sum_tzw_olimpijczyk 30.10.06, 21:25 Kto posiadał taki wóz? Jakie są o nim opinie? Mówię o modelu z 1998r, nadwozie kombi, ręczna skrzynia. 170KM mocy starcza do tego samochodu? Jak z awaryjnością i wykonaniem? Link Zgłoś Obserwuj wątek
pawebdgo Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 21:26 Jezeli z 1998 to juz nie ma na pewno tylu koników. Link Zgłoś
wiktoria11 Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 21:28 Poczytaj sobie to forum forum.omegaklub.eu/index.php?ap=294 Link Zgłoś
wiktoria11 Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 21:29 Dobry samochód ale silniki zbyt zawansowanew dla naszych mechaników Link Zgłoś
pawebdgo Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 21:31 A kto powiedział, że nasz mechanik potrafi dobrze naprawić silnik? Link Zgłoś
wiktoria11 Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 22:03 nie koniecznie chodzi mi o wymiany elementów które w naturalny sposób ulegają zużyciu Paski świece uszczelki czasem czujniki itd. Silniki V6 sa w Polsce raczej mało popularne Link Zgłoś
pawebdgo Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 22:05 Ja i tak nie dał bym 'polskiemu mechanikowi' mojego samochodu do ręki. Wole ASO, które ma jednak pewne procedury wdrożone. Link Zgłoś
wiktoria11 Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 22:13 Pewnie ale kogo stać serwisować w ASO samochud który ma 10 lat . A Aso tego modelu może wciągnąć sporo kasy Link Zgłoś
pawebdgo Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 22:14 No wlasnie tez dlatego nie kupuje starych aut, wyłącznie nowe. Link Zgłoś
wiktoria11 Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 22:18 No niestety ale omegi nowej nie kupi a w tej klasie i cenie jest to bardzo fajne auto rodzinne , ma jeszcze inne wersje silnikowe bardziej popularne które występowały w innych modelach Link Zgłoś
pawebdgo Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 22:21 Ale kupie nową Vectre 3.2 V6, ktora jest lepszym autem od starej omegi. Link Zgłoś
wiktoria11 Re: Omega B 2.5 V6 30.10.06, 22:26 Fakt ale pozostała jakaś luka po omedze bo jak na jej czasy była bardzo fajna i nadal cieszy oko i ten napęd na tył Link Zgłoś
primo555 Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 00:43 Ja tez zawsze kupuje nowe samochody , ale powiem Ci ze ASO to nienajlepsze rozwiazanie serisowania samochodu. Jakbys wiedzial jakie tam przekrety robia to bys im nawet nie pozwolil dotknac swojego samochodu. A z tymi procedurami to mnie ubawiles, pogadaj z chlopakami z serwisu to Ci powiedza jak wygladaja te ich procedury, a wygladaja tak ze przewaznie jak nie umieja nic zrobic z samochodem to ida po porade wlasnie do prywatnrgo mechanika ktory specjalizuje sie w naprawie danej marki, ale nie ma autoryzacji. ASO to temat rzeka i radze unikaj na przyszlosc, ja juz nawet nie jezdze na ten pierwszy przeglad, wale ich roczna gwarancje, w cigau roku raczej malo prawdopodobne zeby cos sie zepsula, natomiast jest BARDZO duze prawdopodobienstwu ze juz podczas tej pierwszej wizyty , podmienia Ci kilka czesci Pozdrawiam Link Zgłoś
pawebdgo Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 00:47 W ASO nad chlopakami czuwa zazwyczaj inzynier mechanik, a nie pan zenek jak w warsztacie zwyklym. Link Zgłoś
primo555 Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 08:18 HAHAHA ale sie usmialem, po pachy, w ASO to sa sami partacze, ja juz sie przekonalem. U takiego Zenka, ktory tez ma wszystko co potrzeba jestem przy swoim samochodzie , a w ASO zostawiam i nie mam pojecia co oni tam robia. Wiesz dlaczego przestalem korzystac ? Pojawila mi sie pewna usterka w VW Passacie (kupiony nowy w salonie), zaden ASO nie mogl zlokalizowac usterki a wymieniono mnostwo rzeczy, pojechalem do nieautoryzowanego i w 5 minut zostala ustalona przyczyna, prszy okazji stwoierdzono ze mam nie taki komputer jak ma byc, stare swiece i prawie padajaca klime, moze to i byloby normalne w starym aucie, ale nie w nowym ktory kilka miesiecy wczesniej wyjechal z salonu. Mam tez kilku kumpli ktorzy pracowali w ASO, to jakby Ci poopowiadal co tam sie wyrabia, to by ci uszy spuchly Link Zgłoś
habudzik Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 09:50 primo555 napisał: > HAHAHA ale sie usmialem, po pachy, w ASO to sa sami partacze, ja juz sie > przekonalem. U takiego Zenka, ktory tez ma wszystko co potrzeba jestem przy > swoim samochodzie , a w ASO zostawiam i nie mam pojecia co oni tam robia. Hahahaha , ja też sie usmiałem ale po kokarde . Co takiego ma Zenek , pare kluczy i sprawne rece ??? Dlaczego w ASO nie stoisz przy samochodzie ? Straszysz mechaników wyglądem lub ich rozpraszasz że nie daja Ci popatrzeć ? Normalnie druga Iberia , nie moge !!!! Link Zgłoś
stara_izyda Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 10:01 habudzik napisał: > Hahahaha , ja też sie usmiałem ale po kokarde . Co takiego ma Zenek , pare > kluczy i sprawne rece ??? Dlaczego w ASO nie stoisz przy samochodzie ? Straszys > z > mechaników wyglądem lub ich rozpraszasz że nie daja Ci popatrzeć ? Normalnie > druga Iberia , nie moge !!!! To przez nogę. Albo popuść. Fanatyka nic nie rusza. Idź się lepiej wypałuj w tym swoim aso. Pan zenek z gwaizdy pewnie lubi twoje nasienie, hyhyhyhyhyhy. Link Zgłoś
primo555 Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 11:29 Nie chodzi mi o Pana Zenka ktory ma trzy klucze i nic wiecej, ale profesjonalny warsztat, ktory nie ma autoryzacji, a zdziwilbys sie ile maja klientow, bo po prostu o nich dbaja, a ASO ma cie w dupie i tyle.. Jakbym nie jezdzil do ASO, to bym sie nie wypowiadal, ale jezdzilem i w koncu przestalem. Link Zgłoś
habudzik Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 11:57 primo555 napisał: > Nie chodzi mi o Pana Zenka ktory ma trzy klucze i nic wiecej, ale profesjonalny > > warsztat, ktory nie ma autoryzacji, Dobry , profesjonalny warsztat ze sprzetem z prawdziwego zdarzenia jet niewiele tańszy od ASO bo płacisz również za amortyzacje sprzetu który słono kosztuje . Link Zgłoś
primo555 Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 11:35 wiesz dlaczego nie stoisz przy swoim samochodzie w ASo ? bo po prostu oni tam nic nie robia, na 100% przy pierwszym przegladzie, a z tymi innymi przegladami to roznie bywa. Jaka masz pewnosc ze oddajac samochod do ASo wymienia ci olej ? zadna, wypisza fakturei wszystko, a okaze sie sie ze wlali jakies gowno albo nawet nie zmienili. Jak jezdzisz Matizem, czy fabia to sie nie dziwie, ale jakbys nabyl passata, w najbogaatszej wersji, to bys sie chyba zastanowil, czy jechac czy te tez nie Serwisuje wedlug ksiazki serwisowej i jak narazie wszystko OK A jak z poprzednim passatem jezdzilem do ASO to zawsze byly problemy, bo tak to jest jak Ci powymieniaja przy okazji polowe nowych czesi na zuzyte. Porozmawiaj z mechanikami po pracy, to ci powiedza co ile u nich kosztuje, a domysl sie skad to biora. Nie masz zadnego doswiadczenia Budzik to siedz cicho i sie nie odzywaj kundlu. Link Zgłoś
habudzik Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 12:04 primo555 napisał: > wiesz dlaczego nie stoisz przy swoim samochodzie w ASo ? Ależ ja stoje jesli tylko mam ochote iczas a że mam to sotoje bo jakbym nie miał to bym nie stał a tak to se stoje . bo po prostu oni tam > nic nie robia, na 100% przy pierwszym przegladzie, a z tymi innymi przegladami > to roznie bywa. Jaka masz pewnosc ze oddajac samochod do ASo wymienia ci olej ? > > zadna, wypisza fakturei wszystko, a okaze sie sie ze wlali jakies gowno albo > nawet nie zmienili. A no mam pewność skoro stoje i widze co robia i jescze pogadać mozna o dupie meryni . > > Jak jezdzisz Matizem, czy fabia to sie nie dziwie, ale jakbys nabyl passata, w > najbogaatszej wersji, to bys sie chyba zastanowil, Wszystko jedno czym jeżdże , nie zastanawiam sie tylko oddaje do serwisu i widze co robią . Link Zgłoś
traktorzysta W ASO też czuwa Pan Zenek ,ale w uniformie hehe. 31.10.06, 09:34 Mentalność Polaków nie zmieni się z dnia na dzień ,a szczególnie tych starej daty . Link Zgłoś
boason Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 10:42 pare miesiecy temu sprzedalem takie autko - ten sam silnik, manual, 1998 rocznik, tyle, ze sedan. Omega to wielki i bardzo ciezki samochod. I o dziwo z takim silnikiem to nie jest rakieta. Chcesz miec super osiągi, to weż tzw. MV6, czyli 3 litrową jednostkę o mocy chyba 210 KM o ile dobrze pamietam. Silnik mało awaryjny, bardzo elastyczny, lubi wysokie obroty i przy kreceniu na takie przyjemnie wciska w fotel. Stosując PSJ będziesz zawiedziony. Drogi w eksploatacji - wymiana rozrządu trudna i drogą, ja placilem cos kolo 1700zl (za pasek, rolki, pompe wody) i to poza aso, ale w dobrym warsztacie. W aso trzeba liczyc kolo 2000 za sam pasek i rolki, ale moze cos sie zmienilo. Spalanie po mieście 13-15litrow, a spokojnie wezmie i 17. Na trasie 8,5-10 listrow. Oczywiscie wszystko to zalezy od wielu czynnikow, ale nie da sie zejsc znacznie ponizej tych wartosci, bo 6 cylindrow trzeba wykarmic. Trakcja dla mnie niezbyt - bardzo miekki, malo czuc drogę, co w połączeniu z tylnym napędem... Wg mnie jak tylny naped to raczej w bmw. Ogolnie przyjemne autko - cieszylem sie nim, jak nim jezdzilem i... cieszylem sie, jak juz go sprzedalem :))) Link Zgłoś
trypel Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 11:49 Jezdziłem nowszą wersją, rocznik 2000, tam silnik miał chyba 180 KM. Fakt jak na tę moc auto było zaskakująco mało dynamiczne. Tzn wystarczało ale nic ponadto. Porównywałem bezpośrednio z A6 2.5 TDI z tego samego rocznika i poza jakością wykonania wnętrza i ekonomią jazdy to omega górowała prowadzeniem, głośnością (to akurat jasne), wygodą no i oczywiście elastycznością. W omedze wrzucenie V przy 50 nie stanowiło problemu a jednocześnie na III można było dociągnąć do 170. Ze spalaniem nie było tak źle - w mieście mieściła się w 12 a w trasie w 10 (rekord 7 ale to był urlop :) ) rekord w drugą stronę to ponad 20/100 przy szybkiej jezdzie po Niemczech (ponad 200 non stop). Ogólnie stosunkowo tanie w eksploatacji i w zakupie, bardzo wygodne i nie kradzione auto, ale poprzednie modele były podobno faktycznie bardziej awaryjne od tych ostatnich. Link Zgłoś
stefcioburczymucha Re: Omega B 2.5 V6 31.10.06, 12:33 stary wóz, najzwyklejszy w świecie silnik, nic w nim nie ma ciekawego ani trudnego. jak każdą szóstkę widlastą ciężej go rozebrać więc się więcej płaci, typowe oplowskie głupie rozwiązania np. pompa wodna trzyma pasek rozrządu z jednej strony więc się ją wymienia razem z innymi rolkami (jeśli rolki są do wymiany), jeśli nie tylko pasek to i tak trzeba wyjąć pompę, nic nadzwyczajnego tam nie ma, no i typowo u opli tak wyliczono obciązenie paska że trzeba go zmieniać co 60tys, szóstek i ósemek jeździ w polsce dość dużo, a ostatnio coraz więcej wbrew pozorom, przy robieniu takiego silnika więcej się płaci bo trudniej się dostać w niektóe miejsca, w niektórych modelach wymagane podniesienie silnika (a więc i odłączenie skrzyni itd) najbardziej zaawansowany silnik i najtrudniejszy do zrobienia (wyjęcia i rozłożenia) jaki widziałem to w lexusie gs430, dwa paski są Link Zgłoś