wstyd_sie_logowac 17.10.06, 17:33 Co to jest ta para, ktora w zimne ranki leci z rury wydechowej, zanim sie silnik rozgrzeje? A niektorym nawet woda kapie? Czy to znaczy, ze za ostro jada, a silnik jeszcze zimny? Link Zgłoś Obserwuj wątek
polam5 Re: Para z rury wydechowej? 17.10.06, 18:00 To calkiem normalne - zwykla kondensacja zimnego powietrza pod wplywem garaca z silnika. Trwa to kilka minut i system wydechu wysychna. Wlasnie dlatego tak niewlasciwe sa krotkie jazdy w zimie - nalezy przejechac kilka(nascie) km aby przewody wyschly - w przeciwnym wypadku pojawi sie korozja. wstyd_sie_logowac napisała: > Co to jest ta para, ktora w zimne ranki leci z rury wydechowej, zanim sie > silnik rozgrzeje? A niektorym nawet woda kapie? Czy to znaczy, ze za ostro > jada, a silnik jeszcze zimny? Link Zgłoś
mobile5 Re: Para z rury wydechowej? 17.10.06, 20:05 polam5 napisał: >zwykla kondensacja zimnego powietrza pod wplywem garaca z > silnika. Mógłbyś to zjawisko kondensacji "pod wplywem garaca z silnika" dokładniej wyjaśnić? Link Zgłoś
devote Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 00:28 mobile5 napisał: > > Mógłbyś to zjawisko kondensacji "pod wplywem garaca z silnika" dokładniej wyjaś > nić? postaw szklanke z zimnym browarem w lecie gdy jest cieplo to zobaczysz Link Zgłoś
mobile5 Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 00:39 devote napisał: > mobile5 napisał: > > > > > Mógłbyś to zjawisko kondensacji "pod wplywem garaca z silnika" dokładniej > > wyjaś > > nić? > > > postaw szklanke z zimnym browarem w lecie gdy jest cieplo to zobaczysz To jest odwrotna sytuacja. Para jest kondensowana przez zimniejszy układ wydechowy. Link Zgłoś
habudzik Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 08:08 Skoro jesteście tacy drobiazgowi to może TO coś pomoze : produkt powstały po spaleniu tlenu w odrganizmie człowieka wydalcie na zimna szybe . Dzieci czasami tak sie bawią i nawet im wychodzi ale do czasu gdy szyba się nie nagrzeje . Potem zabawa się kończy . Link Zgłoś
fazi_ze_sztazi Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 08:23 habudzik napisał: > Skoro jesteście tacy drobiazgowi to może TO coś pomoze : produkt powstały po > spaleniu tlenu w odrganizmie człowieka to bedzie jakis tlenek, najpredzej dwutlenet wegla, a on sie nie kondensuje na chlodnej szybce Link Zgłoś
habudzik Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 09:51 fazi_ze_sztazi napisała: > to bedzie jakis tlenek, najpredzej dwutlenet wegla, Czy tylko ? Link Zgłoś
fazi_ze_sztazi Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 17:45 habudzik napisał: > fazi_ze_sztazi napisała: > > > to bedzie jakis tlenek, najpredzej dwutlenet wegla, > > Czy tylko ? przypomne fragment twojego postu: "produkt powstały po spaleniu tlenu w odrganizmie człowieka " i do tego fragmentu sie odnioslem. spalani = utlenianie. nie wspominalem nic o skladzie powietrza wydychanego, bo sie na tym nie znam. zdaje sobie sprawe ze jest tego wiecej niz tylko CO2. pzdr. Link Zgłoś
mobile5 Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 11:04 Skład powietrza wdychanego: tlen - 20,95% dwutlenek węgla - 0,03% azot - 78,09% argon - 0,93% Skład powietrza wydychanego: tlen - 16,4% dwutlenek węgla - 4,58% azot - 78,09% argon - 0,93% Link Zgłoś
habudzik Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 11:11 No . Ważną drogą wydalania wody są płuca. Wdychane powietrze ma małą wilgotność, natomiast powietrze wydychane jest nasycone wodą, dzięki dużej powierzchni kontaktu z krwią w pęcherzykach płucnych. Straty wody tą drogą mogą dochodzić nawet do 2 litrów dziennie, szczególnie w warunkach zwiększonej wentylacji płuc, np. z powodu wysiłku fizycznego, podwyższonej temperatury ciała, a także przy mniejszym stężeniu wody w powietrzu, jak choćby w górach Link Zgłoś
fazi_ze_sztazi Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 17:49 habudzik napisał: > No . > > > Ważną drogą wydalania wody są płuca. Wdychane powietrze ma małą wilgotność, to zalezy od warunkow zewnetrznych. na pustyni owszem wilgotnosc wzgledna oraz zawartosc wilgoci w powietrzu jest niewielka, natomiast w dzungli calkiem na odwrot. gdy temp. powietrza spada, wilgotnosc powietrza rosnie, przy tej samej zawartosci wilgoci (pary wodnej). to widac wyraznie na wykresie moliera. www.jlcinternational.com/articles/images/deg1.gif pzdr. Link Zgłoś
habudzik Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 19:26 fazi_ze_sztazi napisała: > to zalezy od warunkow zewnetrznych. na pustyni owszem wilgotnosc wzgledna oraz > zawartosc wilgoci w powietrzu jest niewielka, natomiast w dzungli calkiem na > odwrot. > gdy temp. powietrza spada, wilgotnosc powietrza rosnie, przy tej samej > zawartosci wilgoci (pary wodnej). to widac wyraznie na wykresie moliera. > > www.jlcinternational.com/articles/images/deg1.gif > pzdr. Nic to . Chuchniecie w taki nawet dzień jak dziś na szybe spowoduje osadzenie się H2O na szybie . To wystarczająco tłumaczy skad para wodna z rury wydechowej. Link Zgłoś
fazi_ze_sztazi Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 20:04 habudzik napisał: > Nic to . Chuchniecie w taki nawet dzień jak dziś na szybe spowoduje osadzenie > się H2O na szybie . To wystarczająco tłumaczy skad para wodna z rury wydechowej mniej wiecej tak to wlasnie jest pzdr. Link Zgłoś
mobile5 Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 10:48 devote napisał: > chodzilo mi o sama kondensacje Czepiałem się tylko o to sformułowanie:"pod wplywem garaca". Link Zgłoś
mariusz_d1 Re: Para z rury wydechowej? 18.10.06, 15:47 > To calkiem normalne - zwykla kondensacja zimnego powietrza pod wplywem garaca z > silnika. Trwa to kilka minut i system wydechu wysychna. Wlasnie dlatego tak > niewlasciwe sa krotkie jazdy w zimie - nalezy przejechac kilka(nascie) km aby > przewody wyschly - w przeciwnym wypadku pojawi sie korozja. Powietrza?????? Chyba pary wodnej ze spalin. Link Zgłoś
waswas1 Re: Para z rury wydechowej? 18.10.06, 16:24 wilgoc zawarta w powietrzu osiada na ściankach tłumika.po odpaleniu auta woda to zostaja odparowana,a po zetknięciu z chłodnym powietrzem ponownie skroplona czego efektem jest biały dym(para wodna jest bezbarwnym gazem) Link Zgłoś
tom14f Re: Para z rury wydechowej? 19.10.06, 10:44 a co to jest jak mnie dymi na bialo przez kilkadziesiat km. Link Zgłoś
jay_z Re: Para z rury wydechowej? 21.10.06, 17:31 ml_500 napisał: > uszczelka pod glowica? Bzdura. Jak ma np gaznik to proponuje go wyregulowac. Podaje zbyt bogata mieszanke. Link Zgłoś
crannmer Inna propozycja 22.10.06, 19:31 jay_z napisał: > Bzdura. Jak ma np gaznik to proponuje go wyregulowac. Podaje zbyt bogata > mieszanke. Proponuje nie gadac o sprawach, o ktorych nie masz pojecia. Wplyw skladu mieszanki na parowanie z wydechu jest pomijalny. MfG C. Link Zgłoś
crannmer Nieco konkretow 22.10.06, 19:44 wstyd_sie_logowac napisała: > Co to jest ta para, ktora w zimne ranki leci z rury wydechowej, zanim sie > silnik rozgrzeje? A niektorym nawet woda kapie? Czy to znaczy, ze za ostro > jada, a silnik jeszcze zimny? Spaliny silnika spalinowego zasilanego mieszankami weglowodorow zwanych benzyna albo ON zawsze zawieraja spory procent pary wodnej. I to niezaleznie od wilgotnosci zasysanego powietrza. Albowiem produktem spalania weglowodorow jest min. woda w postaci pary. Ta para zawsze wiec opuszcza silnik poprzez uklad wydechowy. W goracych spalinach mamy na poczatku jazdy mieszanke bliska nasyconej (stezenie pary w powietrzu bliskie maksymalnemu dla danej temperatury), ochlodzenie sie spalin w powietrzu po opuszczeniu wydechu powoduje wiec kondensacje pary do widocznej dla oka mgly. Czy i jak dlugo mgla z kondensujacej sie pary wodnej (a nawet kapania wody z wydechu) jest widoczna za samochodem, zalezy od kilku czynnikow: - temperatury i wilgotnosci wzglednej powietrza (czyli wrunki pogodowe) - temperatury silnika i spalin - temperatury ukladu wydechowego - ilosci zebranego w ukladzie wydechowym kondensatu (wody) od ostatniego uzywania samochodu - stylu jazdy (wplywa na przebieg i czas rozgrzewania sie wydechu, a takze na predkosc wydalania kondensatu i kilku innych. Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje na problemy z uszczelka pod glowica. MfG C. Link Zgłoś
fazi_ze_sztazi Re: Nieco konkretow 22.10.06, 20:06 jak zwykle wielkie dzieki za prostowanie "ekspertow", potrafisz to chyba najlepiej (mnie sie z reguly nie chce, a wiedza taka jak ty nie dysponuje) pzdr. Link Zgłoś
crannmer Re: Nieco konkretow 23.10.06, 07:37 fazi_ze_sztazi napisała: > jak zwykle wielkie dzieki za prostowanie "ekspertow", Z mila checia :-) Niestety nicki "wredny" i "zlosliwy", a takze "pocieszne" byly juz zajete ;-) MfG C. Link Zgłoś
carssc Re: Nieco konkretow 23.10.06, 10:51 cranmer napisał Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy > normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje > na problemy z uszczelka pod glowica. praktycznie wszystko prawda, tylko że woda ma prawo kapać lub wręcz lecieć z rury zawsze jak silnik ma właściwe parametry. Szczególnie w obecności katalizatora, wodór z produktów spalania i tlen z nadmiaru powietrza mają prawo się łączyć i powstaje woda, zdecydowanie bardziej ten proces jest intensywny gdy silnik jest rozgrzany. Bardzo rzadko zdarza się, że czynnik chłodzący idzie w wydech. Link Zgłoś
crannmer Zadne "tylko" 23.10.06, 21:51 carssc napisał: > praktycznie wszystko prawda, tylko że woda ma prawo kapać lub wręcz lecieć z > rury zawsze jak silnik ma właściwe parametry. Niestety nie. Przy rozgrzanym silniku i wydechu (po dluzszej jezdzie) woda nie ma prawa kapac. A leciec to juz wogole. > Szczególnie w obecności > katalizatora, wodór z produktów spalania i tlen z nadmiaru powietrza mają > prawo > się łączyć i powstaje woda, zdecydowanie bardziej ten proces jest intensywny > gdy silnik jest rozgrzany. Zasadniczymi produktami spalania silnika spalinowego sa dwutlenek wegla i woda. Obecnosc katalizatora ledwo marginalnie wplywa na ilosc wody w spalinach, dopalajac resztki weglowodorow ze spalin. Masz nikle wiadomosci o procesach spalania w silniku i ich produktach. > Bardzo rzadko zdarza się, że czynnik chłodzący idzie > w wydech. Czy idzie w wydech, czy do komory spalania, to malo zmienia fakt parowania z rury wydechowej. A jak sie zdarzy, to wtedy nawet rozgrzany silnik i wydech paruje jak lokomotywa. MfG C. Link Zgłoś
simr1979 Jak wynika z obserwacji..... 24.10.06, 14:42 ...dnia codziennego - nie tylko kapie, ale leci na potęgę.... Spaliny zawierają aż do 5% pary wodnej (w silnikach zasilanych LPG nawet więcej)- w zmiennych warunkach pracy silnika również "na gorąco" dochodzi do kondensacji, a katalizator ma z tym wiele wspólnego, ze wzglądu na olbrzymią powierzchnię wewnętrzną (w stosunku do objętości spalin). Na obecnym etapie rozwoju silnika spalinowego zjawisko umiarkowanego "popluwania" wodą IMHO należałoby uznać za typowe.... Link Zgłoś
crannmer Re: Jak wynika z obserwacji..... 24.10.06, 22:39 simr1979 napisał: > ...dnia codziennego - nie tylko kapie, ale leci na potęgę.... To znaczy, ze obserwujesz niedogrzane samochody. > Spaliny zawierają aż do 5% pary wodnej (w silnikach zasilanych LPG nawet > więcej)- w zmiennych warunkach pracy silnika również "na gorąco" dochodzi do > kondensacji, Na goraco nie ma prawa dojsc do kondensacji wewnatrz ukladu wydechowego. > a katalizator ma z tym wiele wspólnego, ze wzglądu na olbrzymią > powierzchnię wewnętrzną (w stosunku do objętości spalin). Katalizator nie ma z tym nic wspolnego. Powierzchnia wewnetrzna rozgrzanego do kilkuset stopni katalizatora nie ma zadnego zwiazku z kondensacja, albowiem rozgrzany katalizator nie chlodzi spalin. > Na obecnym etapie > rozwoju silnika spalinowego zjawisko umiarkowanego "popluwania" wodą IMHO > należałoby uznać za typowe.... Wprowadzenie katalizatorow nie wprowadzilo zadnej wymiernej zmiany w opisywane procesy. Umiarkowane plucie woda dobrze rozgrzanego samochodu po kilkunastu albo wiecej kilometrach ani nie bylo typowe dawniej, ani nie jest typowe obecnie. Jesli woda leci, to znaczy, ze jeszcze nie zostal usuniety kondensat z zimnego rozruchu w polaczeniu z resztkami po ostatnim zatrzymaniu sie. MfG C. Link Zgłoś
carssc Re: Jak wynika z obserwacji..... 25.10.06, 12:18 crannmer napisał: > simr1979 napisał: > > > ...dnia codziennego - nie tylko kapie, ale leci na potęgę.... > > To znaczy, ze obserwujesz niedogrzane samochody. > > > Spaliny zawierają aż do 5% pary wodnej (w silnikach zasilanych LPG nawet > > więcej)- w zmiennych warunkach pracy silnika również "na gorąco" dochodzi > do > > kondensacji, > > Na goraco nie ma prawa dojsc do kondensacji wewnatrz ukladu wydechowego. > > > a katalizator ma z tym wiele wspólnego, ze wzglądu na olbrzymią > > powierzchnię wewnętrzną (w stosunku do objętości spalin). > > Katalizator nie ma z tym nic wspolnego. Powierzchnia wewnetrzna rozgrzanego do > kilkuset stopni katalizatora nie ma zadnego zwiazku z kondensacja, albowiem > rozgrzany katalizator nie chlodzi spalin. > > > Na obecnym etapie > > rozwoju silnika spalinowego zjawisko umiarkowanego "popluwania" wodą IMHO > > należałoby uznać za typowe.... > > Wprowadzenie katalizatorow nie wprowadzilo zadnej wymiernej zmiany w opisywane > procesy. Umiarkowane plucie woda dobrze rozgrzanego samochodu po kilkunastu alb > o > wiecej kilometrach ani nie bylo typowe dawniej, ani nie jest typowe obecnie. > > Jesli woda leci, to znaczy, ze jeszcze nie zostal usuniety kondensat z zimnego > rozruchu w polaczeniu z resztkami po ostatnim zatrzymaniu sie. > > MfG > > C. Jak widzę Cranmer nie miał do czynienia z diagnostyką samochodów o zapłonie iskrowym. Wkleję sobie linka, nie chciało mi się bardziej szukać, ale to może Ci wystarczy www.precyzja.pl/?l=pl&lv=dbf Mogę pokazać Ci dziesiątki samochodów z i bez katalizatora prawidłowo wyregulowanych nawet gaznikowych które plują H20 na potęgę, zaznaczam każdą diagnostykę i regulacje robi się po przynajmniej drugim załączeniu wentylatora chłodnicy co oznacza baaardzo rozgrzany silnik. Link Zgłoś
simr1979 Re: Jak wynika z obserwacji..... 25.10.06, 12:53 Kondensuje i tyle....jak widac z empirii ;) Właśnie, empiria. Cranmer - auto to zespół maszyn zbyt złożony by stosować doń narzędzia poznawcze charakterystyczne dla licealnego laboratorium fizyki.... Link Zgłoś
crannmer Nieladnie... 25.10.06, 13:12 simr1979 napisał: > Kondensuje i tyle....jak widac z empirii ;) > Właśnie, empiria. Cranmer - auto to zespół maszyn zbyt złożony by stosować doń > narzędzia poznawcze charakterystyczne dla licealnego laboratorium fizyki.... Widac, zes sie tak daleko wychylil poza granice wlasnych wiadomosci, ze zadnych argumentow juz nie staje i ad personam zwracac sie musisz. Nieladnie... MfG C. Link Zgłoś
crannmer Re: Jak wynika z niepelnych obserwacji..... 25.10.06, 13:08 carssc napisał: > Wkleję sobie linka, nie chciało mi się bardziej szukać, ale to może > Ci wystarczy Co mi wystarczy? Czytales tekst, ktory zalinkowales? Prosze podac miejsce przeczace moim wypowiedziom. > Mogę pokazać Ci dziesiątki samochodów z i bez katalizatora prawidłowo > wyregulowanych nawet gaznikowych które plują H20 na potęgę, Sprecyzuj jeszcze, w jakich warunkach. I powiedz tez, kiedy pluc przestana. > zaznaczam każdą > diagnostykę i regulacje robi się po przynajmniej drugim załączeniu wentylatora > chłodnicy co oznacza baaardzo rozgrzany silnik. Silnik tak, ale wydech niekoniecznie. Temperatura cieczy chlodzacej na biegu jalowym podczas badania w warsztacie nie mowi nic ani o temperaturze calego wydechu, ani o obecnosci lub nie wczesniejszych kondensatow. MfG C. Link Zgłoś
carssc Re: Jak wynika z niepelnych obserwacji..... 25.10.06, 13:27 crannmer napisał: > carssc napisał: > > > Wkleję sobie linka, nie chciało mi się bardziej szukać, ale to może > > Ci wystarczy > > Co mi wystarczy? Czytales tekst, ktory zalinkowales? Prosze podac miejsce > przeczace moim wypowiedziom. > > > Mogę pokazać Ci dziesiątki samochodów z i bez katalizatora prawidłowo > > wyregulowanych nawet gaznikowych które plują H20 na potęgę, > > Sprecyzuj jeszcze, w jakich warunkach. I powiedz tez, kiedy pluc przestana. > > > zaznaczam każdą > > diagnostykę i regulacje robi się po przynajmniej drugim załączeniu wentyl > atora > > chłodnicy co oznacza baaardzo rozgrzany silnik. > > Silnik tak, ale wydech niekoniecznie. Temperatura cieczy chlodzacej na biegu > jalowym podczas badania w warsztacie nie mowi nic ani o temperaturze calego > wydechu, ani o obecnosci lub nie wczesniejszych kondensatow. > > MfG > > C. Dobrze, wobec tego niech będzie po przejechaniu 100km, bedzie pluł i już, ba nie pluł tylko lał jak z kranu. Zaznaczam żebyś nie miał watpliwości, bez wczesniejszego wyłączenia silnika, w jaki sposób chcesz skondensować wodę z powietrza jesli wczesniej wypchnęły to powietrze spaliny, pomyśl choć trochę. Nawet na biegu jałowym spaliny osiągają około 400stopni więc wydech jest raczej gorący, cały od poczatku do końca i powietrza w nim nie ma. A zgodnie z Twoją teorią nie ma spalinach wody, więc skąd u licha leje się woda za samochodem? Czary siakies. Coperfield nieprzymierzając. Nie wiem jak czytałeś ten tekst z linka ale jest tam między innymi takie zdanie wodór (H) łączy się z tlenem (O2) i daje wodę (H2O), która w temperaturze wydechu występuje w postaci pary wodnej; i są to produkty spalania benzyny a nie kondensacja pary wodnej z powietrza Jak zainwestujesz w benzynę to udostepnię do testów moją Celice, zaznaczam bez katalizatora i sondy lambda, abys mógł się przekonać namacalnie o stanie faktycznym. Link Zgłoś
crannmer Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 25.10.06, 13:40 carssc napisał: > Dobrze, wobec tego niech będzie po przejechaniu 100km, bedzie pluł i już, ba > nie pluł tylko lał jak z kranu. Zaznaczam żebyś nie miał watpliwości, bez > wczesniejszego wyłączenia silnika, w jaki sposób chcesz skondensować wodę z > powietrza jesli wczesniej wypchnęły to powietrze spaliny, pomyśl choć trochę. > Nawet na biegu jałowym spaliny osiągają około 400stopni więc wydech jest > raczej gorący, cały od poczatku do końca Na poczatku jest goracy, pozniej troche mniej, a tlumik koncowy mozesz reka dotknac. Stad na postoju i biegu jalowym kondensacja jak najbardziej moze miec miejsce. Natomiast po dluzszej jezdzie wydech jest wysuszony, a para ze spalin kondensuje sie dopiero w atmosferze. W postaci widocznej dla oka mgly, li tez zupelnie niewidocznie (zalezy od warunkow pogodowych). > i powietrza w nim nie ma. A zgodnie z Twoją > teorią nie ma spalinach wody, więc skąd u licha leje się woda za samochodem? > Czary siakies. Coperfield nieprzymierzając. Najlepiej zarzucic rozmowcy bzdure, ktorej tenze nigdy nie wyglosil, aby sie z tej bzdury nabijac. Brawo. > Nie wiem jak czytałeś ten tekst z linka ale jest tam między innymi takie > zdanie > wodór (H) łączy się z tlenem (O2) i daje wodę (H2O), która w temperaturze > wydechu występuje w postaci pary wodnej; > i są to produkty spalania benzyny a nie kondensacja pary wodnej z powietrza Widac masz problemy z czytaniem, skoro zarzucasz mi wypowiedz o braku pary w spalinach. Przypomne wiec, na jaki tekst oponujesz: Autor: crannmer Data: 22.10.06, 19:44 "Spaliny silnika spalinowego zasilanego mieszankami weglowodorow zwanych benzyna albo ON zawsze zawieraja spory procent pary wodnej. I to niezaleznie od wilgotnosci zasysanego powietrza. Albowiem produktem spalania weglowodorow jest min. woda w postaci pary. Ta para zawsze wiec opuszcza silnik poprzez uklad wydechowy. " forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=50488666&a=50769515 > Jak zainwestujesz w benzynę to udostepnię do testów moją Celice, zaznaczam bez > katalizatora i sondy lambda, abys mógł się przekonać namacalnie o stanie > faktycznym. Abym doznal na miejscu zatrucia tlenkiem wegla? Nigdy w zyciu. Zostan tam, gdzie jestes i truj wlasne otoczenie. MfG C. Link Zgłoś
carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 25.10.06, 14:00 Widzisz, odnosimy się do Twojego posta gdzie miedzy innymi napisałes "Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje na problemy z uszczelka pod glowica." Skoro woda jest normalnym produktem spalania, to w końcu ten wydech ma prawo parować czy też nie? JA rozumiem, że Ty taki taki bardziej teoretyk jesteś. > Widac masz problemy z czytaniem, skoro zarzucasz mi wypowiedz o braku pary w > spalinach. Hm, w zasadzie mogę napisać jak wyżej. Ja Ci tego nie zarzucałem, bo jak wrócisz do wcześniejszych postów to zauważysz, że się zgodziłem z Twoją wypowiedzią, tylko ja delikatnie sprostowałem. To Ty cały czas zarzuczas mi, że mówię nieprawdę iż para wodna lub też woda w postaci lejącej :) opuszcza układ wydechowy cały czas, podkreślam cały czas. A to czy ją widać w postaci obłoczka pary na zewnatrz, gdy jest zimno lub nie widać ma naprawdę czwartorzędne znaczenie. Woda leci w takiej czy innej postaci zawsze. Pozdrawiam i radzę spokojnie przeczytać posty od momentu rozpoczęcia naszej dyskusji. Jak widzę, to Ty nie umiesz czytać, gdyż określenie Copperfield odnosiło sie do sytuacji nie Ciebie (Ty twierdzisz, że nie leci jak się wydech rogrzeje, a faktycznie wodę widać, hm i to są czary). Aha i nigdy nie dotykaj ostatniego tłumika gołą ręką, no chyba, że po godzinie od wyłączenia silnika. Link Zgłoś
crannmer Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 25.10.06, 22:27 carssc napisał: > Widzisz, odnosimy się do Twojego posta gdzie miedzy innymi napisałes > > "Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy > normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje > na problemy z uszczelka pod glowica." > > Skoro woda jest normalnym produktem spalania, to w końcu ten wydech ma prawo > parować czy też nie? JA rozumiem, że Ty taki taki bardziej teoretyk jesteś. Uzmyslow sobie roznice miedzy pojeciami para i mgla. Para jest przezroczysta i niewidoczna, mgla nie. Podczas pracy silnika powstaje min. para. Jesli temperatura spalin opuszczajacych wydech jest wystarczajaco wysoka, a warunki pogodowe odpowiednie, to para rozciencza sie w powietrzu i pozostaje niewidoczna. Jesli wilgotnosc i temperatura powietrza powoduje wczesniejsza kondensacje w powietrzu, to widzisz mgle (ktora nazywasz para). Jesli para kondensuje na sciankach wydechu przed jego opuszczeniem, to widzis wylatujaca i cieknaca z wydechu wode (a nie widzisz rownoczesnie wylatujacej pary). MfG C. Link Zgłoś
carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 09:22 crannmer napisał: > Uzmyslow sobie roznice miedzy pojeciami para i mgla. Para jest przezroczysta i > niewidoczna, mgla nie. Podczas pracy silnika powstaje min. para. Jesli > temperatura spalin opuszczajacych wydech jest wystarczajaco wysoka, a warunki > pogodowe odpowiednie, to para rozciencza sie w powietrzu i pozostaje niewidoczn > a. > > Jesli wilgotnosc i temperatura powietrza powoduje wczesniejsza kondensacje w > powietrzu, to widzisz mgle (ktora nazywasz para). Jesli para kondensuje na > sciankach wydechu przed jego opuszczeniem, to widzis wylatujaca i cieknaca z > wydechu wode (a nie widzisz rownoczesnie wylatujacej pary). > > MfG > > C. Od rana tak mnie rozbawić. Dobrze, że kawy nie piłem bo oplułbym monitor. Proszę ja Ciebie, silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie w zależności od jej kondensacji. Mgła jest zjawiskiem meteorologicznym i samochody jej nie "produkują" chociaż może dzisiaj, kto wie :))), Chmur również nie produkują, chociaż to też para wodna. Tak jak nad garem z gotującą wodą widać parę, nie mgłę. I to tyle w temacie mgła. Faktycznie para może się kondensować na ściankach wydechu ale tuż po uruchomieniu. Z każdą minutą pracy silnika temperatura wydechu rośnie i nie ma co się na nim kondensować, raczej odparować. Również wraz ze wzrostem temperatury silnika proces spalania zdecydowanie się poprawia, i można dostarczyć mu mniej paliwa w stosunku do powietrza niż przy zimnym silniku, zubażamy mieszankę. POwoduje to, że rośnie "produkcja" pary wodnej. W ostatnim tłumiku, gdzie spaliny ochładzają się już dość znacznie, nadmiar pary wytrąca się ze spalin (kłania się cos takiego jak temperatura punktu rosy) w postaci cieczy, część tej cieczy wylatuje w postaci kropel lub strużki. Część opuszcza wydech w postaci pary która w powietrzu atmosferycznym jest widoczna lub też nie (co już napisałeś). JAk będzie odpowiednio zimno to w czasie jazdy (nawet na autostradzie) będzie widać jak z wydechu wydobywają się kłęby pary i nic do tego nie ma temperatura wydechu ani ciecz z chłodnicy, normalny proces zależny od procesu spalnaia silnika. Powtórze kolejny raz, para z wydechu jest zawsze, czasem tylko niewidoczna jak jest ciepło. Ale pytanie było o zimne poranki. Link Zgłoś
crannmer Para vs. mgla 26.10.06, 12:29 carssc napisał: > Od rana tak mnie rozbawić. Dobrze, że kawy nie piłem bo oplułbym monitor. > Proszę ja Ciebie, silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie w > zależności od jej kondensacji. Mgła jest zjawiskiem meteorologicznym i > samochody jej nie "produkują" chociaż może dzisiaj, kto wie :))), Chmur również > > nie produkują, chociaż to też para wodna. Tak jak nad garem z gotującą wodą > widać parę, nie mgłę. I to tyle w temacie mgła. Niestety uzywasz popularnych, choc zupelnie blednych okreslen. Dla mas pracujacych pistolet jest rewolwerem, eksplozja detonacja, a mgielka unoszaca sie nad garczkiem albo widoczna z rury wydechowej para. A oprawda jest taka: w poprawnym znaczeniu tego slowa para wodna (czyli H2O w fazie gazowej jest przejzysta i niewidoczna golym okiem. Widoczna jest jedynie _mgla_, ktora powstaje, kiedy para kondensuje w powietrzu. Mgla to zawiesina drobinek _cieczy_ (w tym wypadku wody) w powietrzu. Mgla jest faza ciekla, a nie gazowa. Popularne znaczenie wyrazenia mgla, odnosi sie do pewnego opadu atmosferycznego, niemniej kazda widoczna chmurka pochodzenia wodnego to mgla. Dopuki nie naumiesz sie wlasciwej terminologii, nie bierz wogole takich wyrazen, jak "punkt rosy" do ust, bo sie tylko zblaznisz. MfG C. Link Zgłoś
carssc Re: Para vs. mgla 26.10.06, 13:33 crannmer napisał: > carssc napisał: > > > Od rana tak mnie rozbawić. Dobrze, że kawy nie piłem bo oplułbym monitor. > > > Proszę ja Ciebie, silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie > w > > zależności od jej kondensacji. Mgła jest zjawiskiem meteorologicznym i > > samochody jej nie "produkują" chociaż może dzisiaj, kto wie :))), Chmur r > ównież > > > > nie produkują, chociaż to też para wodna. Tak jak nad garem z gotującą wo > dą > > widać parę, nie mgłę. I to tyle w temacie mgła. > > Niestety uzywasz popularnych, choc zupelnie blednych okreslen. Dla mas > pracujacych pistolet jest rewolwerem, eksplozja detonacja, a mgielka unoszaca > sie nad garczkiem albo widoczna z rury wydechowej para. > > A oprawda jest taka: > w poprawnym znaczeniu tego slowa para wodna (czyli H2O w fazie gazowej jest > przejzysta i niewidoczna golym okiem. Widoczna jest jedynie _mgla_, ktora > powstaje, kiedy para kondensuje w powietrzu. Mgla to zawiesina drobinek _cieczy > _ > (w tym wypadku wody) w powietrzu. Mgla jest faza ciekla, a nie gazowa. Popularn > e > znaczenie wyrazenia mgla, odnosi sie do pewnego opadu atmosferycznego, niemniej > kazda widoczna chmurka pochodzenia wodnego to mgla. > > Dopuki nie naumiesz sie wlasciwej terminologii, nie bierz wogole takich wyrazen > , > jak "punkt rosy" do ust, bo sie tylko zblaznisz. > > MfG > > C. Widzę, że masz jakiś problem. Wklejam link na wszelki wypadek, nie chciało mi sie szukać lepszych definicji pl.wikipedia.org/wiki/Mg%C5%82a Mgłę może tworzyć każda ciecz zawieszona w gazie, a my mówimy o parze wodnej, to taka specyficzna ciecz czasem zwana H2O. Jesli masz jakis problem z temperaturą punktu rosy to powiedz, może Ci łopatologicznie wyjasnie. Ale myślę, że lepiej byłoby wrócic do tematu, leci para wodna i krople wody z układu wydechowego rozgrzanego czy nie? A jesli leci to wina nieszczelnego układu chłodzacego czy normalne zjawisko, bo odbiegasz od meritum. Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 15:22 carssc napisał: > Proszę ja Ciebie, silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie w > zależności od jej kondensacji. Mgła jest zjawiskiem meteorologicznym i > samochody jej nie "produkują" chociaż może dzisiaj, kto wie :))), Chmur również > > nie produkują, chociaż to też para wodna. Tak jak nad garem z gotującą wodą > widać parę, nie mgłę. I to tyle w temacie mgła. Para jest zawsze w powietrzu atmosferycznym i nad pustynią i nad biegunem. Widziszą ją? Najczęściej nie, bo faza gazowa wody jest niewidoczna. Cytat:"Para wodna tworzy się przez parowanie wody albo przez sublimację lodu. W atmosferze para wodna kondensuje lub resublimuje tworząc mgły lub chmury". Zobaczyć możesz tylko parę nasyconą, lub przesyconą, gdy zacznie się jejkondensacja. Link Zgłoś
carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 16:03 mobile5 napisał: > carssc napisał: > > Proszę ja Ciebie, silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie > w > > zależności od jej kondensacji. Mgła jest zjawiskiem meteorologicznym i > > samochody jej nie "produkują" chociaż może dzisiaj, kto wie :))), Chmur r > ównież > > > > nie produkują, chociaż to też para wodna. Tak jak nad garem z gotującą wo > dą > > widać parę, nie mgłę. I to tyle w temacie mgła. > Para jest zawsze w powietrzu atmosferycznym i nad pustynią i nad biegunem. > Widziszą ją? Najczęściej nie, bo faza gazowa wody jest niewidoczna. > Cytat:"Para wodna tworzy się przez parowanie wody albo przez sublimację lodu. W > atmosferze para wodna kondensuje lub resublimuje tworząc mgły lub chmury". > Zobaczyć możesz tylko parę nasyconą, lub przesyconą, gdy zacznie się jejkondens > acja. a co znaczy to zdanie "silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie > w > > zależności od jej kondensacji" za mało? mgła jako taka jest zjaiwskiem meteo, mgła fizyczna może oznaczać różne rzeczy np, zawiesinę benzyny w powietrzu również, mówmy o parze wodnej i wodzie. Ale najmniej chodzi o to jak to nazwiemy. Skoncentruj się. Człwoiekowi chodziło o to kiedy i czy to normalne, polecam początek. Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 16:18 Tylko udajesz głupka, prawda? Link Zgłoś
carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 17:55 mobile5 napisał: > Tylko udajesz głupka, prawda? Czasem trzeba, szczególnie jak się ma do czynienia z kims kto omija zasadniczy temat i nie potrafi odpowiadać na prosto postawione pytania. Wróć do meritum wątku jak polecałem. I do logiki również. Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 18:27 carssc napisał: > Mgłę może tworzyć każda ciecz zawieszona w gazie, a my mówimy o parze wodnej, > to taka specyficzna ciecz czasem zwana H2O. Jesli masz jakis problem z > temperaturą punktu rosy to powiedz, może Ci łopatologicznie wyjasnie. Lepiej będzie dla wszystkich, jak nikomu, nic nie będziesz tłumaczył. Przynajmniej w tym wątku. Ukłony serdeczne. Link Zgłoś
carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 18:39 mobile5 napisał: > carssc napisał: > > Mgłę może tworzyć każda ciecz zawieszona w gazie, a my mówimy o parze wod > nej, > > to taka specyficzna ciecz czasem zwana H2O. Jesli masz jakis problem z > > temperaturą punktu rosy to powiedz, może Ci łopatologicznie wyjasnie. > > Lepiej będzie dla wszystkich, jak nikomu, nic nie będziesz tłumaczył. > Przynajmniej w tym wątku. > Ukłony serdeczne. A umiesz odpowiedzieć na zadane pytanie, czy tylko będziesz czepiał się czy to co widać za samochodem jest mgłą czy parą? Jakoś nie doczekałem sie tego konkretu, a szkoda. A mgła to zawiesina różnych cieczy w różnych gazach. To nie jest tutaj najważniejsze. Spytaj mamusi co ma nad garem z zupą i nie pozwól umrzeć jej ze śmiechu jak powiesz jej, że to mgła. Tak się to potocznie nazywa. Purysta językowy się znalazł, :)))). Do meritum powiadam. Czy opisane zjawisko jest normalne, czy wystepuje tylko jak ciecz chłodząca pójdzie w wydech (to skrót, bo już wcześniej wszystko wyjasnione) Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 18:56 Zgadzam się z Crannmerem i nie widzę potrzeby powtarzania w kółko tego samego. Pozdrowienia dla mamusi, Twojego autorytetu w sprawach pary wodnej. Link Zgłoś
carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:04 mobile5 napisał: > Zgadzam się z Crannmerem i nie widzę potrzeby powtarzania w kółko tego samego. > Pozdrowienia dla mamusi, Twojego autorytetu w sprawach pary wodnej. Kółeczko klepania po dupce? Bez umiejętności obserwacji i myslenia? No cóż, zgadzaj się i popatrz jak bedzie -20, jak ładnie każda fura nawet przy ostrej jeździe kręci kite z tyłu, wszystkie mają kłopoty z chłodzeniem jak nic. Na forum polonistyczno-fizyczne proponuję się zalogować tam będą puryści klepać się po pupkach. Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:20 carssc napisał: > Kółeczko klepania po dupce? Bez umiejętności obserwacji i myslenia? No cóż, > zgadzaj się i popatrz jak bedzie -20, jak ładnie każda fura nawet przy ostrej > jeździe kręci kite z tyłu, wszystkie mają kłopoty z chłodzeniem jak nicJ Jak będzie -20, to ten sam samochód, podczas takiej samej jazdy, równie dobrze może "kręcić kitę", jak i nie kręcić. Wszystko zależy od tego jaka jest wilgotność powietrza. Chyba nie chciało Ci się przeczytać poprzednich wypowiedzi. Link Zgłoś
carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:24 mobile5 napisał: > carssc napisał: > > Kółeczko klepania po dupce? Bez umiejętności obserwacji i myslenia? No có > ż, > > zgadzaj się i popatrz jak bedzie -20, jak ładnie każda fura nawet przy os > trej > > jeździe kręci kite z tyłu, wszystkie mają kłopoty z chłodzeniem jak nicJ > Jak będzie -20, to ten sam samochód, podczas takiej samej jazdy, równie dobrze > może "kręcić kitę", jak i nie kręcić. Wszystko zależy od tego jaka jest > wilgotność powietrza. Chyba nie chciało Ci się przeczytać poprzednich wypowiedz > i. mi chciało się, Tobie z pewnością nie, gdyz Cranmer utrzymuje, że jak kręci to wina leży po stronie układu chłodzenia i o to jest spór. Ja twierdzę, że to nie ma nic do rzeczy, może się trafić ale baaardzo rzadko, 99,9% jest wynikeim tego, że to normalny proces. Dalej zgadzasz się z Cranmerem? Link Zgłoś
habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:49 Ej , chłopaki bo mnie jeszcze w schodkach pokonacie a przegrywać nie lubie . Link Zgłoś
carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:53 habudzik napisał: > Ej , chłopaki bo mnie jeszcze w schodkach pokonacie a przegrywać nie lubie . Czasem trzeba się zabawić :))), szczególnie z teoretykami ;) Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:56 carssc napisał: > Czasem trzeba się zabawić :))), szczególnie z teoretykami ;) Jak już się ze sobą pobawiłeś, to umyj łapki malutki. Link Zgłoś
carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 20:17 mobile5 napisał: > carssc napisał: > > Czasem trzeba się zabawić :))), szczególnie z teoretykami ;) > Jak już się ze sobą pobawiłeś, to umyj łapki malutki. Hm, utrzymuję higienę, jestem dużym chłopcem. Śmieszą mnie takie ciapciaki, co nie umieją się jasno wypowiedzieć. Ja wiem, że matchboxy nie "produkują mgły", ale żeby tak na ulicy nie widzieć? Odpowiedz jasno, czy cranmer miał rację pisząc: "Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje na problemy z uszczelka pod glowica." No Mobile dawaj, pokaż żeś duży. Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 20:55 carssc napisał: Odpowiedz jasno, czy cranmer miał rację > pisząc: > "Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy > normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje > na problemy z uszczelka pod glowica." Już pisałem że zależy to od temperatury i wilgotności względnej powietrza, więc i po dłuższej jeździe może być widokiem normalnym (ale są to przypadki dość rzadkie, może poza ostatnią zimą). > Hm, utrzymuję higienę, jestem dużym chłopcem. > No Mobile dawaj, pokaż żeś duży. Może i jesteś dużym chłopcem, ale przedszkolne nawyki pozostały. Link Zgłoś
carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 21:15 mobile5 napisał: > carssc napisał: > Odpowiedz jasno, czy cranmer miał rację > > pisząc: > > "Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy > > normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i ws > kazuje > > na problemy z uszczelka pod glowica." > Już pisałem że zależy to od temperatury i wilgotności względnej powietrza, więc > i po dłuższej jeździe może być widokiem normalnym (ale są to przypadki dość > rzadkie, może poza ostatnią zimą). > > > Hm, utrzymuję higienę, jestem dużym chłopcem. > No Mobile dawaj, poka > ż żeś duży. > Może i jesteś dużym chłopcem, ale przedszkolne nawyki pozostały. Specjalista od samochodów i psycholog w jednym, no proszę. Więc o to idzie cała dyskusja duzy chłopcze. Napisałeś dokładnie to co cały czas mówiłem, a Cranmer temu zaprzeczał. Jak masz ochotę to możesz sobie przeczytać, tym razem uważnie i wtedy to do Ciebie dotrze. Więc jednak nie zgadzasz się z Cranmerem. Nie uważasz, że to trochę żenujące, w przypadku podobno dużego faceta jak Ty zmieniac tak szybko zdanie? Widać moje przedszkolne nawyki są lepsze, w latach 60 przedszkola były dość ciekawe i uczyły porzadku i logicznego myslenia, jak równiez higieny :). Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 21:24 carssc napisał: > Specjalista od samochodów i psycholog w jednym, no proszę. Więc o to idzie cała > > dyskusja duzy chłopcze. Napisałeś dokładnie to co cały czas mówiłem, a Cranmer > temu zaprzeczał. Jak masz ochotę to możesz sobie przeczytać, tym razem uważnie > i wtedy to do Ciebie dotrze. Więc jednak nie zgadzasz się z Cranmerem. Nie > uważasz, że to trochę żenujące, w przypadku podobno dużego faceta jak Ty > zmieniac tak szybko zdanie? crannmer napisał: > Natomiast po dluzszej jezdzie wydech jest wysuszony, a para ze spalin kondensuj > e > sie dopiero w atmosferze. W postaci widocznej dla oka mgly, li tez zupelnie > niewidocznie (zalezy od warunkow pogodowych). Link Zgłoś
habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 27.10.06, 07:49 carssc napisał: > Specjalista od samochodów i psycholog w jednym, no proszę. Błąd . To trzy w jednym . Jeszcze filozof . Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 27.10.06, 17:59 habudzik napisał: > carssc napisał: > > > > Specjalista od samochodów i psycholog w jednym, no proszę. > > Błąd . To trzy w jednym . Jeszcze filozof . Przy was obu, to żaden powód do dumy. Link Zgłoś
habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 27.10.06, 22:54 mobile5 napisał: > > Błąd . To trzy w jednym . Jeszcze filozof . > Przy was obu, to żaden powód do dumy. A to może być kiedykol wiek powoden do czego kolwiek ???? Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 27.10.06, 23:29 habudzik napisał: > A to może być kiedykol wiek powoden do czego kolwiek ???? Miałeś czkawkę? Link Zgłoś
mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 28.10.06, 00:21 habudzik napisał: > Nie , browar mi się cafnął To dlatego jeździsz już 300 na godzinę. Link Zgłoś
habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 28.10.06, 00:26 mobile5 napisał: > To dlatego jeździsz już 300 na godzinę. Ja jeszcze nie ale widziałem jak to robi taki pan co to umie . Niestety nie da się tego zrobić w EVO . Link Zgłoś
habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 28.10.06, 00:28 Miałem okazje przygladać się temu i przygotowaniom przez 2 tyg. Link Zgłoś
simr1979 Re: Nieładnie 25.10.06, 14:42 crannmer napisał: >(...)na (...) biegu jalowym kondensacja jak najbardziej moze miec > miejsce. ...niezależnie od temperatury katalizatora, domyślam się... Więc o sssso Ci chodzi ????? To kondensuje wg Ciebie na gorąco czy nie ???? I kto tu się wychyla, gdzie i kiedy ? P.S. Woda JEST produktem reakcji katalitycznych, jednak w mikroskopijnej ilości - istotna jest woda zawarta w spalinach opuszczających komorę spalania. Link Zgłoś
w_r_e_d_n_y Re: Jak wynika z niepelnych obserwacji..... 26.10.06, 04:11 carssc napisał: > Dobrze, wobec tego niech będzie po przejechaniu 100km, bedzie pluł i już, ba > nie pluł tylko lał jak z kranu. woda ci sie leje ??? wez ciemnoto i nalej choc raz do baku benzyny zamiast wody to ci sie nie bedzie woda z tlumika lala po rozgrzaniu silnika co za po....ni ludzie chodza po tym swiecie :-(( Link Zgłoś
carssc Re: Jak wynika z niepelnych obserwacji..... 26.10.06, 09:23 w_r_e_d_n_y napisał: > carssc napisał: > > > Dobrze, wobec tego niech będzie po przejechaniu 100km, bedzie pluł i już, > ba > > nie pluł tylko lał jak z kranu. > > woda ci sie leje ??? > wez ciemnoto i nalej choc raz do baku benzyny zamiast wody to ci sie nie bedzie > > woda z tlumika lala po rozgrzaniu silnika > > co za po....ni ludzie chodza po tym swiecie :-(( > Skoro jeździ na wodzie to po kiego benzyna. Niedość, że wredny to jeszcze i głupi, w koszty chce się pchać. Link Zgłoś
dr.wal2 Re: Para z rury wydechowej? 23.10.06, 08:36 Autor: wstyd_sie_logowac Data: 17.10.06, 17:33 Jestes pewien ze niejezdzisz parowozem ??? Link Zgłoś
pocieszne gruba rura 25.10.06, 06:16 dr.wal2 napisał: > Jestes pewien ze niejezdzisz parowozem ??? pomylil komin z rura wydechowa ? :-) Link Zgłoś
dr.wal2 Re: gruba rura 25.10.06, 07:08 pocieszne napisał: > dr.wal2 napisał: > > > Jestes pewien ze niejezdzisz parowozem ??? > > pomylil komin z rura wydechowa ? :-) .. rula jak rula,w czym rzecz? Link Zgłoś
habudzik Re: Para z rury wydechowej? 25.10.06, 10:24 A kto ma jakis pomysł na wyjaśnienie dlaczego w moim samochodzie po odpaleniu para nie leci przez pierwsze 20 s. później słychać takie "pyk" jakby przekaźnik i nagle zaczyna gwałtownie para lecieć , lekko obroty w góre i światła delikatnie jeśniejsze . Tak jest od nowości . W innych samochodach ta para pojawia sie stopniowo , powoli a w moim nagle jakby coś sie tam w układzie otworzyło i towarzyszu tem to "pyk". Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: Para z rury wydechowej? 26.10.06, 14:06 przekaźnik odbiera sygnał "pyk" od termostatu, który na owo umówione hasło otwiera duży obieg wody, wtedy temperatura cieczy chłodzącej silnik gwałtownie się obniża co powoduje kondensację pary wodnej w mgłę (która wylata tłumikiem), większy obieg cieczy to zwiększony pobór mocy przez wasserpumpe, silnik musi szybciej zakręcić aby podołać, a skoro silnik szybciej to i światła jaśniej zanim alternator opanuje wynikłe zamieszanie bajanie wujaszka Link Zgłoś
habudzik Re: Para z rury wydechowej? 26.10.06, 19:50 Raczej nie bo obieg duży otwiera się po kilku minutach a u mnie to jest po 20 sek. Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Para z rury wydechowej? 27.10.06, 04:18 wujaszek_joe napisał: > przekaźnik odbiera sygnał "pyk" od termostatu, który na owo umówione hasło > otwiera duży obieg wody..... cosik pokretnie :-(( termostat otwiera sie tylko na haslo "za duza temperatura" a nie od jakiegos czujnika przez przekaznik ,bo ....sam jest czujnikiem temperatury > .....wtedy temperatura cieczy chłodzącej silnik gwałtownie > się obniża co powoduje kondensację pary wodnej w mgłę(która wylatatłumikiem) qrna a mnie sie zawsze wydawalo ,ze uklad chlodzenia sluzy do chlodzenia silnika a nie tlumika/spalin :-( Link Zgłoś