Dodaj do ulubionych

Autem w Czechy.

04.03.03, 17:09
Se pojechalem na urlop do Czech (glupi! glupi! glupi!).
A o to moje spostrzezenia.

- drogi tragi-komiczne. Wiecej w nich dziur niz asfaltu. Tym ktorzy
narzekaja na nasze konfortowe drozki polecam trase nr 14 do Liberatzu.
- kierowcy, nie myslalem ze to jest mozliwe, ale oni sa bardziej porabani od
nas. Podwojna ciagla, wzgorki, zakrety, przejscia dla pieszych.... niewazne,
wazne by wyprzedzic. Jesli ktos jedzie tam po terenie zabudowanym z
przepisowa 50 to wiadomo ze Polak.
- benzyna mniej wiecej tak droga jak u nas. Maja tez taka 91 oktanowa.
- policja jest cieta na Polakow. Zaparkowalem sobie na miejscu dzie stal
jakis Holender. Zadnego zakazu, zadnego znaku. 300 koron poszlo.

Jesli macie wybor zotancie w Polsce. Polecam Szklarska Porebe.
Obserwuj wątek
    • Gość: macio Re: Autem w Czechy. IP: *.eck-sa.krakow.pl 04.03.03, 17:26
      W 2000 pojechałem nowiutkim autkiem na rekonesans do Czech.
      Wynik: 2 mandaty w ciągu jednego dnia!!! Czeska policja NIENAWIDZI
      Polaków. Może wpływ miało też ładne nowe auto. Jedna "pokutka"
      ciągle "wisi". Ciekawe ile naliczyli mi odsetek :)
      Aha za drugim razem jeden z policajów mówił po polsku...
      Tłumaczył że ich zachowanie to odwet za kary nakładane na czeskie
      autobusy w Polsce(!?). Może pięknym za nadobne???
      W każdym razie zawróciłem i dawaj z powrotem do ojczyzny.
      W sumie pewnie im o to chodziło... do tej pory moja noga
      nie postanęła w tym jakże gościnnym dla Polaków kraiku.

      pozdr
      M
      • Gość: Lekito Re: Autem w Czechy. IP: *.pustki.gdynia.pl 04.03.03, 18:19
        Mi sie to samo przydazylo na Slowacji. W koncu byl to kiedys jeden kraj.
        Policja jest bardzo cieta na nas. Wyprzedzalem na prostej drodze na ciaglej w
        kolumnie (slowak przedemna i slowak za mna). Dupneli tylko mnie. Generalnie
        Slowacy nie lubia turystow i nie chce najwyrazniej zarabiac na nas pieniedzy.
        amen
        • Gość: Marcel Re: Autem w Czechy. IP: *.reshall.umich.edu 05.03.03, 01:37
          Gość portalu: Lekito napisał(a):
          > Wyprzedzalem na prostej drodze na ciaglej w
          > kolumnie (slowak przedemna i slowak za mna). Dupneli tylko mnie.
          Dokladnie to samo przytrafilo mi sie pomiedzy Strzelcami Opolskimi a Opolem. Po
          prostu Opolanie nie lubia Polakow.
          A w Czechach i na Slowacji bylem chyba z kilkadziesiat razy. I docelowo i
          tranzytem. I nigdy nie spotkalo mnie tam nic zlego.
    • Gość: robert którędy ty żes jechał, ? IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 04.03.03, 17:45
      że udało ci sie znaleźć gorsze drogi niż w Polsce. Mnie się nie udało:)
      • grogreg Re: którędy ty żes jechał, ? 06.03.03, 15:37
        Harrahov - Liberatz

        Powodzenia!
    • Gość: Wonsz Re: Autem w Czechy. IP: 24.76.196.* 05.03.03, 00:32
      Ciekawe, masz dokladnie odwrotne doswiadczenia niz ja. Fakt, ze raz zaplacilem
      mandat w Czechach, ale w sumie moglem nie jezdzic po tym chodniku :))))


      K.
      • georghe Re: Autem w Czechy. 05.03.03, 07:57
        Swego czasu tuż przed przejściem granicznym w Barwinku (po Słowackiej stronie
        oczywiście) stała ekipa policyjna w składzie dwóch "knedli" w mundurach. Jedna
        głowa wypatrywała LORNETKĄ (!!) "czarnych blach", a druga kasowała szmal. Żniwo
        mieli niezłe bo po ichniej stronie akurat tak super się z góreczki zjeżdżało...
        Czechów nie znam, ale Słowacy to buce nie z tej ziemi !
    • Gość: f Re: Autem w Czechy. IP: 212.160.114.* 05.03.03, 09:10
      grogreg napisał:

      > Se pojechalem na urlop do Czech (glupi! glupi! glupi!).
      > A o to moje spostrzezenia.
      >
      > - drogi tragi-komiczne. Wiecej w nich dziur niz asfaltu. Tym ktorzy
      > narzekaja na nasze konfortowe drozki polecam trase nr 14 do Liberatzu.

      Drogi w czechach sa z pewnoscia nie gorsze niz w Polsce, na Slowacji z cala
      pewnoscia lepsze.

      > - kierowcy, nie myslalem ze to jest mozliwe, ale oni sa bardziej porabani od
      > nas. Podwojna ciagla, wzgorki, zakrety, przejscia dla pieszych.... niewazne,
      > wazne by wyprzedzic. Jesli ktos jedzie tam po terenie zabudowanym z
      > przepisowa 50 to wiadomo ze Polak.

      Widzialem zupelnie inne zachowanie - jezdzi sie tam duzo ostrozniej.

      > - benzyna mniej wiecej tak droga jak u nas. Maja tez taka 91 oktanowa.
      > - policja jest cieta na Polakow. Zaparkowalem sobie na miejscu dzie stal
      > jakis Holender. Zadnego zakazu, zadnego znaku. 300 koron poszlo.

      To fakt. Wszystkie sluzby traktuja nas jak najgorzej. Wymuszanie lapowek,
      mandaty za nic, zolwia odprawa na granicach.
      To ciekawe bo Slowacy jako normalni ludzie sa bardzo mili (nie mylic ze
      sprzedajnymi czechami)!
    • Gość: Henry Re: Autem w Czechy ? nie, lepiej do Szwecji ! . IP: *.telia.com 05.03.03, 11:02
      Czekaja na Was stosunkowo dobre drogi,brak chamstwa na drogach,tanie noclegi w
      `Vandrar Hem´ (trzeba miec wlasna posciel) albo camping`ach, wspaniala natura i
      biale noce ,"Alle mans rätt"-mozecie wejsc na wszystkie tereny/lasy bez zadnego
      pozwolenia,benzyna troszke drozsza niz w Polsce ale nie podrabiana.
      Napisz jezeli jestes zainteresowany-podam link do `Turist Byrå´ (biuro
      turystyczne).Przy wyjezdzie z Polski/Swinoujscie jedzcie w poniedzialki
      dziennym promem-duze upusty na biletach i 50 % znizki na kabine.
      Pozdrawiam; HH
      ________________________________________________________________________________
    • Gość: Papick Re: Autem w Czechy. IP: *.pspeng.cz 06.03.03, 12:42
      Muszę się zgodzić z tym, że ogólnie to Czesi nie lubią i nigdy nie lubili Polaków, bo oni tylko siebie uważają za najlepszych na świecie (własne doświadczenia zbierane 27 lat).
    • Gość: Sebulba Re: Autem w Czechy. IP: *.stacje.agora.pl 13.03.03, 17:59
      grogreg napisał:

      > Se pojechalem na urlop do Czech (glupi! glupi! glupi!).
      > A o to moje spostrzezenia.
      >
      > - drogi tragi-komiczne. Wiecej w nich dziur niz asfaltu. Tym ktorzy
      > narzekaja na nasze konfortowe drozki polecam trase nr 14 do Liberatzu.


      no cóz to zapewne wyjątek potwierdzający reg
      > - kierowcy, nie myslalem ze to jest mozliwe, ale oni sa bardziej porabani od
      > nas. Podwojna ciagla, wzgorki, zakrety, przejscia dla pieszych.... niewazne,
      > wazne by wyprzedzic. Jesli ktos jedzie tam po terenie zabudowanym z
      > przepisowa 50 to wiadomo ze Polak.
      - może jechałeś za Polakami Czesi tak nie jeżdża ba nawet na zakrętach migają
      kierunkowskazami


      > - benzyna mniej wiecej tak droga jak u nas. Maja tez taka 91 oktanowa.
      - no i?
      > - policja jest cieta na Polakow. Zaparkowalem sobie na miejscu dzie stal
      > jakis Holender. Zadnego zakazu, zadnego znaku. 300 koron poszlo.
      > - jak znam zycie pewnie nie zauwazyłeś znaku zakazu albo był tam płatny
      parking

      > Jesli macie wybor zotancie w Polsce. Polecam Szklarska Porebe.
      - Ja wolę Jesenik taniej lepsze jedzenie o piwie juz nie wspominając
    • Gość: m Re: Autem w Czechy. IP: *.acn.pl 14.03.03, 22:53
      Moje doświadczenia w Czechach:
      żadnych kontroli prędkości na autostradzie z Niemiec przez Pilzno-Praga-Brno w
      kierunku Bielska Białej, cały czas grzałem 150kmh, nie było żadnych dziur,
      kolein, butelek ani innych śmieci na drogach, celnicy pytali jedynie czy wiozę
      wyłącznie rzeczy osobiste, skończyła mi się zielone karta dzień przed powrotem,
      tylko się naradzili i pozwolili mi jechać dalej, żadnych kar. Dodam, że i bez
      tego czuję dużą sympatię do Czechów za ich pracowitość, porządek i dobre piwo.
      Jeśli ktoś wypisuje takie pierdoły jak autor tego wątku to jest niespełna
      rozumu albo jest ciemnym chłoporobotnikiem znającym świat tylko wokół swojej
      zadupiałej zagnojonej zagrody.
      Pozdrawiam i dobrej nocy.
      • otto_1 Re: Autem w Czechy. 15.03.03, 16:24
        Myślę, że każdy widzi to, co chce widzieć. Jak ktoś organicznie nie cierpi
        Czechów, to zapamięta tylko to, co potwierdza jego przekonania. Drogi w
        Czechach są lepsze i gorsze, zwykle jednak trochę lepsze, niz u nas. Czesi moim
        zdaniem lubią Polaków, i w ogóle turystów. Mandat zapłaciłem tam tylko raz,
        zupełnie nie rozumiem, dlaczego tym wrednym Pepikom nie podoba się jazda pod
        prąd jednokierunkową. CZescy kierowcy jeźdżą trochę wolniej od nas, ale mają
        gorsze samochody, a wariatów też się spotyka. Z celnikami różnie bywa.

        A co to za miasto 'Liberatz' ? Czy to samo, co Liberec ?
    • heatseeker Re: Autem w Czechy. 15.03.03, 16:18
      wielokrotnie bylem na Slowacji i czysta przyjemnosc! Duzo lepsze drogi, paliwko
      troche tansze, campingi (jezdze z przyczepa) dobrej klasy prawie darmo. Fakt -
      raz stanalem na zakazie i slowacki policjant chcial mi dac 300 koron mandatu -
      skonczylo sie na 100 (10 PLN!!!) i zyczeniu szerokiej drogi. A kochany polski
      buc zaproponowal mi w zeszlym tygodniu 200 PLN i 5 pkt za przekroczenie o ...
      2km/h (bylo do 70 km/h)!!! Oczywiscie nie przyjalem i bede sie klocil w sadzie.
      To wlasnie polscy policjanci sa lapowkarzami i wymuszaja mandaty. Zreszta
      nigdzie sie nie spotkalem z nieprzychylnym traktowaniem Polakow przez Slowakow -
      wrecz przeciwnie. Przy powrocie ze Slowacji polscy celnicy 'przetrzepali' mi
      przyczepe, jakbym byl jakims przemytnikiem! Nie chce gloryfikowac, bo pewnie
      jak w kazdym narodzie takze wsrod Slowakow i Czechow moga sie trafic buce,
      jednak mysle ze jest ich zdecydowanie mniej niz w Polsce.
    • Gość: Jako Tako Re: Autem w Czechy. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 21:51
      Jezdze tam bardzo czesto sluzbowo i prywatnie a oto moje spostrzezenia:
      -drogi sa znacznie lepsze niz w Polsce
      -w porownaniu z ojczyzna Czechy to wyjatkowo cywilizowany i rozwiniety kraj o
      nieporownywalnej kulturze
      -to prawda, ze Czesi nie maja najlepszego zdania o nas ale jest to w pelni
      uzasadnione
      • Gość: makol Re: Autem w Czechy. IP: 213.25.164.* 17.03.03, 11:27
        Gość portalu: Jako Tako napisał(a):

        > Jezdze tam bardzo czesto sluzbowo i prywatnie a oto
        moje spostrzezenia:
        > -drogi sa znacznie lepsze niz w Polsce
        > -w porownaniu z ojczyzna Czechy to wyjatkowo
        cywilizowany i rozwiniety kraj o
        > nieporownywalnej kulturze
        > -to prawda, ze Czesi nie maja najlepszego zdania o nas
        ale jest to w pelni
        > uzasadnione
        Potwierdzam.
        Do Czech troche jezdzilem, swego czasu co ktorys weekend
        spedzalem w Czechach. Na drogi strasznie waskie i mocno
        dziurawe mozna niestety trafic, ale zazwyczaj gdy sie
        wybralo jakas "alternatywna trase".
        Pokute zaplacilem raz 100Kc za brak kierunkowskazu na
        zakrecie (teoretycznie od drogi glownej odchodzila w tym
        miejscu w lewo waska brukowana drozka, ale w Polsce
        mrugaliby kierunkowskazem tylko skrecajacy w lewo, w ta
        drozke a nie jadacy dalej glowna droga w prawo).Uznalem
        to troche za czepianie sie obcokrajowcow, troche za
        miejscowy zwyczaj ( bo zauwazylem , ze Czesi rzeczywiscie
        w takich miejscach najczesciej migaja). Od tego czasu
        profilaktycznie migam i mam spokoj.
        Co do kierowcow "szalencow".To zdarzaja sie, zwlaszcza w
        nowych extra wozach, ale napewno nie jest ich wiecej niz
        w Polsce. Mysle, ze kolege autora watku zaszokowali nie
        "szalency", ale zwykili uzytkownicy drogi , ktorzy juz
        nie mogli zdzierzyc jak "mistrz linii prostej" sunie im
        20km/h, bo sa "straszne" zakrety. Ja jako mieszkaniec
        nizin raczej chyle glowe przed umiejetnosciami czeskich
        kierowcow, choc na ich stromych podjazdach , zjazdach
        serpentynach napewno podciagnalem swoja technike jazdy.
        PZDR.
    • mrzagi01 Re: Autem w Czechy. 16.03.03, 21:21
      w kwesti drog, policji i paliwa nie mam nic zlego do powiedzenia, natomiast
      jesli chodzi o czeskich kierowcow- potwierdzam, czuby i popierdolency jakich
      malo!!!
    • penery_strycka_homeboye Re: Autem w Czechy. 16.03.03, 21:32
      Jeśli w Czechach widziałeś drogi gorsze niż w Polsce, to chyba dlatego, że auto przeciążyłeś, wioząc owcze sery na handel. Mieszkam w tym kraju od pięciu lat i nigdy kołapaka zgubionego nie widziałem.
      Czescy kierowcy mogli Cię zdziwić, bo pewnie przebywanie wśród polskiego motłochu i u Ciebie wyrobiło mentalność buhaja walczącego o tereny godowe.
      Jak gliny reagują na polskie tablice, nie wiem, jeżdżę na praskich.
      A z ciekawości zapytam: ile kilometrów autostrad macie w Polsce?
      Bo w Czechach zbliżamy się do 60 000...
      • Gość: Waldek Re: Autem w Czechy. IP: *.knurowski.net 16.03.03, 23:20
        penery_strycka_homeboye napisała:

        > A z ciekawości zapytam: ile kilometrów autostrad macie w Polsce?
        > Bo w Czechach zbliżamy się do 60 000...
        To napewno nawet ścieżki rowerowe policzyłeś ? I dodałeś linie kolejowe. A może
        podałeś w metrach?
      • Gość: Odyn Re: Autem w Czechy. IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 17.03.03, 00:05
        penery_strycka_homeboye napisała:

        > Jeśli w Czechach widziałeś drogi gorsze niż w Polsce, to chyba dlatego, że
        auto
        > przeciążyłeś, wioząc owcze sery na handel. Mieszkam w tym kraju od pięciu
        lat
        > i nigdy kołapaka zgubionego nie widziałem.
        > Czescy kierowcy mogli Cię zdziwić, bo pewnie przebywanie wśród polskiego
        motłoc
        > hu i u Ciebie wyrobiło mentalność buhaja walczącego o tereny godowe.
        > Jak gliny reagują na polskie tablice, nie wiem, jeżdżę na praskich.
        > A z ciekawości zapytam: ile kilometrów autostrad macie w Polsce?
        > Bo w Czechach zbliżamy się do 60 000...
        -----------------------------------------------------------
        Co za kretyn,

        Nieodrodny synek czeskiego służalczego i strachliwego motłochu z inteligencją
        dwuletniego cocker spaniela,

        Penery wynocha!
        • Gość: Lolo Re: Autem w Czechy. IP: 62.93.65.* 17.03.03, 15:28
          Oj, ktoś zalazł za skórę Panom Wspaniałym Kierwocom z Polska. He, he, he. Ja o
          czeskich drogach nie powiem nigdy złego słowa. Może tylko trzeba się
          przyzwyczaić do malutkich drogowskazów. Faktem jest natomiast, że nie mamy się
          czym w Polsce chwalić - prawie zero autostrad, chamstwo na drogach to standart,
          notorycznie chrzczona benzyna. Z drugiej strony proszę: taki mały naród jak
          Czesi - a dla kierowców ich drogi to w porównaniu z Polską - raj. Rozumiem, że
          może to wpędzić super macho kierowców z Polska w kompleksy, ale jak kto woli
          Szklarską Porębe i lubi sie tam tłuc po beznadziejnych drogach to... droga
          wolna.
      • zwisek 60 000!! hehe 17.03.03, 15:50
        60000 czego? Coś mi się wydaje ze pomyliłeś sobie autostrady ze zwykłymi
        drogami.
        60 tysięcy - dobre
        • penery_strycka_homeboye Re: 60 000!! hehe 17.03.03, 20:42
          Macie rację, podałem całkowitą długość dróg w Czechach, zbłaźniłem się.
          Sprawdzałem jednak w MDS (Ministerstvo Dopravy a Spoju) i aktualne dane są następujące:
          Łączna długość czeskich autostrad to 552 kilometry.
          Nie wiem , jak podaje się te dane, ja dla wygody przeliczyłem po prostu długość autostrad na 10 tysięcy kilometrów kwadratowych. Dane dla Polski znalazłem w Internecie, ale wiem, że w ubiegłym roku całkowicie nowych auostrad w Waszym kraju zbudowano SZEŚĆ KILOMETRÓW - kilka dodatkowych przerobiono z dróg ekspresowych. Do rzeczy, oto wyniki:
          Polska 9km/10tys. km2
          Czechy 69km/10tys. km2
          Pozdrawiam Was, patrioci
          • zwisek Re: 60 000!! hehe 17.03.03, 21:12
            penery_strycka_homeboye napisała:

            > Macie rację, podałem całkowitą długość dróg w Czechach, zbłaźniłem się.
            > Sprawdzałem jednak w MDS (Ministerstvo Dopravy a Spoju) i aktualne dane są
            nast
            > ępujące:
            > Łączna długość czeskich autostrad to 552 kilometry.
            > Nie wiem , jak podaje się te dane, ja dla wygody przeliczyłem po prostu
            długość
            > autostrad na 10 tysięcy kilometrów kwadratowych. Dane dla Polski znalazłem w
            I
            > nternecie, ale wiem, że w ubiegłym roku całkowicie nowych auostrad w Waszym
            kra
            > ju zbudowano SZEŚĆ KILOMETRÓW - kilka dodatkowych przerobiono z dróg
            ekspresowy
            > ch. Do rzeczy, oto wyniki:
            > Polska 9km/10tys. km2
            > Czechy 69km/10tys. km2

            > Pozdrawiam Was, patrioci

            Mówisz, że w Polsce zbudowano w ub. roku 6km autostrad - to ja Ci powiem
            przesadzasz - aż tak dużo?? I uważam, że szybko się to nie zmieni (ilość,
            długość?). pod tym względem jesteśmy chyba gorsi nawet od Białorusi.
            A nawiasem mówiąc nie rozumiem co ma długość autostrad w Polsce do patriotyzmu
            proszę wyjaśnij.
            • penery_strycka_homeboye Re: 60 000!! hehe 17.03.03, 21:22
              zwisek napisał:

              > Mówisz, że w Polsce zbudowano w ub. roku 6km autostrad - to ja Ci powiem
              > przesadzasz - aż tak dużo?? I uważam, że szybko się to nie zmieni (ilość,
              > długość?). pod tym względem jesteśmy chyba gorsi nawet od Białorusi.
              Poważnie, czytałem o tym tydzień temu. Chyba, że polska prasa kłamie...

              > A nawiasem mówiąc nie rozumiem co ma długość autostrad w Polsce do patriotyzmu
              > proszę wyjaśnij.

              Chodziło mi o cytat z któregoś z kolegów powyżej:
              "Co za kretyn, Nieodrodny synek czeskiego służalczego i strachliwego motłochu z inteligencją dwuletniego cocker spaniela,          
                       Penery wynocha!"

              Zapraszam do Pragi
              • Gość: Odyn Re: 60 000!! hehe IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 17.03.03, 21:54
                penery_strycka_homeboye napisała:

                > zwisek napisał:
                >
                > > Mówisz, że w Polsce zbudowano w ub. roku 6km autostrad - to ja Ci powiem
                > > przesadzasz - aż tak dużo?? I uważam, że szybko się to nie zmieni (ilość,
                > > długość?). pod tym względem jesteśmy chyba gorsi nawet od Białorusi.
                > Poważnie, czytałem o tym tydzień temu. Chyba, że polska prasa kłamie...
                >
                > > A nawiasem mówiąc nie rozumiem co ma długość autostrad w Polsce do patriot
                > yzmu
                > > proszę wyjaśnij.
                >
                > Chodziło mi o cytat z któregoś z kolegów powyżej:
                > "Co za kretyn, Nieodrodny synek czeskiego służalczego i strachliwego motłochu
                z
                > inteligencją dwuletniego cocker spaniela,          
                >          Penery wynocha!"
                >
                > Zapraszam do Pragi
                ____________________________________________________

                Zareagowałem ostro z powodu tonu jaki przyjął mieszkający od pięciu lat w
                Czechach niejaki Pener.

                Byłem kilkakrotnie w Pradze i jestem nią zachwycony. Podabają mi się Czechy i
                Czesi - cenię ich talenty organizacyjne odziedziczone po czasach gdzie ani w
                Pradze ani w wiekszości czeskich miast nikt nie mówił po czesku tylko po
                niemiecku (język czeski został odtworzony przez językoznawców w XIX w.).
                Uważam, że dobrze pojęty patriotyzm jest wartością - szczególnie w naszych
                czasach.

                Gardzę natomiast indywiduum które po kilku latach pobytu za granicą pluje na
                własne gniazdo ("wy polaczki, owczy ser, polski motłoch itd.")

                Jest na to pewne określenie RENEGAT - tfu!

                pozdr.
                • penery_strycka_homeboye Re:negat 17.03.03, 22:12
                  Rzeczywiście, moje słowa mogą być rozumiane w ten sposób. Gdybym opowiedział Ci, dlaczego znalazłem się w Czechach, być może choć trochę byś mnie zrozumiał, ale to nie miejsce na łzawe zwierzenia.
                  Polska na zawsze pozostanie moją ojczyzną, ale miłość do niej nie kłóci się we mnie z uczuciem do mojego drugiego domu - Pragi. Być może przesadziłem z tymi serami, ale nie dotyczyło to wszystkich polskich kierowców, a tylko tych, którzy przyjeżdżają np. do Czech, żeby przy piwie klepać po tyłkach kelnerki i rozwalać się to po pijaku. Czuję ogromną przykrość, słysząc o przypadkach antypatii Czechów do Polaków, ale wierz mi, ja się temu nie dziwię!
                  To dyskusja na osobny wątek, jeśli masz na nią ochotę, zapraszam.
                  Do Pragi również
                  • zwisek Re:negat 18.03.03, 00:18
                    W Pradze bywam średnio raz w miesiącu. Nie czuję antypatii do Czechów. Nic też
                    przzykrego z ich strony mnie nie spotkało. Czemu mieszkasz w Pradze?? Nie wiem
                    i... nie chcę wiedzieć - Twoja sprawa i Twój wybór. Że NIEKTÓRZY Polacy
                    przyjeżdżają do Czech "przy piwie klepać po tyłkach kelnerki i rozwalać się to
                    po pijaku"? To tylko źle świadczy o nich samych. Polakom wystawiają świadectwo,
                    ale każdy średnio inteligentny wie że nie jednostki decydują o narodzie. Założę
                    się że wśród Czechów też znalazłoby się trochę - przepraszam za wyrażenie -
                    jełopów. I mam myśleć że wszyscy Czesi tacy są? Skądże znowu! DDlatego też
                    uważam, że nie można powiedzieć o żadnym narodzie że jest głupi, pijak, albo
                    faszysta. Pojedynczy ludzie tak, ale naród? Absolutnie.
                    A wracając do dróg. Fakt są w nieco lepszym stanie niż w Polsce, ale
                    rewelacyjne nie są. Na Czeskich drogach nie mogę się przyzwyczaić do dwóch
                    rzeczy: małych drogowskazów i do NADMIERNEGO używania kirunkowskazów. Jadąc za
                    Czeskim kierowcą nie wiem czego się spodziewać jak włączy prawy migacz - będzie
                    skręcał na skrzyżowaniu czy też będzie tylko ostry zakręt w prawo (tu dodajmy -
                    zaraz za skrzyżowaniem)Dlatego też nie ufam "czeskim" migaczom. Na pewno plusów
                    jest więcej. Choćby ostrożniejsza jazda, wolniejsza jazda - ale jako ogół. Nie
                    ma często poruszanych na forach różnicy prędkości. Może dlatego też widzę w
                    Czechach mniej wypadków? Zapewne to tylko moja subiektywna ocena.
                    pozdrawiam
    • Gość: cracovian Re: Autem w Czechy. IP: *.bankofamerica.com 18.03.03, 00:16
      Moj brat 4 lata w Pradze mieszkal, wielokrotnie Go odwiedzalem i Czechami i ich
      autostradami bylismy zawsze zachwyceni. Teraz juz mieszka w Warszawie, tez Go
      czasem odwiedzam i roznice w czymkolwiek (wliczajac te "drogi") widac od razu.
      Po co mowic takie glupoty na tym forum? Przeciez kazdy wie jaka jest smutna
      prawda - czy nie mozna w jakis inny sposob sie dowartosciowac? Moze bys komus
      na osiedlu przywalil w morde albo flaszke obalil? Od razu bedziesz sie lepiej
      czul...
    • Gość: Amrel Re: Autem w Czechy. IP: 213.77.31.* 18.03.03, 11:20
      Ja mam akurat pozytywne spostrzeżenia z pobytów w Czechach. W hotelach gdzie
      byłem i w restauracjach miła obsługa, lepsze jedzenie za te same pieniądze co w
      Polsce, tańsze hotele. Najgorsze co mogę powiedzeić to łączenia płyt betonowych
      na autostradach, obniżają komfort jazdy, ale wolę to niż każdą inną
      jednopasmową drogę nawet bez kolein. Na granicach celnicy nigdy niczego sie nie
      czepiali. W tym roku tez planuje tranzyt przez Chechy, polecam restaurację
      włoską we Frydek-Mistek koło wiaduktu.
      • Gość: stadokrów Re: Autem w Czechy. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.03.03, 18:00
        Witajcie,
        Ja też mam pozytywne wrazenia z podrózowania zarówno po Czechach jak i
        Słowacji. Drogi sa tam generalnie lepsze. Ludzie mili, nie ma bariery
        językowej. Tani kraj: jedzenie, hotele, benzyna, piwo - tańsze niz w Polsce.
        Mają generalnie gorsze samochody (więcej rupieci na drogach) i co najmniej
        jedna trzecia aut pochodzi z Mlada Boleslav.

        Chciaz zauważyłem dziwna prawidłowośc (dotyczy i Czech i Słowacji).: mianowicie
        drogi głowne i autostrady są znacznie lepsze niż w naszej ojczyźnie (nie ma
        kolein, drogi jednojezdniowe są z reguły szersze niz w Polsce i mają porzadne
        pobocze) ale często jest tak, że zjezdżając na podrzędna drogę ryzykuje sie
        uszkodzeniem samochodu, takie sa dziury, trzeba dosłownie jechać slalomem,
        omijając ubytki w asfalcie. Przyznam się, ze takich dróg (dotyczy tylko
        podrzednych) w Polsce nie widziałem (no może parę kilometrów w Bieszczadach).

        Mimo wszystko jednak zamieniłbym się Czechami na drogi, bo tam gdzie idzie
        główny ruch aut drogi są bardzo przyzwoite.

        Swoja drogą sprawa budowy dróg w Polsce jest KOMPROMITUJĄCA (wszyscy znają
        realizowany ood co najmniej 10 lat program budowy atostrad, którego efekty
        są... beznadziejne).

        Nikt z sukinsynów "trzymających władzę" nie mysli poważnie o konsekwencjach
        wieloletniego zaniechania, kóre przynosi wielomiliardowe straty w skali roku.

        Brak dobrych dróg (w tym autostrad) oznacza mniej konkurencyjna gospodarkę,
        której krwiobiegiem jest przewóz towarów, dalej oznacza to ogromne straty w
        wyniku wypadków o które łatwo na naszych zatłoczonych i fatalnych drogach
        (zniszczone mienie, okaleczeni i zabici - to ogromna strata w PKB).

        Uważam, że program budowy infrastruktury drogowej mógłby byc zajebistym kołem
        zamachowym całej gospodarki.

        Pozdrawiam, (szcz. pepików)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka