monika1357
21.04.07, 09:02
Na parkingu drzwiami otarłam zderzak innemu samochodowi. Nie mogłam znaleść
właściciela, a otarcie było mało widoczne, więc wkoncu odjechałam. U mnie,
pomimo, że wyglądało poważnie (obszar 10x20 cm bardzo widocznie porysowany)
po wyczyszczeniu pastą polerską nie ma śladu. Właściciel auta (podobno
swiadkowie byli) dziś skontaktował się telefonicznie ze mna. Mam pytanie, co
może mi ze to grozić? Otarcie jest minimalne. Czy może on zgłosić to na
policję i do ubezpieczalni? Czy przez taki incydent mogę stracić zniżki z
ubezpieczenia? Dodam, ze jeżdzę 11 lat, nigdy nie miałam punktów karnych ani
mandatu.