Gość: vd IP: *.topware.pl 10.02.03, 13:38 to dosc ciekawa sytuacja w jakiej kiedys kazdy z nas sie moze znalezc motoryzacja.interia.pl/news?inf=353151 Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Niknejm Re: Reporter i pistolet policjanta IP: 143.26.81.* 10.02.03, 14:07 Krótko: jeśli to wszystko prawda, to policjant opisany w artykule jest kompletnym idiotą, nie przestrzegającym procedury. Powinien otrzymać od swojego szefa co najmniej naganę. Generalnie jestem za zdecydowanymi działaniami Policji, ale zobaczywszy w okolicznościach takich, jak opisane w artykule, idiotę idącego z bronią w moim kierunku, dałbym głowę jak najniżej, gaz w podłogę i zwiałbym w kierunku najbliższej komendy Policji, aby zawiadomić o próbie napadu przez osobnika z Bravo. Swoją drogą, ja też nie zaliczam się do grupy 'każdy', która ponoć wie, że 'stjóninkowane' Bravo (ciemne szyby) to samochód Policji ;-) Ciekawe, czy bohaterski polismen zareagowałby w podobny sposób na niezgodny z KD manewr BMW 7 z przyciemnionymi szybami. Myślę, że raczej nie ;-) Pzdr Niknejm Link Zgłoś
greenblack Re: Reporter i pistolet policjanta 10.02.03, 19:03 To wszystko jakieś dziwne. Ten policjant był chyba na prochach. Mnie jedno zastanawia: "Być może - choć nam wydaje się że nie - złamaliśmy przepis ruchu drogowego zakazujący wyprzedzania na przejściu dla pieszych. Według nas jednak manewr ten wykonaliśmy ZA a nie PRZED przejściem." Jak można złamać zakaz wyprzedzania na przejściu dla pieszych, wykonując go za lub przed przejściem? Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: maga Re: Reporter i pistolet policjanta IP: *.crowley.pl 10.02.03, 21:33 Kilka lat temu miałem podobny przypadek a było to tak: Wrocław ul malarska na środku ulicu stoi cywilne vento vis a vis banku pod bankiem trzech bysiorów. Poniewaz nie naleze do ludzi strachliwych i nie wtrącam sie w cudze sprawy a chciałem przejechac sobie dalej więc zatrabiłem zeby zrobili przejazd. Wtedy jeden z tych typów łysy 2 m wzrostu chłop jak szafa w dresie podskoczył do mojego auta z giwerą w dłoni. Coś tam zaczął bredzic pod nosem i wymachiwać tą giwerą nad moja głową.Kiedy zrozumiałem że to jest glina mineło troche czasu , wkoncu facet wyciagnął legitymacje i znowu coś tam pieprzy pod nosem. Na to odpowiedziałm mu że taką legitymacje to ja też mogę sobie kupić ,a jak coś chce odemnie to niech zawoła mundorowych. po jakimś czasie przyjechała policja i cosie okazało. spotkali kolege wiec zaczeli sobie gadać a ja im przeszkodziłem. Durne gliny chciały zebym zapłacił 100zł mandatu za uzywanie sygnału dzwiekowego w terenie zabudowanym. Powiedziałem im zeby wzieli sobie pałe i stukneli się w łeb. Oczywiście wylądowałem na kolegium pod kilkoma zarzutami.Na kolegium jak zaczełem opowiadac cała te sytuacje to aż nie chcieli mnie uwierzyć , dopuki nie zobaczyli tego wielkiego gliniarza oczywiście w dresie z giwerą na szelkach założoną na podkoszulke kurtke ściągnął bo było gorąco. W tedy zapytali mnie się tylko czy nie przeszłamnie przez głowe my śl zeby uciekać . Oczywiście zostałem uniewinniony. Ale dotej pory nikt mnie nie przeprosił. No cóż to jest polska policja. pzdr Link Zgłoś