Dodaj do ulubionych

Lampka wina

10.11.06, 13:47
Lubie wypic lampke wina do obiadu. Tu gdzie mieszkam nie mam z tym problemu.
Moge wypic lampke, a nawet dwie, a w godzinke pozniej wsiasc do bryki i
pojechac do kumpla albo po zakupy.
Niedlugo wybieram sie do Polski. Wiem, ze tutaj sa inne przepisy. Jak szybko
po takiej "libacji" gdzie wypija sie lampke wina mozna usiasc za kierownica,
i bede mial pewnosc ze "pan wladza" sie do tego nie przyczepi.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • purhed Re: Lampka wina 10.11.06, 14:23
      polecam:
      www.venco.com.pl/~rdrozd/alkomat/
      wirtualny alkomat
      • staruch5 Re: Lampka wina 10.11.06, 14:50
        fajny link. Rozumiemm, ze on podaje maxa. Nie beirze wszak pod uwage tego, co
        sie je...
      • foreks Re: Lampka wina 10.11.06, 14:59
        bosz! cale zycie pijany jezdze!
      • jusytka Re: Lampka wina 12.11.06, 16:36
        Według tego alkomatu to nawet pół lampki wina nie mogę wypić ;) Dzięki za
        stronkę, mam teraz pojęcie po jakim czasie "procenty się ulatniają" z naszego
        organizmu.
    • rasiauskas Re: Lampka wina 10.11.06, 15:50
      www.alkomat.biz/ tutaj jest lepszy i dokladniejszy alkomat wirtualny.
      Pamietaj ze w wydechu czasami po 2 piwach jest 0.0 a czasami wyskoczy ponad 1
      promil.
      Odradzilbym szczerze mowiac picie nawet delikatne, bo polscy policjanci od razu
      zabiora prawko, a zanim beda wyniki z krwi to minie pare godzin i stracisz
      wogole ochote na wszystko.
      • jasio1231 Re: Lampka wina 12.11.06, 05:50
        > Pamietaj ze w wydechu czasami po 2 piwach jest 0.0 a czasami wyskoczy ponad 1
        > promil.
        > Odradzilbym szczerze mowiac picie nawet delikatne, bo polscy policjanci od
        razu
        > zabiora prawko, a zanim beda wyniki z krwi to minie pare godzin i stracisz
        > wogole ochote na wszystko.

        Czy to znaczy, ze nawet po kilku godzinach po wypiciu jednej lampki wina,
        kiedy poziom alkoholu we krwi jest na poziomie bliskim wykrywalnosci, szanowny
        pan wladza moze sie dopatrywac przestepstwa??
        Kiedys pamietam taka dyskusje w trzy godziny po obiedzie do ktorego wypilem
        jedna i tylko jedna lampke wina, i wtedy to wladzuchna zaczaila sie kolo
        knajpy, przy ktorej mialem nieszczescie mieszkac:
        Kiedy wyszedlem z domu i wsiadlem do samochodu, aby pojechac do znajomego na
        brydza, pan wladzuchna wyskoczyl z lizakiem zza rogu i zatrzymal mnie. Myslal,
        ze wyszedlem z restauracji i pewnie wypilem przed chwila piwo, a moze i cos
        mocniejszego .
        - Pan pil alkohol - Zwrocil sie do mnie.
        - Alez skadze - odpowiedzialem.
        - Pan pozwoli do radiowozu, sprawdzimy - padla komenda.
        - Pan dmucha (byl to okres balonikow).
        - Poniewaz kolor sie nie zmienil, pan wladza wycisnal balonik i padla ponowna
        komenda - Prosze dmuchac jeszcze raz (do tego samego balonika?).
        - Ooooo widzi pan, kolor sie zmienil, balonik byl niebieski a robi sie zielony -
        padl zarzut. Przy ledwie swiecacej zaroweczce policyjnego auta nic nie bylo
        widac, a tym bardziej bylo nieprawdopodobnym, aby zauwazyc jakakolwiek zmiane
        koloru.
        - Ejjjj, byl niebieski i jest niebieski - odpowiedzialem i zapanowala
        konsternacja.
        Policjant spojrzal uwazniej na moje prawo jazdy i adres - To pan tu mieszka ???
        Uciekaj pan. Wyszedlem z policyjnej bryki bez pozegnania.

        Jak to wyglada obecnie??

        • rasiauskas Re: Lampka wina 12.11.06, 17:19
          Teraz przepisy sa inne, a czym wiecej mandatow tym policjant ma wieksze
          poszanowanie u przelozonych-co niestety jest dziwne, bo doszukuja sie
          najmniejszych spraw.

          Jezeli w wydychanym powietrzu jest rowno lub wiecej niz 0.2 promila, to wtedy do
          wyboru mamy sprawdzenie ilosci alk. we krwi lub uznanie wyniku z alkomatu.
          Ale zanim beda wyniki ze szpitalu po pobraniu krwi to minie 1-3 godziny, a i nie
          zawsze policjant chce szybko zaniechac prowadzenia sprawy...

          Najlepiej kupic sobie alkomat i samemu badac. A jezeli pije pan wino do obiadu,
          lampke, 2 lampki to nie powinno przekroczyc limitu.
          • rasiauskas Re: Lampka wina 12.11.06, 17:20
            Nie powinno, ale moze. Oczywiscie zalezne od wagi, wzrostu, cisnienia krwi,
            tetna, tego co jemy, czy na pusty zoladek itd. alkomat.biz polecam wirtualny tester.
    • dokto Alkoholowe liczydełko 12.11.06, 17:06
      www.parpa.pl/download/AlkoholoweLiczydelko.xls
    • conveyor Re: Lampka wina 12.11.06, 17:54
      Bo tu chodzi o to zeby naprodukowac jak najwiecej przestepcow, im wiecej narodu siedzi w pierdlu tym mniej przestepstw. No i Irasiad z Ziobrem moga sie pochwalic ze walcza z przestepczoscia.
      • androx Re: Lampka wina 12.11.06, 23:51
        Mój znajomy miał ostatnio taki przypadek: Wycofywał z parkingu pod pracą i rzekomo przycisnął drzwi gościowi. Jak spojrzeć pod kątem - to trochę światło załamuje, możliwe, że jest przyciśnięte, ale bez zadrapań jakby kolanem wgięte lekko. A znajomy tego faktu nie zauważył i odjechał spokojnie do domu. Facet zapisał numer i pojechał na policję. Policja zjawiła się w domu po ok 2 godzinach. Znajomy lubi sobie wypić po obiedzie - dobrze mu się śpi. Wzięli go na badanie krwi - pobrali 2 próbki w odstępie czasowym. Znajomy był pewny swego - w pracy potwierdzili, że był trzeźwy. Ale z przecieków dowiedział się, że jego sprawa nie wygląda różowo. Jeśli straci prawo jazdy - wyleci z pracy. I zaczął się bać.
        I tu pytanie: czy na podstawie próbki krwi można określić czas spożycia ? Jak nalezy się bronić w takiej sytuacji ? I ciekawa rzecz: policjanci nawet nie spojrzeli na samochód, czy ma jakieś ślady kolizji. A nie ma nic.
        • kodem_pl Re: Lampka wina 12.11.06, 23:53
          Czasu spozycia nie da sie okreslic. Ale ma swiadka pewnie z rodziny, ze pil do
          obiadu i swiadkow w pracy, ze nie pil nic i byl trzezwy. Generalnie to nawet jak
          paczkozercy nie popisza sie inteligencja (co jest pewne) to sedzina powinna
          wykumac czacze...
          • loyezoo Re: Lampka wina 13.11.06, 07:47
            Oj tu się można zdziwić.Podam trochę inny przypadek.Mojej siostrze wylądował na
            dachu auta paralotniarz.Oczywiście pogiął dach,tylną klapę itd.Jest co najmniej
            tuzin świadków,protokół policyjny,zdjecia i....d..a.Sprawa toczy się w sądzie
            od stycznia czyli niebawem minie rok.Więc sędzia sędziowi nie równy.Pzdr.

            P/S sorki że troszkę nie na temat:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka