Gość: głos
IP: *.citicorp.com
19.06.01, 13:35
jedzie takie coś 120kmh w terenie zabudowanym na jednym kole, z rykiem silnika,
wyprzeda samochody, wpada na skrzyżowanie gdzie jakiś Kamaz rozsypał żwir i
balansując łapie równowagę. Gościu jeżdzi tak od jakichś 2 tygodni. Widząc coś
takiego nabieram przekonania, że nie zatrzymam się nawet aby gościowi udzielić
reanimacji gdy już się wyłoży.