Dodaj do ulubionych

Badanie amortyzatorów - kolejny

27.07.06, 17:51
Mam fiata tipo 1,6 DOHC . Dwa tygodnie temu zrobiłem badanie amortyzatorów bo
lewy był mokry i miał luzy , Przeprowadzono badanie na MAHA PROFI , i wyszło
że przyczepność lewego = 57 % , a prawego 76 % tył oba po 72% . Kupiłem więc
2 amortyzatory do przodu + łożysko koła lewego i wymieniono mi to . Dwa dni
po wymianie i przejechaniu kilkunasty km. powtórzyłem badanie ale u FIATA na
jakimś CARTEC VIDEOline 2000 i ku mojemu zdziwiemiu wyszło przód 73% a tył PO
lewy 36% a prawy 44 % , dodam że facet nabił mi przed pomiarem opony na 3bary
z 2,3 a mam aluminiowe felgi ATS ? chyba gumy 15 ` 195/65 (są takie
felgi?) i co komu wierzyć ? czemu pomiary się tak różnią ? i jaki mam mieć
przwidłowe ciśnienie w kołach przy wadze auta 1500kg na w/w felgach ?
Obserwuj wątek
    • carssc Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 27.07.06, 18:33
      i nic w tym dziwnego. Bo czym są te procenty. Gdyby urządzenie uwzględniało
      dokładnie markę i model samochodu wraz z rocznikiem i porównywało uzyskany
      wynik z jakimś wzorcem samochodu w tejże wersji opuszczającego fabrykę te
      wyniki byłyby wiarygodne. W innym wypadku nie wiem czemu ma to służyć. To mniej
      więcej jak w znanym filmie procent cukru w cukrze. pzdr
      • etom Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 01.08.06, 04:06
        carssc napisał:

        > i nic w tym dziwnego. Bo czym są te procenty. Gdyby urządzenie uwzględniało
        > dokładnie markę i model samochodu wraz z rocznikiem i porównywało uzyskany
        > wynik z jakimś wzorcem samochodu w tejże wersji opuszczającego fabrykę te
        > wyniki byłyby wiarygodne. W innym wypadku nie wiem czemu ma to służyć. To
        > mniej więcej jak w znanym filmie procent cukru w cukrze.

        Nie ma potrzeby porownywac ze jakims "wzorcem"!-wynik jest obiektywny i
        niezalezny od modelu itd.
        Badanie sprawnosc amortyzatorow polega na zmierzeniu sredniego nacisku kol na
        podloze w cyklu badawczym (podczas podbijania i opadania kola)i podaje sie go w
        procentach do max. nacisku w spoczynku.
        Ta wartosc/sprawnosc nie oznacza procentu zuzycia w stosunku do nowego
        amortyzatora ,dlatego nowy amortyzator nigdy nie wykaze 100% sprawnosci (chyba
        jest to w granicach 70-80%)
        • carssc Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 01.08.06, 06:37
          etom napisał:

          > carssc napisał:
          >
          > > i nic w tym dziwnego. Bo czym są te procenty. Gdyby urządzenie uwzględnia
          > ło
          > > dokładnie markę i model samochodu wraz z rocznikiem i porównywało uzyskan
          > y
          > > wynik z jakimś wzorcem samochodu w tejże wersji opuszczającego fabrykę te
          >
          > > wyniki byłyby wiarygodne. W innym wypadku nie wiem czemu ma to służyć. To
          >
          > > mniej więcej jak w znanym filmie procent cukru w cukrze.
          >
          > Nie ma potrzeby porownywac ze jakims "wzorcem"!-wynik jest obiektywny i
          > niezalezny od modelu itd.
          > Badanie sprawnosc amortyzatorow polega na zmierzeniu sredniego nacisku kol na
          > podloze w cyklu badawczym (podczas podbijania i opadania kola)i podaje sie go
          w
          >
          > procentach do max. nacisku w spoczynku.
          > Ta wartosc/sprawnosc nie oznacza procentu zuzycia w stosunku do nowego
          > amortyzatora ,dlatego nowy amortyzator nigdy nie wykaze 100% sprawnosci
          (chyba
          > jest to w granicach 70-80%)

          No i właśnie chodzi o to, że jest niezależny od modelu. Nie uwzględnia
          kompletnie układu sprężyna, amortyzator, reszta elementów. Wielokrotnie
          zdarzyło się, że samochód ze sportowym zawieszeniem, pomimo kompletnie zużytych
          amortyzatorów doskonale wychodził w takim badaniu. Wystarczy, że ma np sprężyny
          progresywne. Jakość tego badania pozostawia wiele do życzenia. Wyniki można
          zafałszować, zmieniając ciśnienie w ogumieniu i to w granicach przewidzianych
          przez producenta. Co to za obiektywność, co w jednym badaniu stosuje tą samą
          skalę do zawieszenia np. w Ferrari, Previi czy C1.
          • zgryzliwy1 Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 01.08.06, 08:03
            carssc napisał:


            > Nie uwzględnia
            > kompletnie układu sprężyna, amortyzator, reszta elementów.

            nie widzisz ze sam sobie zaprzeczasz nastepnym stwierdzeniem ???? :

            > Wielokrotnie zdarzyło się, że samochód ze sportowym zawieszeniem, pomimo
            > kompletnie zużytych amortyzatorów doskonale wychodził w takim badaniu.
            > Wystarczy, że ma np sprężyny progresywne.

            skoro nie uwzglednia zawieszenia to jak te sprezyny wplywaja na wynik ????????
            • carssc Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 01.08.06, 09:12
              zgryzliwy1 napisał:

              > carssc napisał:
              >
              >
              > > Nie uwzględnia
              > > kompletnie układu sprężyna, amortyzator, reszta elementów.
              >
              > nie widzisz ze sam sobie zaprzeczasz nastepnym stwierdzeniem ???? :
              >
              > > Wielokrotnie zdarzyło się, że samochód ze sportowym zawieszeniem, pomimo
              > > kompletnie zużytych amortyzatorów doskonale wychodził w takim badaniu.
              > > Wystarczy, że ma np sprężyny progresywne.
              >
              > skoro nie uwzglednia zawieszenia to jak te sprezyny wplywaja na wynik ????????

              Kolego zgryźliwy, macie kłopot z polszczyzną? Jeśli coś nie uwzględnia układu
              kilku elementów, a służy badaniu wybranego jednego z nich, w tym wypadku
              amortyzatorów, tzn. że sprężyna ma wpływ. Za trudne do zrozumienia?
              • zgryzliwy1 Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 02.08.06, 02:16
                carssc napisał:

                > Kolego zgryźliwy, macie kłopot z polszczyzną? Jeśli coś nie uwzględnia układu
                > kilku elementów, a służy badaniu wybranego jednego z nich, w tym wypadku
                > amortyzatorów, tzn. że sprężyna ma wpływ.

                pogielo Cie ?
                jak sprezyna moze miec wplyw na wynik badania amortyzatorow skoro wg.Ciebie to
                badanie : "NIE uwzglednia kompletnie układu sprężyna, amortyzator, reszta
                elementów. "

                jak NIE uwzglednia TO ma wplyw ????????????
                nawet smiac sie nie ma z czego :-(

                > Za trudne do zrozumienia?

                jak widac nie kumasz nawet tego co sam twierdzisz
                • carssc Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 02.08.06, 07:29
                  zgryzliwy1 napisał:

                  > carssc napisał:
                  >
                  > > Kolego zgryźliwy, macie kłopot z polszczyzną? Jeśli coś nie uwzględnia uk
                  > ładu
                  > > kilku elementów, a służy badaniu wybranego jednego z nich, w tym wypadku
                  > > amortyzatorów, tzn. że sprężyna ma wpływ.
                  >
                  > pogielo Cie ?
                  > jak sprezyna moze miec wplyw na wynik badania amortyzatorow skoro wg.Ciebie
                  to
                  > badanie : "NIE uwzglednia kompletnie układu sprężyna, amortyzator, reszta
                  > elementów. "
                  >

                  Czego to jest badanie i % wynik czego otrzymujesz w łapę? Staram się już tak
                  jasno Cię oświecić, choć moje dzieci rozumieją proste zależności.


                  > jak NIE uwzglednia TO ma wplyw ????????????
                  > nawet smiac sie nie ma z czego :-(

                  W garść dostajesz wynik sprawności amortyzatora, powtórzę amortyzatora. Czy
                  tylko amor ma wpływ na amplitudę pracy zawieszenia? Podpowiem przykładem,
                  zbadaj Swój samochód, zmień sprężynę na jakąś sportową i jedź na ponowne
                  badanie, czy wynik będzie taki sam? A może jeszcze prościej, zwiększ ciśnienie
                  w oponie, czy wynik będzie ten sam? No to skoro otrzymujemy wynik sprawności
                  amortyzatora, a każda zmiana w układzie zawieszenia pociąga za sobą zmianę
                  wyniku, przy założeniu, że pozostawiamy ten sam amorek to, czy orzeczenie
                  sprawny lub nie, uwzględnia wpływ pozostałych elementów czy NIE?

                  Jedynym adekwatnym rozwiązaniem byłoby wymontowanie amorka i zbadanie go w
                  jakimś przyrządzie mierzącym siłę tłumienia, ale to z kolei bez sensu, ale
                  nawet i to może nie dać odpowiedzi, gdyż tłoczysko może mieć zużycie miejscowe.

                  >
                  > > Za trudne do zrozumienia?
                  >
                  > jak widac nie kumasz nawet tego co sam twierdzisz

                  Ja kumam, za to Ty kompletnie nie rozumiesz podstawowych zależności, gdyż nie
                  chodzi o samą zmianę % wyniku tylko o jego interpretację, proste czy jeszcze
                  czegoś nie rozumiesz. Może ja poprzednio napisałem w małym skrócie myślowym,
                  ale w końcu to jest forum dla znających się na motoryzacji, podobno :/.

                  • zgryzliwy1 Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 03.08.06, 03:28
                    wez juz nie pier...ol
                    od poczatku nie chodzilo o to jak to dziala (przynajmniej ja o tym nie
                    pisalem),ale o Twoje sprzeczne "wywody"

                    wez przeczytaj jeszcze raz wszystko od poczatku to moze zrozumiesz ,ze nie
                    mozna twierdzic - jak Ty - ze badanie "Nie uwzglednia kompletnie układu
                    sprężyna, amortyzator, reszta elementów" a zaraz potem ,ze zmiana sprezyn itd.
                    zmienia wynik badania.

                    to do k...y nedzy maja te sprezyny wplyw na wynik ,czy nie maja ???????
                    bo bredzenia o tym ze nie maja ale.... wplywaja nie da sie spokojnie czytac

                    PS
                    z taka gadka to sobie najlepiej podyskutuj z habudzikiem - ten sam styl
                    • carssc Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 03.08.06, 12:35
                      zgryzliwy1 napisał:

                      > wez juz nie pier...ol
                      > od poczatku nie chodzilo o to jak to dziala (przynajmniej ja o tym nie
                      > pisalem),ale o Twoje sprzeczne "wywody"
                      >
                      > wez przeczytaj jeszcze raz wszystko od poczatku to moze zrozumiesz ,ze nie
                      > mozna twierdzic - jak Ty - ze badanie "Nie uwzglednia kompletnie układu
                      > sprężyna, amortyzator, reszta elementów" a zaraz potem ,ze zmiana sprezyn
                      itd.
                      > zmienia wynik badania.
                      >
                      > to do k...y nedzy maja te sprezyny wplyw na wynik ,czy nie maja ???????
                      > bo bredzenia o tym ze nie maja ale.... wplywaja nie da sie spokojnie czytac
                      >
                      > PS
                      > z taka gadka to sobie najlepiej podyskutuj z habudzikiem - ten sam styl
                      >
                      Moje wywody nie są sprzeczne, tylko coś z rozumieniem u Ciebie nie tęgo. Skoro
                      uzywasz ttakiego języka to posłuże się tym samym. Nie pi....l i naucz się
                      rozumiec słowo pisane. Podpowiem raz jeszcze dla łatwiejszej pracy nikłej
                      części mózgu: cały układ zawieszenia, włacznie z ogumieniem ma wpływ, a wynik
                      jaki otrzymujesz mówi o sprawności amortyzatora (tylko amortyzatora). Reszta
                      napisana już wczesniej. Wtórny analfabetyzm, aż żal mi Ciebie.
                      • zgryzliwy1 habudzik to Ty ???? 04.08.06, 02:26
                        • carssc Re: habudzik to Ty ???? 04.08.06, 10:39
                          moczysz się w nocy i spać nie możesz, czy masz złe sny w których dręczy Cię
                          habudzik? Może tak coś merytorycznie. Aj, zapomniałem. Ty znasz się na
                          samochodach i technice motoryzacyjnej jak naprawiasz swoje matchboxy. Zdrowia
                          życze i nie psuj zabawek. A logiki i rozumienia tekstu może jeszcze się
                          nauczysz ale to trzeba wyjść poza elementarz.
                          • zgryzliwy1 Re: habudzik to Ty ???? 05.08.06, 02:36
                            no no no ,ale cie ten tekst musial zdrowia kosztowac
                            cos takiego wymyslic to nie kazdy moze
                            jak widac male ludziki potrafia sie czasem wspiac ponad swoje mozliwosci
    • loyezoo Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 27.07.06, 18:59
      Nie przesadzaj z tą masą:) Tipo 1.6 waży 1020.1500 kg to całkowitam masa
      dopuszczalna a to "delikatna" róznica.
      • andi963 Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 27.07.06, 19:07
        to czy mogę jezdzić z 3bar w kołach ? , bo wydaje mi się troche dużo ? Jakie
        prawidłowe ciśnienie mam mieć ?
        • miszasty Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 27.07.06, 19:36
          masz mieć tyle ciśnienia ile producent każe żeby było w instrukcji obsługi
          danego modelu auta i opony - ile trzeba.
          I w takich samych warunkach powinno dokonywać się pomiaru amorów na trzepaczce:
          jeśli ciśnienie będzie inne - wyniki będą fałszywe.
        • tiges_wiz Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 27.07.06, 19:44
          typowe wartosci to 1.8-2.0 (3.0 przy pelnym obcizeniu z tylu w kombi, jednak
          szczegoly w isntrukcji obslugi pojazdu)
    • peter7773 Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 31.07.06, 22:38
      Ja ostatnio na stacji diagnostycznej sprawdzałem amorki ponieważ załważyłem, że
      bardzo pływa mój samochód i oczywiście wyszło, że wszystko jest dobrze bo ma
      ponad 65 % sprawności. Nie jestem fachowcem ale uważam, że mam amorki już
      nadające się do wymiany a sprzęt sprawdzający ich stan na stacjach
      diagnostycznych ma wiele do życzenia.
      Według mnie nie powinieneś jednak sprawdzać sprawności amorków nowych po
      przejechaniu kilkunastu kilometrów, sprawdzać powinno się po przejechaniu około
      1000 km. Jeśli faktycznie jednak jest coś nie tak to przecież masz gwarancję na
      amory i wystarczy je poprostu wymienić. Mógł się zdażyć jakiś felerny i tyle.
      Pozdrawiam
      PS. Jakiej firmy amortyzatory kupiłeś?
      • lucj Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 01.08.06, 10:10
        Większość urządzeń stosowanych w serwisach pokazuje to co im się podoba i nie
        dotyczy to tylko urządzeń do sprawdzania amortyzatorów. Wszelkiego rodzaju
        scieżki diagnostyczne służą głównie do czarowania klienta czyli im ładniejsze
        urządzenie i bardziej skomplikowany wydruk tym wiecej trzeba zostawić w kasie.
        Spróbujcie kiedyś odwiedzić kilka serwisów i sprawdzić ustawienie geometrii
        kół,
        każdy wydruk będzie inny a widziałem już takie z których wynikało że auto już
        nie powinno jeździć a jeździło. W każdym serwisie najwięcej uwagi przykłada się
        wyglądu urządzenia a nie skuteczności pomiarów. Wniosek, jak serwis twierdzi że
        zepsute to jest zepsute bo i tak nie da się sprawdzić czy jest dobre.
    • gogggo Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 01.08.06, 10:02
      Przyrządy do badania amortyzatorów są różne.Do SASCHA wprowadza się ;markę
      model i rocznik przed dokonaniem badania i maszyna robi wykres.Ale.....
      niestety urządzenie to niema odpowiednich atestów inie może być stosowane w SKP.
      Tam z kolei stosuje pomiar wg "metody EUSAMA".Dane wprowadza się jedynie poto
      by były na wydruku-zresztą SACHSA jest zapewne podobnie.Urządzenia w SKP muszą
      przechodzić coroczną certyfikację.Dziwi zatem nieufność wobec tego urządzenia.
    • rg693 Re: Badanie amortyzatorów - kolejny 01.08.06, 13:12
      testowalem amortyzatory kolejno na trzech stacjach diagnostycznych i każdy
      wynik był inny,najlepszy test to polskie drogi jak są zużyte amory to się
      poprostu czuje a czasami równiez słyszy
    • odin-2 Re: Badanie amortyzatorów ... 04.08.06, 18:59
      .. niebezpieczne zajecie-takie badanie ,
      gdy Wacek Kasce amorki zbadal-musial siem chlopina ozenic potem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka