Dodaj do ulubionych

Para z rury wydechowej?

17.10.06, 17:33
Co to jest ta para, ktora w zimne ranki leci z rury wydechowej, zanim sie
silnik rozgrzeje? A niektorym nawet woda kapie? Czy to znaczy, ze za ostro
jada, a silnik jeszcze zimny?
Obserwuj wątek
    • polam5 Re: Para z rury wydechowej? 17.10.06, 18:00
      To calkiem normalne - zwykla kondensacja zimnego powietrza pod wplywem garaca z
      silnika. Trwa to kilka minut i system wydechu wysychna. Wlasnie dlatego tak
      niewlasciwe sa krotkie jazdy w zimie - nalezy przejechac kilka(nascie) km aby
      przewody wyschly - w przeciwnym wypadku pojawi sie korozja.


      wstyd_sie_logowac napisała:

      > Co to jest ta para, ktora w zimne ranki leci z rury wydechowej, zanim sie
      > silnik rozgrzeje? A niektorym nawet woda kapie? Czy to znaczy, ze za ostro
      > jada, a silnik jeszcze zimny?
      • mobile5 Re: Para z rury wydechowej? 17.10.06, 20:05
        polam5 napisał:
        >zwykla kondensacja zimnego powietrza pod wplywem garaca z
        > silnika.
        Mógłbyś to zjawisko kondensacji "pod wplywem garaca z silnika" dokładniej wyjaśnić?
        • devote Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 00:28
          mobile5 napisał:

          >
          > Mógłbyś to zjawisko kondensacji "pod wplywem garaca z silnika" dokładniej
          wyjaś
          > nić?


          postaw szklanke z zimnym browarem w lecie gdy jest cieplo to zobaczysz
          • mobile5 Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 00:39
            devote napisał:

            > mobile5 napisał:
            >
            > >
            > > Mógłbyś to zjawisko kondensacji "pod wplywem garaca z silnika" dokładniej
            >
            > wyjaś
            > > nić?
            >
            >
            > postaw szklanke z zimnym browarem w lecie gdy jest cieplo to zobaczysz

            To jest odwrotna sytuacja. Para jest kondensowana przez zimniejszy układ wydechowy.
            • devote Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 04:44
              chodzilo mi o sama kondensacje
              • habudzik Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 08:08
                Skoro jesteście tacy drobiazgowi to może TO coś pomoze : produkt powstały po
                spaleniu tlenu w odrganizmie człowieka wydalcie na zimna szybe . Dzieci czasami
                tak sie bawią i nawet im wychodzi ale do czasu gdy szyba się nie nagrzeje .
                Potem zabawa się kończy .
                • fazi_ze_sztazi Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 08:23
                  habudzik napisał:

                  > Skoro jesteście tacy drobiazgowi to może TO coś pomoze : produkt powstały po
                  > spaleniu tlenu w odrganizmie człowieka

                  to bedzie jakis tlenek, najpredzej dwutlenet wegla, a on sie nie kondensuje na
                  chlodnej szybce

                  • habudzik Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 09:51
                    fazi_ze_sztazi napisała:

                    > to bedzie jakis tlenek, najpredzej dwutlenet wegla,

                    Czy tylko ?
                    • fazi_ze_sztazi Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 17:45
                      habudzik napisał:

                      > fazi_ze_sztazi napisała:
                      >
                      > > to bedzie jakis tlenek, najpredzej dwutlenet wegla,
                      >
                      > Czy tylko ?


                      przypomne fragment twojego postu:
                      "produkt powstały po spaleniu tlenu w odrganizmie człowieka "

                      i do tego fragmentu sie odnioslem. spalani = utlenianie. nie wspominalem nic o
                      skladzie powietrza wydychanego, bo sie na tym nie znam. zdaje sobie sprawe ze
                      jest tego wiecej niz tylko CO2.
                      pzdr.
                  • mobile5 Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 11:04
                    Skład powietrza wdychanego: tlen - 20,95% dwutlenek węgla - 0,03% azot - 78,09%
                    argon - 0,93%

                    Skład powietrza wydychanego: tlen - 16,4% dwutlenek węgla - 4,58% azot - 78,09%
                    argon - 0,93%
                    • habudzik Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 11:11
                      No .


                      Ważną drogą wydalania wody są płuca. Wdychane powietrze ma małą wilgotność,
                      natomiast powietrze wydychane jest nasycone wodą, dzięki dużej powierzchni
                      kontaktu z krwią w pęcherzykach płucnych.

                      Straty wody tą drogą mogą dochodzić nawet do 2 litrów dziennie, szczególnie w
                      warunkach zwiększonej wentylacji płuc, np. z powodu wysiłku fizycznego,
                      podwyższonej temperatury ciała, a także przy mniejszym stężeniu wody w
                      powietrzu, jak choćby w górach
                      • fazi_ze_sztazi Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 17:49
                        habudzik napisał:

                        > No .
                        >
                        >
                        > Ważną drogą wydalania wody są płuca. Wdychane powietrze ma małą wilgotność,


                        to zalezy od warunkow zewnetrznych. na pustyni owszem wilgotnosc wzgledna oraz
                        zawartosc wilgoci w powietrzu jest niewielka, natomiast w dzungli calkiem na
                        odwrot.
                        gdy temp. powietrza spada, wilgotnosc powietrza rosnie, przy tej samej
                        zawartosci wilgoci (pary wodnej). to widac wyraznie na wykresie moliera.

                        www.jlcinternational.com/articles/images/deg1.gif
                        pzdr.

                        • habudzik Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 19:26
                          fazi_ze_sztazi napisała:


                          > to zalezy od warunkow zewnetrznych. na pustyni owszem wilgotnosc wzgledna oraz
                          > zawartosc wilgoci w powietrzu jest niewielka, natomiast w dzungli calkiem na
                          > odwrot.
                          > gdy temp. powietrza spada, wilgotnosc powietrza rosnie, przy tej samej
                          > zawartosci wilgoci (pary wodnej). to widac wyraznie na wykresie moliera.
                          >
                          > www.jlcinternational.com/articles/images/deg1.gif
                          > pzdr.

                          Nic to . Chuchniecie w taki nawet dzień jak dziś na szybe spowoduje osadzenie
                          się H2O na szybie . To wystarczająco tłumaczy skad para wodna z rury wydechowej.
                          • fazi_ze_sztazi Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 20:04
                            habudzik napisał:
                            > Nic to . Chuchniecie w taki nawet dzień jak dziś na szybe spowoduje osadzenie
                            > się H2O na szybie . To wystarczająco tłumaczy skad para wodna z rury
                            wydechowej

                            mniej wiecej tak to wlasnie jest
                            pzdr.
              • mobile5 Re: Para z rury wydechowej? 22.10.06, 10:48
                devote napisał:

                > chodzilo mi o sama kondensacje
                Czepiałem się tylko o to sformułowanie:"pod wplywem garaca".
      • mariusz_d1 Re: Para z rury wydechowej? 18.10.06, 15:47
        > To calkiem normalne - zwykla kondensacja zimnego powietrza pod wplywem garaca z
        > silnika. Trwa to kilka minut i system wydechu wysychna. Wlasnie dlatego tak
        > niewlasciwe sa krotkie jazdy w zimie - nalezy przejechac kilka(nascie) km aby
        > przewody wyschly - w przeciwnym wypadku pojawi sie korozja.
        Powietrza??????
        Chyba pary wodnej ze spalin.
        • andre_234 Re: Para z rury wydechowej? 21.10.06, 17:47
    • fredoo Re: Para z rury wydechowej? 17.10.06, 19:47
      Trzeba było uczyć sie fizyki koleś.
      • waswas1 Re: Para z rury wydechowej? 18.10.06, 16:24
        wilgoc zawarta w powietrzu osiada na ściankach tłumika.po odpaleniu auta woda
        to zostaja odparowana,a po zetknięciu z chłodnym powietrzem ponownie skroplona
        czego efektem jest biały dym(para wodna jest bezbarwnym gazem)
    • tom14f Re: Para z rury wydechowej? 19.10.06, 10:44
      a co to jest jak mnie dymi na bialo przez kilkadziesiat km.
      • ml_500 Re: Para z rury wydechowej? 21.10.06, 16:14
        uszczelka pod glowica?
        • jay_z Re: Para z rury wydechowej? 21.10.06, 17:31
          ml_500 napisał:

          > uszczelka pod glowica?

          Bzdura. Jak ma np gaznik to proponuje go wyregulowac. Podaje zbyt bogata
          mieszanke.
          • crannmer Inna propozycja 22.10.06, 19:31
            jay_z napisał:

            > Bzdura. Jak ma np gaznik to proponuje go wyregulowac. Podaje zbyt bogata
            > mieszanke.

            Proponuje nie gadac o sprawach, o ktorych nie masz pojecia. Wplyw skladu
            mieszanki na parowanie z wydechu jest pomijalny.

            MfG

            C.
    • crannmer Nieco konkretow 22.10.06, 19:44
      wstyd_sie_logowac napisała:

      > Co to jest ta para, ktora w zimne ranki leci z rury wydechowej, zanim sie
      > silnik rozgrzeje? A niektorym nawet woda kapie? Czy to znaczy, ze za ostro
      > jada, a silnik jeszcze zimny?

      Spaliny silnika spalinowego zasilanego mieszankami weglowodorow zwanych benzyna
      albo ON zawsze zawieraja spory procent pary wodnej. I to niezaleznie od
      wilgotnosci zasysanego powietrza. Albowiem produktem spalania weglowodorow jest
      min. woda w postaci pary.

      Ta para zawsze wiec opuszcza silnik poprzez uklad wydechowy. W goracych
      spalinach mamy na poczatku jazdy mieszanke bliska nasyconej (stezenie pary w
      powietrzu bliskie maksymalnemu dla danej temperatury), ochlodzenie sie spalin w
      powietrzu po opuszczeniu wydechu powoduje wiec kondensacje pary do widocznej dla
      oka mgly.

      Czy i jak dlugo mgla z kondensujacej sie pary wodnej (a nawet kapania wody z
      wydechu) jest widoczna za samochodem, zalezy od kilku czynnikow:
      - temperatury i wilgotnosci wzglednej powietrza (czyli wrunki pogodowe)
      - temperatury silnika i spalin
      - temperatury ukladu wydechowego
      - ilosci zebranego w ukladzie wydechowym kondensatu (wody) od ostatniego
      uzywania samochodu
      - stylu jazdy (wplywa na przebieg i czas rozgrzewania sie wydechu, a takze na
      predkosc wydalania kondensatu

      i kilku innych.

      Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy
      normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje
      na problemy z uszczelka pod glowica.

      MfG

      C.
      • fazi_ze_sztazi Re: Nieco konkretow 22.10.06, 20:06
        jak zwykle wielkie dzieki za prostowanie "ekspertow", potrafisz to chyba
        najlepiej (mnie sie z reguly nie chce, a wiedza taka jak ty nie dysponuje)

        pzdr.
        • crannmer Re: Nieco konkretow 23.10.06, 07:37
          fazi_ze_sztazi napisała:

          > jak zwykle wielkie dzieki za prostowanie "ekspertow",

          Z mila checia :-)
          Niestety nicki "wredny" i "zlosliwy", a takze "pocieszne" byly juz zajete ;-)

          MfG

          C.
      • carssc Re: Nieco konkretow 23.10.06, 10:51
        cranmer napisał
        Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy
        > normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i
        wskazuje
        > na problemy z uszczelka pod glowica.

        praktycznie wszystko prawda, tylko że woda ma prawo kapać lub wręcz lecieć z
        rury zawsze jak silnik ma właściwe parametry. Szczególnie w obecności
        katalizatora, wodór z produktów spalania i tlen z nadmiaru powietrza mają prawo
        się łączyć i powstaje woda, zdecydowanie bardziej ten proces jest intensywny
        gdy silnik jest rozgrzany. Bardzo rzadko zdarza się, że czynnik chłodzący idzie
        w wydech.
        • crannmer Zadne "tylko" 23.10.06, 21:51
          carssc napisał:

          > praktycznie wszystko prawda, tylko że woda ma prawo kapać lub wręcz lecieć z
          > rury zawsze jak silnik ma właściwe parametry.

          Niestety nie. Przy rozgrzanym silniku i wydechu (po dluzszej jezdzie) woda nie
          ma prawa kapac. A leciec to juz wogole.

          > Szczególnie w obecności
          > katalizatora, wodór z produktów spalania i tlen z nadmiaru powietrza mają
          > prawo
          > się łączyć i powstaje woda, zdecydowanie bardziej ten proces jest intensywny
          > gdy silnik jest rozgrzany.

          Zasadniczymi produktami spalania silnika spalinowego sa dwutlenek wegla i woda.
          Obecnosc katalizatora ledwo marginalnie wplywa na ilosc wody w spalinach,
          dopalajac resztki weglowodorow ze spalin. Masz nikle wiadomosci o procesach
          spalania w silniku i ich produktach.

          > Bardzo rzadko zdarza się, że czynnik chłodzący idzie
          > w wydech.

          Czy idzie w wydech, czy do komory spalania, to malo zmienia fakt parowania z
          rury wydechowej. A jak sie zdarzy, to wtedy nawet rozgrzany silnik i wydech
          paruje jak lokomotywa.

          MfG

          C.
          • simr1979 Jak wynika z obserwacji..... 24.10.06, 14:42
            ...dnia codziennego - nie tylko kapie, ale leci na potęgę....
            Spaliny zawierają aż do 5% pary wodnej (w silnikach zasilanych LPG nawet
            więcej)- w zmiennych warunkach pracy silnika również "na gorąco" dochodzi do
            kondensacji, a katalizator ma z tym wiele wspólnego, ze wzglądu na olbrzymią
            powierzchnię wewnętrzną (w stosunku do objętości spalin). Na obecnym etapie
            rozwoju silnika spalinowego zjawisko umiarkowanego "popluwania" wodą IMHO
            należałoby uznać za typowe....
            • crannmer Re: Jak wynika z obserwacji..... 24.10.06, 22:39
              simr1979 napisał:

              > ...dnia codziennego - nie tylko kapie, ale leci na potęgę....

              To znaczy, ze obserwujesz niedogrzane samochody.

              > Spaliny zawierają aż do 5% pary wodnej (w silnikach zasilanych LPG nawet
              > więcej)- w zmiennych warunkach pracy silnika również "na gorąco" dochodzi do
              > kondensacji,

              Na goraco nie ma prawa dojsc do kondensacji wewnatrz ukladu wydechowego.

              > a katalizator ma z tym wiele wspólnego, ze wzglądu na olbrzymią
              > powierzchnię wewnętrzną (w stosunku do objętości spalin).

              Katalizator nie ma z tym nic wspolnego. Powierzchnia wewnetrzna rozgrzanego do
              kilkuset stopni katalizatora nie ma zadnego zwiazku z kondensacja, albowiem
              rozgrzany katalizator nie chlodzi spalin.

              > Na obecnym etapie
              > rozwoju silnika spalinowego zjawisko umiarkowanego "popluwania" wodą IMHO
              > należałoby uznać za typowe....

              Wprowadzenie katalizatorow nie wprowadzilo zadnej wymiernej zmiany w opisywane
              procesy. Umiarkowane plucie woda dobrze rozgrzanego samochodu po kilkunastu albo
              wiecej kilometrach ani nie bylo typowe dawniej, ani nie jest typowe obecnie.

              Jesli woda leci, to znaczy, ze jeszcze nie zostal usuniety kondensat z zimnego
              rozruchu w polaczeniu z resztkami po ostatnim zatrzymaniu sie.

              MfG

              C.
              • carssc Re: Jak wynika z obserwacji..... 25.10.06, 12:18
                crannmer napisał:

                > simr1979 napisał:
                >
                > > ...dnia codziennego - nie tylko kapie, ale leci na potęgę....
                >
                > To znaczy, ze obserwujesz niedogrzane samochody.
                >
                > > Spaliny zawierają aż do 5% pary wodnej (w silnikach zasilanych LPG nawet
                > > więcej)- w zmiennych warunkach pracy silnika również "na gorąco" dochodzi
                > do
                > > kondensacji,
                >
                > Na goraco nie ma prawa dojsc do kondensacji wewnatrz ukladu wydechowego.
                >
                > > a katalizator ma z tym wiele wspólnego, ze wzglądu na olbrzymią
                > > powierzchnię wewnętrzną (w stosunku do objętości spalin).
                >
                > Katalizator nie ma z tym nic wspolnego. Powierzchnia wewnetrzna rozgrzanego do
                > kilkuset stopni katalizatora nie ma zadnego zwiazku z kondensacja, albowiem
                > rozgrzany katalizator nie chlodzi spalin.
                >
                > > Na obecnym etapie
                > > rozwoju silnika spalinowego zjawisko umiarkowanego "popluwania" wodą IMHO
                > > należałoby uznać za typowe....
                >
                > Wprowadzenie katalizatorow nie wprowadzilo zadnej wymiernej zmiany w opisywane
                > procesy. Umiarkowane plucie woda dobrze rozgrzanego samochodu po kilkunastu
                alb
                > o
                > wiecej kilometrach ani nie bylo typowe dawniej, ani nie jest typowe obecnie.
                >
                > Jesli woda leci, to znaczy, ze jeszcze nie zostal usuniety kondensat z zimnego
                > rozruchu w polaczeniu z resztkami po ostatnim zatrzymaniu sie.
                >
                > MfG
                >
                > C.

                Jak widzę Cranmer nie miał do czynienia z diagnostyką samochodów o zapłonie
                iskrowym. Wkleję sobie linka, nie chciało mi się bardziej szukać, ale to może
                Ci wystarczy
                www.precyzja.pl/?l=pl&lv=dbf
                Mogę pokazać Ci dziesiątki samochodów z i bez katalizatora prawidłowo
                wyregulowanych nawet gaznikowych które plują H20 na potęgę, zaznaczam każdą
                diagnostykę i regulacje robi się po przynajmniej drugim załączeniu wentylatora
                chłodnicy co oznacza baaardzo rozgrzany silnik.
                • simr1979 Re: Jak wynika z obserwacji..... 25.10.06, 12:53
                  Kondensuje i tyle....jak widac z empirii ;)
                  Właśnie, empiria. Cranmer - auto to zespół maszyn zbyt złożony by stosować doń
                  narzędzia poznawcze charakterystyczne dla licealnego laboratorium fizyki....
                  • crannmer Nieladnie... 25.10.06, 13:12
                    simr1979 napisał:

                    > Kondensuje i tyle....jak widac z empirii ;)
                    > Właśnie, empiria. Cranmer - auto to zespół maszyn zbyt złożony by stosować doń
                    > narzędzia poznawcze charakterystyczne dla licealnego laboratorium fizyki....

                    Widac, zes sie tak daleko wychylil poza granice wlasnych wiadomosci, ze zadnych
                    argumentow juz nie staje i ad personam zwracac sie musisz. Nieladnie...

                    MfG

                    C.
                • crannmer Re: Jak wynika z niepelnych obserwacji..... 25.10.06, 13:08
                  carssc napisał:

                  > Wkleję sobie linka, nie chciało mi się bardziej szukać, ale to może
                  > Ci wystarczy

                  Co mi wystarczy? Czytales tekst, ktory zalinkowales? Prosze podac miejsce
                  przeczace moim wypowiedziom.

                  > Mogę pokazać Ci dziesiątki samochodów z i bez katalizatora prawidłowo
                  > wyregulowanych nawet gaznikowych które plują H20 na potęgę,

                  Sprecyzuj jeszcze, w jakich warunkach. I powiedz tez, kiedy pluc przestana.

                  > zaznaczam każdą
                  > diagnostykę i regulacje robi się po przynajmniej drugim załączeniu wentylatora
                  > chłodnicy co oznacza baaardzo rozgrzany silnik.

                  Silnik tak, ale wydech niekoniecznie. Temperatura cieczy chlodzacej na biegu
                  jalowym podczas badania w warsztacie nie mowi nic ani o temperaturze calego
                  wydechu, ani o obecnosci lub nie wczesniejszych kondensatow.

                  MfG

                  C.
                  • carssc Re: Jak wynika z niepelnych obserwacji..... 25.10.06, 13:27
                    crannmer napisał:

                    > carssc napisał:
                    >
                    > > Wkleję sobie linka, nie chciało mi się bardziej szukać, ale to może
                    > > Ci wystarczy
                    >
                    > Co mi wystarczy? Czytales tekst, ktory zalinkowales? Prosze podac miejsce
                    > przeczace moim wypowiedziom.
                    >
                    > > Mogę pokazać Ci dziesiątki samochodów z i bez katalizatora prawidłowo
                    > > wyregulowanych nawet gaznikowych które plują H20 na potęgę,
                    >
                    > Sprecyzuj jeszcze, w jakich warunkach. I powiedz tez, kiedy pluc przestana.
                    >
                    > > zaznaczam każdą
                    > > diagnostykę i regulacje robi się po przynajmniej drugim załączeniu wentyl
                    > atora
                    > > chłodnicy co oznacza baaardzo rozgrzany silnik.
                    >
                    > Silnik tak, ale wydech niekoniecznie. Temperatura cieczy chlodzacej na biegu
                    > jalowym podczas badania w warsztacie nie mowi nic ani o temperaturze calego
                    > wydechu, ani o obecnosci lub nie wczesniejszych kondensatow.
                    >
                    > MfG
                    >
                    > C.

                    Dobrze, wobec tego niech będzie po przejechaniu 100km, bedzie pluł i już, ba
                    nie pluł tylko lał jak z kranu. Zaznaczam żebyś nie miał watpliwości, bez
                    wczesniejszego wyłączenia silnika, w jaki sposób chcesz skondensować wodę z
                    powietrza jesli wczesniej wypchnęły to powietrze spaliny, pomyśl choć trochę.
                    Nawet na biegu jałowym spaliny osiągają około 400stopni więc wydech jest raczej
                    gorący, cały od poczatku do końca i powietrza w nim nie ma. A zgodnie z Twoją
                    teorią nie ma spalinach wody, więc skąd u licha leje się woda za samochodem?
                    Czary siakies. Coperfield nieprzymierzając.

                    Nie wiem jak czytałeś ten tekst z linka ale jest tam między innymi takie zdanie

                    wodór (H) łączy się z tlenem (O2) i daje wodę (H2O), która w temperaturze
                    wydechu występuje w postaci pary wodnej;
                    i są to produkty spalania benzyny a nie kondensacja pary wodnej z powietrza

                    Jak zainwestujesz w benzynę to udostepnię do testów moją Celice, zaznaczam bez
                    katalizatora i sondy lambda, abys mógł się przekonać namacalnie o stanie
                    faktycznym.
                    • crannmer Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 25.10.06, 13:40
                      carssc napisał:

                      > Dobrze, wobec tego niech będzie po przejechaniu 100km, bedzie pluł i już, ba
                      > nie pluł tylko lał jak z kranu. Zaznaczam żebyś nie miał watpliwości, bez
                      > wczesniejszego wyłączenia silnika, w jaki sposób chcesz skondensować wodę z
                      > powietrza jesli wczesniej wypchnęły to powietrze spaliny, pomyśl choć trochę.
                      > Nawet na biegu jałowym spaliny osiągają około 400stopni więc wydech jest
                      > raczej gorący, cały od poczatku do końca

                      Na poczatku jest goracy, pozniej troche mniej, a tlumik koncowy mozesz reka
                      dotknac. Stad na postoju i biegu jalowym kondensacja jak najbardziej moze miec
                      miejsce.

                      Natomiast po dluzszej jezdzie wydech jest wysuszony, a para ze spalin kondensuje
                      sie dopiero w atmosferze. W postaci widocznej dla oka mgly, li tez zupelnie
                      niewidocznie (zalezy od warunkow pogodowych).

                      > i powietrza w nim nie ma. A zgodnie z Twoją
                      > teorią nie ma spalinach wody, więc skąd u licha leje się woda za samochodem?
                      > Czary siakies. Coperfield nieprzymierzając.

                      Najlepiej zarzucic rozmowcy bzdure, ktorej tenze nigdy nie wyglosil, aby sie z
                      tej bzdury nabijac. Brawo.

                      > Nie wiem jak czytałeś ten tekst z linka ale jest tam między innymi takie
                      > zdanie
                      > wodór (H) łączy się z tlenem (O2) i daje wodę (H2O), która w temperaturze
                      > wydechu występuje w postaci pary wodnej;
                      > i są to produkty spalania benzyny a nie kondensacja pary wodnej z powietrza

                      Widac masz problemy z czytaniem, skoro zarzucasz mi wypowiedz o braku pary w
                      spalinach.
                      Przypomne wiec, na jaki tekst oponujesz:
                      Autor: crannmer
                      Data: 22.10.06, 19:44
                      "Spaliny silnika spalinowego zasilanego mieszankami weglowodorow zwanych benzyna
                      albo ON zawsze zawieraja spory procent pary wodnej. I to niezaleznie od
                      wilgotnosci zasysanego powietrza. Albowiem produktem spalania weglowodorow jest
                      min. woda w postaci pary.
                      Ta para zawsze wiec opuszcza silnik poprzez uklad wydechowy. "
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=50488666&a=50769515
                      > Jak zainwestujesz w benzynę to udostepnię do testów moją Celice, zaznaczam bez
                      > katalizatora i sondy lambda, abys mógł się przekonać namacalnie o stanie
                      > faktycznym.

                      Abym doznal na miejscu zatrucia tlenkiem wegla? Nigdy w zyciu. Zostan tam, gdzie
                      jestes i truj wlasne otoczenie.

                      MfG

                      C.
                      • carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 25.10.06, 14:00
                        Widzisz, odnosimy się do Twojego posta gdzie miedzy innymi napisałes

                        "Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy
                        normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje
                        na problemy z uszczelka pod glowica."

                        Skoro woda jest normalnym produktem spalania, to w końcu ten wydech ma prawo
                        parować czy też nie? JA rozumiem, że Ty taki taki bardziej teoretyk jesteś.

                        > Widac masz problemy z czytaniem, skoro zarzucasz mi wypowiedz o braku pary w
                        > spalinach.

                        Hm, w zasadzie mogę napisać jak wyżej. Ja Ci tego nie zarzucałem, bo jak
                        wrócisz do wcześniejszych postów to zauważysz, że się zgodziłem z Twoją
                        wypowiedzią, tylko ja delikatnie sprostowałem. To Ty cały czas zarzuczas mi, że
                        mówię nieprawdę iż para wodna lub też woda w postaci lejącej :) opuszcza układ
                        wydechowy cały czas, podkreślam cały czas. A to czy ją widać w postaci obłoczka
                        pary na zewnatrz, gdy jest zimno lub nie widać ma naprawdę czwartorzędne
                        znaczenie. Woda leci w takiej czy innej postaci zawsze. Pozdrawiam i radzę
                        spokojnie przeczytać posty od momentu rozpoczęcia naszej dyskusji. Jak widzę,
                        to Ty nie umiesz czytać, gdyż określenie Copperfield odnosiło sie do sytuacji
                        nie Ciebie (Ty twierdzisz, że nie leci jak się wydech rogrzeje, a faktycznie
                        wodę widać, hm i to są czary). Aha i nigdy nie dotykaj ostatniego tłumika gołą
                        ręką, no chyba, że po godzinie od wyłączenia silnika.
                        • crannmer Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 25.10.06, 22:27
                          carssc napisał:

                          > Widzisz, odnosimy się do Twojego posta gdzie miedzy innymi napisałes
                          >
                          > "Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy
                          > normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje
                          > na problemy z uszczelka pod glowica."
                          >
                          > Skoro woda jest normalnym produktem spalania, to w końcu ten wydech ma prawo
                          > parować czy też nie? JA rozumiem, że Ty taki taki bardziej teoretyk jesteś.

                          Uzmyslow sobie roznice miedzy pojeciami para i mgla. Para jest przezroczysta i
                          niewidoczna, mgla nie. Podczas pracy silnika powstaje min. para. Jesli
                          temperatura spalin opuszczajacych wydech jest wystarczajaco wysoka, a warunki
                          pogodowe odpowiednie, to para rozciencza sie w powietrzu i pozostaje niewidoczna.

                          Jesli wilgotnosc i temperatura powietrza powoduje wczesniejsza kondensacje w
                          powietrzu, to widzisz mgle (ktora nazywasz para). Jesli para kondensuje na
                          sciankach wydechu przed jego opuszczeniem, to widzis wylatujaca i cieknaca z
                          wydechu wode (a nie widzisz rownoczesnie wylatujacej pary).

                          MfG

                          C.
                          • carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 09:22
                            crannmer napisał:

                            > Uzmyslow sobie roznice miedzy pojeciami para i mgla. Para jest przezroczysta i
                            > niewidoczna, mgla nie. Podczas pracy silnika powstaje min. para. Jesli
                            > temperatura spalin opuszczajacych wydech jest wystarczajaco wysoka, a warunki
                            > pogodowe odpowiednie, to para rozciencza sie w powietrzu i pozostaje
                            niewidoczn
                            > a.
                            >
                            > Jesli wilgotnosc i temperatura powietrza powoduje wczesniejsza kondensacje w
                            > powietrzu, to widzisz mgle (ktora nazywasz para). Jesli para kondensuje na
                            > sciankach wydechu przed jego opuszczeniem, to widzis wylatujaca i cieknaca z
                            > wydechu wode (a nie widzisz rownoczesnie wylatujacej pary).
                            >
                            > MfG
                            >
                            > C.

                            Od rana tak mnie rozbawić. Dobrze, że kawy nie piłem bo oplułbym monitor.
                            Proszę ja Ciebie, silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie w
                            zależności od jej kondensacji. Mgła jest zjawiskiem meteorologicznym i
                            samochody jej nie "produkują" chociaż może dzisiaj, kto wie :))), Chmur również
                            nie produkują, chociaż to też para wodna. Tak jak nad garem z gotującą wodą
                            widać parę, nie mgłę. I to tyle w temacie mgła.

                            Faktycznie para może się kondensować na ściankach wydechu ale tuż po
                            uruchomieniu. Z każdą minutą pracy silnika temperatura wydechu rośnie i nie ma
                            co się na nim kondensować, raczej odparować. Również wraz ze wzrostem
                            temperatury silnika proces spalania zdecydowanie się poprawia, i można
                            dostarczyć mu mniej paliwa w stosunku do powietrza niż przy zimnym silniku,
                            zubażamy mieszankę. POwoduje to, że rośnie "produkcja" pary wodnej. W ostatnim
                            tłumiku, gdzie spaliny ochładzają się już dość znacznie, nadmiar pary wytrąca
                            się ze spalin (kłania się cos takiego jak temperatura punktu rosy) w postaci
                            cieczy, część tej cieczy wylatuje w postaci kropel lub strużki. Część opuszcza
                            wydech w postaci pary która w powietrzu atmosferycznym jest widoczna lub też
                            nie (co już napisałeś). JAk będzie odpowiednio zimno to w czasie jazdy (nawet
                            na autostradzie) będzie widać jak z wydechu wydobywają się kłęby pary i nic do
                            tego nie ma temperatura wydechu ani ciecz z chłodnicy, normalny proces zależny
                            od procesu spalnaia silnika. Powtórze kolejny raz, para z wydechu jest zawsze,
                            czasem tylko niewidoczna jak jest ciepło. Ale pytanie było o zimne poranki.
                            • crannmer Para vs. mgla 26.10.06, 12:29
                              carssc napisał:

                              > Od rana tak mnie rozbawić. Dobrze, że kawy nie piłem bo oplułbym monitor.
                              > Proszę ja Ciebie, silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie w
                              > zależności od jej kondensacji. Mgła jest zjawiskiem meteorologicznym i
                              > samochody jej nie "produkują" chociaż może dzisiaj, kto wie :))), Chmur również
                              >
                              > nie produkują, chociaż to też para wodna. Tak jak nad garem z gotującą wodą
                              > widać parę, nie mgłę. I to tyle w temacie mgła.

                              Niestety uzywasz popularnych, choc zupelnie blednych okreslen. Dla mas
                              pracujacych pistolet jest rewolwerem, eksplozja detonacja, a mgielka unoszaca
                              sie nad garczkiem albo widoczna z rury wydechowej para.

                              A oprawda jest taka:
                              w poprawnym znaczeniu tego slowa para wodna (czyli H2O w fazie gazowej jest
                              przejzysta i niewidoczna golym okiem. Widoczna jest jedynie _mgla_, ktora
                              powstaje, kiedy para kondensuje w powietrzu. Mgla to zawiesina drobinek _cieczy_
                              (w tym wypadku wody) w powietrzu. Mgla jest faza ciekla, a nie gazowa. Popularne
                              znaczenie wyrazenia mgla, odnosi sie do pewnego opadu atmosferycznego, niemniej
                              kazda widoczna chmurka pochodzenia wodnego to mgla.

                              Dopuki nie naumiesz sie wlasciwej terminologii, nie bierz wogole takich wyrazen,
                              jak "punkt rosy" do ust, bo sie tylko zblaznisz.

                              MfG

                              C.
                              • carssc Re: Para vs. mgla 26.10.06, 13:33
                                crannmer napisał:

                                > carssc napisał:
                                >
                                > > Od rana tak mnie rozbawić. Dobrze, że kawy nie piłem bo oplułbym monitor.
                                >
                                > > Proszę ja Ciebie, silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie
                                > w
                                > > zależności od jej kondensacji. Mgła jest zjawiskiem meteorologicznym i
                                > > samochody jej nie "produkują" chociaż może dzisiaj, kto wie :))), Chmur r
                                > ównież
                                > >
                                > > nie produkują, chociaż to też para wodna. Tak jak nad garem z gotującą wo
                                > dą
                                > > widać parę, nie mgłę. I to tyle w temacie mgła.
                                >
                                > Niestety uzywasz popularnych, choc zupelnie blednych okreslen. Dla mas
                                > pracujacych pistolet jest rewolwerem, eksplozja detonacja, a mgielka unoszaca
                                > sie nad garczkiem albo widoczna z rury wydechowej para.
                                >
                                > A oprawda jest taka:
                                > w poprawnym znaczeniu tego slowa para wodna (czyli H2O w fazie gazowej jest
                                > przejzysta i niewidoczna golym okiem. Widoczna jest jedynie _mgla_, ktora
                                > powstaje, kiedy para kondensuje w powietrzu. Mgla to zawiesina drobinek
                                _cieczy
                                > _
                                > (w tym wypadku wody) w powietrzu. Mgla jest faza ciekla, a nie gazowa.
                                Popularn
                                > e
                                > znaczenie wyrazenia mgla, odnosi sie do pewnego opadu atmosferycznego,
                                niemniej
                                > kazda widoczna chmurka pochodzenia wodnego to mgla.
                                >
                                > Dopuki nie naumiesz sie wlasciwej terminologii, nie bierz wogole takich
                                wyrazen
                                > ,
                                > jak "punkt rosy" do ust, bo sie tylko zblaznisz.
                                >
                                > MfG
                                >
                                > C.

                                Widzę, że masz jakiś problem. Wklejam link na wszelki wypadek, nie chciało mi
                                sie szukać lepszych definicji
                                pl.wikipedia.org/wiki/Mg%C5%82a
                                Mgłę może tworzyć każda ciecz zawieszona w gazie, a my mówimy o parze wodnej,
                                to taka specyficzna ciecz czasem zwana H2O. Jesli masz jakis problem z
                                temperaturą punktu rosy to powiedz, może Ci łopatologicznie wyjasnie. Ale
                                myślę, że lepiej byłoby wrócic do tematu, leci para wodna i krople wody z
                                układu wydechowego rozgrzanego czy nie? A jesli leci to wina nieszczelnego
                                układu chłodzacego czy normalne zjawisko, bo odbiegasz od meritum.
                            • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 15:22
                              carssc napisał:
                              > Proszę ja Ciebie, silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie w
                              > zależności od jej kondensacji. Mgła jest zjawiskiem meteorologicznym i
                              > samochody jej nie "produkują" chociaż może dzisiaj, kto wie :))), Chmur również
                              >
                              > nie produkują, chociaż to też para wodna. Tak jak nad garem z gotującą wodą
                              > widać parę, nie mgłę. I to tyle w temacie mgła.
                              Para jest zawsze w powietrzu atmosferycznym i nad pustynią i nad biegunem.
                              Widziszą ją? Najczęściej nie, bo faza gazowa wody jest niewidoczna.
                              Cytat:"Para wodna tworzy się przez parowanie wody albo przez sublimację lodu. W
                              atmosferze para wodna kondensuje lub resublimuje tworząc mgły lub chmury".
                              Zobaczyć możesz tylko parę nasyconą, lub przesyconą, gdy zacznie się jejkondensacja.
                              • carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 16:03
                                mobile5 napisał:

                                > carssc napisał:
                                > > Proszę ja Ciebie, silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie
                                > w
                                > > zależności od jej kondensacji. Mgła jest zjawiskiem meteorologicznym i
                                > > samochody jej nie "produkują" chociaż może dzisiaj, kto wie :))), Chmur r
                                > ównież
                                > >
                                > > nie produkują, chociaż to też para wodna. Tak jak nad garem z gotującą wo
                                > dą
                                > > widać parę, nie mgłę. I to tyle w temacie mgła.
                                > Para jest zawsze w powietrzu atmosferycznym i nad pustynią i nad biegunem.
                                > Widziszą ją? Najczęściej nie, bo faza gazowa wody jest niewidoczna.
                                > Cytat:"Para wodna tworzy się przez parowanie wody albo przez sublimację lodu.
                                W
                                > atmosferze para wodna kondensuje lub resublimuje tworząc mgły lub chmury".
                                > Zobaczyć możesz tylko parę nasyconą, lub przesyconą, gdy zacznie się
                                jejkondens
                                > acja.

                                a co znaczy to zdanie "silnik wytwarza parę wodną i parę wodną widzisz lub nie
                                > w
                                > > zależności od jej kondensacji" za mało? mgła jako taka jest zjaiwskiem
                                meteo, mgła fizyczna może oznaczać różne rzeczy np, zawiesinę benzyny w
                                powietrzu również, mówmy o parze wodnej i wodzie. Ale najmniej chodzi o to jak
                                to nazwiemy. Skoncentruj się. Człwoiekowi chodziło o to kiedy i czy to
                                normalne, polecam początek.
                                • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 16:18
                                  Tylko udajesz głupka, prawda?
                                  • carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 17:55
                                    mobile5 napisał:

                                    > Tylko udajesz głupka, prawda?

                                    Czasem trzeba, szczególnie jak się ma do czynienia z kims kto omija zasadniczy
                                    temat i nie potrafi odpowiadać na prosto postawione pytania. Wróć do meritum
                                    wątku jak polecałem. I do logiki również.
                                    • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 18:27
                                      carssc napisał:
                                      > Mgłę może tworzyć każda ciecz zawieszona w gazie, a my mówimy o parze wodnej,
                                      > to taka specyficzna ciecz czasem zwana H2O. Jesli masz jakis problem z
                                      > temperaturą punktu rosy to powiedz, może Ci łopatologicznie wyjasnie.

                                      Lepiej będzie dla wszystkich, jak nikomu, nic nie będziesz tłumaczył.
                                      Przynajmniej w tym wątku.
                                      Ukłony serdeczne.
                                      • carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 18:39
                                        mobile5 napisał:

                                        > carssc napisał:
                                        > > Mgłę może tworzyć każda ciecz zawieszona w gazie, a my mówimy o parze wod
                                        > nej,
                                        > > to taka specyficzna ciecz czasem zwana H2O. Jesli masz jakis problem z
                                        > > temperaturą punktu rosy to powiedz, może Ci łopatologicznie wyjasnie.
                                        >
                                        > Lepiej będzie dla wszystkich, jak nikomu, nic nie będziesz tłumaczył.
                                        > Przynajmniej w tym wątku.
                                        > Ukłony serdeczne.

                                        A umiesz odpowiedzieć na zadane pytanie, czy tylko będziesz czepiał się czy to
                                        co widać za samochodem jest mgłą czy parą? Jakoś nie doczekałem sie tego
                                        konkretu, a szkoda. A mgła to zawiesina różnych cieczy w różnych gazach. To nie
                                        jest tutaj najważniejsze. Spytaj mamusi co ma nad garem z zupą i nie pozwól
                                        umrzeć jej ze śmiechu jak powiesz jej, że to mgła. Tak się to potocznie nazywa.
                                        Purysta językowy się znalazł, :)))). Do meritum powiadam. Czy opisane zjawisko
                                        jest normalne, czy wystepuje tylko jak ciecz chłodząca pójdzie w wydech (to
                                        skrót, bo już wcześniej wszystko wyjasnione)
                                        • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 18:56
                                          Zgadzam się z Crannmerem i nie widzę potrzeby powtarzania w kółko tego samego.
                                          Pozdrowienia dla mamusi, Twojego autorytetu w sprawach pary wodnej.
                                          • carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:04
                                            mobile5 napisał:

                                            > Zgadzam się z Crannmerem i nie widzę potrzeby powtarzania w kółko tego samego.
                                            > Pozdrowienia dla mamusi, Twojego autorytetu w sprawach pary wodnej.

                                            Kółeczko klepania po dupce? Bez umiejętności obserwacji i myslenia? No cóż,
                                            zgadzaj się i popatrz jak bedzie -20, jak ładnie każda fura nawet przy ostrej
                                            jeździe kręci kite z tyłu, wszystkie mają kłopoty z chłodzeniem jak nic. Na
                                            forum polonistyczno-fizyczne proponuję się zalogować tam będą puryści klepać
                                            się po pupkach.
                                            • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:20
                                              carssc napisał:
                                              > Kółeczko klepania po dupce? Bez umiejętności obserwacji i myslenia? No cóż,
                                              > zgadzaj się i popatrz jak bedzie -20, jak ładnie każda fura nawet przy ostrej
                                              > jeździe kręci kite z tyłu, wszystkie mają kłopoty z chłodzeniem jak nicJ
                                              Jak będzie -20, to ten sam samochód, podczas takiej samej jazdy, równie dobrze
                                              może "kręcić kitę", jak i nie kręcić. Wszystko zależy od tego jaka jest
                                              wilgotność powietrza. Chyba nie chciało Ci się przeczytać poprzednich wypowiedzi.
                                              • carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:24
                                                mobile5 napisał:

                                                > carssc napisał:
                                                > > Kółeczko klepania po dupce? Bez umiejętności obserwacji i myslenia? No có
                                                > ż,
                                                > > zgadzaj się i popatrz jak bedzie -20, jak ładnie każda fura nawet przy os
                                                > trej
                                                > > jeździe kręci kite z tyłu, wszystkie mają kłopoty z chłodzeniem jak nicJ
                                                > Jak będzie -20, to ten sam samochód, podczas takiej samej jazdy, równie dobrze
                                                > może "kręcić kitę", jak i nie kręcić. Wszystko zależy od tego jaka jest
                                                > wilgotność powietrza. Chyba nie chciało Ci się przeczytać poprzednich
                                                wypowiedz
                                                > i.

                                                mi chciało się, Tobie z pewnością nie, gdyz Cranmer utrzymuje, że jak kręci to
                                                wina leży po stronie układu chłodzenia i o to jest spór. Ja twierdzę, że to nie
                                                ma nic do rzeczy, może się trafić ale baaardzo rzadko, 99,9% jest wynikeim
                                                tego, że to normalny proces. Dalej zgadzasz się z Cranmerem?
                                                • habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:49
                                                  Ej , chłopaki bo mnie jeszcze w schodkach pokonacie a przegrywać nie lubie .
                                                  • carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:53
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Ej , chłopaki bo mnie jeszcze w schodkach pokonacie a przegrywać nie lubie .

                                                    Czasem trzeba się zabawić :))), szczególnie z teoretykami ;)
                                                  • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 19:56
                                                    carssc napisał:
                                                    > Czasem trzeba się zabawić :))), szczególnie z teoretykami ;)
                                                    Jak już się ze sobą pobawiłeś, to umyj łapki malutki.
                                                  • carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 20:17
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > carssc napisał:
                                                    > > Czasem trzeba się zabawić :))), szczególnie z teoretykami ;)
                                                    > Jak już się ze sobą pobawiłeś, to umyj łapki malutki.

                                                    Hm, utrzymuję higienę, jestem dużym chłopcem. Śmieszą mnie takie ciapciaki, co
                                                    nie umieją się jasno wypowiedzieć. Ja wiem, że matchboxy nie "produkują mgły",
                                                    ale żeby tak na ulicy nie widzieć? Odpowiedz jasno, czy cranmer miał rację
                                                    pisząc:
                                                    "Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy
                                                    normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje
                                                    na problemy z uszczelka pod glowica."
                                                    No Mobile dawaj, pokaż żeś duży.
                                                  • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 20:55
                                                    carssc napisał:
                                                    Odpowiedz jasno, czy cranmer miał rację
                                                    > pisząc:
                                                    > "Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy
                                                    > normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i wskazuje
                                                    > na problemy z uszczelka pod glowica."
                                                    Już pisałem że zależy to od temperatury i wilgotności względnej powietrza, więc
                                                    i po dłuższej jeździe może być widokiem normalnym (ale są to przypadki dość
                                                    rzadkie, może poza ostatnią zimą).

                                                    > Hm, utrzymuję higienę, jestem dużym chłopcem. > No Mobile dawaj, pokaż żeś duży.
                                                    Może i jesteś dużym chłopcem, ale przedszkolne nawyki pozostały.
                                                  • carssc Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 21:15
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > carssc napisał:
                                                    > Odpowiedz jasno, czy cranmer miał rację
                                                    > > pisząc:
                                                    > > "Parowanie w zimowe ranki jest objawem normalnym. Dopiero parowanie przy
                                                    > > normalnie rozgrzanym silniku po dluzszej jezdzie jest zastanawiajace i ws
                                                    > kazuje
                                                    > > na problemy z uszczelka pod glowica."
                                                    > Już pisałem że zależy to od temperatury i wilgotności względnej powietrza,
                                                    więc
                                                    > i po dłuższej jeździe może być widokiem normalnym (ale są to przypadki dość
                                                    > rzadkie, może poza ostatnią zimą).
                                                    >
                                                    > > Hm, utrzymuję higienę, jestem dużym chłopcem. > No Mobile dawaj, poka
                                                    > ż żeś duży.
                                                    > Może i jesteś dużym chłopcem, ale przedszkolne nawyki pozostały.

                                                    Specjalista od samochodów i psycholog w jednym, no proszę. Więc o to idzie cała
                                                    dyskusja duzy chłopcze. Napisałeś dokładnie to co cały czas mówiłem, a Cranmer
                                                    temu zaprzeczał. Jak masz ochotę to możesz sobie przeczytać, tym razem uważnie
                                                    i wtedy to do Ciebie dotrze. Więc jednak nie zgadzasz się z Cranmerem. Nie
                                                    uważasz, że to trochę żenujące, w przypadku podobno dużego faceta jak Ty
                                                    zmieniac tak szybko zdanie? Widać moje przedszkolne nawyki są lepsze, w latach
                                                    60 przedszkola były dość ciekawe i uczyły porzadku i logicznego myslenia, jak
                                                    równiez higieny :).
                                                  • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 26.10.06, 21:24
                                                    carssc napisał:
                                                    > Specjalista od samochodów i psycholog w jednym, no proszę. Więc o to idzie cała
                                                    >
                                                    > dyskusja duzy chłopcze. Napisałeś dokładnie to co cały czas mówiłem, a Cranmer
                                                    > temu zaprzeczał. Jak masz ochotę to możesz sobie przeczytać, tym razem uważnie
                                                    > i wtedy to do Ciebie dotrze. Więc jednak nie zgadzasz się z Cranmerem. Nie
                                                    > uważasz, że to trochę żenujące, w przypadku podobno dużego faceta jak Ty
                                                    > zmieniac tak szybko zdanie?

                                                    crannmer napisał:
                                                    > Natomiast po dluzszej jezdzie wydech jest wysuszony, a para ze spalin kondensuj
                                                    > e
                                                    > sie dopiero w atmosferze. W postaci widocznej dla oka mgly, li tez zupelnie
                                                    > niewidocznie (zalezy od warunkow pogodowych).

                                                  • habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 27.10.06, 07:49
                                                    carssc napisał:


                                                    > Specjalista od samochodów i psycholog w jednym, no proszę.

                                                    Błąd . To trzy w jednym . Jeszcze filozof .
                                                  • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 27.10.06, 17:59
                                                    habudzik napisał:

                                                    > carssc napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Specjalista od samochodów i psycholog w jednym, no proszę.
                                                    >
                                                    > Błąd . To trzy w jednym . Jeszcze filozof .
                                                    Przy was obu, to żaden powód do dumy.
                                                  • habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 27.10.06, 22:54
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > > Błąd . To trzy w jednym . Jeszcze filozof .
                                                    > Przy was obu, to żaden powód do dumy.

                                                    A to może być kiedykol wiek powoden do czego kolwiek ????

                                                  • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 27.10.06, 23:29
                                                    habudzik napisał:
                                                    > A to może być kiedykol wiek powoden do czego kolwiek ????

                                                    Miałeś czkawkę?
                                                  • habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 28.10.06, 00:11
                                                    Nie , browar mi się cafnął
                                                  • mobile5 Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 28.10.06, 00:21
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Nie , browar mi się cafnął

                                                    To dlatego jeździsz już 300 na godzinę.
                                                  • habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 28.10.06, 00:26
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > To dlatego jeździsz już 300 na godzinę.

                                                    Ja jeszcze nie ale widziałem jak to robi taki pan co to umie . Niestety nie da
                                                    się tego zrobić w EVO .
                                                  • habudzik Re: A wiec i czytac tez nie umiesz... 28.10.06, 00:28
                                                    Miałem okazje przygladać się temu i przygotowaniom przez 2 tyg.
                      • simr1979 Re: Nieładnie 25.10.06, 14:42
                        crannmer napisał:
                        >(...)na (...) biegu jalowym kondensacja jak najbardziej moze miec
                        > miejsce.

                        ...niezależnie od temperatury katalizatora, domyślam się...
                        Więc o sssso Ci chodzi ????? To kondensuje wg Ciebie na gorąco czy nie ????
                        I kto tu się wychyla, gdzie i kiedy ?

                        P.S. Woda JEST produktem reakcji katalitycznych, jednak w mikroskopijnej ilości
                        - istotna jest woda zawarta w spalinach opuszczających komorę spalania.
                    • w_r_e_d_n_y Re: Jak wynika z niepelnych obserwacji..... 26.10.06, 04:11
                      carssc napisał:

                      > Dobrze, wobec tego niech będzie po przejechaniu 100km, bedzie pluł i już, ba
                      > nie pluł tylko lał jak z kranu.

                      woda ci sie leje ???
                      wez ciemnoto i nalej choc raz do baku benzyny zamiast wody to ci sie nie bedzie
                      woda z tlumika lala po rozgrzaniu silnika

                      co za po....ni ludzie chodza po tym swiecie :-((
                      • carssc Re: Jak wynika z niepelnych obserwacji..... 26.10.06, 09:23
                        w_r_e_d_n_y napisał:

                        > carssc napisał:
                        >
                        > > Dobrze, wobec tego niech będzie po przejechaniu 100km, bedzie pluł i już,
                        > ba
                        > > nie pluł tylko lał jak z kranu.
                        >
                        > woda ci sie leje ???
                        > wez ciemnoto i nalej choc raz do baku benzyny zamiast wody to ci sie nie
                        bedzie
                        >
                        > woda z tlumika lala po rozgrzaniu silnika
                        >
                        > co za po....ni ludzie chodza po tym swiecie :-((
                        >

                        Skoro jeździ na wodzie to po kiego benzyna. Niedość, że wredny to jeszcze i
                        głupi, w koszty chce się pchać.
    • dr.wal2 Re: Para z rury wydechowej? 23.10.06, 08:36
      Autor: wstyd_sie_logowac
      Data: 17.10.06, 17:33

      Jestes pewien ze niejezdzisz parowozem ???
      • pocieszne gruba rura 25.10.06, 06:16
        dr.wal2 napisał:

        > Jestes pewien ze niejezdzisz parowozem ???

        pomylil komin z rura wydechowa ? :-)
        • dr.wal2 Re: gruba rura 25.10.06, 07:08
          pocieszne napisał:

          > dr.wal2 napisał:
          >
          > > Jestes pewien ze niejezdzisz parowozem ???
          >
          > pomylil komin z rura wydechowa ? :-)

          .. rula jak rula,w czym rzecz?
    • habudzik Re: Para z rury wydechowej? 25.10.06, 10:24
      A kto ma jakis pomysł na wyjaśnienie dlaczego w moim samochodzie po odpaleniu
      para nie leci przez pierwsze 20 s. później słychać takie "pyk" jakby przekaźnik
      i nagle zaczyna gwałtownie para lecieć , lekko obroty w góre i światła
      delikatnie jeśniejsze . Tak jest od nowości .
      W innych samochodach ta para pojawia sie stopniowo , powoli a w moim nagle jakby
      coś sie tam w układzie otworzyło i towarzyszu tem to "pyk".
      • wujaszek_joe Re: Para z rury wydechowej? 26.10.06, 14:06
        przekaźnik odbiera sygnał "pyk" od termostatu, który na owo umówione hasło
        otwiera duży obieg wody, wtedy temperatura cieczy chłodzącej silnik gwałtownie
        się obniża co powoduje kondensację pary wodnej w mgłę (która wylata tłumikiem),
        większy obieg cieczy to zwiększony pobór mocy przez wasserpumpe, silnik musi
        szybciej zakręcić aby podołać, a skoro silnik szybciej to i światła jaśniej
        zanim alternator opanuje wynikłe zamieszanie

        bajanie wujaszka
        • habudzik Re: Para z rury wydechowej? 26.10.06, 19:50
          Raczej nie bo obieg duży otwiera się po kilku minutach a u mnie to jest po 20
          sek.
        • zgryzliwy1 Re: Para z rury wydechowej? 27.10.06, 04:18
          wujaszek_joe napisał:

          > przekaźnik odbiera sygnał "pyk" od termostatu, który na owo umówione hasło
          > otwiera duży obieg wody.....

          cosik pokretnie :-((
          termostat otwiera sie tylko na haslo "za duza temperatura" a nie od jakiegos
          czujnika przez przekaznik ,bo ....sam jest czujnikiem temperatury

          > .....wtedy temperatura cieczy chłodzącej silnik gwałtownie
          > się obniża co powoduje kondensację pary wodnej w mgłę(która wylatatłumikiem)

          qrna a mnie sie zawsze wydawalo ,ze uklad chlodzenia sluzy do chlodzenia
          silnika a nie tlumika/spalin :-(
          • wujaszek_joe Re: Para z rury wydechowej? 27.10.06, 07:07
            kurcze a tak chciałem pomóc:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka