Dodaj do ulubionych

czy jest obowiązek tankowania...

18.10.06, 15:24
ze strony z której mamy wlew paliwa? :):):)

Stacja w Wawie. Większość ma wlew z prawej i podjezdza do dystrybutora z lewej
strony. I do takiego dystrybutora kolejka 2 samochodów (trzeci skończył
tankować), ja wiedząc że KAŻDY dystrybutor na porządnej stacji ma wąż
wystarczajacej długości żeby przeciągnąc go na drugą stronę podjezdzam z
prawej. Słyszę trąbienie. Podchodzę do gościa i pytam o co chodzi - a on że
się wcinam bez kolejki.... :):):):):):) grzecznie odpowiadm że nikogo tam nie
było i spokojnie tankuję widząc złe spojrzenia zza szyb. Po zapłaceniu i
odebraniu faktury wychodzę i widzę jak 2 samochód wciąż czeka... a przy
następnych 2 dystrybutorach prawa strona wciąż wolna. To jak to jest?
Śpieszyło mu się naprawdę, był po prostu nieuprzejmy czy może takie tankowanie
jest zabronione a ja dostanę mandat? :)
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 15:43
      nic mi niewiadomo, zeby byl obowiazek tankowania koniecznie od strony baku.Ale
      raz sprobowalam jak Ty-i szlag mnie malo nie trafil lat kilka temu na BP w
      Zawierciu bo waz wystarczyl ledwo ledwo :-/
      • mceurytos Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 15:49
        Eee ja miałem lepszą przygodę na stacji Lotosu :) Wszędzie kolejki, ale wolny
        jest dystrybutor dla ciężarówek, a że mam diesla to podjeżdżam tam :) Wkładam
        pistolet coś wydało mi się że słabo wszedł w dziure ale leje. Wlałem z 1l a
        później już nie szło, strzelał jakby było pełno, pewnie nie miało jak się
        odpowietrzać. No i czekało mnie stanie w kolejce do dystrybutora dla osobówek.
        Ale za to nie zapłaciłem za ciężarowy litr :]
        • kkkamilw Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 00:50
          Hehe to muj kolega miał gorszą sytuację nie wiem na jakiej to było stacji ale
          też tankował na dystrybutoże dla Tirów psiknoł pistoletem i już spojrzał w bok i
          już było 80 zł :)
          • walek_z_lasu Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 07:46
            kkkamilw napisał:

            > Hehe to muj kolega miał gorszą sytuację nie wiem na jakiej to było stacji ale
            > też

            powinno być: "tesz":-)))

            tankował na dystrybutoże

            [prawidłowo!]


            dla Tirów psiknoł


            [o, tu tesz jest prawidłowo:-)]

            pistoletem i już spojrzał

            powinno być: "spojżał":-)))

            w bok
            > i
            > już było 80 zł :)
            • p-iotr Re: czy jest obowiązek tankowania... 20.10.06, 13:32
              > > już

              Powinno być "jush", "jórz" albo "iósz".

              pzdr
      • walek_z_lasu Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 07:41
        IFRA, powiadasz... korzystasz z darmowej reklamy na forum?:-)
        • adamo64 Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 17:54
          ty walek z lasu jestes rownie pie..iety jak Ci powyzej pozal sie Boze
          kierowcy, ktorzy maja problem z zatankowaniem. Jakie fantastyczne opowiesci
          mogliby snuc o swojej jezdzie? Horror by pewnie wyszedl. OFERMY!!!!!!!!!
        • iberia30 Re: czy jest obowiązek tankowania... 22.10.06, 16:48
          walek_z_lasu napisał:

          > IFRA, powiadasz... korzystasz z darmowej reklamy na forum?:-)


          oj walku...nie pracuje dla IFRY...firma matka sie na tych targach wystawia,
          jeszcze jakies masz pytania??
    • tiges_wiz Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 15:48
      hehehe .. co za matoly ...
      jeszcze nie widzialem stacji gdzie waz siegalby tylko do jednej stronie, choc
      teraz wiekszosc ma schowane weze i trzeba je sobie wyciagnac ;)
      • uwolnic_cyce Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 14:44
        tiges_wiz napisał:

        > hehehe .. co za matoly ...
        > jeszcze nie widzialem stacji gdzie waz siegalby tylko do jednej stronie, choc
        > teraz wiekszosc ma schowane weze i trzeba je sobie wyciagnac ;)
        >

        Ludzie tu paliwowe problemy roztrząsają a ty zaraz chcesz węża
        wyciągać.Naprewdę wstydź się.
      • tomek854 Re: czy jest obowiązek tankowania... 20.10.06, 20:22
        Wiesz. To zalezy.

        Ja dzisiaj ciezarowka stalem na stacji, ale taka mala ciezarowka na takiej malej
        stacji, co nie ma osobnych dystryutorow dla TIRow.

        No i mi nie starczy weza, zeby owinac dookola, to musze czekac do tych po
        prawej. No ale te po lewej szybciej sie zwalnialy jakos. To zjechalem na bok,
        niech mali podjezdzaja na te lewe dystrybutory, bo kolejka juz blokowala . A oni
        mi sie wcinali na ten moj prawy. To stanalem w kolejce i zablokowalem cala
        stacje - to sie znowu nasluchalem. W Szkocji okazuje sie tez jest opinia, ze
        wszyscy kierowcy ciezarowek to idioci ;-)
    • mazowsze123 Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 15:51
      > Słyszę trąbienie. Podchodzę do gościa i pytam o co chodzi - a on że
      > się wcinam bez kolejki.... :):):):):):) grzecznie odpowiadm że nikogo tam nie
      > było i spokojnie tankuję widząc złe spojrzenia zza szyb.

      Skad sie biora takie matoly. a w jakim aucie byli? marka?
      • mceurytos Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 15:52
        mazowsze123 napisał:

        > Skad sie biora takie matoly. a w jakim aucie byli? marka?

        Jestem przekonany, że Calibra ;P
        • ppo Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 22:27
          > Jestem przekonany, że Calibra ;P

          A ja jestem przekonany, że 20-letnie BMW. Większość kierowców w Polsce to
          chamy. A im starszymi gruchotami jeżdżą, tym większe chamy. Przepisów
          regulujących tankowanie z jakiejś określonej strony nie ma. Pierwszy raz w
          życiu słyszę o czymś takim.
        • zakochana_zielonooka Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 22:20
          Wyraszam sobie! Dlaczego od razu Calibra? Ocena z gory?
      • pindoll Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 15:53
        mazowsze123 napisał:

        > Skad sie biora takie matoly. a w jakim aucie byli? marka?

        mam odpowiedź Taką specjalnie dla ciebie - SKODA NATURLICH!!
        • mazowsze123 Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 15:57
          > mam odpowiedź Taką specjalnie dla ciebie - SKODA NATURLICH!!

          skad wiedziales ze to sie tak kojazy?
        • trypel Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 16:00
          Akurat vectra jak moja tylko granatowa :) ale to jest zachowanie standardowe
          tylko pierwszy raz ktoś nie wytrzymał. Na shellu na Ursynowie (rejon
          Płaskowickiej) po południu zawsze jest kolejka i zawsze z prawej strony są
          miejsca przy dystrybutorach... a w kolejce z reguły 5-6 samochodów. No ale może
          po pracy im się nie śpieszy i lubią sobie postać 10 minut rozmyślajac nad
          marnością świata :)
          • a.adler Re: czy jest obowiązek tankowania... 20.10.06, 00:40
            trypel napisał:

            [...]
            > Płaskowickiej) po południu zawsze jest kolejka i zawsze z prawej strony są
            > miejsca przy dystrybutorach... a w kolejce z reguły 5-6 samochodów. No ale może
            > po pracy im się nie śpieszy i lubią sobie postać 10 minut rozmyślajac nad
            > marnością świata :)

            To nie tak. Czytaj powoli i mysl: to sa jednostki dostosowane spolecznie,
            odpwiedzialne, nie utrudniajace zycia innym. Zadazasz? Pewnie nie, bo ty do nich
            nie nalezysz i nie wiesz, o czym mowie...
            • the_dzidka Re: czy jest obowiązek tankowania... 22.10.06, 20:21

              > To nie tak. Czytaj powoli i mysl: to sa jednostki dostosowane spolecznie,
              > odpwiedzialne, nie utrudniajace zycia innym.

              Możesz mi wyjasnic, w jaki sposób utrudniam życie innym? Chyba sobie, jeśli
              muszę przeciągać tego węża na drugą stronę samochodu.
        • oranvag Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 10:57
          Nie rozumiem. A coś jest nie tak ze Skodą? W skodzie nigdy nie widziałem debila
          zmieniającego pasy bez migacza, chłodzącego przy tym łokieć. Nie mówiąc już o
          tym, że nikt nie sprowadza klepanych Skod ze śmietników Niemiec, tylko kupuje
          nowe, bo są tanie jak barszcz...
      • nipoch Re: czy jest obowiązek tankowania... 20.10.06, 00:33
        mazowsze123 napisał:

        > Skad sie biora takie matoly. a w jakim aucie byli? marka?

        Popatrz w lustro, a za obaczysz jednego z nich.
        Furmanke tez masz pewnie w dresik odziana i stoi przed blokiem
    • eques Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 16:38
      Która to stacja w Wa-wie ma jeszcze takie GS-owskie dystrybutory ?

      U mnie w "Koziej Wólce" są dystrybutory dwustronne (wąż z lewej i prawej strony)
      i nikomu węża nie trzeba
      podkradać, trzeba tylko trochę węża wyciągnąć z "szafki".

      Coś mi się zdaje, że to jest wątek mający na celu podkreślenie własnego
      sprytu i "inteligencji" :)
      • trypel Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 16:43
        Ależ własnie mówię o takich dwustronnych dystrybutorach! Nie staram sie
        podkreślać własnej inteligencji bo nie mam na tym punkcie żadnych kompleksów
        tylko zastanawiam się co kieruje ludźmi stojącymi w kolejce do dystrybutora mimo
        że się śpieszą a obok są wolne miejsca tylko wymagające wyciągnięcia węża na
        dodatkowe 2 m :) Tylko tyle. Rządza wiedzy i poznania.
        • grzek Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 16:52
          trypel napisał:

          > a obok są wolne miejsca tylko wymagające wyciągnięcia węża na
          > dodatkowe 2 m :) Tylko tyle. Rządza wiedzy i poznania.

          Obawiam się, że mają kłopoty z podjechaniem na taką odleglość i wyczuciem
          miejsca, żeby im i te 2m węża wystarczyły. Umiejętności nie pozwalają :-).
        • eques Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 16:55
          Wobec tego niezrozumiałe dla mnie jest to:
          >podjezdzam z prawej. Słyszę trąbienie. Podchodzę do gościa i pytam o co
          chodzi - a on że się wcinam bez kolejki.... :):):):):):)<
          Miał przecież "lewy wąż" dla stojących po lewej stronie.

          Zrozumiałem, że dystrybutor miał tylko jeden wąż dla lewych i prawych klientów.
          W tym wypadku gościu miałby rację.
          • trypel Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 17:02
            Też nie miałby racji, skoro byłoby wolne miejsce a on by z niego nie skorzystał
            to dlaczego ja nie mogę? Logika psa ogrodnika - ja nie umiem to on też nie może.
            • eques Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 17:12
              Noooooo....tu mam inne zdanie niż Ty.
              Poza tym z węża nie siknie dopóki gościu nie ureguluje należności :)
              • trypel Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 17:17
                Odblokowywanie nastepuje w momencie kiedy gość powie że kasujemy za np nr 4, w
                tym momencie ja nalewam i zanim, gość dostanie resztę, wyjdzie i wsiądzie do
                auta to ja już jestem w kasie i płacę (zazwyczaj) poza tym możesz się nie
                zgodzić ale skoro ktoś nie chce nalewać mimo ze może to jakos nie czuję sie w
                obowiazku czekać na niego. To szczerze mówiąc jego a nie mój problem że boi
                sie/nie umie/myśli że nie może podjechac z drugiej strony.
                • tk_s tyłem tyłem... 19.10.06, 14:32
                  hehe powiem więcej, na niektórych stacjach Jet wąż jest tak krótki, że ciężko
                  sięgnąć na "zawietrzną". Wtedy podjeżdżam tyłem i mam wlew blisko. A wszyscy
                  patrzą w osłupieniu i główkują dlaczego na to nie wpadli:)))
                  --------------------------------------------------------
                  Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack
                  Carter)
                  --------------------------------------------------------
        • wj_2000 Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 17:08
          trypel napisał:
          > tylko zastanawiam się co kieruje ludźmi stojącymi w kolejce do dystrybutora
          > mimo
          > że się śpieszą a obok są wolne miejsca tylko wymagające wyciągnięcia węża na
          > dodatkowe 2 m :)

          Jak się naprawdę śpieszę, to w opisanej sytuacji podjeżdżam z prawej i ciągnę
          tego pieprzonego węża. Ale to jest jednak pewien dyskomfort! Czasmi sie
          ochlapię, bo wąż ciągnie i nie mam takiej sterowności końcówki.
          Gdy mam trochę czasu, to wolę poczekać, ale mieć węża z dobrej strony.
        • a.adler Re: czy jest obowiązek tankowania... 20.10.06, 00:44
          trypel napisał:

          > Ależ własnie mówię o takich dwustronnych dystrybutorach! Nie staram sie
          > podkreślać własnej inteligencji bo nie mam na tym punkcie żadnych kompleksów

          a powinienes miec, pniewaz to proste, bardzo proste, a ty tego nie lapiesz

          > tylko zastanawiam się co kieruje ludźmi stojącymi w kolejce do dystrybutora mim
          > o
          > że się śpieszą a obok są wolne miejsca tylko wymagające wyciągnięcia węża na
          > dodatkowe 2 m :) Tylko tyle. Rządza wiedzy i poznania.

          To zacznij moze od żądzy, a nie rządzy, OK? Bedzie latwiej ci zrozumiec ich
          postepowanie
          • w_r_e_d_n_y co za tepota !!!!!!!!!! 20.10.06, 01:13
            a.adler napisał:

            > trypel napisał:
            >
            > > Ależ własnie mówię o takich dwustronnych dystrybutorach! Nie staram sie
            > > podkreślać własnej inteligencji bo nie mam na tym punkcie żadnych
            > > kompleksów

            > a powinienes miec, pniewaz to proste, bardzo proste, a ty tego nie lapiesz

            hehehehe
            a ty to z tych inteligentnych inaczej ?

            podjezdza z tej strony dystrybutora gdzie nikt nie stoi ,tankuje nie zabierajac
            nikomu weza bo weze sa z dwoch stron - wiec co tu "lapac" ??????

            przeciez to proste jak kolo ze nikomu nie wcina sie w kolejke
            a ty dupo wolowa jak chcesz to stoj w kolejce kiedy obok sa wolne miejsca pod
            dystrybutorami - jak sie mysli(?) tak sie ma
          • trypel Re: czy jest obowiązek tankowania... 20.10.06, 16:03
            a.adler napisał:

            > To zacznij moze od żądzy, a nie rządzy, OK? Bedzie latwiej ci zrozumiec ich
            > postepowanie

            Za błąd jest mi głupio ale dalej nie rozumiem bezmyślności.
      • zdzichu_bhp Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 22:31
        statnio gdzies przejazdem wpadlem na stacje Lotos i podjechalem nie z tej strony
        do "GS-owskiego" dystrybutora ;) Nie bylo problemem bicia sie z innymi o "kabel"
        bo nikogo nie bylo tylko o doprowadzenie go do wlewu ;) jak to powiedzial
        artysta "w zyciu piekne sa tylko chwile" i ta byla taka ze nawet kladac na
        kufrze waz nie dalo sie go do wlewu dociagnac choc auto stalo wlasciwie 5
        centymetrow od dystrybutora ;) Trza bylo podjechac obok do innego :) Ale sie
        usmialem ze jeszcze takie wsiurskie dystrybutory dzialaja choc odziwo mial
        wyswietlacz cyfrowy ;) To chyba byl jakis model przejsciowy polskiej mysli
        technicznej :) albo to byl dystrybutor do "maluchow" bo one maja takie rozmiary
        ze nawet jakby przodem podjechal to by starczylo zeby go 2 razy w kolo owinac
        ;)) ze tak ironicznie to ujme ;)
    • trente Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 18:02
      ciagniecie takiego weza z szafki na druga strone auta jest do bani. no moze jak
      sie ma jakiegos tam waskiego kaszlaka to moze i mozna bez klopotow, ale w aucie
      sredniej klasy jest to duzy problem bo auto jest szerokie. na niektorych
      stacjach taki wyciagany waz i tak nie starcza, nie dosc ze sie nawyciagam,
      niedam rady nalac, trzeba wrocic do kolejki, do ktorej w czasie kiedy ja
      ciagnalem weza, podjechalo jeszcze pieciu.
      pomijam juz zupelnie, a moze nie tak zupelnie fakt ze pozniej tego
      wyciagnietego weza musze przytrzymywac bo sie sam nie utrzyma i niemoge sobie w
      miedzyczasie umyc szyb.

      w takich durnych sytuacjach, jak sie da, to podjezdzam pod taki wolny
      dystrybytor "pod prad" i mam wlew zaraz przy dystrybutorze i nie musze ciagnac
      weza :)
      • bardzomilywlasciciel Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 18:39
        Kurcze, coś w tym jest, bo kiedyś spotkałem sie z opinią że nie powinną się
        "ciągnąć węża" na drugą stronę wozu. Ale nie pamietam kto mi to mówił, i
        dlaczego. W każdym razie sam tak często tankuje jak jest wolne miejsce i zawsze
        mi "kabla" starcza, bynajmniej staram sie podjechać jak najbliżej. Samochody to
        BMW 320 '85 , Audi A3 '06 Citroen C2 '04. Do najwęższych to one nie należą ale
        fakt że Mercedesem S lub BMW 7 mogłoby sie nie udać.
        • salmon Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 18:52
          a podobno w jakims kraju weze sa tak krotkie ze nie da sie zatankowac
          podjezdzajac z drugiej strony. czy to nie jest przypadkiem USA?

          p.s. ja w polsce podjezdzam czasem z drugiej strony i tankuje. co prawda nie
          jest to wygodne, a waz sie ciagnie po samochodzie, ale to sluzbowe auto (F.
          Fusion - sam bym takiego nie kupil:)
          • ex4 Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 19:11
            Nie weim jak dlugie weze sa w USA bo zawsze podjezdzam od strony wlewu. Fakt,
            fatem ze w USA podjezdzaja jak chca. Nie ma czegos takiego jak wjazd i wyjazd
            do/ze stacji. Na poczatku myslalem "co tu sie dzieje", ale teraz sam tak
            podjezdzam i nikt nie ma pretensji.
            • girlfrompoland Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 04:48
              Racja, w USA sa krotkie strasznie, auta zas o wiele wieksze niz w Polsce, nawet
              te nowoczesne itp.
              Nie ma wyjscia, trzeba podjechac ze strony, z ktorej ma sie dziure. Ale tez tu
              przygody sa. Stoi taki Escaladem i tankuje, ja podjezdzam z naprzeciwka, bo mam
              wlew (w Subaru) po prawej, a on w trabienie, ze mam spadac bo pan i wladca
              natankowal i co ja niby robie naprzeciw niego. Postukalam sie w glowe i olalam
              swira, ale nerwow to sie czloweik naje nie raz. A stare babciny, ostatnio na
              stacji, gdzie Marokanczycy nalewaja, jeden taki musial babcince auto ustawiac do
              tankowania, bo juz sama nie wiedziala gdziema wwlew, a tam dziesiec aut czeka, a
              on babci autem jezdzi, bo ta sam nie umie. Komedia nie mniejsza niz w PL.
              Pozdrawiam, monika
        • text Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 19:17

          jak jest wolne i widzę że nikt nie podjeżdza
          to się ładuje tam gdzie .... starczy węża
          a później jadę piardnąć w oponke,
          tam to jest zabawa z wężykiem, wypas
          a czasami nawet wode można polać,
          napić się można ... umyć ... się ... lub samochód

          nie polecam tankowania na wyciągniętym wężu
          wszystkim, którzy przeciągają wąż po karoserii
          Rada: podjechać 1 m dalej ;-)
    • ferrari4 A nie łatwiej tak... 18.10.06, 19:00
      Skoro masz wlew z prawej strony... to czy nie łatwiej podjechać pod dystrybutor
      od drugiej strony ( jakby pod prąd... choć z tego co wiem to nie ma reguł z
      której strony MUSISZ podjechać pod dystrybutor ) i sobie spokojnie zatankowac
      zamiast wymachiwać tym wężem ?
    • do.ki nie ma (a szkoda) 18.10.06, 19:21
      bo to jednak lekko burackie jest, takie szarpanie sie z wezem, jak za dwie
      minuty bedzie mozna zatankowac wygodnie.

      A dla tankujacych olej napedowy dodatkowy bonus: i turbinke ladnie mozna
      wystudzic...:-)

      Kiedys nawet spotkalem sie z trabieniem zza plecow- czego nie jedziesz, jak
      wolne miejsce? Bo wlew mam po drugiej stronie- odpowiadam. Blysk oczu mysla
      niezmaconych w odpowiedzi dostalem.

      A najlepiej sobie tak stanac, jak sie gdzies spieszysz. Jest czas na
      zastanowienie sie, ze tak naprawde pospiech jest niezdrowy i niepotrzebny.
      • zalogag Re: nie ma (a szkoda) 19.10.06, 16:17
        czemu szkoda, nikt nie zabrania stania w kolejce, mozesz sie rozkoszowac chwila
        refleksji jak chcesz, ja tam lubie poszarpac sie z wezem - i tak jest ok dla
        wszystkich
        • do.ki Re: nie ma (a szkoda) 19.10.06, 20:48
          zalogag napisał:

          > czemu szkoda

          Temu szkoda, ze zawsze znajdzie sie lajza, ktora "nie chce marnowac czasu" i
          klaksonem bedzie cie zachecac do szarpania sie z wezem.
    • swoboda_t Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 19:47
      Nie ma to jak Jaguary :D
      • pedrolot Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 20:31
        > Nie ma to jak Jaguary :D

        W sumie wystarczy Trabant... ;-)
        • pankapsel Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 20:50
          no właśnie nie ma obowiązku tankowania, to nie PRL. jak jest kolejka to jadę na
          następną stacje. poza tym wiele stacji jest dwukierunkowych. no w czym problem?
          • jaketi Re: czy jest obowiązek tankowania... 18.10.06, 23:15
            Po pierwsze nie wiem, gdzie wy macie te stacje o których czeka 5-6 samochodów w
            kolejce (no moze Neste, ale tam cena benzyny jest nizsza). czego jak czego ale
            stacji benzynowych to mamy chyba pod dostatkiem.
            Po drugie- nie ciągne 'węza' na druga strone samochodu,bo: jestem kobieta a
            czynnosc ta wymaga troche wysiłku, nie bede sie brudzić(nie na kazdej stacji sa
            rękawiczki), nie bede brudic saochodu węzem:)
            • kkkamilw Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 00:53
              Musze przyznać kobitce racje.To jest szybki sposób na tankowanie ale ja przez to
              mam ryse obok baku :( bo pociągneło mi pistolet i czubkiem przejechałem po lakierze.

    • tymon99 Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 00:01
      trypel napisał:


      >
      > Stacja w Wawie.

      na Mazowszu są dziwne obyczaje; dla Europejczyków niezrozumiałe.
    • marszowiec A w temacie tankowania i dystrybutorów... 19.10.06, 00:42
      ...skąd dystrybutor wie, że ma już przestać lać benzynę do baku, że on już jest pełny? Jest jakiś czujnik w
      pistolecie czy jak? Ale poważnie pytam :)
      • do.ki Re: A w temacie tankowania i dystrybutorów... 19.10.06, 08:25
        Jest czujnik, w postaci membrany w kanale odpowietrzajacym. Gdy tym kanalem
        zaczyna wracac paliwo zamiast powietrza, zawor jest odcinany.
    • sowa_46 Myślenie też nie jest obowiązkowe 19.10.06, 07:00
      Niczym się nie przejmuj, szare komórki są po to by czemuś służyły, wystarczy
      popatrzeć na buraczane towarzystwo od samej góry aby mieć pewność, ze
      jakiekolwiek oznaki myślenia wykazywane przy byle okazji to dla większości
      przeszkoda nie do pokonania bo po co myśleć jeżeli nie trzeba, może będzie
      bolało?????
    • bez.wyksztalcenia Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 09:19
      Mam wlew z prawej strony, ale wielokrotnie podjezdzam z prawej, bo akurat tam
      jest wolne miejsce. Naprawde nie rozumiem, co to za problem przeciagnac weza.
      Jestem kobieta i nie jestem specjalnie silna. Nigdy jeszcze sie nie
      pobrudzilam, ani nie zniszczylam karoserii.
      • evula Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 09:46
        mam wlew z prawej strony i tez tak robie,gdy jest kolejka, ze podjezdzam od
        lewej i przeciągam węża. To jakas głupota by zarzucac w takiej sytuacji rzekome
        wpychanie sie bez kolejki. Trzeba byc totalnie ociemniałym reagując w ten
        sposób. Jak taki burak chce stac w kolejce to niech sobie stoi. Ja bynajmniej
        nie mam zamiaru tracić czasu skoro mam wolny dystrybutor a węże są na tyle
        dlugie, ze spokojnie mozna przeciągnąć.
        • ciobab Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 10:26
          Ja próbowałam przeciągnąć węża na drugą stronę na stacji BP w Krakowie. Nie
          dało się. Pracownica mi powiedziała, że zmienili węże na krótsze i nie da się.
          • evula Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 12:17
            ciobab napisała:

            > Ja próbowałam przeciągnąć węża na drugą stronę na stacji BP w Krakowie. Nie
            > dało się. Pracownica mi powiedziała, że zmienili węże na krótsze i nie da się.

            Co za głupota... jakby to komus w czyms przeszkadzało, ze ktoś przeciąga węża..
            ech..
      • jaketi Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 11:20
        Dopóki jeździłam Fiatem CC, przeciagniecie weza na drugą strone niestanowiło
        problemu. Natomiast teraz przy Skodzie Oktavi- jest juz to nie lada wyczyn.
        Wiec moze masz mały samochód , albo jestes wyjatkowo sprytna kobieta. :)
        • trypel Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 11:24
          Strasznie duża ta octavia bo ja przeciągałem i w A6 i w omedze i teraz w vectrze
          - za każdym razem bez problemu.
        • robert888 znów ci w octawii..... 19.10.06, 11:35
          • zigzaur Re: znów ci w octawii..... 19.10.06, 20:46
            A w Trabancie był wlew pod maską silnika i jeszcze trzeba było zrobić mieszankę.
        • evula Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 12:16
          jaketi napisała:

          > Dopóki jeździłam Fiatem CC, przeciagniecie weza na drugą strone niestanowiło
          > problemu. Natomiast teraz przy Skodzie Oktavi- jest juz to nie lada wyczyn.
          > Wiec moze masz mały samochód , albo jestes wyjatkowo sprytna kobieta. :)

          Mam opla corsę. I sama jestem taka mała jak mój samochód i tak samo jak on
          sprytna:-) I daję sobie radę z ogromnym wężem:-))))
          • m.malone Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 22:01
            Evula:)

            Z OGROMNYM wężem dajesz sobie radę? Rzeczywiscie sprytna kobitka z Ciebie:)))))))
        • text Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 19:10
          jaketi napisała:

          > Dopóki jeździłam Fiatem CC, przeciagniecie weza na drugą strone niestanowiło
          > problemu. Natomiast teraz przy Skodzie Oktavi- jest juz to nie lada wyczyn.

          jasne ... po prostu Fiata CC czułaś i wiedziałaś mniej więcej gdzie się kończy
          lub zaczyna ... a teraz jeździsz na czuja ... bo nie wiesz gdzie się kończy ani
          zaczyna ... porada dotycząca przodu auta podczas parkowania: włącz światła (a
          najlepiej nigdy ich nie wyłączaj tzn: jeździj cały czas na wł. - to poprawia
          bezpieczeństwo)

          > Wiec moze masz mały samochód ,
          > albo jestes wyjatkowo sprytna kobieta. :)

          i chwała jej za to, chociaż nie spryt tu jest potrzebny, jeno myślenie

          poprostu myśląca ... i nie ma znaczenia czym jeździ ... Oktavia to nie jest duże
          "auto" ...

          prywatnie mam zajefajnego Seicento Sportinga ... a na codzień jeżdze służbowym
          Citroenem Jumpy, żeby była jasność ... czyli różnica wielkości dwukrotna ...
    • skandy5 Czy dobrze zrozumialem? 19.10.06, 12:24
      Czy byl tam jeden waz na obie strony dystrybutora?
      Czy autor podjechal od drugiej strony i w czasie gdy ktos czyje auto stalo przy
      dystrybutorze zaplacil, zaczal tankowac? Skorzystal z tego ze tamten nie
      zdazyl odjechac a wiec nastepny w kolejce nie mogl podjechac pod dystrybutor.

      Tak to sie odbylo?
      • trypel Re: Czy dobrze zrozumialem? 19.10.06, 12:39
        Tam były dwa węże ale to absolutnie nie zmienia sytuacji bo tamten MÓGŁ
        podjechać... a tego nie zrobił mimo że mu się śpieszyło.
        • skandy5 Re: Czy dobrze zrozumialem? 19.10.06, 13:29
          To znakomicie zmienia sytuacje. W moim wariancie, ktos kto by tak uczynil mnie
          tez by zezloscil.
          Jesli byla mozliwosc JEDNOCZESNEGO tankowania z dwu stron to ten trabiacy po
          prostu byl pie.. i w ogole nie ma sobie czym glowy zawracac ani czym
          przejmowac
          • trypel Re: Czy dobrze zrozumialem? 19.10.06, 14:37
            skandy5 napisał:
            W moim wariancie, ktos kto by tak uczynil mnie
            > tez by zezloscil.

            Dlaczego??? Przecież widziałbyś wolne miejsce i byś tam nie podjechał. To
            dlaczego byś się zezłościł że ktoś podjeżdża?
            • skandy5 Re: Czy dobrze zrozumialem? 19.10.06, 19:45
              Poniewaz waz jest jeden. Miejsce jest wolne ale waz nie

              Bez odbioru
    • vox7777 Polecam Fiata Coupe:) wlew jest na gorze i super 19.10.06, 14:28
      sie tankuje niezaleznie ktora strona
    • naprawdetrzezwy Tak. Tak właśnie jest. 19.10.06, 14:42
      Postępująca degrengolada umysłowa (tu dziękujemy telewizji i serialom) powoduje, że skąd inąd całkiem ciekawi ludzie, zachowują się jak odmóżdzeni.
      Czego przykładem podjeżdzanie pod dystrybutor Tylko Z Właściwej Ideologicznie Strony, czy (co zaobserwowałem wczoraj na trasie) uporczywa (godna idioty)jazda lewym pasem drogi.

      Znak czasów - Amerykanie na Dalekim Zachodzie (nie wiedzieć czemu nazywanym u nas "dzikim") mieli na takich broń palną.
      I to było bardzo skuteczne...
      ;-)
    • diopsyd1 Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 18:42
      Matoly jakies...

      Ja gdy mi wlew wypada nie po tej stronie co trzeba to po prostu podjezdzam
      tylem.
      • maff1 Re: czy jest obowiązek tankowania... 19.10.06, 19:50
        czyli nie tankowałeś np. pod hipermarketem. Maż tylko podjazd z jednej strony,
        z drugiej zazwyczaj stoi długa kolejka do kasy.
        Mysle ze najwyższy czas skończyć z tym luzactwem firm samochodowych. Wlew ma
        być po jedynie słsznej Prawej stronie. A wąż w dystrybutorze z lewej.
        Osoby które jeżdżą samochodami z wlewem z lewej strony to warchoły, chamy,
        Ubeki, nadubeki, TW i inni o podejrzanej reputacji.
    • nipoch Re: czy jest obowiązek tankowania... 20.10.06, 00:29
      trypel napisał:

      > ze strony z której mamy wlew paliwa? :):):)
      >
      > Stacja w Wawie. Większość ma wlew z prawej i podjezdza do dystrybutora z lewej
      > strony.

      Nie wystarcza takim inteligencji do tego, by wpasc na to, iz nie po to robi sie
      dystrybutory prawo lub lewo stronne.

      > I do takiego dystrybutora kolejka 2 samochodów (trzeci skończył
      > tankować), ja wiedząc że KAŻDY dystrybutor na porządnej stacji ma wąż
      > wystarczajacej długości żeby przeciągnąc go na drugą stronę podjezdzam z
      > prawej.

      Tez masz problemy z inteligencja i...

      > Słyszę trąbienie. Podchodzę do gościa i pytam o co chodzi - a on że
      > się wcinam bez kolejki.... :):):):):):) grzecznie odpowiadm że nikogo tam nie
      > było i spokojnie tankuję widząc złe spojrzenia zza szyb. Po zapłaceniu i
      > odebraniu faktury wychodzę i widzę jak 2 samochód wciąż czeka... a przy
      > następnych 2 dystrybutorach prawa strona wciąż wolna.

      ...oczywiscie jak na polaczka przystalo, samochodem zastawiasz miejsce idac
      zapewne psokojnie po fakturke, a reszta czeka, bo warszawski wsioch ma czas i
      duzy luzik?

      > To jak to jest?
      > Śpieszyło mu się naprawdę, był po prostu nieuprzejmy czy może takie tankowanie
      > jest zabronione a ja dostanę mandat? :)

      Mogles nie blokowac dystrybutora, a nie musialbys zadawac kretynskich pytan.
      Gdybys choc przez chwile uzyl zwoi pod czerepem, to moze sam bys na to wpadl, o
      czym wyzej napisalem

      Jestesmy mistrzami swiata w robieniu glupot i czesto sie dziwimy, o co innym
      chodzi!?
      Inni nie toleruja glupoty, jednak popelniajacy glupote, nie wiedza o tym.

      Mysle, ze tytulowy obowiazek tankowania nie ma znaczenia, poniewaz lewa i prawa
      strona ma byc ulatwieniem, czego ty nie rozumiesz i prawdopodobnie nigdy nie
      zrozumiesz.
      • w_r_e_d_n_y Re: czy jest obowiązek tankowania... 20.10.06, 02:47
        nipoch pisał , pisał , pisał......:

        > ...oczywiscie jak na polaczka przystalo, samochodem zastawiasz miejsce idac
        > zapewne psokojnie po fakturke, a reszta czeka, bo warszawski wsioch ma czas i
        > duzy luzik?
        > Mogles nie blokowac dystrybutora, a nie musialbys zadawac kretynskich pytan.

        qrwa ciebie tez poj...ło ?
        co ty pi...sz ciemnoto ,przeciez pisze wyraznie ze dystrybutory byly z wezami
        po obu stronach i nikogo nie blokowal

        co za poj...bany yntelygent !!

        > Gdybys choc przez chwile uzyl zwoi pod czerepem, to moze sam bys na to wpadl,
        > o czym wyzej napisalem

        zeby wpasc na to co wypisujesz trzeba by miec te "zwoje pod czerepem" calkiem
        splaszczone - jak u ciebie
        • tkjaaa Re: czy jest obowiązek tankowania... 20.10.06, 03:01
          w_r_e_d_n_y napisał:

          > nipoch pisał , pisał , pisał......:

          > > ...oczywiscie jak na polaczka przystalo, samochodem zastawiasz miejsce
          > > idac zapewne psokojnie po fakturke, a reszta czeka, bo warszawski wsioch
          > > ma czas i duzy luzik?
          > > Mogles nie blokowac dystrybutora, a nie musialbys zadawac kretynskich pytan.

          > qrwa ciebie tez poj...ło ?
          > co ty pi...sz ciemnoto ,przeciez pisze wyraznie ze dystrybutory byly z wezami
          > po obu stronach i nikogo nie blokowal

          > co za poj...bany yntelygent !!

          > > Gdybys choc przez chwile uzyl zwoi pod czerepem, to moze sam bys na to
          > > wpadl, o czym wyzej napisalem

          > zeby wpasc na to co wypisujesz trzeba by miec te "zwoje pod czerepem" calkiem
          > splaszczone - jak u ciebie

          hehe
          Tez sie dziwie ze niektorzy tu pisza, jakby nie czytali o co chodzi :-(
          • trypel Re: czy jest obowiązek tankowania... 20.10.06, 16:06
            tkjaaa napisała:


            > hehe
            > Tez sie dziwie ze niektorzy tu pisza, jakby nie czytali o co chodzi :-(

            Dla niektórych niestety proces myślowy jest tak trudny i nużący że nie starcza
            miejsca i siły na poczucie humoru :) cóż ważne że inni zrozumieli... :)
            pzdr
      • woolfik86 Re: czy jest obowiązek tankowania... 21.10.06, 01:01
        sorry za karmienie trolla, ale:
        > ...oczywiscie jak na polaczka przystalo, samochodem zastawiasz miejsce idac
        > zapewne psokojnie po fakturke, a reszta czeka, bo warszawski wsioch ma czas i
        > duzy luzik?

        Mam rozumiec, ze ty odjezdzasz od dystrybutora i dopiero potem idziesz zaplacic? Powiedz mi, gdzie tankujesz i w jakich porach, a ustawie sie za Toba w kolejce, moze mi sie uda napelnic caly zbiornik na Twoj koszt - zanim zaplacisz i liczydlo dystrybutora zostanie przez kasjera wyzerowane, ha!
        • competer1 Re: czy jest obowiązek tankowania... 21.10.06, 13:54

          woolfik86 napisał:


          > Mam rozumiec, ze ty odjezdzasz od dystrybutora i dopiero potem idziesz zaplacic
          > ? Powiedz mi, gdzie tankujesz i w jakich porach, a ustawie sie za Toba w kolejc
          > e, moze mi sie uda napelnic caly zbiornik na Twoj koszt - zanim zaplacisz i lic
          > zydlo dystrybutora zostanie przez kasjera wyzerowane, ha!

          Tak jest na stacjach ąszą, Tesco itp. Nie zatankujesz raczej jak odjadę, bo w jakiś sposób blokują dystrybutor po zatankowaniu. Odblokowanie następuje po skasowaniu przez sprzedawcę. Nic nie da, że podjedziesz i chwycisz sprytnie węża.... :)
          • woolfik86 Re: czy jest obowiązek tankowania... 21.10.06, 15:45
            OK, szczerze mowiac nad istnieniem takowej blokady sie nie zastanawialem,ale chodzilo chyba o cos innego ;)

            tankuje na bp, gdzie zasugerowane przez kol. NIPOCHA odjezdzanie od dystrybutora przed dokonaniem zaplaty - podobnie jak na innych stacjach z kasa w srodku budynku - oznacza strate czasu zarowno dla niego, jak i dla delikwenta stojacego za nim (bo choc stoi pod dystrybutorem, to czeka, az poprzednik przyjdzie z miejsca na ktore odstawil samochod do kasy i zaplaci). Na szczescie zyje w dosc cywilizowanym miescie i na takie przypadki nie trafilem, a w auchan nie tankuje z zasady ;)
      • pocieszne Re: czy jest obowiązek tankowania... 22.10.06, 16:45
        nipoch napisał:

        > ...oczywiscie jak na polaczka przystalo, samochodem zastawiasz miejsce idac
        > zapewne psokojnie po fakturke, a reszta czeka, bo warszawski wsioch ma czas i
        > duzy luzik?

        " nie polaczku " - najpierw odjezdzasz spod dystrybutora i potem dopiero
        idziesz placic ? !!!
        czytales chociaz raz "regulamin tankowania" ? - jest takie cos na kazdej stacji

        ciekawe ile razy pracownicy stacji gonili za Toba ,myslac ze zatankowales i
        chcesz zwiac bez placenia
    • robertrobert1 Re: czy jest obowiązek tankowania... 21.10.06, 10:54
      MAndatu nie dostaniesz ale kultury to ty nie masz za grosz. Jesli widzisz
      kolejke to ustaw sie w niej a jak ci sie spieszy to przesiadz sie na
      rowerek...oszczedzisz na tankowaniu zarowno ekonomicznie jak i czasowo.
      • trypel Re: czy jest obowiązek tankowania... 23.10.06, 08:23
        robertrobert1 napisał:

        > MAndatu nie dostaniesz ale kultury to ty nie masz za grosz. Jesli widzisz
        > kolejke to ustaw sie w niej a jak ci sie spieszy to przesiadz sie na
        > rowerek...oszczedzisz na tankowaniu zarowno ekonomicznie jak i czasowo.

        Zaiste niesamowita logika - jak kupuję bilet na pociąg i widzę dwie kasy: przy
        jednej stoją dwie osoby a druga jest wolna to jako człowiek kulturalny
        powinienem się ustawić przy tej z dwiema osobami? Od kiedy instynkt stadny nazwa
        się kulturą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka