10danek 22.04.07, 14:41 Niemieckie auta nie wypadaja tak najgorzej: www.findsounds.com/ISAPI/search.dll Link Zgłoś Obserwuj wątek
10danek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 22.04.07, 14:42 falszywy link, ten jest dobry: www.adac.de/images/Pannenstatistik2006_tcm8-179730.pdf Link Zgłoś
gemidow Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 00:57 To na tle tych danych moja swieżo nabyta Laguna 2004 nie wygląda zbyt dobrze : ((( Link Zgłoś
mobile5 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 01:27 gemidow napisał: > To na tle tych danych moja swieżo nabyta Laguna 2004 nie wygląda zbyt dobrze : Okolice Volvo i Vectry. Nie masz wybajerzonego modelu, to powinno być lepiej niż przeciętna. Link Zgłoś
chris62 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 08:44 gemidow napisał: > To na tle tych danych moja swieżo nabyta Laguna 2004 nie wygląda zbyt dobrze : > (( Bo odnotowano 19 awarii na 1000 zarejestrowanych aut? Nie panikuj, za rok może być zupełnie inaczej a myśląć w kabaretowym stylu Laskowika tj pozytywnie możesz powiedzieć 981 się nie zepsuło :). Link Zgłoś
caesar_pl Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 22.04.07, 17:12 nielubiane i przestarzala technika.Politycy niemieccy nawoluja do niekupowania niemieckich aut lecz Toyot. Link Zgłoś
10danek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 22.04.07, 22:17 caesar_pl napisał: > nielubiane i przestarzala technika.Politycy niemieccy nawoluja do niekupowania > niemieckich aut lecz Toyot. O, proszę, jaki znafca. Nawet robienie z siebie durnia powinno mieć swoje granice. Link Zgłoś
caesar_pl Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 22.04.07, 23:04 Kolego,do tego nawolywala nic nie znaczaca,brzydka Zielona,do tego z NRD,pani Renate Künast...jak sie to mowi,co wrogowie i idioci polecaja,tego sie nie kupuje..ha,ha... Link Zgłoś
10danek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 08:18 caesar_pl napisał: > Kolego,do tego nawolywala nic nie znaczaca,brzydka Zielona,do tego z NRD,pani R > enate Künast...jak sie to mowi,co wrogowie i idioci polecaja,tego sie nie kupuj > e..ha,ha... Renate Künast jak i jej zieloni przyjaciele caly czas cos bredzili o ekologii. Pewnie dlatego tez jezdzili sluzbowymi, trzy litrowymi samochodami. Nie zeby spalaly trzy litry, one mialy wspaniale dla srodowiska trzy litry pojemnosci. Audi A8. Zreszto caly tamtem czerwono-zielony rzad jedno mowli a co innego robil. Ale nadal nie odpowiedzales w przez kogo sa te niemieckie, najlepiej od lat sprzedawane samochody tak nielubiane. I w czym sa tak przestarzale technicznie. Link Zgłoś
grzek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 22.04.07, 19:06 Jeżeli wziąć pod uwagę lata 2004-2006 to yaris jest na poziomie twingo, corolla na poziomie 307 a avensis na poziomie 407. Ciekawe kto do kogo dorównał. Widać wyraźnie przewagę samochodów niemieckich. Link Zgłoś
c64 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 22.04.07, 20:26 Hehe, Uwaga! Uwaga! Focus prawie tak dobry (a może kiepski, bo to tylko środek stawki) jak Civic :) I należy się bezwzględnie wystrzegać 5-letnich Fiatów i Renault. Link Zgłoś
chris62 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 08:47 Ja mam 7 letnie Renault i nic mu nie jest, a już na pewno nie rdzewieje jak 2 letnie Hondy. Twoja logika wyciągania wniosków nie musi być właściwa. Link Zgłoś
c64 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 11:43 Piszesz nie na temat. ADAC dotyczy awarii, więc nijak się ma do rdzewienia, perforacja jest nawet objęta przez producenta oddzielną gwarancją. To, że akurat z twoim samochodem nic się nie dzieje, oznacza tylko tyle, że twoja renówka jest w tej grupie, która się jeszcze nie popsuła. Statystycznie Renault niestety wypada WYRAŹNIE gorzej od reszty i prawdopodobieństwo, że Ci się posypie jest większe, niż jakbyś jeździł czym innym. Link Zgłoś
chris62 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 16:36 64 napisał: > Piszesz nie na temat. ADAC dotyczy awarii, więc nijak się ma do rdzewienia, > perforacja jest nawet objęta przez producenta oddzielną gwarancją. To, że > akurat z twoim samochodem nic się nie dzieje, oznacza tylko tyle, że twoja > renówka jest w tej grupie, która się jeszcze nie popsuła. Statystycznie Renault > > niestety wypada WYRAŹNIE gorzej od reszty i prawdopodobieństwo, że Ci się > posypie jest większe, niż jakbyś jeździł czym innym. Niby tak tyle, że ta jak podkreśliłaś "WYRAŹNA różnica wartości rzędu 19/1000 vs 10/1000 nie powoduje u mnie paniki zwłaszcza, że wiele awarii jako takich jest skutkiem zaniedbań właściciela pojazdu i jak widać im starsze roczniki tym gorzej. Natomiast analizując względnie młode auta to popatrz np. taki Modus czy Twingo są w czołówce tabeli czyli jak inne podobne auta nie wyróżniają się in minus. Link Zgłoś
niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 17:14 chris62 napisał: > Niby tak tyle, że ta jak podkreśliłaś "WYRAŹNA różnica wartości rzędu 19/1000 v > s > 10/1000 nie powoduje u mnie paniki zwłaszcza, że wiele awarii jako takich jest > skutkiem zaniedbań właściciela pojazdu Hm... Czyli właściciele renówek to młotki zaniedbujące auta, a właściciele Mazd dbają o nie lepiej niż o własnych małżonków? ;-)) > Natomiast analizując względnie młode auta to popatrz np. taki Modus czy Twingo > są w czołówce tabeli czyli jak inne podobne auta nie wyróżniają się in minus. Tak jest od lat. Wygląda na to, że francuzy 'źle się starzeją'. Co sugerowałoby kiepską trwałość. Co do Focusa - zawsze był przyzwoity, miał tylko problemy z korozją i silnikiem 1.8td. W Cifkach 7gen korodowały klapy (tył i przód), co producent poprawiał na gwarancji. Obecnie nie słyszałem jeszcze o korozji w 8gen, ale może to dlatego, że autko za młode. Świetne wyniki BMW, Mazdy i A3 wśród kompaktów. Naprawdę - pozazdrościć. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
black_code Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 17:27 niknejm napisał: > > Hm... Czyli właściciele renówek to młotki zaniedbujące auta, a właściciele Mazd > > dbają o nie lepiej niż o własnych małżonków? ;-)) > > > Natomiast analizując względnie młode auta to popatrz np. taki Modus czy T > wingo > > są w czołówce tabeli czyli jak inne podobne auta nie wyróżniają się in mi > nus. > > Tak jest od lat. Wygląda na to, że francuzy 'źle się starzeją'. Co sugerowałoby > > kiepską trwałość. > > Co do Focusa - zawsze był przyzwoity, miał tylko problemy z korozją i silnikiem > > 1.8td. W Cifkach 7gen korodowały klapy (tył i przód), co producent poprawiał na > > gwarancji. > Obecnie nie słyszałem jeszcze o korozji w 8gen, ale może to dlatego, że autko > za młode. > > Świetne wyniki BMW, Mazdy i A3 wśród kompaktów. Naprawdę - pozazdrościć. > > Pzdr > Niknejm To nie jest takie niedorzeczne ze wlasciciele samochodw japonskich dluzej korzystaja z uslug ASO (a przez to bardziej dbaja ) niz innych europeijskich marek i nawet byly statystyki na ten temat - widocznie taka mentalnosc uzytkownikow , inne standardy ,dluzsza gwarancja itd . Link Zgłoś
niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 18:25 black_code napisał: > To nie jest takie niedorzeczne ze wlasciciele samochodw japonskich > dluzej > korzystaja z uslug ASO (a przez to bardziej dbaja ) niz innych > europeijskich marek i nawet byly statystyki na ten temat - widocznie > taka mentalnosc uzytkownikow , inne standardy ,dluzsza gwarancja itd . Nie wiem. Ja czegoś takiego nie widziałęm. Wydaje mi się dziwne, żeby np. statystyczny klient VW mniej dbał o auto niż klient Toyoty czy Hondy, ale może się mylę... Podaj jakiegoś linka, bo to ciekawe. Co do warunków gwarancji - nikt nie zakazuje europejskim markom oferowac lepszych niż Japończycy warunków :) Pzdr Niknejm Link Zgłoś
