cazz
08.01.07, 23:41
Witam
Zaznaczam ze jestem totalnym laikiem jesli chodzi o samochody
Nigdy mnie to nie interesowalo i moze to byl blad...
Pomozecie?
Mam pewien problem
Jechalem ktoregos dnia gdy nagle zapalila mi sie kontrolka ze nie ma oleju w
silniku,
zajechalem odrazu na stacje, zalalem olej.
Autko ruszylo normalnie, jechal przez 10min i ponownie lampka sie zapalila.
Zdazylem dojechac do garazu i tak go zostawilem...
Na nastepny dzien poszedlem zobaczyc co i jak
i w momencie jak zapalam, silnik zaskakuje ale slychac dosyc glosne stukanie
w silniku.
No i go zgasilem, aby cos tam w srodku nie koplo i zastanawiam sie co sie
moze dziac...
Dodam ze z tym pierdzielonym silnikiem mialem zawsze problemy, kurde az mam
dosc tego auta. Wiecznie wyciekal olej, ale go dolewalem bo kasy nie bylo na
naprawe.
W koncu kase zebralem i jakies pol roku temu dalem go do serwisu gdzie
grzebali mi przy tym silniku. Wymienili jakies uszczelki i cos jeszcze,
mowie, nie znam sie wiec ciezko mi sie wypowiedziec, a przebieg naprawy
pilnowala moja siostra (mnie nie bylo w kraju), a ze ona jest jeszcze
wiekszym laikiem, to tak oboje nie wiemy co bylo robione
Ledwo pol roku minelo od naprawy a tu znowu takie jaja.
Co moglo znowu pojsc i jakie bylyby koszta naprawy?
Czy moze bardziej sie oplaca wyrzucic ten samochod w piz** bo juz mam go do
tego stopnia dosc ze najchetniej zezlomowal, ale za to tez sie placi...
Mam juz dosc...