Dodaj do ulubionych

Tak jeżdżą policjanci na motocyklach .

23.10.06, 08:41
miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,3697446.html
Tu się pisze ,że zawiniła nierówność drogi ,ale jak my popełnimy błąd to
policjant powie ,że niedostosowaliśmy prędkości do warunków hehe . Obłuda
policjantów nie zna granic .
Obserwuj wątek
    • trypel Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 08:47
      Służbowe yamahy XJ 900 diversion to krówska nie nadające się do szybkiej jazdy,
      typowy wół roboczy z zawieszeniem z połowy lat 80, koleina nawet przy 60 jest w
      stanie nieźle nastraszyć. To ze służył 10 lat nie oznacza że 10 lat jezdził na
      motocyklu. A ciężarówka to po prostu pech.
      A co do prędkości - łatwiej taką koleinę przejechać przy 140 niż przy 80 -
      sprawdzone empirycznie :)
    • robert888 to oczywiste że to był pirat drogowy 23.10.06, 09:15
      i tyle. Rodzina powinna dostać mandat.
    • derduch Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 09:29
      "jechał osią jezdni" i wszystko jasne, znaczy wyprzedzał na trzeciego i nie
      zapanował nad rupieciem. Wyjaśnia to też reakcja kierowcy ciężarówki, debil się
      wywalił odrazu przed nim, kierowca miał refleks i odskoczył, przyczepa jednak go
      skosiła.
      • trypel Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 09:51
        Jezdzimy "osią jezdni" nie tylko jak wyprzedzamy - również po to żeby nas było
        widać w lusterku bocznym. WEź pod uwagę ze jak jedziemy ZA samochodem to po
        prostu nas nie widać. Jazda bliżej środka jest dużo bezpieczniejsza.
        • derduch Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 10:25
          A przepraszam, mozesz mi wyjasnić co zwiększa Twoje bezpieczeństwo jesli jadący
          PRZED Toba Cie widzi? Chyba ze ma zamiar cofac... :-))))
          • trypel Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 10:34
            W dzień motocykl jadący za samochodem (nawet na świtłach) często może być
            niezauważony. W bocznych lusterkach dużo łatwiej rzuca się w oczy. A po co?
            Przypadek skrajny - skręt w lewo w polną drogę z głównej międzynarodowej bez
            migacza - efekt kumpel 6 miesiecy w szpitalu (nie szczeniak na przecinaku tylko
            55 letni gość na nakedzie). Inne przypadki wielopasmowa trasa w mieście
            wyprzedzajac auta NIGDY nie jadę za tylko środkowym pasem bo wtedy mnie widać w
            lusterku.
            Naprawdę tak jest - jezdzę min 3-4 tys/msc autem i 1-2 tys motocyklem. I mimo to
            nieraz jadac autem nie zauważam motocyklisty jadącego za mną. Poza tym - last
            but not least - motocyklista jadący środkiem zostawia więcej miejsca na
            samochody czyli de facto nie zajmuje miejsca w korku UŁATWIAJĄC reszcie życie.
            Oczywiście pod warunkiem że to nie młotek któremu odwala i chce się popisać.
            • derduch Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 11:05
              No, przekonałes mnie. I zeby było jasne, gdy stoje w korku a widzę w lusterku
              przedzierający się motocykl ZAWSZE przycisne się do prawej zeby go puścić, od
              taki normalny odruch
              • simon_r Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 11:33
                Trypel nie dodał jeszcze jednego... jadąc osią jezdni nie tylko lepiej widać nas
                w lusterkach ale również mamy przed soba "powietrze" a nie kufer samochodu, w
                który łatwo się wpakować przy awaryjnym hamowaniu.
                • trypel Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 12:31
                  Tego nie napisałem specjalnie -bo z drugiej strony padłby argument o
                  niezachowaniu bezpiecznej odległości :)
        • ramonka27 Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 16:30
          Zgodnie z KDR jazda motocyklem po osi jezdni jest wykroczeniem . Zajmowanie
          więcej niż jednego pasa ruchu (a tak jest w przypadku jazdy po liniach) jest
          niedozwolone.
          • trypel Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 16:34
            Jazda środkiem pasa w STOJĄCYM korku jest omijaniem stojącego pojazdu i nie jest
            zabroniona. Natomiast w czasie jazdy nie muszę jechać po linii tylko bardzo
            blisko środka (np 1 cm) i to nie jest już zabronione jęsli obok nie ma na pasie
            żadnego pojazdu.
            • bkssasiad Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 26.10.06, 00:32
              Nie masz racji. W Kodeksie wyraźnie jest napisane, żeby jechać jak najbliżej
              prawej krawędzi jezdni. Z czysto ludzkiego punktu widzenia rozumiem Cie, ale
              twierdzenie, że pas na całej szerokości jest do Twojej ciągłej dyspozycji jest
              nieporozumieniem.
              • trypel Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 26.10.06, 07:49
                zacytujesz odpowiedni fragment? własnie z takim sformułowaniem: jak najbliżej
                prawej krawędzi - bo ja go nie znalazłem :)
                pzdr
                • bkssasiad Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 26.10.06, 22:32
                  Proszę bardzo: dział II, rozdział 3, odział 1, art. 16, pkt. 4
                  "Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
                  jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
                  jednego pasa".
          • simon_r Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 17:13
            no nie... cóż za ignorancja... po linii to jechałby tylko idiota... BIAŁE JEST
            ŚLISKIE!!
            Zawsze jedzie się tuż obok białego a to już jest na którymś pasie.
            • ramonka27 Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 23.10.06, 21:48
              U mnie w gazecie podano, że kierowca ciężarówki był sprawcą wypadku. Nie
              zauważył jadącego motocyklisty i w niego wjechał.
              Dziwna wersja. Może gazeta coś nie taka???
      • fransise derduch. 23.10.06, 22:37
        a widziałeś kiedyś motocyklistę jadącego centalnie za samochodem?
        zapraszam na szkolenie na kat.A, widać że malutko wiesz.
        ubolewam nad faktem ,że tracisz czas siedząc przed monitorem zamiast zdecydować
        się na kurs czy to na B czy na A ....
        najwyższy czas.
    • mejson.e Zadowoleni? 23.10.06, 10:35
      śmichy-chichy, bo zginął człowiek.
      Jedyną różnicą jest to, że nosił mundur i czasami mógł być uciążliwy dla
      niepokornych cywilów.

      Satysfakcja, "hehe" itp.

      Kto tu pisze?

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • mary_elx Re: Zadowoleni? 23.10.06, 10:45
        Nikt się tu nie smiał zdaje się. Stwierdazamy tylko zgodnie fakt, że kiedy
        wypadek ma nie-policjant to zawsze jest winne "niedostosowanie prędkości do
        warunków jazdy" i inne podobne brednie. A kiedy rozwali sie policjant to winna
        była KOLEINA. Pamiętam jak może ze 2 lata temu w środku nocy, na pustym
        skrzyżowaniu Okopowej z Wolską peugeotem 206 rozpieprzyło sie o latarnię dwóch
        policjantów. Jakia była przyczyna: ano ślisko było na jezdni....

        Musieli wejść w zakręt minimum 90 km/h na ręcznym, żeby sie na tak ogromnym
        skrzyżowaniu nie wyrobić......
        • mejson.e Re: Zadowoleni? 23.10.06, 12:33
          mary_elx napisała:

          "Nikt się tu nie smiał zdaje się."

          Zdaje się, że jednak tak:

          traktorzysta 23.10.06, 08:41

          "Tu się pisze ,że zawiniła nierówność drogi ,ale jak my popełnimy błąd to
          policjant powie ,że niedostosowaliśmy prędkości do warunków hehe . Obłuda
          policjantów nie zna granic ."

          robert888 23.10.06, 09:15 + odpowiedz

          "Rodzina powinna dostać mandat."


          derduch 23.10.06, 09:29 + odpowiedz

          ""jechał osią jezdni" i wszystko jasne, znaczy wyprzedzał na trzeciego i nie
          zapanował nad rupieciem. Wyjaśnia to też reakcja kierowcy ciężarówki, debil się
          wywalił odrazu przed nim, kierowca miał refleks i odskoczył, przyczepa jednak go
          skosiła."

          Takie wpisy nie brzmią sympatycznie pod nekrologiem...


          "Stwierdazamy tylko zgodnie fakt, że kiedy wypadek ma nie-policjant to zawsze
          jest winne "niedostosowanie prędkości do warunków jazdy" i inne podobne brednie.
          A kiedy rozwali sie policjant to winna była KOLEINA."

          Nie napisano, że nie policjant był winny a koleina ale:

          "Świadkowie wypadku zeznają, że stracił równowagę na koleinie"
          i :
          "Okoliczności wypadku weryfikować będzie jeszcze prokuratura, która wszczęła
          śledztwo w tej sprawie."

          Rozsądny post o trudnościach w opanowaniu takiego motocykla jakoś zginął w tłumie.

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • mary_elx Re: Zadowoleni? 23.10.06, 13:33
            > Rozsądny post o trudnościach w opanowaniu takiego motocykla jakoś zginął w
            tłumie.

            W dalszym ciagu nie widzę, żeby ktoś się smiał. Nikt nie napisał: "dobrze mu
            tak hehe" ani nic podobnego.

            A skoro ktoś ma trudnmości z opanowaniem motocykla to nie powinien na niego
            wsiadać. Jak sądzisz, co by było, gdyby nie-policjat wypieprzył sie na tej
            koleinie? Czyja by była wina? To jasne - niedostosował prędkości... Niestety
            takie komentarze są prowokowane przez bezmyślne i debilne
            obwinianie "niedostosowanej prędkości" za każdy wypadek.
            • fransise mary elx 23.10.06, 22:43
              twój cynizm jest obrzydliwy.
              • mary_elx Re: mary elx 23.10.06, 23:07
                Jaki cynizm???? Ja tylko opisuję fakty. Sam dobrze pamiętam, że kiedy pewnego
                greudniowego wieczoru dachowałem, bo nie zdązyłem wyhamować przed stosjącym w
                poprzek droghi radiowozem, to pierwsze słowa psa do mnie, kiedy jeszcze
                wisiałem głową w dół w pasach był: "Nie umie pan jeździć? Proszę przygotować
                dokumenty i zapraszam do radiowozu." Nie było pytania o to czy mi się nic nie
                stało, czy można mi pomóc... Głupi byłem, że przyjąłem ten mandat, ale byłem w
                szoku... trudno.

                Jakąż ja mam mieć opinie o policji, kiedy policjanci sami się wyrzynają
                nawzajem (Papałe podobno SB-ecja odstrzeliła....).
                • fransise Re: mary elx 24.10.06, 13:40
                  a świstak siedzi i zawija....
                  takie bajki to tylko w erze.. chciałoby się powiedzieć.
    • janptak Ciszej nad ta trumna 23.10.06, 14:54
      Nie przepadam za polucja panstwowa, staram sie unikac kontaktow z nimi jak moge,
      ale w tym wypadku, moze dajcie sobie (co niektorzy) na wstrzymanie co?
      Zginal czlowiek, policjant bo policjant ale czlowiek, a czy winna byla droga czy
      on sam, to juz inna sprawa.
      jp
      • kodem_pl Ale tutaj nikt nie neguje tego faktu... 23.10.06, 16:23
        ani nikt nie szarga dobrego imienia policjanta. Chodzi nam raczej o reakcje
        przelozonych... cyz tez calej organizacji zwanej Polucja.
        • fransise kodem-pl 23.10.06, 22:45
          jak bedziesz potrzebował kiedykolwiek Policji , proszę nie dzwoń.
          miej Honor i zapamiętaj ten post.
          • kodem_pl Re: kodem-pl 24.10.06, 03:12
            Dzwonilem kilka razy. Raz o 18 do stluczki. Czekalem PONAD GODZINE na odebranie
            telefonu. Dzwonilem po kilka razy, druga osoba (uczestnik stluczki) tez dzwonila
            i bylo dokladnie to samo. Pozniej dzwonilem po 3 to odebrali po nieco ponad 15
            min iprzy 3 telefonie. Przyjechali zas po ponad 45 min, ale o to ich nie winie,
            bo cpun na klatce to nie zajac, nie ucieknie. Dlaczego zreszta mam nie dzwonic?
            W poscie nasmiewam sie z drogowki. Ty penwie nie lubisz kaczora, ale po paszport
            do urzedu biegasz mimo wszystko.
            • fransise Re: kodem-pl 24.10.06, 13:44
              specjalnie nie odbierali jak TY dzwoniłeś....
              miej pretensje do kogo innego , nie rozumiesz że drastycznie zwiększa sie
              liczba uczestników na drogach i tym samym kolizji...
              Policja Drogowa nie ma gdzie wsadzic rąk.

              Ciekawy przykład: wiele razy spotyka się po przyjeździe na miejsce kolizji
              LEKKO uszkodzone samochody co powoduje konsternację, że do błachostek dzwoni
              się po policję.

              • prawdziwy.tebe Re: kodem-pl 24.10.06, 14:05

                > miej pretensje do kogo innego , nie rozumiesz że drastycznie zwiększa sie
                > liczba uczestników na drogach i tym samym kolizji...

                i to jest wytlumaczenie tego, ze psy godzinami nie odbieraja telefonu?
                • kodem_pl Re: kodem-pl 24.10.06, 17:12
                  Tez sie wlasnie dziwie. A dzwonilem na 112/997 czyli de facto nie wiedzieli, czy
                  w sprawie nieudanego orgazmu tesciowej, czy morderstwa w afekcie.
                • fransise prawdziwy tebe 24.10.06, 17:39
                  chodziło że na miejsce zdarzenia trzeba długo czekać na patrol.
                  a co do telefonu to bzdura i insynuacja, zwyczajna chamska prowokacja.
                  nikt nie musi kochać policji ale na Boga , piszmy prawdę , przecież nie chodzi
                  w życiu o to , kto znajdzie większego haka i kogoś powiesi na nim.
                  • mary_elx franise 24.10.06, 17:54
                    Ciekawe, że jako JEDYNY tak zażarcie bronisz tej skompromitowanej formacji.
                    Gdyby opinie były podzielone, to można byłoby przypuścić, że niektórzy
                    oczerniają policję i policjantów bez powodu. Ale skoro WSZYSCY albo 90 procent
                    ma podobne zdanie o policji tudzież straży miejskiej, to COŚ W TYM MUSI BYĆ! I
                    to dużo! Nie sądzisz, inspektorze Lestrade?
                    • fransise mary_lx 24.10.06, 18:03
                      proponuję wyłączyć komputer, wyjść na ulicę, pospacerować,pochodzić po sklepach
                      i zobaczyć ,że POLSKA TO NIE FORUM GAZETY WYBORCZEJ.
                      i raptem 5 osób niby ma żale do Policji i to dla Ciebie większość.
                      zaczynam się zastanawiać nad Twoją kondycją psychiczną , przepraszam że tak
                      zabrzmiało ale wydaje mi się, że masz jakiś problem.
                      • swoboda_t Re: mary_lx 25.10.06, 11:03
                        Mój stary był w policji więc wychowałem się w tym środowisku. Pamiętam, jak
                        pewnego razu jechałem nyską na interwencję - domowa awantura. Pytałem, czemu
                        nie jedziemy na sygnale i w ogóle jakoś tak się wleczemy, to mi panowie ze
                        śmiechem odpowiedzieli, że trzeba się śpieszyć powoli - może jak dojedziemy to
                        już bedzie po sprawie i nie trzeba będzie nic robić(podobną filozofię słyszałem
                        jeszcze kilkukrotnie). Na miejscu przez okna wylatywały ubrania, jakieś
                        sprzęty, facet lał żonę - chopcy spokojnie, powolutku weszli na górę,
                        posprawdzali dokumenty i zapakowali gościa na pakę. A jakby Ją tak nożem
                        dźgnął?? Generalnie wyleczyłem się z ufania policji i wiary w tę formację - za
                        dużo widziałem niekompetencji i lenistwa, jeżdzenia po pijaku itp. Później, już
                        na studiach, pracowałem w ochronie. W takiej pracy kontakt z glinami jest
                        normą. Raz dzwoniłem (i nie tylko ja) w/s grupki kiboli demolującej przystanek
                        tramwajowy. Dyżurny zapewnił, że już pędzą. Przypędzili po kilkudziesięciu
                        minutach, gdy kibole już byli w łóżeczkach. Pokręcili się transporterem wokół
                        przystanku i pojechali, nawet nie przyszli do nas się spytać w ktorą stronę
                        tamte ciule polazły. Kiedyś miałem problem z ćpunami - w sumie chciałem im po
                        prostu wpier...ć, ale miejsce było na widoku i nie chciałem robić sobie i
                        firmie kłopotów(przekroczenie uprawnień). Poprosiłem gliniarzy o pomoc w ich
                        usunięciu, to się zmyli - pół dnia tam stali i akurat jak podeszłem, to musieli
                        jechać. Innym razem powiadomiliśmy o włamywaczu - jakiś przymulony kloszard
                        stał z łomem koło kiosku i dumał nad tym jak go użyć. Przyjechali szybciej i
                        natychmiast wzięli gościa w obroty - trzech ich było, szydzili z faceta, że
                        pozna w areszcie miecia, a mieciu lubi chłopców, strasznych kozaków zgrywali
                        itp. Innym razem podeszli do mnie i kumpla, żeby nas spisać - "to, że pijecie
                        piwo, to ch..j, ale za te nogi na ławce będzie mandat". Ostatnio byłem z panną
                        zgłosić kradzież dokumentów, to trafiłem na takiego jełopa, że aż mi się nie
                        chce pisać. Oczywiście zgłoszenie kradzieży wymagało dwukrotnego przyjazdu na
                        komisariat, bo tuż po niej (późnym wieczorem) nikt nie mógł spisać protokołu.
                        Pewnie Ci, co potarfią pisać mieli na ranną zmianę.

