Dodaj do ulubionych

I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowek?

27.01.07, 16:11
Pewnie wszyscy ci madralkowie siedza w domu bo boja sie wyjechac albo nie
maja juz czym jezdzic bo porozbijali swoje auta
Obserwuj wątek
    • knurzynski Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 27.01.07, 16:34
      dzień dobry - bo jeździć to trzeba umieć
      • 10danek Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 27.01.07, 16:36
        knurzynski napisał:

        > dzień dobry - bo jeździć to trzeba umieć


        autobusem
        • knurzynski Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 27.01.07, 16:43
          a tak poważnie - w Fotomoto zamieściłem zdjecia mojego mietka z tamtego roku i
          jest tam zdjecie wykonane w zimie gdzie pojechałem na działkę pod warszawą na
          oponach uniwersalnych "goodyear-coś tam" i miały 4lata i bez większych
          problemów dojechałem - owszem ślizgał się tył jak diabli ale drogi pod warszawą
          i to jeszcze polne są mało przejezdne - ratowało mnie to że sa one dosyć
          szerokie 195 - moją metodą było pulsacyjne dodawanie gazu i kontorwanie w
          momencie uciekania tyłu na boki.

          nie podważam warorów opon zimowych ale w moim przypadku uniwersalne mi zupłenie
          wystarczają po jeździe po mieście.

          jeżdżę z kołpakami i żadnych nie zgubiłem.
          • knurzynski link 27.01.07, 16:50
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,772,38441708,49817779.html
    • swoboda_t Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 27.01.07, 17:37
      Opony oponom nie równe :) Na Lanosie mam BFG Touring i na tych gumkach ciężko
      z miejsca ruszyć. Na sejasie Daytony setki i z ruszaniem nie ma problemu,
      wyjeżdżam z największych zasp, błota itp. No, pewnie pod ostrą górkę byłoby
      gorzej. W sumie, gdyby nie mała masa auta (podatny na koleiny) to przy
      delikatnym traktowaniu jeździ się całkiem całkiem. Oczywiście na zimówkach
      byłoby lepiej, szybciej i wygodniej(większy luz), ale zawalidrogą nie jestem, a
      warunki w K-cach dość trudne. Myślę, że uniwersalki by w zupełności
      wystarczyły, auto jeździ prawie wyłącznie w mieście. Do Lanosa za rok pewnie
      kupię zimówki, bo jest bardzo wrażliwy na jakość opon i mam obawę, że nawet
      dobre uni nie zapewnią należytej przyczepności. Tym bardziej, że jeździ też w
      trasy. Tak sobie myślę, że duży wpływ na jakość jazdy ma sam samochód. Jak
      jeździłem ciężkim Polonezem to nawet na letnich czuć było przyczepność i
      problem był jedynie z ruszaniem pod górę. W lżejszych autach czuć niepewność.
    • tiges_wiz Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 27.01.07, 21:51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=54269292
      • m.rycho Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 27.01.07, 23:31
        Przeciwników zimówek to ja nie widzę, uważam natomiast,że kupowanie ich gdy nie
        wyjeżdża się zimą z takiego miasta jak np.Warszawa nie ma sensu .

        "Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
        dostrzegać go w sobie samych."
        Javier Cercas
        • nerudo Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 27.01.07, 23:51
          ale zakładając że w taką pogode nie jeżdzą po warszawie, a oni wyjeżdzają i sie
          telepią 20 hm/h
          • mis.z.wiertarka Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 00:04
            w miescie tez blokuja. maja duzo dluzszy czas rozbujania sie spod
            swiatel,koleczka bezradnie boksuja-choc ruszaja na dwojce, kupe drogi zajmuje
            im wyhamowanie pod nastepnymi. od razu widac ktory ma jeszcze letnie.
            inni mijaja ich z lewej, z prawej, z gory, z dolu :-)
            tymczasem kazdy przezyty w jednym kawalku dzien kwituja ze da sie jezdzic na
            letnich zima i basta :-)
            • m.rycho Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 00:18
              Wszystko to prawda tylko takich dni gdy zimą jezdnie nie są czarne jest w
              Warszawie może dwa lub trzy na sezon.I jeszcze jedno,zimówki naprawdę są lepsze
              gdy są nowe i na każdy sezon powinno się kupować nowy komplet opon.

              "Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
              dostrzegać go w sobie samych."
              Javier Cercas
              • kodem_pl Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 01:48
                Jakbys wydal 2000zl na cos niepotrzebnego tez szukal bys usprawiedliwienia
                swojego czynu:-D

                PS. Ja za komplet zimowek z felgami dalem 50 euro (kupilem razem z samochodem -
                tyle za nie doplacilem). Niestety tej 'zimy' nie mam przyjemnosci na nich jezdzic.
              • 10danek Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 10:39
                m.rycho napisał:

                I jeszcze jedno,zimówki naprawdę są lepsze
                >
                > gdy są nowe i na każdy sezon powinno się kupować nowy komplet opon.


                Rozumiem ze ironizujesz, tylko z czego ?

                • kriss_333 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 10:53
                  Pierwszy raz mam nowe zimowki na aucie. Tak samo zaczynalem- WROCŁAW-po co
                  zimówki. Jeden sezon na letnich (BMW E30-tylny napęd), nastepny juz zimowe
                  (używane) i od tego momentu wiem , ze tylko zimowe! Teraz kupilem nowe (1200 zl
                  - 205/65/15 - Firestone), zmienilem tez auto (E39)- ma ASC - reguluje
                  przepustnice, tak, zeby kola sie nie żlizgały i powiem , ze tak pewnie nie
                  jeździło mi sie nigdy! W pracy jezdze tez Oplem Combo - nowe zimowki - naped
                  przod. PORAZKA, ale w stosunku do BMW, bardzo długa hamowania przede wszystkim,
                  ale juz w porownaniu do jazdy tym samym Combo poprzedniej zimy na
                  wielosezonowych to nie boje sie jechac!
                • mis.z.wiertarka Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 10:57
                  trzeba sie troszke postarac by zedrzec lamelki w jeden sezon.
                  to prawda ze po dwoch sezonach jest znaczaca roznica w skutecznosci opon, ale
                  nadal sa to duzo skuteczniejsze opony od letnich.ba! nadal 5mm beda
                  skuteczniejsze od letnich nówencji.
                  czym jest wydanie 2 tys zl przy kosztach rozbicia auta?
                  2 tysie to duze kola do drogiego auta. pogniecenie zderzaka- i juz koszt sie
                  zwraca.


                  zawsze mnie zastanawia jak wszyscy maja poodsniezane drogi i nie musza zakladac
                  zimowek czy tam calorocznych. piaskarki im odsniezaja wjazdy do garazy
                  i wszystkie miejsca parkingowe na chodnikach.
                  ta warszawa to prawie ameryka.
                  • m.rycho Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 13:55
                    >zawsze mnie zastanawia jak wszyscy maja poodsniezane drogi i nie musza zakladac
                    >
                    > zimowek czy tam calorocznych. piaskarki im odsniezaja wjazdy do garazy
                    > i wszystkie miejsca parkingowe na chodnikach.
                    > ta warszawa to prawie ameryka.<
                    Nie ma się nad czym zastanawiać,wystarczy obserwować rzeczywistość.
                    Wjazdy do garaży i miejsca parkingowe przeważnie są zaśnieżone tylko na
                    bezpieczeństwo na drogach jest to bez wpływu.
                • m.rycho Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 13:52
                  10danek napisał:
                  > Rozumiem ze ironizujesz, tylko z czego ?<
                  Nie ironizuję,takie jest moje zdanie na ten temat.
                  • 10danek Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 14:20
                    m.rycho napisał:

                    > 10danek napisał:
                    > > Rozumiem ze ironizujesz, tylko z czego ?<
                    > Nie ironizuję,takie jest moje zdanie na ten temat.

                    Moim zdaniem jest to przesada. Jezeli opony sa w dobrym stanie technicznym to
                    nie widze podstaw zeby je czesciej zmieniac niz co trzy - cztery lata
                    • m.rycho Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 16:03
                      10danek napisał:
                      >Moim zdaniem jest to przesada. Jezeli opony sa w dobrym stanie technicznym to
                      > nie widze podstaw zeby je czesciej zmieniac niz co trzy - cztery lata <
                      Ja nie powiedziałem,że trzeba co roku kupować nowe tylko mam na myśli,że na
                      nowych naprawdę czuć zalety zimówek ,po roku już nie jest to tak ewidentne.Guma
                      z czasem twardnieje i dwa lata to chyba wszystko co można "wycisnąć" z
                      zimówek.Oczywiście każdy robi tak jak uważa.
                  • crannmer Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 15:16
                    m.rycho napisał:
                    > na każdy sezon powinno się kupować nowy komplet opon [zimowych].
                    &
                    > Nie ironizuję,takie jest moje zdanie na ten temat.

                    To twoje zdanie i masz do niego prawo.
                    Jednakze racjonalna daskisja o nim na forum o motoryzacji jest pozbawiona podstaw.

                    Mozna by ewentualnie nad nim dyskutowac na forach poswieconych psychlogii. Tam
                    obsesje i natrectwa znajda swoich fachowcow.

                    Tak samo mozna tam dyskutowac o cogodzinnym sprawdzaniu cisnienia w oponach i
                    stanu oleju (w sprawnym samochodzie), jak rowniez o cotygodniowej zmianie oleju.

                    MfG

                    C.

                    Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                    • m.rycho Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 15:57
                      crannmer napisał:
                      >Tam obsesje i natrectwa znajda swoich fachowcow.<
                      Nieco się rozpędziłeś.Napisz na temat albo nie pisz wcale,a jak masz obsesje to
                      zmień forum.
                      "Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
                      dostrzegać go w sobie samych."
                      Javier Cercas
                      • dewulot1 Crannmer pisze o swojej obsesji 29.01.07, 18:14
                        Ma obsesje na punkcie Ameryki. Przy kazdej okazji ja krytykuje. Swojego czasu
                        staral sie o emigracje do USA ale go pogonili i biedak popadl w obsesje.

    • 01boryna Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 18:47
      Ostatnio bylem w Polsce, akurat w czasie ataku zimy. W srode okolo polnocy
      jechalem po ulicach Warszawy, z jednego kranca na drugi. Byla zawieja, snieg na
      jezdniach lezal na wysokosc opony do felgi. W tym czasie spotkalem tylko jeden
      plug ktory na dodatek nie zgarnial sniegu ani nic nie posypywal. Jechal sobie.
      Nastepnego dnia prace nad uprzataniem sniegu zaczely sie okolo godz. 10.
      W Niemczech zima ilosc wypadkow wzrasta o prawie 60%. A o ile w Polsce?
      Kolejny raz potwierdza sie ze ci co pisza ze opony zimowe sa nikomu
      niepotrzebnym chwytem marketingowym sa poprostu golodupcami, glupcami, trolami
      internetowymi albo wszystkim razem.
      Moze opony zimowe w poludniowej Francji sa snobizmem ale w takim kraju jak
      Polska to koniecznosc. Chocby tylko pare dni w roku...
      • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 21:20

        Spytaj habudzika o ile wydłuży się dzisiaj hamowanie na letnich, które poleca ze względu na zmiane klimatu. pewnie Ci powie, że ta zima to tylko parę dni w roku, a na zimówkach to aż panie o 20% wzrasta odległosć hamowania na suchej lub mokrej nawierzchni przy temp. powyżej zera. Ja już raz mu zadałem pytanie co mają dzisiaj robić ludzie którzy go posłuchali, ale nie odpowiedział do tej pory.
        • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 29.01.07, 10:50
          competer1 napisał:

          >
          > Spytaj habudzika o ile wydłuży się dzisiaj hamowanie na letnich, które poleca z
          > e względu na zmiane klimatu. pewnie Ci powie, że ta zima to tylko parę dni w ro
          > ku,

          Bo dokładnie tak jest w tym roku . Mamy zime śródziemnomorską .



          a na zimówkach to aż panie o 20% wzrasta odległosć hamowania na suchej lub
          > mokrej nawierzchni przy temp. powyżej zera. Ja już raz mu zadałem pytanie co ma
          > ją dzisiaj robić ludzie którzy go posłuchali, ale nie odpowiedział do tej pory.

          Gdzie i kiedy mnie o to zapytałeś ???? Moge odpowiedzieć .
          • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 01.02.07, 16:12

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=56062016&a=56184008
            Dodam tylko, że aktualnie jeżdżę na UG7 185/65/14 w rejonie Suwałk :). Polecanie obecnie komukolwiek letnich lub uniwersalnych opon to głupota.
            • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 01.02.07, 16:35
              Na co się godze ??? Ano na to że jadac na oponach letnich jade w kopnym śniegu
              17.5km/h a Ty na zimowych jedziesz 25km/h . Co się może stać przy takich
              predkościach nawet jeśli nie bedziemy hamować ?????????
              A co może sie stać jeśli bedziesz nadal na zimowych oponach przy +15 jechał
              120km/h po suchym ??? Ano to że zatrzymasz sie dalej niz ja z tej samej
              predkości o dobre 12 metrów . Rozumiesz różnce czy jednak nie ????????
              • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 01.02.07, 17:13
                habudzik napisał:

                > Na co się godze ??? Ano na to że jadac na oponach letnich jade w kopnym śniegu
                > 17.5km/h a Ty na zimowych jedziesz 25km/h . Co się może stać przy takich
                > predkościach nawet jeśli nie bedziemy hamować ?????????
                > A co może sie stać jeśli bedziesz nadal na zimowych oponach przy +15 jechał
                > 120km/h po suchym ??? Ano to że zatrzymasz sie dalej niz ja z tej samej
                > predkości o dobre 12 metrów . Rozumiesz różnce czy jednak nie ????????


                Widzisz, powielasz ciągle swoje stereotypy. Może i u Ciebie było faktycznie cały czas 15 stopni. U mnie sobie nie przypominam. Maksymalnie 12. Więc jeśli nawet byłoby tak ciepło, to po prostu zwolniłbym, chociaż hamowań , gwałtownych ze 120km/h jest po prostu mało( jeżdżę za to dużo). Dzisiaj chodzi jednak o co innego niż jazda 12 czy 15km/h. Chodzi o to jak taki cwaniaczek na letnich wejdzie i wyjdzie z zakrętu, chocby w miescie. Podejrzewam, że zaoszczędzi na zimówkach, ale nie na blacharzu. W najlepszym wypadku, bo potrącić kogoś na przejściu jest banalnie łatwo. Uniwersalne może jeszcze zrozumiem przy małych przebiegach rocznych, ale letnich zimą, nigdy.
                • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 01.02.07, 17:20
                  Niestety nie wiem jak u Ciebie było ale u mnie od października do 23 stycznia
                  było na tyle ciepło nawet nocami że kwitły stokrotki , forsycja i bazie . Jeśli
                  wiec uważasz że taka aura jest dobra dla zimowych opon to cały rok powinienej
                  jeździć na zimowych gdyż czesto gesto nawet w lecie temperatury spadają do
                  +15 .Nie mam nic przeciw temu by używać zimowych opon ale musi istnieć zima
                  czyli asfalt musi być biały a śnieg ubity , a tego moje zimówki poza 23
                  stycznia tej zimy nie widziały .
                  • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 01.02.07, 17:33

                    Równie dobrze mógłbyś walczyć w wątku "Mit Zimówek Obalony" bedąc mieszkańcem Australii. Stary, mieszkamy w Polsce. Nie uogólniaj. Ktoś kto Cię przeczyta może wysnuć wniosek, że jest robiony w balona i za rok poleci w góry na narty na Dębicach Pasio, bo mieszka we Wrocławiu i nie było poniżej zera i było sucho. Gdybym za Twoją radą założył tydzień temu swoje letnie Rikkeny, a UG7 odsprzedał, to zrobiłbym dobrze czy nie?
                    • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 01.02.07, 17:53
                      Ależ ja napisałem że odnosi się to do 95% Polaków którzy nie wyjeżdzaja w góry
                      czy do Skandynawii . Jeśli się tam ktoś wybiera to owszem powinien zmienić
                      opony letnie na zimowe bo prawdopodobieństwo wystapienia tam białego asfaltu z
                      ubitym sniegiem jest wysokie .
                      Od Bałtyku aż po Kraków i od Bugu aż po Odre nie było poza małymi wyjatkami
                      powodu do załozenia zimowych opon tej zimy .
                      • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 02.02.07, 09:53
                        habudzik napisał:

                        > Ależ ja napisałem że odnosi się to do 95% Polaków którzy nie wyjeżdzaja w góry
                        > czy do Skandynawii . Jeśli się tam ktoś wybiera to owszem powinien zmienić
                        > opony letnie na zimowe bo prawdopodobieństwo wystapienia tam białego asfaltu z
                        > ubitym sniegiem jest wysokie .
                        > Od Bałtyku aż po Kraków i od Bugu aż po Odre nie było poza małymi wyjatkami
                        > powodu do załozenia zimowych opon tej zimy .


                        Tylko jakoś nie widać, żeby 95% wypowiadających się tutaj godziło się z Tobą. Dyskusja opiera się teraz na pytaniu, czy lepiej przez większą część zimy(tak ciepłej jak obecna)jeździć na zimówkach i mieć gorsze hamowanie ( gwałtowne z dużej prędkości) czy też w czasie prawdziwej zimy męczyć się i narażać na kłopoty na letnich? Ja wiem, że zimówki nawet latem są znośne( Kleber Krisalp), ale już letnie laczki zimą na pewno nie. Sprawę uniwersalnych pozostawiam już bez komentarza. Jak ktoś lata tylko po mieście to słuszne rozwiązanie.
                        • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 02.02.07, 12:14
                          competer1 napisał:


                          > Tylko jakoś nie widać, żeby 95% wypowiadających się tutaj godziło się z Tobą.

                          Z Tobą również nie godzi się 95%

                          D
                          > yskusja opiera się teraz na pytaniu, czy lepiej przez większą część zimy(tak c
                          > iepłej jak obecna)jeździć na zimówkach i mieć gorsze hamowanie ( gwałtowne z du
                          > żej prędkości)

                          No właśnie . Gorsze hamowanie które zawsze zakończy się kilka , kilkanaście
                          metrów dalej niz na letnich .



                          czy też w czasie prawdziwej zimy męczyć się i narażać na kłopoty
                          > na letnich?

                          Na jakie kłopoty naraźasz w kopnym śniegu ? Jedyne co Ci grozi to zakopanie się
                          po uszy lub stuczka . Aco Ci lub innym grozi gdy na zimowych zatrzymasz się 8-12
                          metrów dalej niż ja na letnich ?????
                          • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 02.02.07, 16:13

                            Wiesz co? Faktycznie nie rozumiesz tego co sie do Ciebie pisze. Masz zdecydowanie więcej antagonistów w tym sporze niż zwolenników. To na forum, bo po założonych oponach zimowych widać, że jest to więcej niż 95%. Ja Ci tłumaczę o jeździe zimą po normalnych drogach, często w brei lodowej, nieodśnieżonych do końca, bardziej z rozjeżdżonym śniegiem i oblodzonych, a Ty walisz coś o kopnym śniegu. Pytam się( nie tylko ja) ile masz tych gwałtownych hamowań w roku i jakie jest prawdopodobieństwo, że właśnie te metry zaważą na czyimś losie? Przeciwstawiasz te gwałtowne hamowania z dużych prędkości na zimówkach gdy jest ciepło, przeciw normalnej jeździe na letnich np. w mieście gdy jest w okolicach zera lub poniżej. Zapewniam Cię, że sytucji niebezpiecznych będzie taki kierownik miał o wiele więcej, a to tylko miasto. Jak wyjedzie poza to powinien też kask nałożyć, zeby przy dachowaniu w rowie łba sobie nie poobijać. Daruj se już. Wymysliłeś teorie o sposobie na jazdę na letnich zimą. Już Ci dałem do zrozumienia, że w Australii miałbyś 100% racji. Tutaj nie mąć ludziom w głowach.
                            • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 03.02.07, 10:24
                              Ja też Ci tłumacze o jeździe normalnymi drogami które cały czas od zeszłej zimy
                              są czarne , mokre albo suche ale nie ośnieżone . Jeśli spadnie u nas śnieg to
                              jest go tyle że drogowcy są zaskoczeni i jest całkowity paraliż na drodze ,
                              wszyscy bez wyjątku jadą wolno lub stoją w korku . Nie ma niebezpieczeńswa że
                              zdarzy się jakiś poważny wypadek . Natomias gdy jest sucho , ciepło słonecznie
                              prędkości wzrastają a wytrzymałość zimowych maleje i ileby nie było ostrych
                              hamowań to każde z nich bedzie dłuższe na zimowej oponie o 8-12 metrów i każde
                              z nich poze się zakończyć nie przed przejściem dla pieszych tylko za , nie
                              przed nagle zatrzymujacym się przed nami samochodem tylko za nim . Nawet jedno
                              ostre hamowanie w życiu może się źle zakończyć , bo takie jest założenie
                              hamowania awaryjnego . Hamujac awaryjnie zaczynasz się zastanawiać : " dam rade
                              się zatrzymać czy nie " gdybyś miał pewność że dasz rade się zatrzymać nie
                              chamowałbyś awaryjnie tylko normalnie a skoro juz robisz to na maxa to znaczy
                              że masz watpliwości , więc jakie ma znaczenie czy prawdopodobieństwo jego
                              wystąpienia wynosi tyle czy tyle .
                              • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 03.02.07, 13:29

                                Sprowadza sie to do licytowania, co jest bardziej prawdopodobne? Czy to, że masz gwałtowne hamowanie przy dużej prędkości przy 10 stopniach celsjusza, czy nie wyrobisz sie na zwykłym zakręcie na zwykłym skrzyzowaniu przy małej nawet prędkości podczas takiej zimy jaką mamy teraz? Jeśli masz cały czas u siebie czarne drogi to chwała i drogowcom i takim kierowcom jak Ty. Ja mam u siebie w Białymstoku przez ostatni tydzień mnóstwo przykładów, ze bez zimówek nie pojedziesz www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/tngallery?Avis=KP&Dato=20070202&Kategori=AKTUALNOSCI&Lopenr=202001&Ref=PH
                                • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 03.02.07, 13:50
                                  A to przepraszam nie wiedziałem że jesteś z Białego . Tam u Was to faktycznie
                                  może leży śnieg . U nas się mówi że tamte Twoje rejony to polski biegun
                                  północny i tam zawsze najźimniej . Cała natomiast reszta Polski ( bez gór rzecz
                                  jasna ) to kraina wiecznej wiosny i słychać wiosenne ptactwo , kwitną drzewka i
                                  w ogóle jest jak w zimnym kwietniu . Mieszkam blisko puszczy i widuje jak się
                                  bazanyty 'grzeją'
                                  • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 03.02.07, 14:13

                                    Dla tego zażuciłem Ci uogólnianie. Jeżdżę sporo po Polsce( większość to północny wschód kraju) i pomimo takiej aury jak tej zimy nie odważyłbym się na założenie letnich, chociaż kusiło mnie już zdjęcie godyearów i założenie letnich. Podsumowując. Uniwersalne jak najbardziej przy małych przebiegach rocznych i jeździe po mieście. Zimówki obowiązkowo w ciężkim klimacie( moje niedźwiedziowo ;) )i jazda po całym kraju z dużymi przebiegami. Letnie o tej porze roku niewskazane zupełnie. Taką wersję obrałem i takiej będę się trzymał :). Na dowód tego, ze zimówki są jednak pożądane w całym kraju niech ci posłuzy przykład właścicieli aut terenowych( chociażby z Nissan Klub Polska). Z trudem znajdują źródła dostaw takich opon do swoich dostaw i płacą często sporą kasę za komplety opon zimowych. I to wszystko pomimo możliwości dołączenia 4x4. twierdzą, że na całorocznych to nie ta jazda.
                                    • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 03.02.07, 14:30
                                      competer1 napisał:

                                      >
                                      > Dla tego zażuciłem Ci uogólnianie.

                                      Nie uogólniam tylko źle czytasz lub nie wszystko w odpowiedzniej kolejności .
                                      Napisałem wyraźnie że " poza małymi wyjątkami " . Wbacz ale góry i Białystok to
                                      te małe wyjatki .

                                      Cała reszta kraju jest od października otoczona aurą identyczną do
                                      śródźiemnomorskiej a tam recze Ci nikt nie słyszał o zimowych ( nie liczac
                                      oczywiscie tych którzy zamieszkuja górskierejony )
                                      • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 03.02.07, 18:11

                                        Ale ja jeżdżę również po całym kraju, w tym większość po swoim regionie. Na moim miejscu jeździłbyś na letnich?
                                        • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 03.02.07, 18:51
                                          competer1 napisał:

                                          >
                                          > Ale ja jeżdżę również po całym kraju, w tym większość po swoim regionie. Na moi
                                          > m miejscu jeździłbyś na letnich?

                                          Nie .
                  • 01boryna Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 01.02.07, 19:49
                    habudzik napisał:

                    Jeśli
                    >
                    > wiec uważasz że taka aura jest dobra dla zimowych opon to cały rok powinienej
                    > jeździć na zimowych gdyż czesto gesto nawet w lecie temperatury spadają do
                    > +15 .Nie mam nic przeciw temu by używać zimowych opon ale musi istnieć zima
                    > czyli asfalt musi być biały a śnieg ubity , a tego moje zimówki poza 23
                    > stycznia tej zimy nie widziały .


                    Masz racje pod jednym warunkiem. Czy jestes w stanie w krotkim czasie zmieniac
                    opony z letnich na zimowe? Moze nawet kilka razy w ciagu sezonu? Zima w Polsce
                    ma to do siebie ze moze byc dlugo cieplo a potem nagle spadnie snieg. Bedac w
                    Warszawie w zeszlym tygodniu widzialem tych nieszczesnikow myslacych jak ty albo
                    nie majacych srodkow na wlasciwe ogomienie. To juz lepiej na zime wyskoczyc z
                    letnich opon i bez stresow wyjezdzac na ulice zamiast dzien rozpoczynac od
                    nerwowego ogladania prognozy pogody...

                    • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 01.02.07, 20:11
                      01boryna napisał:

                      > Masz racje pod jednym warunkiem. Czy jestes w stanie w krotkim czasie zmieniac
                      > opony z letnich na zimowe? Moze nawet kilka razy w ciagu sezonu? Zima w Polsce
                      > ma to do siebie ze moze byc dlugo cieplo a potem nagle spadnie snieg.

                      Dlatego uni są dobrym rozwiązaniem i dlatego moje nastepne opony bedą
                      uniwersalnymi .
            • swoboda_t Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 01.02.07, 17:09
              No, wynika z tego, że ADAC i jego austracki odpowiednik to głupcy(vide testy
              omawiane w wątku o tysiącu postów).
      • kriss_333 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 28.01.07, 21:23
        właśnie, niestety problem by sie sam rozwiazal gdybysmy zarabiali inne pienadze,
        mysle, ze znakomita wiekszosc przeciwnikow przy zarobkach na poziomie "unijmym"
        10 tyś zl zaplacila by te 10 % pensji na nowe zimowki na kilka sezonow...ot taka
        smutna prawda
      • bolo737 60% powiadasz 28.01.07, 21:50
        01boryna (światowy co nie ?) napisał:

        > Ostatnio bylem w Polsce, akurat w czasie ataku zimy. W srode okolo polnocy
        > jechalem po ulicach Warszawy, z jednego kranca na drugi. Byla zawieja, snieg
        >na jezdniach lezal na wysokosc opony do felgi. W tym czasie spotkalem tylko
        >jeden plug ktory na dodatek nie zgarnial sniegu ani nic nie posypywal. Jechal
        >sobie. Nastepnego dnia prace nad uprzataniem sniegu zaczely sie okolo godz.
        >10. W Niemczech zima ilosc wypadkow wzrasta o prawie 60%. A o ile w Polsce?

        a w Polsce w ogóle nie wzrasta, jeżeli to raczej spada (lis,gru,sty,luty) -
        patrz niżej
        leszno.edu.pl/~matt5/wypadki/stat.html
        i co ty na to ? blefowaleś co ?

        > Kolejny raz potwierdza sie ze ci co pisza ze opony zimowe sa nikomu
        > niepotrzebnym chwytem marketingowym sa poprostu golodupcami, glupcami,
        >trolami internetowymi albo wszystkim razem.

        kolejny raz potwierdza się, że - powodowany idee-fix - blefujesz bez sensu

        > Moze opony zimowe w poludniowej Francji sa snobizmem ale w takim kraju jak
        > Polska to koniecznosc.

        buhahaa - mów za siebie (w temacie "konieczności")

        >Chocby tylko pare dni w roku...

        "Choćby parę dni w roku" - za to w pozostałe kilkadziesiąt dni zimy stwarzasz
        na ukochanych zimóweczkach zagrożenie.
        Szerokiej na nich drogi !
        • 01boryna Re: 60% powiadasz 28.01.07, 22:40
          bolo737 napisał:



          o, jakis moj wielbiciel sie odezwal! A wiec do konkretow Ptysiu...


          > a w Polsce w ogóle nie wzrasta, jeżeli to raczej spada (lis,gru,sty,luty) -
          > patrz niżej
          > leszno.edu.pl/~matt5/wypadki/stat.html
          > i co ty na to ? blefowaleś co ?


          Dokladnie dzisiaj, krotko przed napisaniem tego tekstu obejrzalem na VOX
          program motoryzacyjny w ktorym to powiedziano.
          To dobrze ze ilosc wypadkow akurat w Polsce spada. Tak jak w innych krajach
          europejskich. Byc moze zwiazane jest to z wyjatkowo wspanialymi umiejetnosciami
          polskich kierowcow no i z rewelacyjna siecia polskich autostrad. Ale dlaczego
          spada akurat w najtrudniejszyczych dla kierowcow miesiacach a nie np. latem?


          > > Kolejny raz potwierdza sie ze ci co pisza ze opony zimowe sa nikomu
          > > niepotrzebnym chwytem marketingowym sa poprostu golodupcami, glupcami,
          > >trolami internetowymi albo wszystkim razem.
          >
          > kolejny raz potwierdza się, że - powodowany idee-fix - blefujesz bez sensu


          Twoja idee-fix jest zarzucanie innym tejze. Bywam na tym forum wystarczajaco
          dlugo zeby pamietac jakie glupoty tu juz wypisywano. Miedzy innymi na temat wad
          opon zimowych...




          > > Moze opony zimowe w poludniowej Francji sa snobizmem ale w takim kraju ja
          > k
          > > Polska to koniecznosc.
          >
          > buhahaa - mów za siebie (w temacie "konieczności")


          Rozumiem ze nalezysz do grona przeciwnikow opon zimowych (z przyczyn np.
          finansowych) i siarczystym smiechem pokrywasz swoja nieudolnosc zyciowa.


          >
          > >Chocby tylko pare dni w roku...
          >
          > "Choćby parę dni w roku" - za to w pozostałe kilkadziesiąt dni zimy
          stwarzasz
          > na ukochanych zimóweczkach zagrożenie.
          > Szerokiej na nich drogi !


          Tysiac razy o tym juz pisano, teraz specjalnie dla ciebie, zebys w koncu
          zrozumial - od ogranicy mniej wiecej + 7 stopni, bez wzgledu na to czy lezy
          snieg czy nie opony zimowe zyskuja przewage nad oponami letnimi. Koniec, basta,
          wbij sobie to nieskomplikowane zdanie do glowy jako aksjomat ( nie jest to
          slowo zbyt trudne?). Tak jest szegolnie w Polsce gdzie zmiana warunkow
          pogodowych nastepuje bardzo predko i czesto.

          A wiec Misiu, nie madrzyj sie i sluchaj co mowia bardziej doswiadczeni od
          ciebie. Bo ci oczko sie odlepi....
          • m.rycho Re: 60% powiadasz 28.01.07, 22:46
            01boryna zmień ksywkę na "bufon".
            • 01boryna Re: 60% powiadasz 28.01.07, 22:48
              m.rycho napisał:

              > 01boryna zmień ksywkę na "bufon".


              Dlaczego?
              • mis.z.wiertarka Re: 60% powiadasz 28.01.07, 23:00
                "Nie ma się nad czym zastanawiać,wystarczy obserwować rzeczywistość.
                Wjazdy do garaży i miejsca parkingowe przeważnie są zaśnieżone tylko na
                bezpieczeństwo na drogach jest to bez wpływu."

                zabawne. jestem w stanie wyobrazic sobie tysiac przypadkow ,ze jednak ma to
                wplyw na bezpieczenstwo na drogach.
                • m.rycho Re: 60% powiadasz 28.01.07, 23:20
                  mis.z.wiertarka napisała:
                  >zabawne. jestem w stanie wyobrazic sobie tysiac przypadkow ,ze jednak ma to
                  > wplyw na bezpieczenstwo na drogach.<
                  To podziel się ze mną paroma przypadkami które sobie wyobraziłaś?
                  • mis.z.wiertarka Re: 60% powiadasz 28.01.07, 23:40
                    > To podziel się ze mną paroma przypadkami które sobie wyobraziłaś?

                    1. al solidarnosci. gos cpodjezdza pod kraweznik by zaparkowac. w momencie gdy
                    ma wciagnac tylne prawe kolo przod nie daje rady i sie zeslizguje. czyli wraca
                    na ulice by nadziac sie na przod karetki na sygnale. nastepuje katastrofa.
                    wybucha gaz LPG, karetka po rykoszecie odbija sie od autobusu wybijajac w nim
                    noszami dziure. w tyl karetki uderza 13 samochodow na letnich oponach.
                    sodoma i gomora.

                    2. zjazd z parkingu arkadii. pierwszy na swiatlach stoi maluszek. za nim
                    zjezdza wypasiona bryka na letnich. hamuje, nie daje rady, uderza w maluszka
                    wypychajac go na czerwonym swietle na skrzyzowanie wprost pod rozpedzone
                    porsche cayenne.

                    kontynuowac?
                    • habudzik Re: 60% powiadasz 29.01.07, 12:18
                      Takiego scenarisza nie wymyśliłby nawet sam mistrz saspensu Alfred Hitchcock .
                      Równie dobrze mógłeś napisać że siedziałeś sobie na dywanie a tu nagle buch
                      nagle trach , spadłeś na podłoge i złamałeś sobie ręce i nogi .
                      Twoje hipotetyczne sytuacje mogły się przytrafić również tym na zimowych oponach
                      a poza tym zdaje się że po parkingu powinieneś poruszać się całe 5km/h bo
                      parking i jego dojazdy są miejscem do manewrowania a nie jazdy właściwej .
                    • emes-nju Re: 60% powiadasz 29.01.07, 17:06
                      mis.z.wiertarka napisała:

                      > 1. al solidarnosci. gos cpodjezdza pod kraweznik by zaparkowac. w momencie
                      > gdy ma wciagnac tylne prawe kolo przod nie daje rady i sie zeslizguje. czyli
                      > wraca na ulice by nadziac sie na przod karetki na sygnale. nastepuje
                      > katastrofa. wybucha gaz LPG, karetka po rykoszecie odbija sie od autobusu
                      > wybijajac w nim noszami dziure. w tyl karetki uderza 13 samochodow na letnich
                      > oponach.
                      > sodoma i gomora.


                      A potem sie obudziles zlany zimnym potem...
              • m.rycho Re: 60% powiadasz 28.01.07, 23:18
                01boryna napisał:
                > Dlaczego?<
                Dla tego:
                >Kolejny raz potwierdza sie ze ci co pisza ze opony zimowe sa nikomu
                niepotrzebnym chwytem marketingowym sa poprostu golodupcami, glupcami, trolami
                internetowymi albo wszystkim razem. <
                I tego:
                >Koniec, basta,
                wbij sobie to nieskomplikowane zdanie do glowy jako aksjomat ( nie jest to
                slowo zbyt trudne?). <
                Takie wypowiedzi nie świadczą zbyt dobrze o Twoim wychowaniu.
                • 01boryna Re: 60% powiadasz 29.01.07, 08:48
                  m.rycho napisał:

                  > 01boryna napisał:
                  > > Dlaczego?<
                  > Dla tego:
                  > >Kolejny raz potwierdza sie ze ci co pisza ze opony zimowe sa nikomu
                  > niepotrzebnym chwytem marketingowym sa poprostu golodupcami, glupcami,
                  trolami
                  > internetowymi albo wszystkim razem. <
                  > I tego:
                  > >Koniec, basta,
                  > wbij sobie to nieskomplikowane zdanie do glowy jako aksjomat ( nie jest to
                  > slowo zbyt trudne?). <
                  > Takie wypowiedzi nie świadczą zbyt dobrze o Twoim wychowaniu.


                  Takie odpowiedzi sa zarezerwowane tylko dla waskiego grona z izyda na czele...
          • crannmer Tysiac razy o tym pisano 28.01.07, 23:42
            01boryna napisał:

            > Tysiac razy o tym juz pisano, teraz specjalnie dla ciebie, zebys w koncu
            > zrozumial - od ogranicy mniej wiecej + 7 stopni, bez wzgledu na to czy lezy
            > snieg czy nie opony zimowe zyskuja przewage nad oponami letnimi. Koniec, basta,

            Tysiac razy pisano i testowano, ze to jest mit podsycany przez firmy
            oponiarskiem, ale widac nie dziala.

            A powinienes wiedziec, bo na tym waku byles tez aktywny

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=34207175&a=34274094

            MfG

            C.

            Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
            • crannmer Drogi hamowania przy 7 st 28.01.07, 23:45

              www.spiegel.de/img/0,1020,530164,00.jpg
              MfG

              C.

              Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
            • 01boryna Re: Tysiac razy o tym pisano 29.01.07, 08:53
              crannmer napisał:

              > 01boryna napisał:
              >
              > > Tysiac razy o tym juz pisano, teraz specjalnie dla ciebie, zebys w koncu
              > > zrozumial - od ogranicy mniej wiecej + 7 stopni, bez wzgledu na to czy le
              > zy
              > > snieg czy nie opony zimowe zyskuja przewage nad oponami letnimi. Koniec,
              > basta,
              >
              > Tysiac razy pisano i testowano, ze to jest mit podsycany przez firmy
              > oponiarskiem, ale widac nie dziala.
              >
              > A powinienes wiedziec, bo na tym waku byles tez aktywny
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=34207175&a=34274094


              Tak pamietam te dyskusje i inne podobne. Te 7 stopni to granica umowna. Dla
              mnie moze wynosic 10 albo 3 stopnie. Mniej wiecej wtedy nalezy wyskoczyc z opon
              letnich. Chocby i dlatego zeby nie zostac zaskoczonym naglym atakiem snieznej
              zimy. Bo zanim pojedzie sie do warsztatu bedzie za pozno...
          • bolo737 Re: 60% powiadasz 29.01.07, 00:46
            01boryna napisał:

            > Bywam na tym forum wystarczajaco dlugo zeby pamietac ....
            toteż napisałem: JAK ZWYKLE blefujesz (czyt. brednie - powodowany idee-fix
            bełkocesz...)

            >jakie glupoty tu juz wypisywano. Miedzy innymi na temat wad oponzimowych

            oczywiście, oczywiście - one nie mają żadnych wad. pomogło ?

            > Rozumiem ze nalezysz do grona przeciwnikow opon zimowych (z przyczyn np.
            > finansowych) i siarczystym smiechem pokrywasz swoja nieudolnosc zyciowa.

            mało rozumiesz

            > A wiec Misiu, nie madrzyj sie i sluchaj co mowia bardziej doswiadczeni od
            > ciebie. Bo ci oczko sie odlepi....

            a w czym cię tak życie doświadczyło chłopino ?
          • habudzik Re: 60% powiadasz 29.01.07, 11:24
            01boryna napisał:

            > Tysiac razy o tym juz pisano, teraz specjalnie dla ciebie, zebys w koncu
            > zrozumial - od ogranicy mniej wiecej + 7 stopni, bez wzgledu na to czy lezy
            > snieg czy nie opony zimowe zyskuja przewage nad oponami letnimi. Koniec, basta,
            >
            > wbij sobie to nieskomplikowane zdanie do glowy jako aksjomat

            Ty zaś wbij sobie do głowy to że nawet przy temperaturze "0" na jezdni może byc
            sporo wody , zwłaszcza w koleinach , a tu zimówki ustepują np Goodyearom
            hydragrip czy nawet uniwersalnym Eagle vector 2+ i to znacznie . Aquaplaning
            zarówno wzdłużny jak i poprzeczny zimowych opon występuje o ok. 11-12% predkości
            wcześniej niż w przypadku wymienionych Goddyearów .
          • niknejm Re: 60% powiadasz - nie dogadaliście definicji 29.01.07, 13:41
            Nie dogadaliście definicji. W PL wypadek to zdarzenie drogowe, gdzie są ofiary
            (ranni i zabici).
            Ilość zdarzeń drogowych (w tym kolizji) wzrasta w zimie niepomiernie. Ale że
            wszyscy jeżdżą wolniej, mniej jest zabitych i rannych. Stąd i mniej wypadków. :-
            ) Wszystko wynika z definicji.

            Pzdr
            Niknejm
          • simon_r Re: 60% powiadasz 29.01.07, 19:02
            Panie boryna... po co dyskutować z debilem???... przecież on tak jak Xero
            Kurduplo wie wszystko o świecie.. a potem jedzie taka ofiara 30/h bo mu śniegu
            napadało.
            • m.rycho Re: 60% powiadasz 29.01.07, 20:28
              Ofiarą to można zostać gdy na zimówkach po świeżo napadanym śniegu jedzie się
              szybciej niż 30 na godzinę.
              • the_real_kris Re: 60% powiadasz 02.02.07, 17:17
                Interesujacy poglad....

                Szkoda tylko ze kloci sie z praktyka. w ostatni piatek jechalem z Wawy do
                Poznania i po swiezo napadanym sniegu zasuwalem na swoich zimowych Dunlopach
                okolo 150km/h (Droga szybkiego ruchu z Wrzesni do Poznania jakos nie miala
                szansy poznac sie blizej z plugami snieznymi). Samochod bardzo przyjemnie
                trzymal sie drogi - tyl troszeczke plywal ale to normalne przy tylnym napedzie.

      • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 29.01.07, 10:48
        01boryna napisał:


        > Moze opony zimowe w poludniowej Francji sa snobizmem ale w takim kraju jak
        > Polska to koniecznosc. Chocby tylko pare dni w roku...

        Skoro już wspomniałeś poludniowa Francje to właśnie tej zimy mamy dokładnie
        warunki jakie panują tam zimą .
        Mam zimowe z najwyższej półki a mimo to przy predkości 50km/h (3 bieg) na śniegu
        ASR ma sporo do roboty .
    • ksmx Bridgestone Blizzak 215/15 28.01.07, 23:52
      Idealnie się sprawdzają na szwedzkich drogach: niesolonych, trochę odśnieżanych
      i lekko posypanych granitowymi kamyczkami.
      W miarę dobra przyczepność, rzadko włącza się abs a w ruszaniu pomaga mi
      elektroniczna blokada dyferencjału ;) W Polsce to jest za przeproszeniem bułka z
      masłem. Tutaj na drogach często jest lód i nikt nie narzeka. Drogi nie są sypane
      solą i nie ma tutaj tak dobrze jak w Polsce. Tutaj nikt nie dyskutuje o oponach
      zimowych. Po prostu jak ich nie masz to nie podjedziesz pod górkę czy nie
      ruszysz z miejsca. Jak spadł śnieg w listopadzie na autostradach ludzie
      zostawiali samochody bo nie dało się jechać na letnich. Uważam, że odpowiednie
      warunki pogodowe same zmuszą opornych do zmiany opon. Ale jeśli da się jednak
      jeździć na letnich to można na nich jeździć ale 2x wolniej.
    • dyfuzor93 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 29.01.07, 01:06
      nie jestem przeciwnikiem zimówek ale czasami Ci co mają zimówki abs asr i esp
      wydaje im sie że fizyka o nich zapomniała i nie dość że mogą siebie uszkodzić to
      jeszcze innych nie mieszkam w stolicy a w małym miasteczku rocznie robie 20 tys
      na letnich na czystym lodzie nie ma zbyt dużej różnicy między zimową a letnią na
      sniegu owszem na letniej musisz mieć wiekszy rozpęd jak gdzies chcesz wjechać
      nigdy sie nie bałem wyjechać zimą mimo braku zimówek a w tamty roku zakoapalem
      sie 2 razy ale lopata jeździ za siedzieniem:)
      • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 29.01.07, 08:08

        Stary! Powinni Cię zatrudnić w szkole Skoda Auto do uczenia widzów w Automaniaku jak się rusza na letnich pod lekką górkę np. na światłach. Ja czasami na dwójce z założonymi zimówkami mam problem na lekko wyślizganej nawierzchni. Ale rozumiem, że jak wezmę łopatę ze sobą to będzie spoko?
        • m.rycho Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 29.01.07, 08:46
          Kup sobie nowe opony z kolcami to podjedziesz bo zimówki to tak samo sobie
          dadzą z tym radę jak i letnie.
          • competer1 Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 29.01.07, 09:03

            m.rycho napisał:

            > Kup sobie nowe opony z kolcami to podjedziesz bo zimówki to tak samo sobie
            > dadzą z tym radę jak i letnie.


            No właśnie ja daję radę. Z trudem czasem, ale wjeżdżam. Czasem muszę omijać tych co im dupa lata z prawa do lewa, a stoja w miejscu. Ci nie mają ani zimówek, ani łopaty.
            • m.rycho Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 29.01.07, 09:13
              Ogólnie rzecz ujmując to zima jest kiepską porą do jazdy samochodem:-),a za to
              dobrą porą do prowadzenia dyskusji na temat czy zimówki potrzebne czy nie.
          • tiges_wiz Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 29.01.07, 09:10
            a ADAC twierdzi ze wielosezobu Goodyear jest lepszy nic niektore zimowki (a i
            tak najlepszy na suchym, choc zimnym) i w dodatku dali mu dwie gwiazdki (godne
            polecenia).
            Przekupne swinie!
            • habudzik Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 29.01.07, 11:39
              tiges_wiz napisał:

              > a ADAC twierdzi ze wielosezobu Goodyear jest lepszy nic niektore zimowki

              Nie tylko ADAC tak twierdzi . Do tego trzeba dodać że te słabe zimowe mągą być
              już zużyte , i co wtedy ???
              • niknejm Re: I gdzie sa ci przemadrzali przeciwnicy zimowe 29.01.07, 13:55
                habudzik napisał:

                > tiges_wiz napisał:
                >
                > > a ADAC twierdzi ze wielosezobu Goodyear jest lepszy nic niektore zimowki
                >
                > Nie tylko ADAC tak twierdzi . Do tego trzeba dodać że te słabe zimowe mągą być
                > już zużyte , i co wtedy ???

                A jak ktoś ma kompletnie zjechane zimówki, to wtedy naprawdę jest źle. Dużo
                lepiej mieć wtedy letnie slicki i odpychać się łopatą ;-))

                Pzdr
                Niknejm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka