Dodaj do ulubionych

Otarty zderzak

21.04.07, 09:02
Na parkingu drzwiami otarłam zderzak innemu samochodowi. Nie mogłam znaleść
właściciela, a otarcie było mało widoczne, więc wkoncu odjechałam. U mnie,
pomimo, że wyglądało poważnie (obszar 10x20 cm bardzo widocznie porysowany)
po wyczyszczeniu pastą polerską nie ma śladu. Właściciel auta (podobno
swiadkowie byli) dziś skontaktował się telefonicznie ze mna. Mam pytanie, co
może mi ze to grozić? Otarcie jest minimalne. Czy może on zgłosić to na
policję i do ubezpieczalni? Czy przez taki incydent mogę stracić zniżki z
ubezpieczenia? Dodam, ze jeżdzę 11 lat, nigdy nie miałam punktów karnych ani
mandatu.
Obserwuj wątek
    • robert888 przeproś i pójdź z nim na kawę i tyle 21.04.07, 09:11
      otarcie to pryszcz, nawet jesli to malowac to wyjdzie max 200 zeta.
      • monika1357 Re: przeproś i pójdź z nim na kawę i tyle 21.04.07, 09:29
        Myślę, że obejdzie się bez malowania. Właśnie jadę do gościa :)
        • mobile5 Re: przeproś i pójdź z nim na kawę i tyle 21.04.07, 09:34
          Powinno się skończyć na dwuletnim podwyższeniu składki OC. Policz co Ci się bardziej opłaca, zapłacenie za szkodę, czy podwyższenie skłdki.
    • sum_tzw_olimpijczyk Re: Otarty zderzak 21.04.07, 10:11
      Dlaczego otarłaś komuś samochód i nie powiedziałaś o tym od razu właścicielowi,
      nawet nie zostawiłaś kartki? Wiesz, może dla Ciebie to było małe otarcie, ale to
      cudzy wóz, a nie Twoja własność. Mi też kiedyś jedna pani "lekko otarła"
      otwierając drzwi, o czym też nie chciała mi powiedzieć. Skończyło się na
      lakierniku, bo akurat przechodziłem koło własnego wozu:)
      • mobile5 Re: Otarty zderzak 21.04.07, 10:19
        Pan w wypasionym MB, cofając wgniótł w moim pojździe drzwi. Zostawił za wycieraczką nr telefonu. Niestety, nie był to numer aktywny.
        • sum_tzw_olimpijczyk Re: Otarty zderzak 21.04.07, 10:22
          Rotfl :D No nie, o takim czymś to nie słyszałem. Pozostaje wierzyć, że może się
          pomylił przy pisaniu numeru...
          • jusytka Re: Otarty zderzak 21.04.07, 10:26
            - albo zrobił to celowo, by w oczach ewentualnych świadków wypaść OK i uśpić ich
            czujność.
            • mobile5 Re: Otarty zderzak 21.04.07, 10:30
              Mądra kobietka jesteś. Od sąsiada-świadka pożyczył długopis żeby ten numur zapisać. Sąsiad nie w ciemię bity też zapisał delikwenta.
          • mobile5 Re: Otarty zderzak 21.04.07, 10:27
            Znam numer rejestracyjny. Góra z górą nie, a człowiek z człowiekiem... :-)
      • monika1357 Re: Otarty zderzak 21.04.07, 13:37
        sum_tzw_olimpijczyk napisał:

        > Dlaczego otarłaś komuś samochód i nie powiedziałaś o tym od razu
        właścicielowi,
        > nawet nie zostawiłaś kartki? Wiesz, może dla Ciebie to było małe otarcie, ale
        t
        > o
        > cudzy wóz, a nie Twoja własność. Mi też kiedyś jedna pani "lekko otarła"
        > otwierając drzwi, o czym też nie chciała mi powiedzieć. Skończyło się na
        > lakierniku, bo akurat przechodziłem koło własnego wozu:)

        W rejonie parkingu byłam ok godziny i właściciel samochodu się nie pojawiał.
        Przecież nie bedę latała po wszystkich sklepach i biurach i pytała czyje to
        auto. Telefonem kom zrobiłam zdjęcie zderzaka. Może gdybym na miejscu wytarła
        zderzak szmatką to nie zostałoby po otarciu sladu, ale bałam się, że alarm się
        włączy i to dopiero byłby obciach. Pomysł z kartką nie przyszedł mi do głowy,
        nigdy wcześniej (pomimo długiego stażu jako kierowca) nie przytrafiła mi sie
        taka sytuacja.

        Rozmawiałam z właścicielem auta, przeprosiłam i zderzak został wyczyszczony.
        Jest ok.
        A tak na przyszłość się zastanawiam, co by było gdyby osoba, która nie posiada
        auta zarysowała np. koszem przy markecie komuś zderzak? Wkońcu pieszy nie ma
        oc.
        • skyddad Re: Otarty zderzak 21.04.07, 14:09
          Pare lat temu sasiad wyjezdzajac z parkingu zarysowal drugiemu sasiadowi
          zderzak.Zostawil kartke.Po poludniu sie spotkali. Zarysowana byla nowa Vectra
          czarna a rysujacy camra jak moja tylko rok 2001 na Camrze sladu
          zadnego.Dyskutuja i nie wiedza jak problem rozwiazac.Ten od Vectry sadzi ze
          trzeba malowac ten drugi ze to prawie nie widac obaj sie nic nie znaja na
          samochodach.Przechodzilem ,uklonilem sie i sie smieje ,ale problem co niewiecie
          jak rozwiazac?.Poszedlem do auta wzialem przedluzacz,moj parking ma 230V i
          pociagnolem do jego auta tam juz mialem przygotowana polerke elektryczna,troche
          rubingu do metalicu i jazda na koncu bardzo dokladna pasta do metalicu .To wtym
          miejscu najlepiej wygladal zderzak.Chociaz Vectra wedlug wlasciciela byla juz
          stara, rok sobie miala.Po tej operacji odrazu sprzedal bal sie ze cena zleci,to
          nowy wlasciciele podejrzewal ze tyl byl malowany gdyz taki ladny.Obaj dobrzy
          znajomi,pozniej pojechalismy na piwo i po sprawie.
          Pzdr.Sky.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka