napisał:

          > to ten kredyt chyba na 20 lat, dziękuję postoję

          tylko 6, a już 2lata spłaca więc niedługo jeszcze
          • cc_2004 Re: 1000zł netto - nie opowiadaj bajek miszczu 17.07.06, 22:24
            550 zł rata i 6 lat kredyt = niecałe 40 tys., a Avensis chyba koło 70 tys.
            kosztuje. Z taką rata i takim kredytem to on może sobie Fabię bez kołpaków
            kupić.
            • dlugopisem Re: 1000zł netto - nie opowiadaj bajek miszczu 18.07.06, 20:35
              cc_2004 napisał:

              > 550 zł rata i 6 lat kredyt = niecałe 40 tys., a Avensis chyba koło 70 tys.
              > kosztuje. Z taką rata i takim kredytem to on może sobie Fabię bez kołpaków
              > kupić.

              a kolega myśli, że przez wcześniejsze 6lat nie można odłożyć 40kpln z oszczędności? zwłaszcza bezdzietna rodzina bez innych zadłużeń typu rata za dom
              • cc_2004 Re: a to zmienia sprawę 18.07.06, 22:20
                o tym kolega szanowny nie napisał, sugerując, że z samej pensji 1000 zł można
                sobie avensisa sprawić, czyż nie?
              • greg82 Re: 1000zł netto - nie opowiadaj bajek miszczu 18.07.06, 23:05
                Czyli auto to jego jedyna "radość" w życiu, nie jeździ na wakacje, nie chodzi do kina/teatru/restauracji itp?
                • dlugopisem Re: 1000zł netto - nie opowiadaj bajek miszczu 20.07.06, 17:55
                  greg82 napisał:

                  > Czyli auto to jego jedyna "radość" w życiu, nie jeździ na wakacje, nie chodzi >do kina/teatru/restauracji itp?

                  ja już w to nie wnikam, jego sprawa
      • klemens1 6 miesięcznych pensji netto 19.07.06, 08:22
        Taka powinna być wartość kupowanego samochodu. To tylko moja opinia.
    • 149k Re: 1000zł netto 17.07.06, 21:26
      izyda68 napisał:

      > podziwiam takich ludzi - to moj ideal

      rachunek ekonopmiczny mówi sam za siebie, jeśli chcemy mieć kablówkę to płacimy
      średnio 193zł + 12*40 + prąd + zużycie TV
      podliczając wychodzi prawie 1000zł rocznie, dlatego ja też nie mam telewizora
      • jusytka Re: 1000zł netto 17.07.06, 23:43
        Podliczcie sobie ile wydajecie na piwo, he he. A jaki stąd wniosek?
        • perk Re: 1000zł netto 19.07.06, 02:46
          > Podliczcie sobie ile wydajecie na piwo, he he. A jaki stąd wniosek?

          LOL.

          Ale na h** ci propaganda PTV?
      • callafior Re: 1000zł netto 18.07.06, 19:00
        > rachunek ekonopmiczny mówi sam za siebie, jeśli chcemy mieć kablówkę to płacimy
        > średnio 193zł + 12*40 + prąd + zużycie TV
        > podliczając wychodzi prawie 1000zł rocznie, dlatego ja też nie mam telewizora
        Komputer też prąd zużywa...
    • przemekthor Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 18.07.06, 00:13
      6 pensji netto, ani grosza wiecej.
      • logis_on_line Słusznie... 18.07.06, 11:30
        tylko jak to ma się do naszej rzeczywistości ;)

        Pozdrawiam
        • computerland1 Re: Słusznie... 18.07.06, 12:12
          a ja uwazam, ze wydanie wiecej niz 25 tysi na samochod jest nieoplacalne. gdy
          zarabialem dwie srednie krajowe tak myslalem, tak mysle i teraz, gdy tych
          srednich jest wiecej. a co do pytania - zeby kupic nowe, trzeba na nie odlozyc
          w dwa lata.
          • tomeeeek Gdy będziemy zarabiać po 5-10 tys euro... 18.07.06, 18:02
            ... to nie będziemy mieć takich dylematów. Większość ludzi nie kupuje używanych
            rowerów, bo jest pewna relacja zarobków do ceny nowego towaru przy której się to
            po prostu to nie opłaca. Jeśli ktoś jest bogaty i zarabia dużo, to nie
            zastanawia się czy ma kupić nowy, czy używany. On po prostu nie ma takich
            dylematów. Nowy jest nowy.
          • perk Re: Słusznie... 19.07.06, 02:54
            > a ja uwazam, ze wydanie wiecej niz 25 tysi na samochod jest nieoplacalne. gdy
            > zarabialem dwie srednie krajowe tak myslalem, tak mysle i teraz, gdy tych
            > srednich jest wiecej.
            No to jak to jest? Ile jest tych srednich? Tak rozuimiem Panski post. Srednia
            zalezy od gazety w ktorej jest opublikowana? Jaka jest ta srednia? Brutto czy
            netto?
            Ilo Polak zsrednio zarabia? Ile netto i ile brutto?
            Jaki jest sredni dochod na rodzine powiedzmy trzech osob? Ile wynosi granica
            ubostwa na rodzine trzech osob?
    • mag1974 Zależy, ile wydajesz 18.07.06, 12:25
      ... bo to określa, ile możesz odłożyć. A struktura wydatków zależy od majątku
      (spłata kredytu mieszkaniowego czy mieszkanko za darmochę od rodziny), liczby
      dzieci, trybu życia, kosztów dojazdu do pracy i paru drobniejszych czynników.
      DINKs-om (Double Income No Children) z mieszkaniem po babci i hobby - telewizja
      wystarczą po dwie średnie krajowe, żeby kupić takie auto, a większym rodzinom
      potrzeba dużo więcej.
      • edek40 Re: Zależy, ile wydajesz 18.07.06, 15:55
        Slusznie. Poza wydatkami sztywnymi sa jeszcze inne. Nie ukrywam, ze lubie samochody, ale nie za wszelka cene. Jesli nowy samochod ma mnie pozbawic przyjemnosci meczenia sie we wlasnym ogrodzie, albo fajnego (niekoniecznie zagranicznego) urlopu, to nie widze powodu, aby sie napinac. Jedyne co moze mnie przekonac do kupna nowego kombiaka to pelny odpis VAT i podatku dochodowego. Na paliwo tez. W obecnych realiach to utopia, wiec mam stareeeego vana bez odpisu. Moja firma placi wiec za wysokie podatki, a dealer zaraz bedzie zwalnial ludzi, ktorym, dzieki niezmniejszeniu podatku, ja zafunduje zasilek.
    • niknejm Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 18.07.06, 13:32
      adaml78 napisał:

      > Ile trzeba zarabiać miesięcznie netto aby bez większych wyrzeczeń
      > kupić sobie nowy samochód za cene ok 60000 zł.

      Za 60k PLN kupiłbym coś używanego, dużo fajniejszego od nówki za 60k PLN.
      Już kiedys pisałem, że lubię fajne samochody (dałem nawet definicję 'fajności')
      ale jestem sknerą, więc w moim przypadku 'nówki' nie wchodzą w grę.
      Inna rzecz, że gdyby wszyscy działali jak ja, producenci aut musieliby
      produkować samochody już używane, bo nikt nie kupiłby nowego ;-)

      Pzdr
      Niknejm
      • computerland1 Re: niknejm - nic dodac, nic ujac:) (n/t) 18.07.06, 14:27
    • polski_murzyn Po ilu pensjach Amerykanin może kupić Lexusa IS350 18.07.06, 14:22
      ?? I gdzie musi pracować ?
      • fazi_ze_sztazi Re: Po ilu pensjach Amerykanin może kupić Lexusa 19.07.06, 02:22
        zakladam cene lexusa IS350 - $35.000

        kasjerka w markecie - nigdy nie kupi bo zyje od 1-go do 1-go. zarabia $8/h na
        reke - czyli w miesiacu wystarczy na wynajecie taniej budy i zarcie w
        fastfoodach.

        pracownik na budowie - zaczyna od 10-12 na godzine, w b. dobrych firmach maja
        nawet po 30$.

        prawnik/lekarz czy inna menda - ci to maja po 200-300 tys rocznie, a jak maja
        dobry biznes to i pol banki rocznie. ale oni do takiego microlexusa nie wsiada.

        • warmi2 Re: Po ilu pensjach Amerykanin może kupić Lexusa 19.07.06, 17:04
          "kasjerka w markecie"

          Kasjerka w takim markecie w 90% przypadkow ma 19 lat i dorabia sobie na studia albo nawet w ogolniaku, zyjac u rodzicow.

          Pracownik na budowie zarabia znacznie wiecej niz 10-12 jezeli jest legalny - gadalem z gosciem ktory pracowal przy odnawianiu highway - 25 na godzine i roznojakie benefits.

          Prawnicy i lekarze sa raczej wyjatkiem z tymi 300 000 dolarow, profesjonalisci ( np programisci) zarabiaja okolo $30-35 na godzine + benefits.
          Oczywiscie jezeli pracujesz jako konsultant to zarobisz wiecej ale i wydatki sa znacznie wieksze.

          Podliczajac wszystko , samochody w USA to nie problem ... jak sie jedzie na przedmiesciach to im sie w garazach nie mieszcza, 3-4 bryki pod domem.
          I to nie sa fiaty punto czy jak one sie tam w Polsce nazywaja ale raczej powazne bryki.

          • fazi_ze_sztazi Re: Po ilu pensjach Amerykanin może kupić Lexusa 20.07.06, 02:21
            warmi2 napisał:

            > "kasjerka w markecie"
            >
            > Kasjerka w takim markecie w 90% przypadkow ma 19 lat i dorabia sobie na
            studia
            > albo nawet w ogolniaku, zyjac u rodzicow.

            niezgodze sie. owszem sporo jest osob mlodych, ale nie jest to 90%. sporo jest
            obcokrajowcow i ludzi dorabiajacych do emerytury. ale okolo 50% to ludzie w
            tzw. wieku produkcyjnym, dla ktorych jest to najwazniejsze zrodlo dochodu.



            > Pracownik na budowie zarabia znacznie wiecej niz 10-12 jezeli jest legalny -
            ga
            > dalem z gosciem ktory pracowal przy odnawianiu highway - 25 na godzine i
            roznoj
            > akie benefits.

            tak wlasnie napisalem - na poczatek grosze, a fachowiec w dobrej firmie
            (nalezacej do zwiazkow) ma okolo $30.


            tak na marginesie dodam, ze zarobki w USA mieszcza sie w granicach 20-300 tys
            rocznie (oczywiscie sa CEO ktorzy zarabiaja miliony) i musialbym spedzic kilka
            dni wyliczajac kto i ile.

            jak ktos jest bardzo ainteresowany to prosze:

            www.bls.gov/oes/current/oes_nat.htm

            pzdr.
    • bzik17 Pierszy samochod kupilem za 2 tygodniowki:-) 18.07.06, 16:10
      Przejechalem nim ponad 150 000 km ani razu mnie nie zawiodl,drugi samochod
      kupilem za miesiac mojej pracy i znow jest wszystko ok:-)Musialbym na glowe
      upasc zeby zbierac/oszczedzac na samochod ponad rok:-)oczywiscie samochoy byly
      uzywane(kilkunastoletnie):-P
      • chickenbaby Re: Pierszy samochod kupilem za 2 tygodniowki:-) 18.07.06, 18:03
        Moja zachcianka byloby jezdzenie nowym samochodem. Sam ide do salonu, wybieram
        kolor i wzor kolpakow.Jesli byloby mnie tylko stac na auto nowe (tak jak jest
        mnie np stac na auto uzywane)nie widzialbym zadnej przeszkody w kupnie nowego
        samochodu. Co wiecej, glupota byloby kupienie uzywanego, skoro mnie stac na
        nowy.
        Sytuacja (co wybrac-nowy czy uzywany) robi sie coraz bardziej klarowna wraz z
        bogaceniem sie spoleczenstwa.
        Od niespelna 2 lat mieszkam w Irlandii. Dziwny to kraj i dziwne panuja w nim
        obyczaje. Tablice rejestracyjne sa dozywotnie, i zaczynaja sie od rocznika,
        potem nazwy miasta/hrabstwa i na koncu jakies tam numery. Tak wiec np auto o
        numerach 03-D-12345 bedzie to rocznik 03' z Dublina. Wiek auta nie jest tu juz
        tajemnica. Spowodowalo to (posrednio lub nie) ze posiadanie auta "starszego"
        (interpretacja dowolna) uchodzi za maly nietakt.Skoro sasiad ma 05 to ja musze
        miec 06- czasami mam wrazenie ze taka mysl przyswieca wiekszosci nabywcom.Nie
        da sie lansowac w chocby najlepiej utrzymanym aucie, ktorego tablica
        rejestracyjna zdradza to, co wlasciciel chcialby ukryc. Wiek=wartosc. Czy to
        cos zlego? Pewnie nie, zwazywszy na zamoznosc spoleczenstwa, taki boom
        motoryzacyjny tylko napedza dodatkowej kapusty do budzety panstwa.Dlaczego do
        budzetu?Poniewaz w wyniku nalozonych podatkow auta sa tu kosmicznie drogie.
        Zaistaniala sytuacja, iz wymienia sie prawie nowe na nowe powoduje, ze na rynku
        sa setki "nowych" uzywanych samochodow.Sam jakis czas temu kupilem "uzywana"
        corolle z roku 2003 z przebiegiem niewiele ponad 11 tys mil.Czy mozliwe jest to
        w jakims innym kraju? Dostalem 9 miesieczna gwarancje i inne pierdoly.Wg mnie
        auto prawie nowe. Tyle tylko, ze jesli byloby mnie stac, kupilbym nowe a
        nie "nowe".
        Jak juz napisalem wczesniej, to wszelkiego rodzaju trendow i nawykow
        spoleczenstwo "dorasta" wraz ze wzrostem zamoznosci. Bogate spoleczenstwa
        charakteryzuje m in to, ze kupuja auta nowe.Nie ma w tym nic odkrywczego ani
        nadzwyczajnego. Jesli ich stac, to w czym problem?
    • callafior Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 18.07.06, 19:20
      > Jak uważacie? Ile trzeba zarabiać miesięcznie netto aby bez większych wyrzeczeń
      > kupić sobie nowy samochód za cene ok 60000 zł. W tej cenie mamy benzynowego ko
      > mpakcika z przyzwoitym wyposażeniem. Ja ze swoich obserwacji i obliczeń wiem, ż
      > e zarobek rzędu dwóch średnich krajowych nie pozwala na taki luksus.
      Jak dla mnie to musiałbym zarabiać w granicach 12-15 tys zł. Nigdy nie mam
      zwyczaju wydawać wszystkiego na auto czy wogóle cokolwiek innego. Takie coś może
      pochłonąć jedynie część moich dochodów, trzeba sobie zdawać sprawę, że
      przyszłość jest niepewna.
    • anatol.lawina Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 19.07.06, 00:03
      auto autem ale co z emeryturą? jak na nią oszczędzacie, panowie kierowcy?
    • traktorzysta Bo was nie stać na nowe i dlatego takie rady rzu- 19.07.06, 07:36
      cacie .
    • jan.kowalski.1960 Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 19.07.06, 07:54
      adaml78 napisał:
      Jak uważacie? Ile trzeba zarabiać miesięcznie netto aby bez większych wyrzeczeń
      kupić sobie nowy samochód za cene ok 60000 zł.

      minimum 5% ceny auta .
    • nautilus.pompilius Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 20.07.06, 12:30
      A po co kupować za gotówkę? Bierzesz w kredycie na firmę, odliczasz 6.000 VAT-u,
      raty kredytu są kosztem uzyskania przychodu a dodatkowo samochód się amortyzuje.
      Co do nowy/używany to moim zdaniem jeśli jest to jakaś przyzwoita marka, to może
      być 2-3 letni, czemu nie. Ale nie szrotowóz przywleczony na lawecie z Reichu.
      Wbrew pozorom nie wszystkie używane to od razu rozbite szrotowozy. Jeśli jednak
      kupuje się np. Fiata, to lepiej nowego, i sprzedać natychmiast po zakończeniu
      gwarancji.
      • kaqkaba Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 20.07.06, 13:00
        nautilus.pompilius napisał:

        > A po co kupować za gotówkę? Bierzesz w kredycie na firmę, odliczasz 6.000 VAT-u
        > ,
        > raty kredytu są kosztem uzyskania przychodu a dodatkowo samochód się amortyzuje

        Radzę wrócić na rachunkowość i zapoznać się z prawem podatkowym. Od kiedy rata
        kapitałowa kredytu jest koszem.
        Rata leasingu operacyjnego tak, ale wtedy nie masz prawa do amortyzacji.
        • nautilus.pompilius Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 20.07.06, 14:11
          Faktycznie, odsetki od raty kredytu. Ale ja mam od tego księgową.
    • grzek Re: ile trzeba zarabiać aby kupić nowy... 20.07.06, 15:49
      Zazwyczaj ci, którzy kupuja nowy za 60 tys, sprzedają stary za 20-30 tys i nie
      muszą specjalnie dużo do nowego dokładać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka