bigt
04.08.06, 07:50
oglądałem ostatnio rachunki za okres roczny serwisowania auta nowego w aso. w
sumie opiewały na 12tys pln. i tak myśle, aso wymienia czesci w całości,
diagnozuje w taki sposob aby jak najdrożej skasowac. tylko czy to jest
konieczne? psuja tym samym opinie o danej marce? wiadomo ze kasują duże firmy
za serwisa nowych aut słuzbowych bo firmy te nie licza sie tak z kosztami.
rachunek na 2 tys przechodzi bez gadania. i tak oto nowe auto zmiast byc z
mała awaryjnością ma wymienione kupe czesci (których tak naprawde nie trzeba
było wymieniac), tym samym taki mechanik nie dokreci czegos tam tu zacznie po
tej wymiane coś stukac, tam trzec. zupełnie bez sensu.mogliby w tych
serwisach aso sie opamietac. chyba ze faktycznie niektóre egzemplarze aut sa
źle robione.