clara.barson
06.09.06, 19:33
Mój znajomy kupił sobie nowego Nissana Almerę. Ale żeby było ciekawie,
wcześniej chodził po znajomych i skamlał o pożyczkę kilku tysięcy, bo mu
brakowało na klimę. Oczywiście z mężem nie pożyczyliśmy mu, ale widać znalazł
jakiegoś jelenia, bo dokonał zakupu. Żeby było mało, ten burak chwali sie
teraz wszystkim, że kupił samochód za wszystkie oszczęności i jakby go było
stać, to by kupił Corollę. Dodam, że facio nie ma zdolności kredytowej, a
pakuje się w zakup nowego samochodu. Co o tym myślicie? Bo ja uważam, że to
nie jest normalne.