black_code Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 18:38 niknejm napisał: > > Nie wiem. Ja czegoś takiego nie widziałęm. Wydaje mi się dziwne, żeby np. > statystyczny klient VW mniej dbał o auto niż klient Toyoty czy Hondy, ale może > się mylę... Podaj jakiegoś linka, bo to ciekawe. Narazie tylko to znalazlem z UK ale pozniej to znajde bo czytalem taki dluzsza i bardziej konkretna statystyke .Teraz musze wyjechac . www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/12104/__U%C5%BCytkownicy-aut-japo% C5%84skich-preferuj%C4%85-us%C5%82ugi-ASO.html > Co do warunków gwarancji - nikt nie zakazuje europejskim markom oferowac > lepszych niż Japończycy warunków :) > Link Zgłoś
grzek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 17:50 niknejm napisał: > Tak jest od lat. Wygląda na to, że francuzy 'źle się starzeją'. Co sugerowałoby > > kiepską trwałość. Gdy się wymienia nowy co 4-5 lat to statystycznie jeździ sie jak japońskim :). W Polsce raczej nie jest to popularne. Jednak jest coś za coś. Mam przed sobą reklamy w gazecie i np C4 jest już o 47500zł a Civik Base od 61900zł. Nie mam pod ręką innych francuskich. Link Zgłoś
niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 18:22 grzek napisał: > Gdy się wymienia nowy co 4-5 lat to statystycznie jeździ sie jak > japońskim :). W Polsce raczej nie jest to popularne. Igzaktli. Chyba, że spojrzysz na Mazdę 3... > Jednak jest coś za coś. Mam przed sobą > reklamy w gazecie i np C4 jest już o 47500zł a Civik Base od 61900zł. Nie mam > pod ręką innych francuskich. OK, z tym, że trzeba dokłądnie porównywać oferty, patrząc na poziom wyposażenia, warunki gwarancji itp. Z drugiej strony, nie zastanawiają Cię ciągłe ogłoszenia o rabatach w Citroenie, podczas gdy u japsów trudno cokolwiek wytargować? ;-) Pzdr Niknejm Link Zgłoś
grzek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 19:06 niknejm napisał: > Z drugiej strony, nie zastanawiają Cię ciągłe ogłoszenia o rabatach w > Citroenie, podczas gdy u japsów trudno cokolwiek wytargować? ;-) > Mam watpliwości czy wogóle ktoś kupi Citroena po cenie katalogowej bez rabatu. To są chyba normalne ceny za które jeszcze opłaca się sprzedawać. Importer zadawala się mniejszą marżą. Jest to swoistego rodzaju marketing. Z drugiej strony nie bardzo też wierzę, że koszty produkcji civica, yarisa czy avensisa są znacznie wyższe niż odpowiedników innych producentów europejskich. Przyczyn wysokich cen samochodów japońskim upatrywałbym jednak w ograniczonych mocach przerobowych. Gdyby były tańsze to być może czas oczekiwania wynosiłby np 6 miesięcy a na takich zasadach to tylko odstrasza się klientow i sprzedaliby jeszcze mniej. Link Zgłoś
logis_on_line Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 13:13 > niknejm napisał: > OK, z tym, że trzeba dokłądnie porównywać oferty, patrząc na poziom > wyposażenia, warunki gwarancji itp. Wiesz doskonale, że takie porównywania niewiele dają - jak kupujesz to wszystko 'cacy' tylko przy drobnym problemie zaczynają się schody i niewiele ma to wspólnego z marką i krajem pochodzenia auta. Dlatego interesują mnie tylko takie auta gdzie mam dobre układy z serwisem. Każdy ma swoje preferencje i niech tak zostanie. > Z drugiej strony, nie zastanawiają Cię ciągłe ogłoszenia o rabatach w > Citroenie, podczas gdy u japsów trudno cokolwiek wytargować? ;-) Każdy ma swoją strategię marketingową i 'żabojady' wiedzą, że statystyczny Polak leci na różnego rodzaju promocje i okazję i to wykorzystują. Nie mam ochoty prowadzić polemiki nad wyższością jakiejkolwiek marki nad inną - wszystko i tak zależy od serwisu i dostępu do niego. Chyba nie powiesz, że w japsach nie trzeba zmieniać oleju, klocków, opon itp. a więc i tak trzeba się spotkać z serwisem a to czy częściej czy mniej, głównie zależy samego serwisu i jego rzetelności. Pozdrawiam Link Zgłoś
niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 14:18 logis_on_line napisał: > Dlatego interesują mnie tylko > takie auta gdzie mam dobre układy z serwisem. Każdy ma swoje preferencje i > niech tak zostanie. OK. > wszystko i tak zależy od serwisu i dostępu do niego. Chyba nie powiesz, że w > japsach nie trzeba zmieniać oleju, klocków, opon itp. a więc i tak trzeba się > spotkać z serwisem a to czy częściej czy mniej, głównie zależy samego serwisu > i jego rzetelności. No tak, ale: 1. Statystycznie japsy dość rzadko ulegają awariom, więc 'wizyty nieplanowane' są też dość rzadkie. 2. Np. serwis Toyoty bardzo dobrze wypada we wszelakich porównaniach. Honda też jest OK, ale Tojka lepsza. Były różne testy, i w nich serwisy Tojki wypadają dobrze pod względem fachowości i stosunku do klienta. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
black_code Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 14:45 niknejm napisał: > > No tak, ale: > 1. Statystycznie japsy dość rzadko ulegają awariom, więc 'wizyty nieplanowane' > są też dość rzadkie. Poniewaz lubie konkrety a staram sie walczyc ze stereotypami wiec znow sie przyczepie Gdzie sa ctakie statystyki? - pokaz .A jesli nawet to sa jeszcze planowane wizyty > 2. Np. serwis Toyoty bardzo dobrze wypada we wszelakich porównaniach. Honda też > > jest OK, ale Tojka lepsza. Były różne testy, i w nich serwisy Tojki wypadają > dobrze pod względem fachowości i stosunku do klienta. I tu znow mozna miec watpliwosci. Z serca smoka - Toyota ponizej sredniej ,Mercedes na czele.Oczywiscie nie ukrywam ze przyklady sa tendencyjne i wybrane celowo www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/12025/__Mercedes-Benz-najlepszy-w-japo%C5%84skim-badaniu-JD-Power.html www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/11872/__Sukces-BMW-w-badaniu-zadowolenia-japo%C5%84skich-klient%C3%B3w-z-obs%C5%82ugi-dealerskiej.html www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/12821/__BMW-i-Mercedes-pierwsi-w-rankingu-zadowolenia-klient%C3%B3w.html www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/12642/__Ranking-zadowolenia-klient%C3%B3w-Top-Gear-2006-zwyci%C4%99zcy-i-przegrani.html Nie trudno wyszukac rankingow ktore dokladnie odwrotnie przedstawiaja sytuacje wiec komu i kiedy wierzyc ? > Pzdr > Niknejm Link Zgłoś
niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 14:57 black_code napisał: > Gdzie sa ctakie statystyki? Na początku niniejszego wątku. Mazda b. dobrze, Tojka i Honda powyżej średniej. > - pokaz .A jesli nawet to sa jeszcze planowane wizyty Owszem, są. Ale to tylko część, a poza tym - częstotliwość standardowych przeglądów jest zbliżona dla różnych marek. > > 2. Np. serwis Toyoty bardzo dobrze wypada we wszelakich porównaniach. Hon > > I tu znow mozna miec watpliwosci. Niemcy zazwyczaj mają nie najgorszy serwis. 'Piłem' raczej do Fiata i 'francuzów'. :-) Choć tutaj jest bardziej istotne to, jaki poziom reprezentuje pobliski serwis danej marki. Ja znam jeden niezły :-) Pzdr Niknejm Link Zgłoś
logis_on_line Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 22:06 > niknejm napisał: > Niemcy zazwyczaj mają nie najgorszy serwis. 'Piłem' raczej do Fiata >i 'francuzów'. :-) Choć tutaj jest bardziej istotne to, jaki poziom > reprezentuje pobliski serwis danej marki. Ja znam jeden niezły :-) To jest sedno całej sprawy - rankingi robione są raczej bardziej dla reklamy niż dla zwykłego użytkownika. Trudno mi uwierzyć, że robiący takie testy są całkowicie bezstronni i obiektywni. Auto jest tak bezawaryjne tak, jak mechanik go obsługuje. Sam poruszam się autem nieujmowanym w rankingach i nigdy nie miałem nieplanowanego postoju w drodze. Grunt to serwis a jak jest dobry i blisko to sama radość z posiadania samochodu. Co mi z ata bezawaryjnego jak jest kłopot z jego serwisowaniem - ideałem jest mieć auto należące do grupy mało awaryjnych i mieć jeszcze do tego dobry i przyjazny serwis w pobliżu. Żyć i nie umierać :) Pozdrawiam Link Zgłoś
logis_on_line Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 22:26 i na koniec hipotetycznie... Jak mam do wyboru Alfe Romeo i w pobliżu dobry i solidny serwis - to kupię alfę. Ale nigdy nie kupię Toyoty gdybym maiał serwis oddalony o 50 km i na dokładkę jedyny w okolicy do tego drogi i nieprzyjazny. Co do Alfy Romeo - w latach 70. kolega miał Giulia Sprint 1600 - CUDO nie auto, śliczne i na dokładkę szybkie. Pozdrawiam Link Zgłoś
chris62 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 11:31 iknejm napisał: > Tak jest od lat. Wygląda na to, że francuzy 'źle się starzeją'. Co sugerowałoby > kiepską trwałość. Widzisz trwałość samochodu nie jest priorytetem - sammochód jest obliczony na ok 15 lat i ma być wyzłomowany. Co 2 - 3 lata coś się dzieje w motoryzacji i pomimo że miałbyś w idealnym stanie stary samochód to zapragniesz nowego bo ma fajne ficzery oferuje lepszy komfort i bezpieczeństwo. Dotyczy to wszystkich marek bez wyjątku inaczej co by robiły np. pordzewiałe Hondy na złomowiskach w Europie? To nie jest interes producentów robić wieczne rzeczy bo popyt spadnie i mało sprzedadzą. Stare auta to tylko fajny kąsek dla kolekcjonerów i koneserów motoryzacji. Poza tym jak chcesz zdefiniowaćtą trwałość? Na podstawie np. awarii cewki zapłonowej czy np. odporności karoserii na korozję, która nie wpływa na statystykę? Cewkę to mogę wozić ze sobą i wymienić w 10 minut przy drodze bez pomocy ADAC a pordzewiałe auto mogę tylko wyzłomować. Jak to mówią stare to są dobre tylko skrzypce i wino. Co do dbałości o samochody to różnie z tym bywa niektórzy traktują je jak święte krowy - pucują codziennie chuchają, jadą do serwisu jak tapicerka skrzypnie na nierówności drogi a inni mają to w d.. i jadą dopóki nie zajadą. Trudno tu generalizować że użytkownicy takich czy innych dbają lepiej lub gorzej ale jedną prawidłowość z pewnością można zauważyć - bogatsi dbają bardziej bo ich po prostu stać, bogatsi też kupują droższe samochody - no cóż popularne auta francuskie są tańsze od porównywalnych japońskich czy niemieckich więc z racji rzeczy muszą być gorsze - kwestia czy ta gorszość jest na tyle duża że warto dopłacać do japońskiego czy niemieckiego auta czy kupić taniej i raz w roku poświecić nieco uwagi na kluczowe elementy. Znam wielu ludzi którzy jeżdżą na slickach bo nie stać ich na nowe opony więc też nie stać ich na dobry olej dobre paliwo itd. tym bardziej na serwis więc sami coś tam kręcą i czasem popieprzą przy okazji. Zmierzam po prostu do tego, że być może klientela aut fracuskich w większości ma mniej zasobne portfele od klienteli aut j-n i to może mieć jakiś tam wpływ na stan ich aut. Jaki to nie wiem - badań nie robiłem. Statystyki coś tam obrazują ale jak pisałem róznice nie są duże bo co to jest za różnica 10 czy nawet 20 aut na tysiąc? To może być nawet czysty przypadek. Z pewnością nie jest to dla mnie koronny argument przemawiający za zakupem bo trzeba brać pod uwagę całokształt również to co dany pojazd oferuje pod względem komfortu osiągów bezpieczeństwa funkcjonalności i CENY. Cena jest tu istotna bo jeśli zapłacę za auto 10 tys. mniej to też przeboleję że w skali 5 lat dopłacę ze 3 tys. na mniej trwałe elementy eksploatacyjne - za to po wymianie już mam je nowe a właściciel trwalszego droższego auta musi myśleć o przyszłych kosztach i ma do wyboru kupić tanie zamienniki czyli sprowadzić się do wspólnego mianownika z autem tańszym albo słono płacić za oryginały co w przypadku starszego pojazdu może już być pozbawione sensu. Cyt. > Hm... Czyli właściciele renówek to młotki zaniedbujące auta, a właściciele Mazd > > dbają o nie lepiej niż o własnych małżonków? ;-)) Z pewnością właściciele Mazd dbająo o nie lepiej niż o własnych małżonków , no chyba ze to sami geje :) Pozdr. Chris Link Zgłoś
niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 14:51 chris62 napisał: > Widzisz trwałość samochodu nie jest priorytetem - sammochód jest obliczony na > ok 15 lat i ma być wyzłomowany. No tak, ale w przypadku Francuzów sytucja zazwyczaj nie wygląda dobrze już po kilku latach (w porównaniu z czołówką). A ja osobiście nie zmieniam samochodu, dopóki poprzedni dobrze się spisuje i dopóki zaspokaja moje potrzeby motoryzacyjne (które mogą się zmieniać ofkors). Nie jestem miłośnikiem gadżeciarstwa :-) Inna sprawa, że zazwyczaj kupuję samochody w miarę porządnie wyposażone (ABS, klimatyzacja, poduszki powietrzne itp. istotne elementy; w moim obecnym, prawie 10-letnim autku jedyne co naprawdę mi brakuje - to ksenonowe oświetlenie). > To nie jest interes producentów robić wieczne rzeczy bo popyt spadnie i mało > sprzedadzą. Tak i nie. Osobiście jestem skłonny nieco więcej dać za auto, które według ADAC jest trwałe. > Poza tym jak chcesz zdefiniowaćtą trwałość? Na podstawie np. awarii cewki > zapłonowej czy np. odporności karoserii na korozję, która nie wpływa na > statystykę? Cewki. O korozję można łatwo zadbać i nie zatrzyma Cię w nocy poza miastem - albo co gorsza, w trakcie wyprzedzania. Wystarczy dać autko (po około 3 latach eksploatacji) do dobrego specjalisty od korozji (akurat takiego znam). Za kwotę poniżej 1000zł czyści wszelkie ogniska rdzy i zabezpiecza autko na lata. Co 2 lata dajesz autko do gościa na przegląd i ew. uzupełnienie zabezpieczenia (za darmo przy okazji np. naprawy drobnych wgnieceń/zarysowań lub za parę groszy). Moje autko ma teraz prawie 10 lat i ani śladu rdzy. :-) Najgorzej jak zaniedbasz - wtedy rzeczywiście ratować autko jest już trudno, co nie znaczy, że się nie da. Dotyczy to nawet zazwyczaj bardzo odpornych na korozję volviaków - one też niestety 'poddają się' stopniowo po kilku latach na naszych solonych duktach. > Cewkę to mogę wozić ze sobą i wymienić w 10 minut przy drodze bez pomocy ADAC Rozrząd i pompę paliwa też tak zmienisz? ;-) Coś w stylu operacji na otwartym sercu przy użyciu kozika - w przydrożnym rowie :-)) Poważniej rzecz biorąc - ja wolę zminimalizować ryzyko stanięcia w szczerym polu i kupować samochody o przynajmniej przyzwoitej (bez)awaryjności. > ale jedną prawidłowość z pewnością można zauważyć - bogatsi dbają bardziej bo > ich po prostu stać Osobiście wolę inne podejście - kupuję samochód relatywnie tani (jak na mój budżet). Potem nie muszę 'ścibić' na serwis :-) > kwestia czy ta gorszość jest na tyle duża że warto > dopłacać do japońskiego czy niemieckiego auta czy kupić taniej i raz w roku > poświecić nieco uwagi na kluczowe elementy. Słusznie... Dla mnie warto dopłacić, tym bardziej że kupuję zazwyczaj samochody około 3-letnie i nie zmieniam, póki autko spisuje sie dobrze (patrz powyżej). Ale każdy to musi sobie rozważyć sam. > Znam wielu ludzi którzy jeżdżą na slickach bo nie stać ich na nowe opony więc > też nie stać ich na dobry olej dobre paliwo itd. tym bardziej na serwis więc > sami coś tam kręcą i czasem popieprzą przy okazji. Kompletnie czegoś takiego nie rozumiem. :-( IMHO należy kupować samochody, na które nas stać (także pod względem kosztów serwisu/eksploatacji). Ale fakt - podejście "zastaw się a postaw się" nadal występuje... > Zmierzam po prostu do tego, że być może klientela aut fracuskich w większości > ma > mniej zasobne portfele od klienteli aut j-n i to może mieć jakiś tam wpływ na > stan ich aut. Hm... No nie wiem... Podejrzewam, że jak kogoś stać na nową C6, może mieć większy budżet na autka niż ja :-) > Statystyki coś tam obrazują ale jak pisałem róznice nie są duże bo co to jest > za różnica 10 czy nawet 20 aut na tysiąc? To może być nawet czysty przypadek. Prawdopodobieństwo takiego przypadku jest ogromnie małe ze względu na dużą próbkę. > Z pewnością nie jest to dla mnie koronny argument przemawiający za zakupem bo > trzeba brać pod uwagę całokształt również to co dany pojazd oferuje pod > względem komfortu osiągów bezpieczeństwa funkcjonalności i CENY. Bardzo słusznie. Poza tym, ludzie mają różne priorytety. Dla mnie to - umiarkowana cena, niska awaryjność, dobra dynamika, dobre własności jezdne i praktyczność w codziennej eksploatacji, umiarkowane koszty eksploatacji (głównie paliwo), w miarę porządne wyposażenie. Reszta jest mniej istotna. > słono płacić za oryginały co w > przypadku starszego pojazdu może już być pozbawione sensu. Cóż, ja jestem ortodoksem. Nigdy nie wkładam używanych części, a jeśli zamienniki, to tylko takie, o których wiem, że ich jakość jest na poziomie oryginałów (lub wyższa). Pzdr Niknejm Link Zgłoś
asserwis ile razy wam można tłumaczyć??? 23.04.07, 09:07 Ranking ADAC? Ranking TUV? Tam przecież stale wygrywają te same marki. Spróbujmy zanalizować fundament tych znaczących dla wielu osób klasyfikacji. Ranking "żółtych aniołów ADAC" dotyczy przypadków udzielenia pomocy technicznej w drodze samochodowi, który nie mógł samodzielnie kontynuować jazdy. Nie obejmuje takich awarii, po których samochód jedzie dalej, ani takich, po których samochód nie wyjechał z domowego garażu. Ranking ADAC nie bierze pod uwagę awarii, do których wzywany jest mobilny serwis danej marki, ani tych, których przyczyny jest w stanie usunąć sam kierowca. Jest to więc tylko analiza szczególnego podzbioru samochodowych awarii. Z kolei ranking TUV dotyczy samochodów, zgłaszanych do obowiązkowego technicznego przeglądu rejestracyjnego. Normalny właściciel samochodu nie jedzie na taki przegląd wiedząc, że jego samochód jest popsuty. Tylko niechluj pojedzie na przegląd autem, które wcześniej nie było w normalnym serwisie - technik TUV nie sprawdza przecież, czy KIEDYŚ zepsuło się coś w badanym aucie, jego interesuje stan w chwili przeglądu. W efekcie najwięcej usterek pojawia się w samochodach zaniedbanych, których stanem właściciel na bieżąco się nie zajmuje. Znowu to wycinek rzeczywistości, analiza podzbioru - ciekawa, ale niepełna. dla niektórych temat zastępczy.... Link Zgłoś
mechanioll Re: ile razy wam można tłumaczyć??? 23.04.07, 11:26 Całkowita racja - zresztą samochody nowe mają assistance oferowany razem z gwarancja lecz obecni tu uzytkoFnicy "nówek nie smiganych, silnik - igła!" nie wiedzą co to jest. Ich szroty sciaga wuj zenon traktorem. Link Zgłoś
tipp01 Re: ile razy wam można tłumaczyć??? 23.04.07, 16:52 Fiu, fiu... nie wiedziałem, że francuskie i włoskie auta to aż taki, takie... tak źle wypadają w statystykach awaryjności. Link Zgłoś
10danek Re: ile razy wam można tłumaczyć??? 23.04.07, 20:31 asserwis napisał: > Ranking ADAC? (....) W sumie najpełniejszy ranking. Dotyczy zdarzeń niespodziewanych, awarii zaskakujących w trasie. Oczywiście nie dotyczy wszystkich modeli, choć z tym mobilnym serwisem danej marki bym nie przesadzał. Często wygodniej jest zadzwonić po ADAC i kazać się odwieźć (jeśli interwencja nie pomogła) do własnego warsztatu. ADAC przyjeżdża tak do Mercedesa jak i Modusa. > Z kolei ranking TUV dotyczy samochodów, zgłaszanych do obowiązkowego > technicznego przeglądu rejestracyjnego. Normalny właściciel samochodu nie jedzi > e > na taki przegląd wiedząc, że jego samochód jest popsuty. Tylko niechluj pojedzi > e > na przegląd autem, które wcześniej nie było w normalnym serwisie - technik TUV > nie sprawdza przecież, czy KIEDYŚ zepsuło się coś w badanym aucie, jego > interesuje stan w chwili przeglądu. W efekcie najwięcej usterek pojawia się w > samochodach zaniedbanych, których stanem właściciel na bieżąco się nie zajmuje. Ranking TÜV czy Dekra charakteryzuje auta starsze. I z cala pewnością nie dotyczy tylko auto o które nikt nie dbał. Bzdura. > Znowu to wycinek rzeczywistości, analiza podzbioru - ciekawa, ale niepełna. > dla niektórych temat zastępczy.... Ranking ADAC uzupełniony rankingiem TÜV w żadnym wypadku nie jest jakaś analiza jakiegoś podzbioru. Jest najpełniejszym (o ile to w ogole możliwe) zestawieniem awaryjności samochodów na jednym z największym rynków motoryzacyjnych. A już z cala pewnością jest wiarygodniejszy od jakiś zestawień na podstawie zadowolenia klientow Link Zgłoś
al9 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 13:08 Kiedys już stawiałem taką tezę, że pogarszanie się jakości aut to wina nas - klientów. Bo ciągła pogoń za nowościami wymusza zbyt szybkie zmiany modeli. Ciągłe akcje powrotowe - nawet u renomowanych producentów - są dowodem na wypuszczanie produktów nie do końca opracowanych. Liczy się kasa - widać to po znakomitych wynikach Toyoty, która - tu myslę że nikt nie będzie polemizował - z modelu na model obniża swoje standardy. Producenci nie sa zainteresowani produkcja aut niezniszczalnych. Nawet volvo - którego auta jezdziły kiedyś ponad 20 lat - bierze focusa i dokleja na nim swoje logo. Rządzi kasa. Auto ma być jak najtańsze i pozwolic generować jednostkowo jak najwyzszy przychód. Tylko kilku producentów nie bierze udziału w tym wyścigu w dół. Może bmw. Moze audi. Jest grupa ludzi gotowa płacić więcej niz inni, ale nieliczna. A zły pieniądz wypiera gorszy. I dlatego sukces kii ceed jest pewny. Pozdrawiam al Link Zgłoś
grzek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 15:57 al9 napisał: > Kiedys już stawiałem taką tezę, że pogarszanie się jakości aut to wina nas - > klientów. Bo ciągła pogoń za nowościami wymusza zbyt szybkie zmiany modeli. > Ciągłe akcje powrotowe - nawet u renomowanych producentów - są dowodem na > wypuszczanie produktów nie do końca opracowanych. Liczy się kasa - widać to po > znakomitych wynikach Toyoty, która - tu myslę że nikt nie będzie polemizował - > z modelu na model obniża swoje standardy. Moze się toyocie trochę pogorszyło ale to jeszcze nie tragedia. Jedank jakby wyciągnąć średnią ze wszystkich marek sprzed 20 lat i teraz to jednnak są lepsze. Wolałbym obecną każdą hondę, toyotę, renault czy fiata. > Producenci nie sa zainteresowani produkcja aut niezniszczalnych. Nawet volvo - > którego auta jezdziły kiedyś ponad 20 lat - bierze focusa i dokleja na nim > swoje logo. Rządzi kasa. Auto ma być jak najtańsze i pozwolic generować > jednostkowo jak najwyzszy przychód. Dlatego trzeba zmienić podejście do samochodów. Wiadomo że przez pierwsze dwa lata w nowym modelu może coś być do poprawy. Poza tym z samochodem 5-6 letnim mogą zaczynać się już poważniejsze kłopoty i trzeba zmienić na nowy. > Tylko kilku producentów nie bierze udziału w tym wyścigu w dół. Ale nie za darmo. Link Zgłoś
01boryna Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 25.04.07, 18:31 Na czyms trzeba sie oprzec. Statystyka ADAC wydaje sie calkiem wiarygodna bo nie jest oparta na wrazeniach subiektywnych kierowcow, sprzedawcow ani firm samochodowych. Czy jest pelna to inna sprawa. Poza tym dotyczy Niemiec, najwiekszego rynku europejskiego. Link Zgłoś