Dodaj do ulubionych

Zakup w komisie brak dowodu rejstracyjnego

04.11.06, 23:04

Mam pytanie Przymierzam się do zakupu samochodu w komisie. Ponieważ jestem
zupełnym laikiem w sprawach auto proszę o pomoc.
Upatrzyłem sobie samochodzik w dosyć atrakcyjnej cenie,ze sprawdzeniem stanu
technicznego nie będzie problemu,zabieram ze sobą kolegę który jest specem w
tych sprawach
Nurtują mnie sprawy prawne. W samochodzie który chcę kupić brakuje dowodu
rejestracyjnego,facet z komisu tłumaczył mi że ponoć jest dokument z Urzędu
Komunikacji poprzedniej włascicielki że dowód zaginął. Czy po zakupie będę bez
problemów zarejestrować samochód u siebie .Reszta papierów jest
Cały czas zastanawiam się czy dowód nie "zaginął" celowo bo ciązy na nim
zastaw i jak sprawdzić czy pojazd nie został już wyrejestrowany ,bo z tego co
wiem to drugi raz go nie zajestruję
Pojazd nie ma ważnego OC i badań. Boję się wtopić kasę w coś,z czego nie będę
mógł korzystać
Stan prawny samochodu jest zastanawiający. Podobno poprzednia włascicielka
spowodowała wypadek,porzuciła samochód i uciekła za granicę Samochód został
przejęty i pochodzi z licytacji.Rzekomo wszystkie dokumenty są oprócz tego
nieszczęsnego dowodu rejestracyjnego
Proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Nie brać 04.11.06, 23:18
      Za dużo tu dziwnych okoliczności. Odpuść sobie to auto a nawet powiadom policję. Może dzieki Tobie ktoś odzyska swój pojazd.
      • polokokt Re: Nie brać 05.11.06, 00:13
        dokładnie, za dużo dziwnych spraw. To nawet nie jest jeden problem Auto nie ma
        dowodu, ma jakiś papierek, który nawet nie wiadomo co potwierdza. Brak OC,
        badania technicznego daj spokój. Jedyny układ na jaki możesz isć to skoro ten
        gość z komisu mówi , że to takie łatwe do załatwienia to taki, że ty weźmiesz to
        auto ale dopiero jak tamten wszystko wyprostuje. Nie idź na układ, że on Ci
        obniży cenę o np 1.5% ale z problemem zostaniesz Ty.
        mój znajomy kup[ił niedawno autko, niby wszystko się zgadzało w papierach tylko
        przy rejestracji Pani zażądała nie kopii dokumentu tylko oryginał . Minęły trzy
        tygodnie a On przez ten jeden papierek nie może załatwić rejestracji samochodu
        bo teraz to komis i poprzedni właściciel wzięli kasę i nie chce im się już za
        tym chodzić i kontakt z nimi jest utrudniony... Sytuacja prawna musi być jasna i
        klarowna, a jak coś jest proste do załatwienia to niech w takim razie załatwi to
        poprzedni właściciel.
        Pozdrawiam
        • metron1 Re: Nie brać 05.11.06, 01:25
          Też mnie to zastanawia,samochód podobno był zakupiony przez komis z licytacji
          komorniczej,mają na to papiery
          Oczywiscie że nie kupię samochodu bez pełnego wyprostowania spraw.Gość twierdzi
          że zawiezie samochód na badanie techniczne i załatwi ubezpieczenie samochodu.
          Martwi mnie jedynie brak dowodu. Czy w takim przypadku będę mógł zarejestrować
          samochód bez starego dowodu rejestracyjnego,jeżeli będę dysponował tylko
          zaświadczeniem z WK poprzedniej włascicielki o jego zagubieniu
          • loyezoo Re: Nie brać 05.11.06, 08:32
            Jeżeli jest wszystko ok. to bez dowodu zarejestrujesz (sam tak sprzedałem auto)
            Jeżeli masz wątpliwości weź kserokopie wszystkich papierów i idź do WK i
            podpytaj czy to wystarczy.Myślę że tak będzie najrozsądniej.Pzdr.
    • robert888 hahahahahahahahaha 05.11.06, 10:21
      czego to ludzie nie wymyślą. Ale szkoda nie skorzystać, nie? Taka "okazja",
      hehe.
      • ramonka27 Re: hahahahahahahahaha 05.11.06, 13:36
        Samo zaswiadczenie poprzedniej właścicielki samochodu nie zwalnia jej z
        obowiązku wyrobienia nowego dowodu rejestracyjnego. Bo to dowód rej. jest
        dokumentem samochodu a nie adnotacja o jego zagubieniu.
        Żeby załatwić ubezpieczenia i przegląd i tak musisz mieć ten dowód. poza tym w
        dowodzie rej, może być zapis o zastawie sądowym i wtedy kupujesz samochód w
        rzeczywistości należacy do sądu i bedziesz musiał go i tak oddać. Komis nie
        weźmie odpowiedzialności za sprzedaż takiego samochodu - tylko spadnie ona na
        ciebie jako kupującego, że nie dokonałeś odpowiednich czynności aby sprawdzić
        stan prawny ruchomości.

        Moja rada jest taka:
        1. Najlepiej daj sobie spokój z tym komisem (w ogóle komisy nie są dobrym
        miejscem na zakup samochodu - zbyt dużo jest naciągaczy)
        2. Cena samochodu jest atrakcyjna - tymbardziej podpada.
        3. Jeżeli upierasz się jednak na ten samochód to niech właściciel komisu
        zarejestruje go na ciebie, ubezpieczy, zawiezie na przegląd i dopiero wtedy
        transakcja finansowa - takie powinny być warunki. Oczywiście + wypis z zastawu
        sądowego.
        4. No i na koniec pamiętaj, że dzisiaj to kupujący wybiera i może stawiać
        warunki - jeśli się nie zgodzą - to niech auto stoi aż zgnije - proste.

        POZDRAWIAM
        • metron1 Re: hahahahahahahahaha 06.11.06, 13:49
          Byłem obejrzałem I już wiem co było nie tak. Haczyk i cena tkwił w tym że było
          to auto po stłuczce,z tak prowizorycznie wykonaną naprawą że na zakup tego
          auta,nikt się raczej nie skusi
          • dokto Re: hahahahahahahahaha 06.11.06, 18:01
            metron1 napisał:

            > Byłem obejrzałem I już wiem co było nie tak. Haczyk i cena tkwił w tym że było
            > to auto po stłuczce,z tak prowizorycznie wykonaną naprawą że na zakup tego
            > auta,nikt się raczej nie skusi

            Przecież w pierszym poście napisałeś, że auto brało udział w wypadku
            • metron1 Re: hahahahahahahahaha 06.11.06, 23:00
              Owszem wiedziałem że brało w wypadku,nie wiedziałem jednak że można tak
              spartolić prostą naprawę
              haczyk tkwił w tym że aby doprowadzić auto do stanu używalnosci potrzeba na to
              około 1500 zł a za to kupię już samochód nadający się do jazdy od razu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka