Gość: waldus
IP: 213.76.133.*
16.04.03, 10:26
Więc bardzo szybko:
- Wyjecałem z domu 7.15.
Najpierw na jerozolimskich polonez jadacy 40 na godzinę na radomskiej
rejestracji kopcący niemiłosiernie!
Koło byłego KC (rondo na skrzyzowaniu Nowego Światu i Jerozolimskich)stoję
na światłach za biała jettą na środkowym pasie. NA lewym jako pierwszy stoi
czerwony maluch. Na prawy wjeżdzą na pierwsza pozucję ciemne cinquecento.
Zaraz jednak jeszcze na czerwonym swietle przejeżdza pasy i wjeżdza na
srodkowy pas przed jettę. Chwilę później światło sie zmienia, jetta i maluch
prą do przodu, Cinquecento nie widzi malucha i postanawia z środkowego pasa
skręcić w lewo wpieprzając się w bok malucha. Od tylca wjeżdzą w nich
jestta. Byłem w szoku. Dodam tylko ze jest tam nakaz jazdy prosto!!! więc w
lewo cienias i tak nie maial prawa skrecac nawet z lewego pasa!
Jade dalej, na grochowskiej lewym pasem pomyka autobus z Mińska maz, 70
na godzinę kopcąc przy tym niemiłosiernie.
Na odcinku od rąda Wiatraczna do Ostrobramskiej seledynowa toyota mija mnie
lewym pasem przeskakuje na prawy znow na lewy na srodkowy, zajezdza 5
samochodom droge, na koniec zatrzymuje sie na lewym na swiatlach, ja staje
na prawym i okazuje sie ze jestesmy na tej samej pozycji. A zmienil pas z 5
razy w naprawde niebezpieczny sposob.
Przed garwolinem widze z lewej strony czerwone wento z kogutem na dachu. Po
prawej stronie w rowie leza na dachu - cinquecento i chyba astra. Bez szyb,
troche poobijane. Za Vento stoi zielony wartburg kompletnie zmasakrowany,
a za nim stare mondeo z rozpieprzonym przodem.
W garwolinie, mazda mX-3 na szwajcarskich blachach najpierw mija korek z
prawej strony pasem do skretu w prawo i skreca. 5 minut później wyjeżdza z
jakiejs uliczki, znów za mną i teraz mija korek po prawej stronie, po
podwójnej ciagłej, po pasach, powodując że sam. z naprzeciwka muszą zjechać
na bok i zwolnić.
I tylko pozostaje sie modlic za każdym razem gdy wsiadam do samochodu co
bym mogł z niego wysiaść...
Pozdrawiam