iru2005
27.07.06, 08:43
Mam duży problem z Octavią 1,9 TDI 90KM rok 1998 przebieg 320 tyś km.
Byłem na wakacjach i silnik pewnego dnia nie chciał odpalić. Ale po kolei.
Podjechałem do przeprawy promowej chcąc kupić bilet zgasiłem silnik. Po
powrocie silnik nie chciał zapalić. Kilka prób i odpalił. W przeciągu
tygodnia kilka jeszcze takich sytuacji. W końcu dzień wyjazdu do domu. Rano
zimny silnik. Załadowany samochód bambetlami. Rodzina w samochodzie, a ja
przez 10 minut nie mogę odpalić auta. W końcu odpalił. Nie wyłączałem
samochodu aż do przyjazdu pod sam dom. Wyłączyłem samochód poczym próba
uruchomienia - jest OK. Oczywiście rozmawiałem z zaprzyjaźnionymi
mechanikami, ale przy nich ten problem nie chciał wystąpić. Nie wiedzieli
więc co może być przyczyną. Przez tydzień jeszcze jeździłem do pracy zdarzyło
mi się jeszcze dwa razy mieć problemy z uruchomieniem. Aż w końcu nie
uruchomiłem auta rano. Objawem który był słyszalny podczas nieudanych prób
uruchomienia Octavii jest dziwna praca silnika. Podczas pierwszych kilku
obrotach rozrusznikiem odgłos silnika jest normalny poczym następne obroty
słychać tak jakby nie miał sprężania w cylindrach (jak odkurzacz). Jeżeli
ponowie próbę uruchomienia niezwłocznie to od początku pracy rozrusznika
słychać dziwną pracę odkurzacza. Jeśli odczekam około 5 min znów pierwsze
obroty dają odgłosy normalne potem już znów odkurzacz. Dałem auto do
mechanika ale już 3 dzień sprawdza co to może być i nic. Odkręcił miskę
olejową i sprawdził zawór w pompie oleju czy czasem się nie zaciął. Ale zawór
jest ok. Teraz zajrzał do wałka rozrządu sprawdził czy „szklanki (metalowe
walcowe elementy które są naciskane przez wałek rozrządu)” da się wepchnąć
ręcznie (sprawdził czy da się nacisnąć na szklanki, ale wpychały się dość
miękko).
Może macie jakąś hipotezę co może być przyczyną tej awarii.
Bardzo proszę o dopowiedź. Widzę że mechanik szuka po omacku.
Irek