schabo 07.03.03, 16:31 Pytanie: Co mówią przepisy na temat mycia samochodu przed blokiem?? Jest to czynność dozwolona czy zabroniona?? Czekam na wpisy bo wiosna się zbliża i można by było co i raz umyć samochód praktycznie za "friko" :-) Link Zgłoś Obserwuj wątek
wielki_czarownik Zabroniona ze względu na ochronę środowiska 07.03.03, 16:35 Możesz dostać za to mandat. Najlepiej więc robić to na betonie/asfalcie etc obok studzienki kanalizacyjnej, a może uda się wykpić. Ale przepisy tego zabraniają. Link Zgłoś
Gość: niro Re: MYCIE AUTA IP: BURAK:* / 192.168.3.* 07.03.03, 17:03 O ile wiem przepisy zabraniaja tylko mycia samochodu na tzw. zielencach. Na drogach i ulicach wolno, ale nie moze byc utrudnieniem ruchu dla pieszych lub pojazdow. Link Zgłoś
Gość: Adam Re: MYCIE AUTA IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 18:40 Temat był wałkowany na forum. Generalnie jeżeli masz ochotę to myj. Oczywiście zależy to od układów z sąsiadami i warunków przed domem. Jeżeli masz bieżącą wodę np. w zsypie i studzienkę ściekową w pobliżu żeby nie robić kałuż to nie ma problemu. Jedynym problemem są zrzędzące stare k....., którym wszystko przeszkadza!!! Skutecznym argumentem w takich "polemikach" jest wskazanie na konieczność sprzątania po ich psie. U mnie w 90% przypadków skutkowało. U mnie taka jedna jest kierownikiem w administracji.Żal jej ściskał cztery litery, że jeżdżę czystym samochodem i kazała pracownikowi administracji zdemontować rączkę na zaworze wody. Kupiłem sobie własną i za każdym razem jak myję gorąco "pozdrawiam" panią kierowniczkę. Link Zgłoś
schabo Re: MYCIE AUTA 07.03.03, 22:18 Dzięki za wpisy. Sprawdziłem "teren" i jest tak: - parking przed samym blokiem jest z płytek "okrągłych" betonowych, - są kratki sciekowe na studzienkach, - i chyba co najważniejsze w smietniku (znajduje się na rogu bloku) kran z wodą. Czyli jak jutro będzie pogoda biorę wiaderko, gąbkę i idę myć samochód :-) a z sąsiadami jakoś sobie myślę poradze :-)!!! Pozdrawiam Link Zgłoś
schabo Re: MYCIE AUTA 08.03.03, 08:48 devote napisał: > a kto zaplaci za wode? na czyj licznik to idzie :) Nie wiem jak z tym jest ale wydaje mi się że jest to naliczane na ogólny licznik bloku - czyli wszyscy mieszkańcy "zrzucą" mi się na wodę :-). Ostatnio widziałem pewien koleś wynosił wodę do umycia swojego maluszka. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Henry Re: MYCIE AUTA IP: *.telia.com 08.03.03, 08:40 schabo napisał: > Pytanie: > Co mówią przepisy na temat mycia samochodu przed blokiem?? > Jest to czynność dozwolona czy zabroniona?? > Czekam na wpisy bo wiosna się zbliża i można by było co i raz umyć samochód > praktycznie za "friko" :-) ________________________________________________________________________________ Mycie auta przed "blockiem" na ulicy,ma wylacznie psychologiczne znaczenie dla wl.auta,-czyste po takim myciu nie bedzie,nie te czesci karoserji ktore decyduja o _byc albo nie byc_ dla auta. Nic nie zastapi dobrego automatu,z poprzedzajacym go myciem nadkoli i progow recznie - dobre mycie to ok. 400 l. wody ,inkl.mycie podwozia. ________________________________________________________________________________ Link Zgłoś
Gość: sand Re: MYCIE AUTA IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 23:08 tak rzeczywiscie nic nie zastapi automatu i rys jakie zostawia na lakierze.. to fakt.... zeby samemu takie zrobic trzeba by sie troche nameczyc... albo szmate najpierw w piaskownicy wytarzac... PZDR $& PS ostatnio mylem pod domem jednorodzinnym (nie w warszawie) i policja podjechala.... i tez sobie oplukali samochod;))) pzdr! Link Zgłoś
devote Re: MYCIE AUTA 09.03.03, 23:15 mieszkam w USA i tez moge przed blokiem sobie myc.nie ma problemu.jest kranik w scianie.jedynie tylko latem jak jest susza i nie ma deszczu dlugo to jest zakaz i mozna dostac wysoki mandat. Link Zgłoś
Gość: Metalik Re: MYCIE AUTA IP: *.bc.hsia.telus.net 09.03.03, 23:43 A po co tracic czas na mycie, a w dodatku porysowac sobie lakier. Lakier niszczy sie rowniez od dzialania ultrafioletu, a cieniutka warstwa kurzu chroni go skutecznie przed szkodliwym promieniowaniem. Jak nie wierzycie w to co pisze, to spytajcie fachowcow. Radze wiec tylko przetrzec tablice rejestracyjne wilgotna sciereczka, zeby sie misie nie czepialy Pzdr. Link Zgłoś
Gość: ja Re: MYCIE AUTA IP: *.dyn.optonline.net 10.03.03, 01:35 jutro z rana jade ochlapac moj samochod blotem aby uchronic go przed dzialaniem ultravioletu i aby moj lakier byl w dobrym stanie przez dlugie lata Link Zgłoś
schabo Re: MYCIE AUTA 10.03.03, 07:27 Właśnie umyłem w sobote samochód ale wczoraj w Płocku padało a trochę musiałem pojeździć więc dziś mam "ochronną powłokę" i słońce może świecić ile będzie chciało a ja nie będę się martwił że lakier mi zmatowieje :-)))). Pzdr. Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: MYCIE AUTA IP: *.proxy.aol.com 10.03.03, 07:52 Musze cie zmartwic. Metalik ma racje, ale tylko czesciowo. Sloneczko czyli ultrafiolet to tylko jeden z czynnikow powodujacych niszczenie i matowienie lakieru na karoserii. Drugim takim czynnikiem sa "kwasne deszcze" zawierajace najczesciej tlenki siarki. Przemyslowy Plock wypuszcza w powietrze siary co niemiara. Ochronna powloka z plockiego blotka niewiele w tym przypadku pomoze. Jedyny sposob, zeby sie przed "kwasnymi deszczami" bronic, to trzymanie fury w zamknietym garazu kiedy pada. Nie bede tu juz komentowal deszczy na Slasku, bo to prawie tak, jak polac karoserie kwasem z akumulatora. Link Zgłoś
Gość: Henry Re: MYCIE AUTA IP: *.telia.com 10.03.03, 09:06 Gość portalu: Jasio napisał(a): > Musze cie zmartwic. Metalik ma racje, ale tylko czesciowo. Sloneczko czyli > ultrafiolet to tylko jeden z czynnikow powodujacych niszczenie i matowienie > lakieru na karoserii. Drugim takim czynnikiem sa "kwasne deszcze" zawierajace > najczesciej tlenki siarki. Przemyslowy Plock wypuszcza w powietrze siary co > niemiara. Ochronna powloka z plockiego blotka niewiele w tym przypadku pomoze. > Jedyny sposob, zeby sie przed "kwasnymi deszczami" bronic, to trzymanie fury w > zamknietym garazu kiedy pada. Nie bede tu juz komentowal deszczy na Slasku, bo > to prawie tak, jak polac karoserie kwasem z akumulatora. ________________________________________________________________________________ Janie ,slyszales kiedys o takim produkcie do ochrony lakieru "Auri Gold" ?,ja to stosuje od dawna-to rzeczywiscie wspanialy produkt-najlepiej jest go aplikowac excentrycznie dzialajaca polerka,vax/auri wejdzie glebiej w pory lakieru,wystarczy powtazac to 1-n raz w roku.By sprawdzic grubosc polozonego <auri> wystarczy pod katem ok.45* poswiecic lampa ultravioletowa-taka sama jaka uzywasz do sprawdzania orginalnosci banknotow . Powodzenia w pielegnacji Twojego auta Ci zycze ; HH ________________________________________________________________________________ Link Zgłoś
Gość: pilot Re: MYCIE AUTA IP: *.wil.pk.edu.pl 10.03.03, 09:43 ja często korzystam z myjni samoobsługowych (np BP przy 29tej w Krakowie, czy Arge przy Opolskiej) za złotówe spłukuje brudy, z bagażnika wyciągam wiaderko, gąbkę i baniak ciepłej wody z szamponem, spokojnie myję i za kolejne 2 PLN spłukuję. Całość opereacji to 3 PLN + trochę czasu. może głupie, ale znacznie tańsze od myjni ręcznych (automatów nie uznaję) PS. wyżej opisana procedura skutkuje, gdy nie ma nikogo w kolejce. w przeciwnym razie możliwa jest interwencja obsługi :) Link Zgłoś
Gość: Henry Re: MYCIE AUTA IP: *.telia.com 10.03.03, 10:12 Gość portalu: pilot napisał(a): > ja często korzystam z myjni samoobsługowych (np BP przy 29tej w Krakowie, czy > Arge przy Opolskiej) za złotówe spłukuje brudy, z bagażnika wyciągam wiaderko, > gąbkę i baniak ciepłej wody z szamponem, spokojnie myję i za kolejne 2 PLN > spłukuję. Całość opereacji to 3 PLN + trochę czasu. > może głupie, ale znacznie tańsze od myjni ręcznych (automatów nie uznaję) > > PS. wyżej opisana procedura skutkuje, gdy nie ma nikogo w kolejce. w przeciwnym > > razie możliwa jest interwencja obsługi :) ******************************************************************************** Wielka szkoda,dla Twojego auta,ze nie uznajesz myjni automatycznych. Wszystkie testy i opinie kierowcow w UE wskazuja na to ze jest to najskuteczniejszy sposob na rzeczywiscie dobre mycie.Zajzyj na; www.avd.de , niemieccy kierowcy sa bardzo dokladni w myciu swoich aut,twierdza ze zadne reczne mycie nie zastapi automatu,oczywiscie tam gdzie automat nie siegnie;progi (row.wewnetrzne) wewnetrzne czesci drzwi i klapy tylnej,trzeba umyc recznie-to tylko kilka minut pracy. ******************************************************************************** Link Zgłoś
Gość: Henry Re: MYCIE AUTA / Oszczedne ? IP: *.telia.com 10.03.03, 10:18 Za kazda zlotowke,zaoszczedzona przy myciu / konserwacji Waszych aut ,stracicie ok. 1000zl. w dniu gdy ten sprzedawac bedziecie . ******************************************************************************** Link Zgłoś
Gość: jasio Re: MYCIE AUTA / Oszczedne ? IP: *.proxy.aol.com 10.03.03, 17:21 Gość portalu: Henry napisał(a): > > Za kazda zlotowke,zaoszczedzona przy myciu / konserwacji Waszych aut ,stracicie > > ok. 1000zl. w dniu gdy ten sprzedawac bedziecie . > > ******************************************************************************* > * Henry, czyz bys byl wlascicielem myjni albo udzialowcem w firmie swiadczacej takie uslugi. Moim zdaniem, kazda zlotowka wydana na mycie samochodu, to stracony pieniadz. (Jak sprzedajesz dealerowi, to ten nawet czesto samochodu nie oglada. Liczy sie rocznik, wyposazenie itp. Jak sprzedajesz bezposrednio nowemu wlascicielowi, to przed gielda robisz generalne mycie. Za pare zlotych wymyja ci nawet zapyzialy silnik, ze bedzie wygladal jak nowy mimo przepalonych zaworow, cylindrow bez cisnienia i starego akumulatora. Dobre wrazenie robi tez smarowanie jakims czarntm swinstwem starych, zdartych juz opon). Link Zgłoś
Gość: radioaktywny Re: MYCIE AUTA IP: *.Astral.Lodz.PL 10.03.03, 18:10 Dwa miesiace temu bylem w Egipcie, kilka razy bylem swiadkiem jak egipcjanie w swoich tradycyjnych strojach - galabijach myli swe wypieszczone auta uzywajac do jedego auta jedno wiaderko wody. Poczatkowo rozbawilo mnie podobienstwo do naszych kierowcow /nawet samochody maja podobne: te same marki i tak samo zjezdzone/,ale po chwili refleksji stwierdzilem, ze ich zachowanie w przeciwienstwie do naszego ma glebokie uzasadnienie...Egipt cierpi na chroniczny brak wody. Zauwazylem jeszcze jedno podobienstwo - kochaja oklejac swoje samochody odbojami,nalepkami, wykladac wnetrza futerkami i zabawkami, a absolutnym hiciorem sa fioletowe lamki "czolki" /skad to znamy ???:-)/. NIestety nie zauwazylem wiszacych na lusterkach plyt kompaktowych... moze im jeszcze niekt nie powiedzial, ze odbijaja promienie radaru ? Jak widac zachowania kierowcow sa podobne i nie ma tu znaczenia fakt, ze pochodzenia z innych kultur lub ogromnego zacofania cywilizacyjnego i biedy jaka panuje w Egipcie w przeciwienstwie do kwitnacej europy /w ktorej podobno tkwimy od 1000 lat :-)/. Pozdrawiam Link Zgłoś