a4774
28.08.06, 09:51
byłem na południu Włoch na wakacjach, zrobiłem z półtorej tysiąca kilometrów
wynajętym autem. Zdziwił mnie taki oto zwyczaj:
na autostradzie, jadąc lewym pasem (nawet dłuższy czas, przez kilka
kilometrów), większość kierowców ma włączony lewy kierunkowskaz. Co więcej,
niekiedy nawet dzieje się tak na środkowym pasie (jeśli istnieje).
Mnie to kompletnie dezorientowało. Nie wiem czy w ten sposób: a) poganiają
tego przed sobą, żeby zjechał; b) demonstrują, że tylko wyprzedzają i jak się
nadarzy okazja to zaraz zjadą na prawy; c) coś jeszcze innego. Sam włączałem
kierunkowskaz tylko przy zmianie pasa i parę razy zdarzyło się, że jadąc
lewym (dość szybko) dostałem z tyłu długimi. Może dlatego, że nie miałem
włączonego tego kierunku?
Ktoś może wyjaśnić o co chodzi z tym kierunkiem?
**
PS. Generalnie na włoskich autostradach jeździło mi się dobrze, o wiele
lepiej niż np. na niemieckich (gdzie trzeba mieć oczy dookoła głowy). Ruch
jest mniejszy, remontów mniej, auta gorsze, szybkości mniejsze - wbrew
stereotypom, ognistych południowców sunących dwie paczki w swoich czerwonych
maszynach w zasadzie nie spotkałem.