                        P.S.: Co do samego wypadku - stałą się tragedia i jak ktoś słusznie niżęj
                        zauważył sad powinien przyznać rodzinie gigantycnze odszkodowanie, to może być
                        coś drgnęło. Ale faktem jest, że gdybym to ja wyrżnął, to by było
                        niedostosowanie prędkości do warunków, niezachowanie ostrożności ew. inne
                        wyjaśnienie - klucz. Współczuję też kierowcy cięzarówki - jeszcze Mu koło tyłka
                        będą robić.
                        • fransise swoboda_t 26.10.06, 08:47
                          takie baśnie piszesz i bezczelnie wzniecasz ogień.
                          • mary_elx raz sierpiem raz młotem czerwoną chołotę 26.10.06, 09:02
                            z MO, ORMO i ZOMO!
                  • kodem_pl Re: prawdziwy tebe 25.10.06, 13:09
                    Po co mialbym klamac? Po prostu dupsko mi srogo zmarzlo, gdy chodzilem w kolko z
                    komorka przy uchu drzwoniac pierwszy raz na polucje i rozumiejac skad ta opinia
                    o niej...
      • prawdziwy.tebe Re: Ciszej nad ta trumna 24.10.06, 14:09
        > Zginal czlowiek, policjant bo policjant ale czlowiek,

        gliniarz to pies a nie czlowiek.

        > a czy winna byla droga czy on sam, to juz inna sprawa.

        no i wlasnie o tej innej sprawie jest watek. psy zwalaja wine na agresywna
        koleine i tirowca-zbrodniarza. w przypadku, gdyby sie zabil czlowiek, psy by
        mialy tylko jedno wytlumaczenie: niedostosowanie predkosci do warunkow.

        dlatego gliniarzom blizej do psow, niz ludzi.
        • trypel Re: Ciszej nad ta trumna 25.10.06, 09:05
          prawdziwy.tebe napisał:


          > dlatego gliniarzom blizej do psow, niz ludzi.
          >

          Jeżeli bycie człowiekiem oznacza bycie czymś podobnym do Ciebie to chyba
          wolałbym być psem. Nota bene pies to nie jest określenia negatywne :)

          Dzwonię średnio 1-2 x w tygodniu - jak w trasie widzę pijaka na rowerze, jak
          widzę jakiś wypadek itd... ZAWSZE odbierają po paru sygnałach. Ale może mi się
          wydaje
          • kodem_pl Re: Ciszej nad ta trumna 25.10.06, 13:10
            W takim razie musialem miec nieziemskiego pecha, albo w Gdansku tak jest.
    • tymon99 wracaj na traktor!! 23.10.06, 18:11
      traktorzysta napisał:

      > hehe . Obłuda
      > policjantów nie zna granic .

      tu zginął człowiek. nie ma miejsca na rechot traktorzysty. motocyklista jest
      motocyklistą.. w mundurze też.. [']
    • traktorzysta Znowu policjanci mieli wypadek . 25.10.06, 08:59
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3701904.html
      Z ich winy i mogli zabić pasażerkę ,przechodniów i innych kierowców . No ale
      pewnie jezdnia była śliska hehe .
      • mary_elx Re: Znowu policjanci mieli wypadek . 25.10.06, 10:29
        hahaha, właśnie, na pewno jezdnia była śliska. Wczoraj przecież była w
        Warszawie mgła, nawałnica, gołoledź i snieżyca, zaćmienie słońca, gradobicie,
        urok sraczka i przemarsz wojska!
        • kodem_pl Re: Znowu policjanci mieli wypadek . 25.10.06, 13:11
          No przeciez tak bedzie. W zadnym wypadku nie wina Policji...Za szybko?
          Niemozliwe, Panowie Policjanci, stroze prawa i porzadku zawsze jezdza
          przepisowo. A nawet jak jechali za szybko, to na pewno bylo to usprawiedliwione;-)
    • qamillo Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 25.10.06, 10:00
      Może po prostu gdyby nie ta koleina na drodze,motocyklista by wypadku nie
      miał.normalna droga -sprawna technicznie zdaje sie nie powinna miec
      kolein,jezeli ma powinna byc wyremontowana.Sprawe kolein na drogach załatwiłoby
      odzszkodowanie "amerykańskie" dla rodziny motocyklisty typu 20mln $.Wtedy by
      sie okazało ,ze zycie ludzkie jest więcej warte niz wywrotka asfaltu +
      walec..Kolega w USA widział jak straz pozarna przyjechała wypompowac wode z
      kałuzy na drodze zeby przypadkiem nikomu nic sie nie stało...w polsce to
      nierealne bo wyjazd strazy jest drozszy niz zycie jakiegos kowalskiego...
      • guzinho2 Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 25.10.06, 10:34
        Nie przesadzaj, u nas też strażacy likwidują takie zagrożenia. Sam to robiłem
        wielokrotnie. Pozdrawiam
        • qamillo Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 25.10.06, 20:35
          W jakim kraju mieszkasz? niemcy,szwajcarja? Zeby daleko nie szukac po kazdym
          desczu znajdziesz mase kałuż na prawie kazdym zakręcie z warszawy do
          pruszkowa...kiedyś już widziałem tam kontury zbliżającego sie św.Piotra.Za
          kazuniem z kolei w kierunku na wyszogród nikt od zeszłej zimy nawet nie załatał
          dziur w asfalcie.Przykładów znam jednak sporo więcej...Właściwie łatwiej
          wyliczyc drogi normalne niz te nieodpowiadające jakimkolwiek standardom
          • robert888 Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 26.10.06, 08:49
            qamillo napisał:

            > W jakim kraju mieszkasz? niemcy,szwajcarja? Zeby daleko nie szukac po kazdym
            > desczu znajdziesz mase kałuż na prawie kazdym zakręcie z warszawy do
            > pruszkowa...kiedyś już widziałem tam kontury zbliżającego sie św.Piotra

            Jesteś pewien że to był Piotrek? A te rogi na głowie to skąd....?
    • ss85 Re: Tak jeżdżą policjanci na motocyklach . 26.10.06, 22:39
      Co mnie obchodzi jak jeżdżą? To akurat faktycznie wygląda na nieszczęśliwy wypadek.
      Gorsza ta obłuda. Jeszcze nie słyszałem, by policjant był winny wypadku. Zawsze winne jest to, na co my zwracamy uwagę. Tylko, że gdy rozbija się cywil to znaczy, że jechał za szybko. Bo policjanci mogą jeździć szybko a my nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka