piecsiedem
29.08.06, 11:43
w Warszawie, na Rondzie Zesłańców.
No, może nie całe auta, tylko szyby. Mi zdarzyło się to już 2 razy.
Od lat czatują tam goście od mycia szyb. Przedtem jacyś tacy czarniawi, nie
wiem - Bałkany czy Kaukaz, potem nasze rodzime punki, a teraz w miarę
normalnie wyglądający młodzi. Podchodzą - ja mówię jasno że nie. A on (albo
ona) że wymyje mi gratis. I tak robi. A potem nie podchodzi z wyciągniętą
ręką, tylko uśmiecha się miło i idzie dalej.
Ukryta kamera? Happening? Badania Instytutu Socjologii?