Gość: mk
IP: *.visp.energis.pl
05.04.03, 14:45
chrzanię tych wszystkich, którzy twierdzą, że samochód traktują tylko i
wyłącznie jako narzędzie. Że w samochodzie liczy się tylko mała awaryjność i
niskie zużycie paliwa, i że tylko oni mają rację.
Ja tam podchodzę do swojego pojazdu emocjonalnie, lubię swoją maszynkę i
lubię nią jeździć. Nie wierzę, ze nikogo to nie bierze (przynajmniej
facetów). Od malego, już w różnych lunaparkach lubiłem najbardziej te małe
elektryczne samochodziki.
A w dodatku od zawsze jeżdżę tylko włoskimi samochodami! I jestem zadowolony.