Dodaj do ulubionych

Od trzech miesiecy szukam samochodu...

20.07.06, 10:08
Nie mam za duzo czasu wiec korzystam z internetu. Wydawaloby sie, ze to takie wygodne... Do czasu.

Znajduje cos, co mi od biedy pasuje. Wysylam maila z pytaniami, bo wiekszosc ofert jest, delikatnie to ujmujac, lakoniczna. Rocznik, przebieg, kocopaly o garazowaniu, serwisowaniu, czy plci kierowcy. Sprzedawcy czesto zapominaja jednak napisac czy diesel czy beznzyna, jakie wyposazenie, a czesto, wobec braku zdjecia, nie wiem nawet ile drzwi ma auto. Po wyslaniu maila grzecznie czekam na odpowiedz i jeszcze NIKT NIE ODPISAL! Rozumiem, ze sa ogloszenia, w ktorych jest telefon, ale sa tez takie, w ktorych JEDYNA mozliwoscia kontaktu jest mail - ci tez nie odpisuja.

Drugim problemem jest to, ze jak juz cos upatrze i, po bezskutecznym oczekiwaniu na maila, zadzwonie, to dowiaduje sie, ze auto poszlo miesiac temu. To co robi w portalu ogloszeniowym...? Zapewne sztuczny tlok, zeby szukajacy samochodu mial wrazenie, ze trafil do kopalni samochodow. A moze sprzedawcy nie sa uprzejmi informowac o fakcie sprzedania auta? Tu pomogloby umieszczanie anonsow tylko na okreslony czas.

Czy komus udalo sie przeskoczyc te problemy? A moze ktos moze polecic kogos, kto bedzie wstanie sprowadzic mi auto z zagranicy i zalatwic formalnosci?

Trace nadzieje, ze w Pomrocznej da sie po ludzku kupic auto. Dlaczego w niemieckich portalach ogloszenia moga byc precyzyjne (podaja nawet norme emisji spalin!), a u nas jest takie bezholowie?
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 10:28
      Nie chcesz mojego escorta?;-)
      • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 10:39
        Dzieki! Z powodu odkobiecenia potrzebuje nieco mniejszej ilosci drzwi :-)
        • iberia30 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 10:41
          emes-nju napisał:

          > Dzieki! Z powodu odkobiecenia potrzebuje nieco mniejszej ilosci drzwi :-)

          szkoda....bo szukam dobrego wlasciciela dla mojego fordka...:-(

          • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 10:55
            Obawiam sie, ze zanim dostatecznie, do kupna kombiaka, sie rozmnoze, Twoj Escort bedzie rudym wzgorkiem na asfalcie :-)

            A co sie stalo? Kupilas go niedawno?
            • iberia30 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 11:21
              emes-nju napisał:

              > Obawiam sie, ze zanim dostatecznie, do kupna kombiaka, sie rozmnoze, Twoj
              Escort bedzie rudym wzgorkiem na asfalcie :-)

              a to do posiadania kombi trzeba sie rozmnozy?;-))))No patrz a ja sama nim
              pomykam :-)

              > A co sie stalo?

              Nic, chodzi jak burza i wlasciwie bedzie mi bardzo trudno sie z nim roztsac :-((

              >Kupilas go niedawno?

              owszem kilkanascie mies temu, ale "zachorowalam" na inne autko :-/
              • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 11:54
                iberia30 napisała:

                > a to do posiadania kombi trzeba sie rozmnozy?;-))))No patrz a ja sama nim
                > pomykam :-)


                Wiesz, jeszcze do niedawna mialem nadzieje na posiadanie rodziny. A pare miesiecy temu, po kilkunastu latach, za to bez zadnych sygnalow ostrzegawczych, Zla Kobieta wyeksmitowala mnie z domu. Kombi kojarzy mi sie z rodzina i jako takie, mam nadzieje, ze chwilowo odpada kawalami.


                > "zachorowalam" na inne autko :-/


                To wiele wyjasnia. Powodzenia!
                • kszyrztow Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 12:00
                  emes-nju napisał:


                  > Wiesz, jeszcze do niedawna mialem nadzieje na posiadanie rodziny. A pare
                  miesie
                  > cy temu, po kilkunastu latach, za to bez zadnych sygnalow ostrzegawczych, Zla
                  K
                  > obieta wyeksmitowala mnie z domu.


                  po kilkunastu latach czego?? Chryste emes... w czym Ty żeś się tyle lat taplał
                  i na co liczyłeś żyjąc na kocią łapę w domu byłej dziewczyny? Kop w dupę
                  nieunikniony, czas był tylko kwestią. Życie i jeszcze raz życie. <bezradny>
                  Kup se jakąs zajebista kupetę i "mścij się" na wszystkich blacharach -
                  nabierzesz odpowiedniego dystansu, bo widzę że jesteś nieźle zdruzgotany (co
                  jakiś czas o tym publicznie niby-mimochodem wspominając :>) Weź się w garść!! :)
                  • iberia30 oof topic 20.07.06, 12:07
                    kszyrztow napisał:

                    >
                    > po kilkunastu latach czego?? Chryste emes... w czym Ty żeś się tyle lat
                    taplał i na co liczyłeś żyjąc na kocią łapę w domu byłej dziewczyny? Kop w
                    dupę nieunikniony, czas był tylko kwestią. Życie i jeszcze raz życie. <bezradny&
                    > #62;> Kup se jakąs zajebista kupetę i "mścij się" na wszystkich blacharach -
                    > nabierzesz odpowiedniego dystansu, bo widzę że jesteś nieźle zdruzgotany (co
                    > jakiś czas o tym publicznie niby-mimochodem wspominając :>) Weź się w garść
                    > !! :)


                    a od kiedy akt wlasnosci -czytaj akt malzenstwa stanowi gwarancje czegokolwiek?
                    • robert888 Re: oof topic - oof kors 20.07.06, 12:09
                    • niknejm Re: oof topic 20.07.06, 12:19
                      iberia30 napisała:

                      > a od kiedy akt wlasnosci -czytaj akt malzenstwa stanowi gwarancje
                      > czegokolwiek?

                      Nie stanowi. Ale dla większości kobiet jest istotny. Jeśli 'poważny kandydat'
                      na delikatne wzmianki o małżeństwie reaguje obojętnie lub niechętnie, kobiałka
                      poszuka sobie 'poważniejszego' kandydata. Kwestia czasu. Może to i głupie, ale
                      tak to już jest.

                      Pzdr
                      Niknejm
                      • iberia30 Re: oof topic 20.07.06, 12:25
                        to ja jakas dziwna jestem bo dla mnie biala sukienka nie jest glownym celem w
                        zyciu :-)))
                        • niknejm Re: oof topic 20.07.06, 12:28
                          iberia30 napisała:

                          > to ja jakas dziwna jestem bo dla mnie biala sukienka nie jest glownym celem w
                          > zyciu :-)))

                          Dlatego napisałęm 'dla większości' :-)

                          Pzdr
                          Niknejm
                      • emes-nju Jak OT, to po calosci! 20.07.06, 12:34
                        Bylismy zareczeni. Slub mial sie odbyc w jakichs romantycznych okolicznosciach przyrody tego lata. Zareczyny odbyly sie (w romantycznych okolicznosciach przyrody w Chorwacji nad mocno rozfalowanym morzem o zachodzie slonca; tylko my dwoje, zaraz po wykonanym "temy rencamy" sztormowycm wejsciu jachtem do portu - lala malo sie nie posikala, bo one leca na takie klimaty) w zeszlym roku, po wielu latach niekorzystncyh okolicznosci zyciowych (ze smiercia w rodzinie na pierwszym miejscu - to nie jest dobry czas na weseliska).

                        Koniec tlumaczen!
                        • swoboda_t Re: Jak OT, to po calosci! 20.07.06, 13:09
                          Sporo analogii do sytuacji opisanej przeze mnie poniżej. Tylko w tamtym
                          przypadku śmierć w rodzinie była przyczynkiem przekładania ślubu (było już po
                          zaręczynach). Jak się później okazało kobiałka po protu hajtać sie już nie
                          chciała :|
                      • swoboda_t Re: oof topic 20.07.06, 13:04
                        Coś w tym jest. Ostatnio kumpla (czasem tu pisuje,wiec może coś od siebie
                        dorzuci :P) rzuciła narzeczona. Przyjęła zaręczyny, "bo rodzina, bo może bedzie
                        dobrze". Oświadczył się w czasie, gdy Ona zaczeła pierwszą poważną pracę po
                        studiach(on dopiero kończy,bo zawalił rok)-zagraniczna firma, obcokrajowcy,
                        wypady do drogich knajp. W pracy poznała nowego - z kasą, stanowiskiem, stażem
                        za granicą (parę innych zalet też ponoć ma :P), wybadała grunt i w koncu kumpla
                        kopnęła. Wśród uzasadnień takiego kroku padło min. takie, że "za późno się
                        oświadczył - gdy Ona chciała, On nie chciał. Gdy On chciał, Jej już nie
                        zależało". Czytaj "gdybyśmy byli małżeńśtwem, wszystko byłoby dobrze". A ja
                        głupi myślałem, że jak "wszystko jest dobrze", to można zostać małżeństwem.
                        • emes-nju Re: oof topic 20.07.06, 23:50
                          To naturalne, ze kobiety szukaja jak najlepszego materialu genetycznego dla
                          swojego potomstwa (prawie nie ma kobiet, ktore wykluczaja maciezynstwo). Kiedys
                          najbardziej pozadanym dawca byl koles, ktory, z racji najwiekszej tezyzny i
                          sprytu, przynosil do jaskini najwiecej zarcia. Teraz w sumie tez - koles z kasa
                          daje przyszlemu potomstu najlepsze nadzieje na przyszlosc. Nie zmienimy tego i
                          w naszym, meskim, interesie jest osiagac jak najwyzszy poziom pod kazdym
                          wzgledem :-)

                          Szkoda tylko, ze jak cos sie omsknie (mi omsknela sie z lekka firma - teraz z
                          sukcesami ja odbudowuje, ale kobieta "wybrala wolnosc", bo miala dosc obnizenia
                          poziomu zycia) przecietny facet coraz rzadziej moze liczyc na pomocna kobieca
                          (w ramach rownouprawnienia) dlon. Wspolnie zmywac, robic zakupy, prac itd jest
                          ok. Wspolnie zarabiac na zycie juz niekoniecznie - w toku emancypacyjnej walki
                          wyklulo sie cos, co mozna strescic ktorkim zdaniem: co on zarobi, to nasze, co
                          ona zarobim, to jej. Taki uklad... (bez podtekstow politycznych)
                    • kszyrztow Re: oof topic 20.07.06, 12:33
                      iberia30 napisała:

                      > a od kiedy akt wlasnosci stanowi gwarancje czegokolwiek?

                      a na moje to od momentu istnienia instytucji małżeństwa wraz z
                      równouprawnieniem kobiet
                      • iberia30 Re: oof topic 20.07.06, 12:36
                        jak sie komus odwidzialo, tudziez sie odkochal/a to Swiety Boze nie pomoze ani
                        papier ani przysiega w kosciela i rozbraja mnie zwlaszcza inne przedstawicielki
                        mojej plci, ktorym sie wydaje, ze jak klmka zapadla to juz na wieki-nie jedna
                        sie juz o tym przekonala, ze wcale tak nie jest.
                        • jusytka Re: oof topic 20.07.06, 16:58
                          Lepiej jak sie "odwidzi" wczesniej niz później jak już bobaski są.
                          • iberia30 Re: oof topic 20.07.06, 18:31
                            jusytka napisała:

                            > Lepiej jak sie "odwidzi" wczesniej niz później jak już bobaski są.

                            owszem, racja, aczkolwiek i tak uwazam, ze nawet jesli sa dzieci to wlasnie dla
                            ich dobra lepiej sie rozstac jak ludzie niz fundowac dzieciom dorastanie w
                            obludzie, klotniach albo cichych dniach.
                      • emes-nju Re: oof topic 20.07.06, 12:37
                        kszyrztow napisał:

                        > iberia30 napisała:
                        >
                        > > a od kiedy akt wlasnosci stanowi gwarancje czegokolwiek?
                        >
                        > a na moje to od momentu istnienia instytucji małżeństwa wraz z
                        > równouprawnieniem kobiet


                        To rownouprawnienie kobiet odbilo sie wajha w drugie strone. Prawnik, z ktorym konsultowalem moj stan posiadania (a raczej jego brak), uswiadomil mnie, ze przed zawlaszczeniem mienia, nie uchronilby mnie nawet slub. Taki uklad skoro w sadach rodzinnych zasiadaja prawie wylacznie kobiety :-)

                        No nic. Dzieki temu mam przed soba czas wysoce podniecajacego budowania zycia :-)
                        • kszyrztow Re: oof topic 20.07.06, 16:13
                          emes-nju napisał:

                          > Taki uklad skoro w sadach rodzinnych zasiadaja prawie wylacznie kobiety :-)

                          Bo my faceci (nie wszyscy naturalnie - a ja już napewno nie :P) długo
                          pracowaliśmy na taki właśnie squad w sądach rodzinnych
                  • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 12:14
                    kszyrztow napisał:

                    > po kilkunastu latach czego?? Chryste emes... w czym Ty żeś się tyle lat
                    > taplał i na co liczyłeś żyjąc na kocią łapę w domu byłej dziewczyny?


                    A mowila, ze kocha... :-P


                    > Kup se jakąs zajebista kupetę i "mścij się" na wszystkich blacharach -
                    > nabierzesz odpowiedniego dystansu, bo widzę że jesteś nieźle zdruzgotany


                    Zdruzgotany, to ja bylem. Teraz tylko wkurw... To zdrowsze :-)

                    Kupeta nie jest glupim pomyslem (szukam auta 2-3 drzwiowego), ale mszczenie sie nie jest w moim typie. Niech blachary spadaja

                    pzdr
                  • jusytka Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 16:54
                    Spokojnie Krzysiu, widzę, ze badzo nerwowy jesteś ... Kobietki rózne sa, wiec
                    daj spokój z takimi uogólnieniami.
                    • computerland1 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 16:59
                      jakimi uogolnieniami? blachary to blachary:)
                      • jusytka Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:00
                        A czym sie "blachara" rózni od "nieblachary" ?
                        • computerland1 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:10
                          blachara leci na blache, czytaj: auto. nie blachara nie:)
                          • jusytka Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:15
                            A znasz jakieś "nieblachary" ;) ? Z autem to chyba jak z seksem, mozna bez niego
                            żyć, dopóki się go nieposmakowało ...
                            • computerland1 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:19
                              ale koledze chodzi o to, ze nie chce, zeby leciala na blache, tylko na niego.
                              znaczy w sumie nie wiem o co mu chodzi, ale niektore "nieblachary" znam. dziwne
                              sa:)
                            • jusytka Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:19
                              A swoją drogą, czy nie jest tak, że ktoś kupuje sobie jakieś szpanerskie auto,
                              gdy nic ciekawego nie ma sobą do zaoferowania?
                              • computerland1 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:21
                                to jak wytlumaczysz to, ze ludzie kupuja ladne samochody, gdy juz np maja
                                super "nieblachare"?
                                • jusytka Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:25
                                  by podkreślić swój status społeczny... Miałam na mysli bardziej tych łysych i
                                  ogolonych w BMW ;)
                                  • computerland1 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:26
                                    teraz to Ty uogolniasz. ja np mam bmw, jestem prawie lysy...:)
                                    • jusytka Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:29
                                      Wyjątki potwierdzają regułę ;)
                                  • jusytka Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:27
                                    Myslę jednak, ze nieblachar nie ma, każda bowiem wolałaby jechać wygodnym autem
                                    niz komunikacją miejską. Mylę się?
                                    • computerland1 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:31
                                      to, ze ktos woli auto niz komunikacje, to normalne. ale to, ze ktos na to
                                      auto "leci" juz nie:) lece...

                                      pzdr

                                      abc.
                                    • swoboda_t Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:45
                                      Nieblachara zobaczy faceta i pomyśli: ooo, fajne cisteczko, chętnie bym Go
                                      poznała, może być interesujący. Kto wie ;)
                                      Blachara zobaczy faceta i pomyśli: ooo zajebisty kolo, ma Calibre i ciuchy z
                                      naja, dupne sie z Nim to mie bedzie na dyski woził LOL

                                      Są jednak nieblachary - nie każda (nawet mało która) wolałaby autem z ciulem
                                      niż busem z fajnym synkiem :)
                                      • jusytka Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 18:45
                                        >Nieblachara zobaczy faceta i pomyśli: ooo, fajne cisteczko, chętnie bym Go
                                        > poznała, może być interesujący. Kto wie ;)
                                        Tak chyba myślą faceci ;) Dla mnie wygląd ma drugorzędne znaczenie, o ile mam
                                        kogos traktować poważnie. Trzymałam sie z daleka od wypucowanych lalusiów i
                                        dobrze na tym wyszłam :)
                                        • swoboda_t Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 19:05
                                          Nie - tak myślą kobiety. Znam wiele pań, od zawsze mam z Nimi świetny kontakt i
                                          dobrze wiem jak to jest :P Normalna, akceptująca siebie kobieta potrafi
                                          czerpać przyjemność z zerknięcia na przystojnego faceta. A przystojny wcale nie
                                          znaczy "wypucowany laluś", tak jak piękna kobieta nie musi być lecącą na
                                          kasę,zadufaną w sobie itp. Że też kobiecie takie rzeczy mam tłumaczyć :P
                                          • jusytka Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 22:34
                                            Chyba się jednak nie rozumiemy,
                                            >kobieta potrafi czerpać przyjemność z zerknięcia na przystojnego faceta -
                                            oczywiście, że tak - gdybym szukała sobie takiego "na chwilę" fajnie by było jak
                                            by był super przystojny.
                                            U partnera na stałe ważniejsze są dla mnie inne przymioty np. odpowiedzialność,
                                            inteligencja, poczucie humoru itp
                                            • mobile5 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 22:37
                                              jusytka napisała:
                                              > U partnera na stałe ważniejsze są dla mnie inne przymioty np. odpowiedzialność,
                                              > inteligencja, poczucie humoru itp
                                              Odpowiednia ilość kasy, daje takie przymioty.
                                              • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 20:14
                                                No nie! Ja mam poczucie humoru niezaleznie od kasy :-) Wiecej - im bardziej w
                                                dolku jestem, tym bardziej jestem sklonny do zartow. Dowcip robi mi sie nieco
                                                wisielczy, ale sluchaczom sie podoba :-)
                                                • mobile5 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 20:27
                                                  Ego boli mocno i długo. Ale jednak miałeś szczęście, nie warto spędzić życia z
                                                  jemiołą.
                                                  • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 20:43
                                                    Trzeba dorosnac do takiego widzenia sprawy...
                    • kszyrztow Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 18:09
                      jusytka napisała:

                      > Spokojnie Krzysiu, widzę, ze badzo nerwowy jesteś ... Kobietki rózne sa, wiec
                      > daj spokój z takimi uogólnieniami.


                      Ja? Nerwowy? Ależ skąd... Tak przy okazji: poprosze namiary na tą choć
                      jedną "różną" :)
                      • jusytka Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 18:49
                        Następny, "cięty" na wszystkie kobitki? Tez złamane serduszko?
                        • kszyrztow Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 19:15
                          jusytka napisała:

                          > Następny, "cięty" na wszystkie kobitki? Tez złamane serduszko?

                          nie droga Jusytko - duży przegieg po prostu.
                          • kszyrztow Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 19:18
                            kszyrztow napisał:

                            > jusytka napisała:
                            >
                            > > Następny, "cięty" na wszystkie kobitki? Tez złamane serduszko?
                            >
                            > nie droga Jusytko - duży przegieg po prostu.

                            przebieg naturalnie miało być - toż to forum A-M
      • lisekrudy Iberia30 i Escort 21.07.06, 01:08
        Iberia, a Ty z Warszawy jestes? Jesli tak, prosze, napisz wiecej o swoim
        Escorcie do mnie na priv.

        Pozdr.
        Lisek
    • computerland1 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 10:30
      emes-nju uderzaj na priva. moj wujek mieszka w niemczech i ma tam komis. ja
      kupilem u niego dwa auta i jestem bardzo zadowolony.

      pzdr

      abc.
      • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 10:38
        Wielki CZLOWIEKU!
        • computerland1 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 11:37
          emes-nju maila sprawdz:) jak napisale wejdz na www.mobile.de, popatrz i... nie
          bierz forda:)
        • jimmi11 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 11:50
          Czyżby w tym roku nici z Chorwacji? Czy planujesz już jechać nowym autkiem?
          • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 11:55
            Samolot, autobus, rower, z buta. Byle do przodu! Trzeba wygrzac stare kosci i troche w solance sie wymoczyc :-)
    • jusytka biedactwo ... 20.07.06, 16:51
      Ja swojemu mężusiowi doradzałam, aby się nie śpieszył z zakupem, zaoferowałam
      nawet swój pojazd ;) Im dłuzej szukasz, tym wieksza szansa, ze trafisz na swój
      ideał, tak jak ja trafiłam (niestety - pół roku poszukiwań). Gorzej jak auto
      jest ci pilnie potrzebne :(
      • emes-nju Re: biedactwo ... 20.07.06, 19:02
        jusytka napisała:

        > Ja swojemu mężusiowi doradzałam, aby się nie śpieszył z zakupem, zaoferowałam
        > nawet swój pojazd ;)

        Sa kochane kobiety na tym swiecie... ;-)

        > Im dłuzej szukasz, tym wieksza szansa, ze trafisz na
        > swój ideał, tak jak ja trafiłam (niestety - pół roku poszukiwań).

        Wiem. Dlatego staram sie byc cierpliwy. Ale efekty weekendowego szukania w internecie, wyslania ze 20 maili z pytaniami, na ktore nie otrzymalem odpowiedzi, podwazyly moja wiare, ze da sie cos w Polsce znalesc. A na wyjazd za granice nie bardzo mam czas. Dzieki Computerlandowi najprawdopodobniej nie bede musial sie za specjalnie napinac :-)

        > Gorzej jak auto jest ci pilnie potrzebne :(

        Pilnie nie. Do roboty jezdze rowerem lub taksowka - z przewaga roweru. Ale samochod daje to cudne poczucie wolnosci... Mam smuteczka, lapie za telefon i za 15 minut siedze u kumpla na kanapie :-) Tu pojawia wada samochodu - browar pije on :-( Choc to jest tez zaleta - nie wpadne w alkoholizm :-)

        pzdr
    • kasiulek70 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 17:37
      Nie przejmuj się ja szukam auta tylko od 2 miesięcy i raczej zrezygnowałam z
      pisania maili bo faktycznie mało kto odpowiada za to często zdarza mi się że
      jak już dzwonię to standartowe pytanie z drugiej strony słuchawki to: pytanie o
      które auto pytam choć w ogłoszeniu nie ma wzmianki że to handlarz albo
      "nie dziś nie może pani obejżeć auta bo właśnie jest u lakiernika" i na
      następne pytanie w takiej sytuacji , dlaczego go malują jestem przekonywana że
      auto nigdy nie miało żadnego wypadku czy stłuczki bo jeżdził nim albo
      stary "opa" albo kobieta , dlatego można odnieść wrazenie że na zachodzie
      europy tylko starcy i kobiety posiadają jakiś środek lokomocji ;)Co do firm
      oferujących pomoc w zakupie auta np z niemiec to z jedną taką
      miałam "przyjemność " kosztowało to mnie około 450zł i nic po prostu
      zaoferowano mi za tą cenę przejazd tam i z powrotem i pokazano kupę złomu a jak
      bym dała się na ten złom naciągnąć to musiałabym firmie za to jeszcze 1000 zł
      dopłacić więc już nie liczę na owe firmy chyba tylko na szczęście.
      • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 19:06
        Widze, ze masz podobne klopoty jak ja :-(

        Kretactwo, cwaniactwo, brak elementarnej odpowiedzialnosci, niechec do komunikacji slownej czy mailowej... Nie rozumiem tego - w Polsce jest gigantyczna nadpodaz samochodow uzywanych, a sprzedajacy zachowuja sie tak, jakby to mi zalezalo na tym, zeby od nich kupic.

        pzdr
        • kasiulek70 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 20.07.06, 19:38
          Najlepszy jednak jest taki sprzedający który twierdzi uparcie że mu tak
          bardzo nie zależy na sprzedaży. Jak nie sprzeda to go sobie naprawi
          (najczęściej chodzi o karoserię) ,zarejestruje na siebie i będzie jeździł bo to
          takie fajne auto:). Ale na pytanie to po co sprowadził takie auto opowiada
          jakieś bajeczki że to tak przy okazji.
          Dobijaą mnie też ci którzy np twierdzą że auto ma przejechane np 150tys km a
          na silniku z ostatniej wymiany oleju jest jak byk 250tys i tu lol z czym nie
          raz się spodkałam:(
          • robert888 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 10:05
            bo grzebiecie wśród starzywa a oczekujecie że auto będzie wyglądało jak nowe.
            Jak chcecie nowe to trza zapłacic a nie "szukać czegoś do 5/15/25 tys pln
            (własciwe podkreślić)". W takim segmencie cenowym sa rózne odmiany syfilisu a
            nie samochody.
            • iberia30 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 10:17
              nie dociera do ciebie, ze :
              a) nie kazdego stac na auto nowe albo 2-3 letnie
              b) nie kazdy chce nowy samochod-osobiscie wole uzywane niz nowe
              c)kazdy jezdzi tym na co go stac
              d) za 25 tys mozna kupic calkiem niezly samochod.
              • robert888 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 11:18
                iberia30 napisała:

                > nie dociera do ciebie, ze :
                > a) nie kazdego stac na auto nowe albo 2-3 letnie

                i dlatego taki ktoś grzebie w starzywie i takie starzywo znajduje. Dokładnie
                jak napisałem, miło że się zgadzamy.

                > b) nie kazdy chce nowy samochod-osobiscie wole uzywane niz nowe

                wolnoć tomku w swoim domku. Ja tez jeżdżę uzywanymi, ale kupuje wraka i sam z
                niego robie sobie znakomity samochód. Jak ktos chce znakomity używany i gotowy
                do jazdy, to musi sięgnąc głębiej do kieszeni. Jednak jeśli chce tanio to
                dostaje knota. Smutne, ale zawsze tanio oznacza marnej jakości. Od tej reguły
                nie ma wyjątków, choć cała kupa poszukiwaczy "ma nadzieję". Czyja matką jest ta
                nadzieja dopisz sobie sama.

                > c)kazdy jezdzi tym na co go stac

                I większość jest skazana na guano motoryzacyjne, mimo że nie chcą tego
                zaakceptować. Prawda w oczy kole.

                > d) za 25 tys mozna kupic calkiem niezly samochod.

                He, he kolejny mit rozgłaszany przez posiadaczkę dziwnego pojazdu marki escort.
                To też coś z kategorii "niezły samochód"?
                Z tego wynika że ja jeżdżę megasuperhipersamochodami. No, no tego się nigdy nie
                spodziewałem. Dziękuję za uznanie.

                Apropos - ktoś tu załączał zdjęcia Mondeo ST220 z 2004 roku uderzonego w bok.
                Taki samochód jest absolutnie do odremontowania, że będzie miał parametry i
                wygląd idealnie utrzymanego samochodu. I jak ktos chce tanio i dobrze to
                właśnie tędy droga. Jeśli jednak będzie kupował takie ST220 za rok (z
                przebiegiem np 35 tys km, bo dzisiaj jest 13 tys), wyremontowane i idealnie
                utrzymane to niech nie marudzi że "może zaoferować 40 tys, bo auto jest
                wypadkowe". Wtedy to będzie juz za późno. Za 40 tyś to dostanie wtedy padaczkę
                wyłowione z powodzi na południu Francji. Zaś ten ST220 będzie do kupienia za
                atrakcyjną cenę 60 tys. I tyle będzie wart. Rit maj lips bejbi.
                I niestety poszukiwacz "niezłych aut za 25k" dalej będzie popychał po drodze
                swoim ..... (wstawić włąściwą nazwę starzywa - np. escort).
                • iberia30 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 14:46
                  robert888 napisał:

                  > i dlatego taki ktoś grzebie w starzywie i takie starzywo znajduje. Dokładnie
                  > jak napisałem, miło że się zgadzamy.

                  widze, ze nalezysz do tej grupy ludzi co niejaki fuiio dla ktorego nowe auto
                  jest the best, a akzde inne -bez wzgledu czy ma 2-5-10-15 lat to
                  szmelc.Gratuluje takiego podejscia do sprawy.


                  > wolnoć tomku w swoim domku. Ja tez jeżdżę uzywanymi, ale kupuje wraka i sam z
                  > niego robie sobie znakomity samochód.

                  czy sugerujesz, ze moje auto bezwypadkowe i zadbane jest lepsze od wraka,
                  ktorego sam remontujesz?Hahahahaha.

                  > Jak ktos chce znakomity używany i gotowy do jazdy, to musi sięgnąc głębiej
                  do kieszeni.

                  zatem siegaj ale do swojej.

                  > Jednak jeśli chce tanio to dostaje knota.
                  aha, kolejny , ktory widzi tylko biale i czarne.


                  > I większość jest skazana na guano motoryzacyjne, mimo że nie chcą tego
                  > zaakceptować. Prawda w oczy kole.

                  nie sadze aby w ten sposob mozna nazwac akurat moj samochod.Nigdy nie pisalam ,
                  ze moj fordek to najlepszy samochod pod sloncem, mam swiadomosc, ze sa inne
                  duzo lepsze auta, ale nie czuje sie gorsza ani nie mam sie czego wstydzic
                  jezdzac tym na przykald autem.

                  > He, he kolejny mit
                  punkt widzenia zalezy od punktu widzenia, dla mnei taka kwota na auto jest jak
                  najbardziej okni nie bredz, ze za ta cene to tylko szrota mozna kupic.

                  >rozgłaszany przez posiadaczkę dziwnego pojazdu marki escort.
                  escort-auto jak kazde inne, ale widze, ze w tobie budzi wielka ciekawosc,
                  ciekawe czemu????

                  > Z tego wynika że ja jeżdżę megasuperhipersamochodami.

                  to jest twoje baaaardzo SUBIEKTYWNE odczucie.


                  > I niestety poszukiwacz "niezłych aut za 25k" dalej będzie popychał po drodze
                  > swoim ..... (wstawić włąściwą nazwę starzywa - np. escort).

                  daruj sobie te niewybrende komentarze osobiste.
                • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 15:09
                  robert888 napisał:

                  > dlatego taki ktoś grzebie w starzywie i takie starzywo znajduje.


                  Nie wiem jak to jest, ale ja ZAWSZE sprzedaje samochody w dobrym stanie. Samochod, ktory w ramach kontrybucji zabrala mi Zla Kobieta, byl w doskonalym stanie mimo 8 latek na karku. Skoro ja moge sprzedawac samochody nie bite, bez krecenia licznika, za to z wyszczegolnieniem znanych mi malo istotnych wad auta, to sadze, ze przy odrobinie cierpliwosci, trafie w tym "starzywie" na cos, co jest w stanie akceptowalnym. Nie idealnym, ale akceptowalnym.

                  Wystarczy zdawac sobie sprawe z tego, ze za konkretne pieniadze kupuje sie konkretny produkt, bez dorabiania do tego ideologii o zlomie czy starzywie.
                  • computerland1 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 16:15
                    dokladnie. ja sprzedalem moje auto... przyjacielowi i jakos przyjazn dalej
                    trwa. powiedzialem co jest do zrobienia i tyle.

                    pzdr

                    abc.
                    • emes-nju Dopiero teraz przyszlo mi to do glowy... 21.07.06, 20:11
                      Tylko Ty wiesz czego szukam i za ile.

                      Robert888 uznal, ze skoro mam klopoty w wyborze, to szukam szrota za 500 zl. A
                      moze szukam czegos bardzo malo uzywanego? Taki 2-3 latek, tanszy od nowki o 30-
                      50% to bardzo lakomy kasek. Ale niektorzy widza tylko czern i biel...
                      • swoboda_t Re: Dopiero teraz przyszlo mi to do glowy... 22.07.06, 00:30
                        Sąsiad, ten od Lanosa, kupił kilka dni temu Toledo rocznik 2004, przebieg 10tkm
                        (dycha!)od starszego małżeństwa helmutów. 9800 euro, silnik 1,6, 4 jaśki, ABS,
                        climatronic, elektryka. Jeszcze go nie widziałem, ale podobno super, niebity,
                        alles papieren itp. Auto będzie w K-cach w niedzielę. Kupił je dla siebie, ale
                        dziś mi dzwonił, że w jego ubezpieczalni kręcą nosem, że chcą dać polisę max.
                        na 30 patyków, że niby bardzo kradną itp. i chłopakowi mina zrzedła -
                        zastanawia się, czy nie puścić dalej. Uspokajałem Go i będę namawiał, żeby
                        jednak auto sobie zostawił, ale jakby co to dam cynk, że gablota jest 4sale,
                        może kogoś zainteresuje :)
            • kasiulek70 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 10:54
              No wiesz jak już tu napisano nie każdego stać na nówkę ja szukam auta po to by
              móc pracować i wyznaję zasadę że:"Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się
              ma " co można przełożyć że jak cię nie stać na na drogie to musisz zadowolić
              się starszym i tańszym co nie oznacza od razu jak to nazwałeś "syfilisu".Takie
              wypowiedzi jak Twoja świadczą jedynie o Twoim swoistym przemądrzalstwie .
              • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 11:06
                Koles nie rozumie o czym tu mowa. My piszemy o tym jak za ograniczone, z roznych wzgledow, pieniadze kupic samochod, a nie szrot (mnie na przyklad stac na kupno nowki, ale mam powazniejsze wydatki - np. mieszkanie, bo wole dobrze mieszkac i srednio jezdzic, niz dobrze jezdzic i nie mieszkac :-P ). Jest to mozliwe, ale wymaga sporego wkladu pracy, cierpliwosci i minimum wiedzy. Mimo sporej dawki OT, dzielimy sie tu swoja wiedza na ten temat.
                • kasiulek70 Dokładnie tak jak napisałeś! 21.07.06, 11:17
                  Życzę dobrego szybkiego zakupu bo ja zaczynam się załamywać nie dość że nie
                  grzeszę zbyt wielką wiedzą na temat motoryzacji i jak dzwonię w sprawie
                  samochodu to sprzedający -zawsze panowie myślą że właśnie mnie wcisną
                  największy złom na świecie:(
                  • emes-nju Re: Dokładnie tak jak napisałeś! 21.07.06, 11:23
                    Musisz "zaopatrzyc sie" w kogos, kto cos wie na ten temat. Min, na ktore mozna sie zalapac jest tyle, ze ksiaki mozna pisac. To nawet nie glupi pomysl... Podrecznik jak kupic uzywany i nie da sie oszukac szedlby jak swieze buleczki.

                    Rozpoczynam prace badawcze! Od jakiegos czasu talent mnie meczy wiec, po przeprowadzeniu wnikliwych badan i konsultacji ze specjalistami, napisze ksiazke i wreszcie bede bogaty :-)

                    Przyznaje sobie kopyrajt na ten pomysl!
                    • kasiulek70 Re: Dokładnie tak jak napisałeś! 21.07.06, 11:29
                      Magę podzielić się doświadczeniami pt. "Jak handlarze samochodowi chcą oszukać
                      klienta -kobietę" lub "Kobieto nie kupuj sama samochodu".
                    • swoboda_t Re: Dokładnie tak jak napisałeś! 21.07.06, 12:09
                      "Jak kupić używany samochód" Aleksander Sowa, Wydawnictwa Komunikacji i
                      Łączności. To jeszcze nie to, za mało szczegółowa, kilak istotnych kwestii
                      pomija. Ale dobre i to :)
                      • kasiulek70 A może nowy rodzaj usług? 21.07.06, 12:24
                        np wynajmujesz takiego szpeca i on pomaga ci ocenić stan techniczny samochodu.
                        Powiem szczerze że jak zaproponowałam "mojemu" mechanikowi taką że tak
                        powiem "fuchę" to bronił się jak lew nie wiem czemu? czyżby jednak nie był
                        dobrym mechanikiem , rozumiem że jak jest fachowcem od spraw mechanicznych to
                        może ocena karoseri nie jest jego mocną stroną. Myślę że to mogłaby być na
                        dzień dzisiejszy niezła forma zarobku a robótka dużo czystsza niż w
                        warsztacie.
                        • swoboda_t Re: A może nowy rodzaj usług? 21.07.06, 12:42
                          Rzeczoznawcy są na gieładach, w internecie, prasie :) Specjalistyczne usługi
                          oferuje też min. Dekra.
                      • emes-nju Re: Dokładnie tak jak napisałeś! 21.07.06, 20:21
                        swoboda_t napisał:

                        > "Jak kupić używany samochód" Aleksander Sowa, Wydawnictwa Komunikacji i
                        > Łączności.


                        Zostalem pozbawiony nadziei na lepsze jutro...
                • robert888 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 11:23
                  przyznaj że cie po prostu nie stać na taki samochód a nie marudź że masz "inne
                  wazniejsze" wydatki. To ze ktoś posiada 100 tys pln na koncie bynajmniej nie
                  oznacza (i przeważnie nie oznacza) że go stać na auto za 100k. Gdyby posiadanie
                  majątku w wysokości 200k oznaczało mozliwość nabycia takiego auta, to kazdy
                  posiadacz rudery w familokach pod katowicami "mógłby sobie pozwolić" na Nissana
                  Z350. A jakie fury można spodkac pod familokami? Zapytaj iberię.
                  • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 11:26
                    Przyznam, ze nie stac mnie na kupno mieszkania (raczej budowe domu) i kupno nowego samochodu. ULZYLO?! Czujesz sie lepszy, bogatszy, wspanialszy? To swietnie! Jak to milo, ze mozna komus tak tanim kosztem zrobic terapie odfrustrowujaca :-P
                    • robert888 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 11:31
                      czuje sie tak samo lepszy, bogatszy i wspanialszy jak godzinę temu.
                      Daj se spokój z moimi frustracjami bo wielu próbowało, jednak w tym temacie
                      (moich frustracji) jestem najlepszym ekspertem. Poza tym jesteś w tej materii
                      jak bramkarz złapany na wykroku (przeczytałem twoje posty o babach), więc dam
                      ci spokój:)

                      EOT.
                      • emes-nju Wdziecznosc moja nie zna granic :-) n/t 21.07.06, 11:46


                  • iberia30 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 14:36
                    robert888 napisał:

                    , to kazdy posiadacz rudery w familokach pod katowicami "mógłby sobie
                    pozwolić" na Nissana Z350. A jakie fury można spodkac pod familokami? Zapytaj
                    iberię.

                    Wara ode mnie, nie mam pojecia jakie auta stoja pod familokami, mieszkam w
                    nieco innej dzielnicy.
                    • computerland1 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 14:50
                      wiesz iberia, on jest zawsze najmadrzejszy. moze zna familoki z autopsji?:)
                    • mobile5 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 20:37
                      iberia30 napisała:

                      > robert888 napisał:
                      >
                      > , to kazdy posiadacz rudery w familokach pod katowicami "mógłby sobie
                      > pozwolić" na Nissana Z350. A jakie fury można spodkac pod familokami? Zapytaj
                      > iberię.
                      >
                      > Wara ode mnie, nie mam pojecia jakie auta stoja pod familokami, mieszkam w
                      > nieco innej dzielnicy.
                      Tzn. w lepszej, a w familokach to mieszkają ci gorsi?
                      • iberia30 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 20:53
                        mobile5 napisał:


                        > Tzn. w lepszej, a w familokach to mieszkają ci gorsi?

                        jesli chcesz wiedziec kto mieszka w familokach i czym jezdzi to sie wybierz na
                        G.Slask i zobacz.
                        • mobile5 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 21:01
                          iberia30 napisała:

                          > mobile5 napisał:
                          >
                          >
                          > > Tzn. w lepszej, a w familokach to mieszkają ci gorsi?
                          >
                          > jesli chcesz wiedziec kto mieszka w familokach i czym jezdzi to sie wybierz na
                          > G.Slask i zobacz.
                          Nie ucz ojca dzieci robić, mały zagryziaku.
                        • swoboda_t Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 22.07.06, 00:22
                          mobile5 to łod nos synek jes
                      • kasiulek70 O tu można zobaczyć kto może mieszkać w familokach 21.07.06, 22:22
                        tak dla przykładu:
                        miasta.gazeta.pl/katowice/1,73757,3395576.html
    • emes-nju Ja nie chcialem! 20.07.06, 19:24
      Strasznie OT sie ten watek zrobil. Taki spolecznie zaangazowany. I to ja zaczalem... Jest mi wstyd - ide do lasu najesc sie robaczkow.
      • qwertys22 Re: Ja nie chcialem! 20.07.06, 20:30
        i coz z tego, ze OT? przynajmniej OT niebanalny-w jakze dawno nie wystepujacym na forum AM, pozytywnym znaczeniu tego slowa ;)
      • iberia30 Re: Ja nie chcialam! 20.07.06, 21:24
        Qrcze to chyba ja sie powinnam kajac....
        • emes-nju Re: Ja nie chcialam! 20.07.06, 21:31
          Zapraszam do mojego lasku. Daja w nim bardzo dobre i pozywne robaczki pokutne :-
          )

          Tylko, ze Ty ze Slunska jestes i moj lasek jest Ci nie po drodze...
          • iberia30 Re: Ja nie chcialam! 20.07.06, 21:46
            emes-nju napisał:

            > Zapraszam do mojego lasku. Daja w nim bardzo dobre i pozywne robaczki
            pokutne :-)

            :-)))hmmmm no ciekawa propozycja :-))))

            > Tylko, ze Ty ze Slunska jestes i moj lasek jest Ci nie po drodze...
            no co TY, do Wawy rzut beretem 3 godzinki i juz ;-))))
            • emes-nju Re: Ja nie chcialam! 20.07.06, 23:15
              iberia30 napisała:

              > emes-nju napisał:

              > > Tylko, ze Ty ze Slunska jestes i moj lasek jest Ci nie po drodze...
              > no co TY, do Wawy rzut beretem 3 godzinki i juz ;-))))


              Kultura wymaga, zeby to facet jechal do kobiety, a niesmialo przypominam, ze
              moj stan posiadania utrudnia wykonanie 3 godzinnego rzutu beretem :-)
              • iberia30 Re: Ja nie chcialam! 20.07.06, 23:45
                Oczywiscie zapomnialam dodac, ze Wawa to albo sluzbowa albo w drodze do 3miasta
                czyli takie 2w1 :-P
                • emes-nju Re: Ja nie chcialam! 20.07.06, 23:51
                  No bo z wyjatkiem mnie, nie ma co tu ogladac :-P
                  • jusytka Re: Ja nie chcialam! 20.07.06, 23:52
                    Prosimy o fotki :)
                    • emes-nju Re: Ja nie chcialam! 20.07.06, 23:57
                      Wtydze sie. Moze sie okazac, ze tak bezczelnie, wobec braku mozliwosci
                      weryfikacji, zachwalany towar, to zwykly bubel ;-)

                      Znasz te dowcipy rysunkowe, w ktorych stara baba pisze na czacie, ze jest
                      ponetna nastolatka?

                      Ja jestem chyba nieponetny... To znaczy ja siebie nie porzadam :-P Aczkolwiek
                      musze z niejakim zazenowaniem wyznac, ze chyba wpadlem w oko jednemu z dwoch
                      moich przyjaciol gejow (stalu zwiazek). Lubie ich bardzo, ale mam mieszane
                      uczucia :-)
                      • kodem_pl Zajebisty watek 21.07.06, 00:45
                        To widze w pewnym sensie jestesmy podobni:-D Ja tez sie sobie nie podobam i tez
                        wpadlem w oko pewnym kolegom od kolegow;-)

                        Sorry, ze tak sie otwieram w nieswoim watku, ale to te wspomniane w innym poscie
                        browarki;-) Ah te wakacje studentow...
                        • jusytka Re: Zajebisty watek 21.07.06, 12:23
                          Wpadacie w oko chłopakom, a nie dziewczynom?
                          • emes-nju Re: Zajebisty watek 21.07.06, 12:27
                            Czy Ty wiesz jakie to frustrujace?! :-)
                            • kodem_pl Re: Zajebisty watek 21.07.06, 16:22
                              LoL, ja tym i tym, ale dziwnym trafem chlopaki wyjatkowo mnie lubia, kumpli juz
                              nie. Na zainteresowanie u dziewczyn nie narzekam:-D
                              • emes-nju Re: Zajebisty watek 21.07.06, 20:27
                                A ja jestem czarus :-) Kiedys, jak sie dobrze rozkrecilem w czasie rozmowy z
                                trzema kolezankami, to doprowadzilem je do tego, ze chcialy mi sie oswiadczac.
                                Wystarczy kobitkom mowic to, co chca slyszec i jest cudnie.

                                A jestem palant z zasadami i nigdy nie wykorzystalem drzemiacego we mnie
                                potencjalu, pozostajac w chorobliwie monogamicznym zwiazku :-)
                                • jusytka Re: Zajebisty watek 21.07.06, 22:55
                                  coraz bardziej mnie intrygujesz ;)
                                  • emes-nju Re: Zajebisty watek 22.07.06, 10:18
                                    Pamietaj. Ekran i klawiatura duzo zniosa. Moge okazac sie napalonym
                                    nastolatkiem z wyraznymi sklonnosciami S-M, jak rowniez smierdzacym,
                                    zgrzybialym satyrem ze sklonnoscia do malych dziewczynek. Albo facetem w
                                    srednim wieku, ktory ma sklonnosc do S-M z malymi dziewczynkami :-)

                                    I kraze w sieci szukajac ofiary...
                                    • jusytka Re: Zajebisty watek 22.07.06, 10:22
                                      he he, ja sie chyba na ofiarę nie nadaję. Na co dzień jestem przykładną żonką i
                                      mamuśką :)
                                      • pindoll Re: Zajebisty watek 22.07.06, 10:50
                                        jusytka napisała:

                                        > he he, ja sie chyba na ofiarę nie nadaję. Na co dzień jestem przykładną żonką
                                        i mamuśką :)

                                        <mniam> lubię zonki i mamuśki :) ale chyba u Ciebie (za tego deasla kiedyś) to
                                        nie mam szans... :( :P
                                        • jusytka Re: Zajebisty watek 22.07.06, 10:55
                                          to prawda ;)
                                          • pindoll Re: Zajebisty watek 22.07.06, 10:58
                                            jusytka napisała:

                                            > to prawda ;)

                                            ehh, jakbym wtedy wiedział.. że szansa jest.. choć cień szansy, to.... napewno
                                            bym sznurował koparę!;)
          • jusytka Re: Ja nie chcialam! 20.07.06, 22:44
            Gdzie ten twój lasek?
            • emes-nju Re: Ja nie chcialam! 20.07.06, 23:17
              Warszawski Lasek Bielanski, czasem nawet Puszcza Bielanska zwany :-) Wilgotna
              gleba sprzyja zyciu i robaczki (czerwiami tez zwane) sa tlusciutkie.
              • fazi_ze_sztazi Re: Ja nie chcialam! 21.07.06, 02:21
                emes-nju napisał:

                > Warszawski Lasek Bielanski, czasem nawet Puszcza Bielanska zwany :-) Wilgotna
                > gleba sprzyja zyciu i robaczki (czerwiami tez zwane) sa tlusciutkie.
                >


                i ty to wcinasz jako pokuta za nieciekawe watki na AM?

                • emes-nju Re: Ja nie chcialam! 21.07.06, 11:11
                  Zawsze jak czuje sie winny ide do lasu najesc sie robaczkow! Ze stania w kacie wyroslem, choc jeszcze w klasie maturalnej wprawilem pania profesor w oslupienie jak na pytanie jaka sobie kare wymierzam, odpowiedzialem, ze chce do kata. Baba miala jaja i juz do konca szkoly za kazdy eksces z moim udzilalem, trafialem do kata :-)
                  • fazi_ze_sztazi Re: Ja nie chcialam! 21.07.06, 17:05
                    ja jak narozrabiam, to za kare sie nawale i na drugi dien mam kaca - taka to
                    moja pokuta.
                    za 2 dni sprawa juz mnie nie meczy, ani duchowo ani fizycznie.

                    emes-nju napisał:

                    > Zawsze jak czuje sie winny ide do lasu najesc sie robaczkow!

                    smacznego, chociaz chyba jednak nie powinienem .....

                    pzdr.
    • kodem_pl Kup to... a zapomnisz o bylej i innych bzdurach 20.07.06, 21:36
      Zapomnisz o bylej i innych bzdurach:-D

      www.fordescort.org/forum.php?op=fvt&t=153337&c=46&f=20
      Cena nie do wyjecia, naprawa naprawde nieskomplikowana (wbrew temu co zaraz
      powiedza "znawcy"). Silnik bajka, uklad jezdny bajka, wyposazenie bajka.

      Przebieg: 13500km. Nowka sztuka...
      • kodem_pl Re: Kup to... a zapomnisz o bylej i innych bzdura 20.07.06, 21:42
        Fabryczne skorzane fotele recaro, klimatyzowane i podgrzewane, nawigacja dvd z
        ekranem dotykowym i zintegrowanym sterowaniem klima, xenony, podwojny wydech,
        dach otwierany elektrycznie, alufelgi 18"...
        • emes-nju Re: Kup to... a zapomnisz o bylej i innych bzdura 20.07.06, 23:20
          Zeczywiscie super. I faktycznie, na pierwszy rzut oka naprawa nie powinna byc
          skomplikowana - chyba, ze sie z autka bananek zrobil, ale to latwo sprawzic.

          Ale to nie ta klasa. Potrzebuje czegos mniejszego i zdecydowanie tanszego w
          eksploatacji :-)
          • emes-nju Re: Kup to... a zapomnisz o bylej i innych bzdura 20.07.06, 23:25
            RZECZYWISCIE! Zdarzaja mi sie bledy ortograficzne, ale jak ten zobaczylem, to
            zadrzaly mi nerwy...
            • kodem_pl Re: Kup to... a zapomnisz o bylej i innych bzdura 21.07.06, 00:09
              Bledy maja to do siebie, ze u normalnych ludzi sa bledami i dopoki dostrzegamy
              je jest ok. Dla tych, co nie sa normalnymi ludzmi, bledy sa norma i wtedy
              zaczynaja sie schody:-D

              Auto jest naprawde spoko, o bananku nie moze byc mowy. Ale rozumiem Cie, sam
              kupilem diesla kombi:-D
              • kodem_pl Re: Kup to... a zapomnisz o bylej i innych bzdura 21.07.06, 00:21
                I wybacz mi bledy me, troche podchmielony jestem...
                • jusytka Re: Kup to... a zapomnisz o bylej i innych bzdura 21.07.06, 12:25
                  kodem_pl napisał:

                  > I wybacz mi bledy me, troche podchmielony jestem...


                  To bardzo nie ładnie ;)
                  • emes-nju Re: Kup to... a zapomnisz o bylej i innych bzdura 21.07.06, 12:43
                    jusytka napisała:

                    > kodem_pl napisał:
                    >
                    > > I wybacz mi bledy me, troche podchmielony jestem...
                    >
                    >
                    > To bardzo nie ładnie ;)


                    O tej porze on juz zaluje za nocne grzechy :-) Medycyna nazywa to syndromem "the day after" :-) Miej litosc i, jak piszesz do niego, ciszej wal w klawisze :-D
                    • kodem_pl Re: Kup to... a zapomnisz o bylej i innych bzdura 21.07.06, 16:23
                      Nie bylo tak zle. Rano walczylem dzielnie, dzisiaj w skarbowce. Auto rejstruje
                      caly czas sprowadzone z UE:P

                      Duuuuzo wody wieczorem i rano i nie wiem co to kac:-D
    • lisekrudy Iberia 30 i Escort? 21.07.06, 01:09
      Iberio, prosze, zajrzyj tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=45543027&a=45597477
      L.
      • emes-nju Zanim Iberia sie odezwie... 21.07.06, 09:52
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=772&w=44898045
        • lisekrudy O.K., thx _________________________ n/t 22.07.06, 01:27
      • iberia30 Re: Iberia 30 i Escort? 21.07.06, 09:54
        jestem z K-c, a poza tym jak masz do mnie biznes to napisz maila :-).
    • 1realista Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 12:52
      Przyznam że nie rozumiem problemu. Znajoma potrzebowała auta. Tydzień ( a właściwie 2-3 dni) okazyjnego szukania po komisach i... same dzwony. Pogadaliśmy sobie przy alkoholu w niedzielę :-))). W poniedziałek usiedliśmy na 2-3 godzinki na allegro. Wybor to był: to nie to nie to nie ( chodzi o marki). Stanęło na golfie w benzynie z klimą i max do 5 lat. 7-8 ofert ( bo wytyczne naprawdę były mocno ograniczające) i bingo. Auto właściwie kupione ( jeszcze zostały nasze kochane urzędy i formalności bankowe) :-(((

      Może powinieneś określić precyzyjniej warunki brzegowe? Znaleźć kilka ofert a potem telefon i dzwonić( nie bądź sknera- to dużo nie kosztuje). Potem w auto i w drogę. Tylko musisz przyjąć że przejedziesz pół kraju. Jedynym problemem jaki miał sprzedawca to to że mu auto tak szybko poszło bo nie dostanie jeszcze nowego z salonu i musi bulić na taxi :-))).

      Osiołkowi w żłoby dano... ;-))) - chyba masz taki problem.
      • 1realista Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 12:53
        a!!! i nie kombi :-)))
      • emes-nju Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 21.07.06, 13:09
        Interesujacych mnie ofert znalazlem niemalo. Wyslalem maile i nic. Zadzwonilem i okazalo sie, ze auto poszlo miesiac, tydzien, pol roku temu. Tu jest problem - calkowity brak komunikacji. Nie moge uwierzyc w to, ze ktos wystawia auto w internecie i nie odpowiada na maile!
    • odin-2 Re: Od trzech miesiecy szukam samochodu... 22.07.06, 07:30
      .. nie pamietasz gdzie zaparkowales ? , ponoc hipnoza regresyjna moze pomoc w
      takich przypadkach. Pzdr.
      • emes-nju Zuch! 22.07.06, 10:22
        Miejsce postoju mojego bylego auta znam. Tylko, ze juz tam, nie do konca z
        wlasnej woli, nie mieszkam :-(

        Auto zarejestrowane bylo na nia...
        • iberia30 Re: Zuch! 22.07.06, 10:46
          emes-nju napisał:

          > Auto zarejestrowane bylo na nia...

          najwazniejsze aby drugi raz nie popelnic tego bledu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka