Dodaj do ulubionych

NOWE SEICENTO CZY UZYWANE SEICENTO SPORTING

IP: 194.92.239.* 08.11.01, 11:07
Moja zona chce kupic nowe Seicento. Jej kolezanka z pracy natomiast namawia
moja zone na kupno jej trzyletniego Seicento Sporting (17 tys). Za ktora opcja
byscie glosowali? Dodam, ze zona jezdzi jak wiekszosc kobiet, czyli tak sobie.
Osobiscie uwazam, ze ten dopalacz w sportowym Seicento nie jest jej potrzebny.
Czekam na Wasze opinie.

pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Joasia Re: NOWE SEICENTO CZY UZYWANE SEICENTO SPORTING IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.01, 11:31
      Gość portalu: AHA napisał(a):

      > Moja zona chce kupic nowe Seicento.
      Masz na mysli z silnikiem 1,1?
      Roznice SC 1,1 i Sporting sa niewielkie (poza wyposarzeniem)
      w Sportingu:
      - przyspieszenie o 1s lepsze
      - zuzycie paliwa srednio o 0,5l wieksze

      Polecam lekture www.centomania.pl
    • Gość: malko Re: NOWE SEICENTO CZY UZYWANE SEICENTO SPORTING IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 13:02
      Wszystko jest kwestią pieniędzy. Ile koleżanka chce za sportinga? 17 tys.
      przebiegu to bardzo mało, jak na 3 letnie auto. To tak jakby ktoś jeździł tylko
      do kościoła w niedzielę i po papierosy do kiosku. Tylko czy to jest rzeczywisty
      przebieg? Kto tym samochodzikiem jeździł? Jeżeli syn koleżanki to jego stan
      może być taki sobie. Nie wiem ile teraz kosztuje nowe SC z silnikiem 1,1, ale
      jest chyba promocja - 2 tys. upustu i dają dwa lata gwarancji. Przelicz i
      zastanów się co chcesz. Sporting ładnie wygląda i z zewnątrz i wewnątrz, ale
      gadżety są niewiele warte. Warto natomiast zapłacić za silnik 1,1. Generalnie
      SC jest autkiem miejskim, ale wersja 900 nadaje się tylko do miasta - wyprzedza
      tylko traktory. Jeżeli masz kasę na nowe SC to zastanów się nad suzuki swift -
      podobne pieniądze, ale jest większy. SC teraz bardzo kradną bo łatwo go
      sprzedać, a swifta nikt nie ruszy bo mało popularny. Swift ma 3 lata gwarancji,
      tanie przeglądy jak na japońca - ok. 200PLN i jest niezawodny. Nie znaczy to że
      SC się psuje - mam trzeci rok i nic się z nim nie dzieje. Ja jestem bardzo
      zadowolony.
      • Gość: AHA Re: AHA DO MALKO IP: 194.92.239.* 08.11.01, 13:15
        Dzięki za Twoje uwagi: są bardzo cenne. 17 tysięcy to nie przebieg, a cena tego
        trzylatka. Samochód był głównie jeżdżony przez przyjaciółkę żony.
        • Gość: malko Re: AHA DO MALKO IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 14:21
          17 tys. to bardzo tanio za sportinga. Ja za swoje SC 1,1S wołałbym przy
          sprzedaży 19 tys. i zdecydowanemu kupcowi spusciłbym moze 500PLN. Widziałem 900
          z 99r za 17 tys. Swojego nie sprzedałbym tanio bo jest w idealnym stanie i ma
          trochę dodatków (obrotomierz, uchylne szyby, itp drobiazgi). Seicenta w komisie
          który widze za oknem nie stoją dłużej niż 3 dni - 900, a 1.1 sprzedają się w
          jeden dzień. Samochód do miasta jest naprawdę godny polecenia, ale zupełnie nie
          nadaje się na jedyny samochód w rodzinie (a jak są dzieci to już całkiem
          kiepsko, zwłaszcza jak ktoś musi odsunąć fotel do oporu - tak jak ja - robi się
          trzy osobowy).
          • Gość: Michal Re: AHA DO MALKO IP: *.mediacom.pl 08.11.01, 14:56
            Malko: tylko zeby czasami nasza koleznka nie pobiegla i kupila te SC bo 17 tys
            to bardzo tanio :)))) A tak na powaznie to pzred zakupem samochod trzeba
            sprawdzic w jakiejs stacji. Nie mozna sugerowac sie malym przebiegiem, gdyz
            nawet wtedy moga zdarzyc sie awarie, ale to chyba normalka przy zakupie
            samochodu (taka kontrola). PZdr.
            • Gość: malko Re: AHA DO MALKO IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 08:38
              Miałem na myśli, że za tanio.
        • Gość: oko Re: AHA DO MALKO IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 21:30
          17 tys. za 3 letniego sportinga to rzeczywiście tanio. Coś za tanio...
          SC 1,1 to bardzo fajny samochód miejski. Polecam.
    • Gość: Kiki Re: NOWE SEICENTO CZY UZYWANE SEICENTO SPORTING IP: *.citec.com.pl 08.11.01, 14:20
      Jeżdze Seicento dwa lata. Jestem kobietą nie uważam że jeżdze tak sobie jak
      wiekszośc kobiet - jezdze swietnie ha, ha.
      Ale wracając do sprawy - kup nowe seicento.
      Trzyletnie zacznie Ci się niedlugo sypac.
      • Gość: AHA AHA DO KIKI IP: 194.92.239.* 08.11.01, 15:49
        Oczywiscie sa kobiety, ktore jezdza super. Dopiero gdy juz napisalem, ze jezdzi
        tak sobie jak wiekszosc kobiet przyszlo mi do glowy, ze to zabrzmi zle. :)))))

        pzdr
    • Gość: Michal Re: NOWE SEICENTO CZY UZYWANE SEICENTO SPORTING IP: *.mediacom.pl 08.11.01, 14:23
      A moze cos uzywanego niekoniecznie SC? Pamietaj ze najwiecej traci sie na
      samochodach wlasnie nowych. Zastanow sie dobzre. Ja kupilem kiedys nowe Uno, a
      teraz zmieniajac wybralem samochod wyzszej klasy ale nie nowy. Pzdr.
      • Gość: Arti Re: NOWE SEICENTO CZY UZYWANE SEICENTO SPORTING IP: 192.168.0.* 08.11.01, 15:56
        Kup nowe. Nowe to poprostu nowe. Najwięcej traci się (nominalnie) na autach
        wyższej klasy, czyli tych najdroższych. Jeśli kupisz nowe SC za 24 tys. to po 3
        latach stracisz raptem 8 tys. Czy to jest dużo w ciągu trzech lat? Sam sobie
        odpowiedz. A będziesz pewny, że jeździsz sprawdzonym samochodem, wiesz co się z
        nim działo (ja uważam, że to jest warte utraty wartości auta)!

        Pozdrawiam
        • zboczek Re: NOWE SEICENTO CZY UZYWANE SEICENTO SPORTING 09.11.01, 03:23
          Juz dwa lata smigam sportingiem Przejechalem ponad 50tys.i nic.Czekam kiedy cos
          padnie bo auta nie szanuje i nie bede bo ono jest dla mnie a nie ja dla
          niego.Katuje ile wlezie(szutry,polne drogi te sprawy)Polecam uzywanego byle nie
          odemnie.Nowy sporting to okolo 32 tys wiec za 17tys to nie wypada nie
          kupic.Wczesniej mialem Cienkiego sportinga zrobilem 90tys i sie skrzynia
          rozleciala Zawieche zmienialem dwa razy jezdzi nim moja siostra i nie narzeka
          PAPA!
    • Gość: Mar Seicento to żaden dopalacz IP: 213.25.197.* 09.11.01, 03:41
      Słowo Sporting w nazwach modeli fiata ma ze sportem tyle wspólnego ile wyrób
      czekoladopodobny z kakao za komuny. Przyspieszenie Seicento "Sporting" 15 sek
      do 100 to żadna rewelacja (podobnie Punto Sporting - osiągi na poziomie
      zwykłego 16V). Jeśli ów uzywany Sporting jest rzeczywiście w bardzo dobrym
      stanie - to bym się nie zastanawiał. Mimo, że silnik sportowy nie jest, to ma
      dość przyjemną charaketrystykę. Niestety niektórym użytkownikom Sportinga
      wydawało się, że rzeczywiście mają sportowe auto - a wtedy trzeba się liczyć z
      awariami sprzęgła, skrzyni biegów, zawieszenia, amortyzatorów, silnika,
      rozrządu... i wszystkiego. jak ktos notorycznie ruszał spod świateł z piskiem
      opon, zakręty brał na ręcznym i parę razy przypieprzył w coś tam, no to -
      wiadomo.
      Jesli kupić nowy za ok. 23 tys., to rzeczywiście warto nowe Seicento albo Uno
      (ale wtedy 1.0, a nie 900!!!). Zbliża się koniec roku, więc na 100% będą
      obniżki. Bardzo ważne może okazać się to, że za nowy samochód znacznie niższe
      są stawki ubezpieczenia. Oczywiście, jeśli ktoś nie korzysta ze zniżek - bo się
      ich nie zdążył dorobić, albo miał parę stłuczek:-)
      Przy wartości auta 17 tys., OC+AC wyniesie około 500 + 1700 = 2200
      Przy nowym samochodzie o wartości 23 tys., można kupić pakiet OC+AC+NW za 6,5%,
      czyli za ok. 1500 zł
    • Gość: Sławek Re: NOWE SEICENTO CZY UZYWANE SEICENTO SPORTING IP: 192.168.3.* 09.11.01, 15:48
      No fajnie ładnie ale wydaje mi sie,ze w cennie nowego SC 1.1 kupisz spokojnie
      rocznego sportinga.Znajomy kupił nowego Sportinga i stwierdzam,że jest to jak
      na razie "twardy" samochód.Straszliwie go katuje a on działa i działa.Swoją
      dragą szansa na używanego sportinga od "normalnego" kierowcy graniczy chyba z
      cudem :) Jeszcze jedno zarówno SC 1.1 jak i sporting spalaja moim zdaniem
      straszne ilości paliwa.Przy "gazie w podłodze" jest to 10 l/100 !

      pozdro
      • Gość: malko Re: NOWE SEICENTO CZY UZYWANE SEICENTO SPORTING IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 16:18
        Ten sporting musi być jakiś zepsuty skoro tyle pali. Mój nie sporting 1,1 przy
        dość ostrej jeździe w mieście wziął najwięcej 8,3 l. Było to zimą. Latem bierze
        7.6 l. Przy jeździe spokojnej, aczkolwiek nie dziadkowej (zawsze muszę czekać
        na zielone na nastepnych światłach), obropty powyżej max momentu, pali 7,2 -
        7,3. Trasa - dużo wyprzedzania, dużo redukcji do 3 biegu, prędkości 100 -
        120km/h stała, chwilowa do 135 km/h - 5,2 litra. Jazda po Bieszczadach 3-4
        bieg - 5,6 litra. A może to mój jest zepsuty...
        • Gość: Sławek Re: NOWE SEICENTO CZY UZYWANE SEICENTO SPORTING IP: 192.168.3.* 10.11.01, 16:22
          Gość portalu: malko napisał(a):

          Pisząc 10l/100km miałem na mysli rzeżnię typu pierwsze 3 biegi do odcięcia
          zapłonu,normalnymi drogami 130-140,autostradą ile daje-było chyba 170 licznikowe
          i chyba 180 z góry.Jezdziliśmy zwykle w 3 osoby.Tak czy siak ani raz nie
          spotkałem się z opinia,ze Sc jest oszczędne-przeciwnie.Jak na swoją wielkość i
          masę to smok :)

          pozdrawiam
          > Ten sporting musi być jakiś zepsuty skoro tyle pali. Mój nie sporting 1,1 przy
          > dość ostrej jeździe w mieście wziął najwięcej 8,3 l. Było to zimą. Latem bierze
          >
          > 7.6 l. Przy jeździe spokojnej, aczkolwiek nie dziadkowej (zawsze muszę czekać
          > na zielone na nastepnych światłach), obropty powyżej max momentu, pali 7,2 -
          > 7,3. Trasa - dużo wyprzedzania, dużo redukcji do 3 biegu, prędkości 100 -
          > 120km/h stała, chwilowa do 135 km/h - 5,2 litra. Jazda po Bieszczadach 3-4
          > bieg - 5,6 litra. A może to mój jest zepsuty...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka