Dodaj do ulubionych

Sposob na lewopasmowca

IP: 148.233.111.* 21.05.03, 10:23
Dzisiaj zastosowalem nowy sposob na lewopasmowca.
Jade sobie dwupasmowka lewym pasem, a tu przede mna
wlecze sie Skoda Fabia rownolelge do ciezarowki na
prawym pasie. Jestem cierpliwy, wiec wyczekalem 2
minut, ale kapelusznik nic. Nie mrugam na takich, bo to
dresiarski zwyczaj, ale stwierdzilem, ze kara musi byc.
Wyprzedzilem facia prawym pasym gdy sie tylko dalo,
wrocilem na lewy pas i zwolnilem do przepisowych 50
km/h. Mialem czas, wiec jechalismy tak ponad 15 minut.
Nie moglem zachowac smiechu widzac jak kapelusznik sie
obudzil i probuje mnie wyprzedzic prawym pasem. Coz,
niestety mocy brakowalo. Wreszcie zaczal migac, trabic
i rzucac wsciekle spojrzenia, ale bylem twardy i
wytrzymalem do konca. Moze debil sie nauczy i na drugi
raz troche pomysli przed wyjazdem na droge.



Obserwuj wątek
    • Gość: hip Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.pgi.waw.pl 21.05.03, 10:28
      Gość portalu: walerian napisał(a):

      > Dzisiaj zastosowalem nowy sposob na lewopasmowca.
      > Jade sobie dwupasmowka lewym pasem, a tu przede mna
      > wlecze sie Skoda Fabia rownolelge do ciezarowki na
      > prawym pasie. Jestem cierpliwy, wiec wyczekalem 2
      > minut, ale kapelusznik nic. Nie mrugam na takich, bo to
      > dresiarski zwyczaj, ale stwierdzilem, ze kara musi byc.
      > Wyprzedzilem facia prawym pasym gdy sie tylko dalo,
      > wrocilem na lewy pas i zwolnilem do przepisowych 50
      > km/h. Mialem czas, wiec jechalismy tak ponad 15 minut.
      > Nie moglem zachowac smiechu widzac jak kapelusznik sie
      > obudzil i probuje mnie wyprzedzic prawym pasem. Coz,
      > niestety mocy brakowalo. Wreszcie zaczal migac, trabic
      > i rzucac wsciekle spojrzenia, ale bylem twardy i
      > wytrzymalem do konca. Moze debil sie nauczy i na drugi
      > raz troche pomysli przed wyjazdem na droge.

      hip: A policzyłeś ile wykroczeń popełniłeś w tym czasie?
      • Gość: walerian Re: Sposob na lewopasmowca IP: 148.233.111.* 21.05.03, 10:36
        Gość portalu: hip napisał(a):

        > Gość portalu: walerian napisał(a):
        >
        > > Dzisiaj zastosowalem nowy sposob na lewopasmowca.
        > > Jade sobie dwupasmowka lewym pasem, a tu przede mna
        > > wlecze sie Skoda Fabia rownolelge do ciezarowki na
        > > prawym pasie. Jestem cierpliwy, wiec wyczekalem 2
        > > minut, ale kapelusznik nic. Nie mrugam na takich, bo to
        > > dresiarski zwyczaj, ale stwierdzilem, ze kara musi byc.
        > > Wyprzedzilem facia prawym pasym gdy sie tylko dalo,
        > > wrocilem na lewy pas i zwolnilem do przepisowych 50
        > > km/h. Mialem czas, wiec jechalismy tak ponad 15 minut.
        > > Nie moglem zachowac smiechu widzac jak kapelusznik sie
        > > obudzil i probuje mnie wyprzedzic prawym pasem. Coz,
        > > niestety mocy brakowalo. Wreszcie zaczal migac, trabic
        > > i rzucac wsciekle spojrzenia, ale bylem twardy i
        > > wytrzymalem do konca. Moze debil sie nauczy i na drugi
        > > raz troche pomysli przed wyjazdem na droge.
        >
        > hip: A policzyłeś ile wykroczeń popełniłeś w tym czasie?


        Zadnego.
        To byles ty?!
        • Gość: arklin Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.kolobrzeg.com.pl 21.05.03, 10:40
          Jednak Hip mnie nie zawiódł. Brawo tego się spodziewałem, cóż za refleks, nikt
          go nie ubiegł, pierwszy pospieszył z moralizatorskim postem. Jeszcze raz brawo
          czekam na jescze.
          pozdr
          • Gość: hip Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.pgi.waw.pl 21.05.03, 10:43
            Gość portalu: arklin napisał(a):

            > Jednak Hip mnie nie zawiódł. Brawo tego się spodziewałem, cóż za refleks,
            nikt
            > go nie ubiegł, pierwszy pospieszył z moralizatorskim postem. Jeszcze raz
            brawo
            > czekam na jescze.


            hip: A może miałbyś choć raz coś konkretnego do powiedzenia?
        • Gość: hip Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.pgi.waw.pl 21.05.03, 10:41
          Gość portalu: walerian napisał(a):

          > Zadnego.

          hip: To może greenblack, naczelny interpretator prawa o ruchu drogowym (ukłony
          dla greenblacka) wyjaśni Ci ile ich popełniłeś, skoro Ty nie zauważyłeś żadnego.
          • Gość: Michal Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.telia.com 21.05.03, 10:45
            Lewopasmowy pomyslal tak;
            jakas cholera mnie wyprzedzila i usnal ,blokowal droge ,ale nie dalem za
            wygrana trabilem mrugalem wreszcie cholera sie obudzil.Hip to Ty obudziles
            sie.Pzdr.Michal
          • Gość: walerian Re: Sposob na lewopasmowca IP: 148.233.111.* 21.05.03, 10:45
            Gość portalu: hip napisał(a):

            > Gość portalu: walerian napisał(a):
            >
            > > Zadnego.
            >
            > hip: To może greenblack, naczelny interpretator prawa o
            ruchu drogowym (ukłony
            > dla greenblacka) wyjaśni Ci ile ich popełniłeś, skoro
            Ty nie zauważyłeś żadnego
            > .


            To to byl Greenblack?
            To sorry, myslalem, ze to ty.
            • greenblack Re: Sposob na lewopasmowca 21.05.03, 11:40
              Gość portalu: walerian napisał(a):


              > To to byl Greenblack?

              Nie, to nie byłem ja. Nie mam Fabii;)


              Obaj złamaliście przepis o trzymaniu się prawej strony jezdni, kiedy prawy pas
              jest pusty. Czy jezdnie były oddzielone pasem zieleni?


              Pzdrawiam
              • Gość: walerian Re: Sposob na lewopasmowca IP: 148.233.111.* 21.05.03, 12:42
                greenblack napisał:

                > Gość portalu: walerian napisał(a):
                >
                >
                > > To to byl Greenblack?
                >
                > Nie, to nie byłem ja. Nie mam Fabii;)
                >
                >
                > Obaj złamaliście przepis o trzymaniu się prawej strony
                jezdni, kiedy prawy pas
                > jest pusty. Czy jezdnie były oddzielone pasem zieleni?
                >
                >
                > Pzdrawiam

                Ale pitolisz!
                Ja tylko nauczyl;em facia jak trzeba jezdzic co moze
                kiedys uratuje komus zycie. Wiec nie gledz mi tu o
                lamaniu prawa.

    • kojonkoski Re: Sposob na lewopasmowca 21.05.03, 12:03
      Extra!
      Czy masz też może jakiś sposób na tak samo jadące BMW ?

      • Gość: walerian Re: Sposob na lewopasmowca IP: 148.233.111.* 21.05.03, 12:31
        kojonkoski napisał:

        > Extra!
        > Czy masz też może jakiś sposób na tak samo jadące BMW ?
        >

        Taki sam.
        Co ma do rzeczy rodzaj samochodu?
        • Gość: Tomek F. Re: Sposob na lewopasmowca IP: 195.116.99.* 21.05.03, 12:40
          Popieram absolutnie. To dobry sposob sam go stosuje jak mam czas.
        • kojonkoski Re: Sposob na lewopasmowca 21.05.03, 13:10
          > Taki sam.
          > Co ma do rzeczy rodzaj samochodu?

          Więc załóżmy że jedzie przed tobą BMW 750.
          Ty go wyprzedzasz z prawej, wjeżdżasz na lewy pas i zwalniasz do 50km/h.

          Co wg Ciebie stanie się dalej?
          • Gość: walerian Re: Sposob na lewopasmowca IP: 148.233.111.* 21.05.03, 13:11
            kojonkoski napisał:

            > > Taki sam.
            > > Co ma do rzeczy rodzaj samochodu?
            >
            > Więc załóżmy że jedzie przed tobą BMW 750.
            > Ty go wyprzedzasz z prawej, wjeżdżasz na lewy pas i
            zwalniasz do 50km/h.
            >
            > Co wg Ciebie stanie się dalej?

            A co ma sie stac? Fagas bedzie pewnie probowal wyprzedzac
            z prawej i zrobic to samo co ja, a jak nie bedzie mial
            miejsca to bedzie grzecznie jechal za mna.
    • mapmuh Re: Sposob na lewopasmowca 21.05.03, 13:14
      Niezupełnie rozumiem Twoją motywację. W jakim celu postanowiłeś wyprzedzić Fabię, skoro miałeś tak wiele czasu, zby potem przez kwadrans jechać wolniej niż ona?
      Gdyby Ci się spieszyło, od razu po wyprzedzeniu zawalidrogi jechałbyś dalej.
      Gdybyś był Kierowcą, Twoja ambicja nie cierpiałaby poprzez jazdę za danym modelem samochodu.
      Pretendujesz więc do miana szeryfa, uzurpując sobie prawo do egzekwowania porządku, a nie posiadając do tego ani uprawnień, ani niezbędnej wiedzy cy dojrzałości, czego dowód dałeś rozpoczynając ten wątek.
      • Gość: walerian Re: Sposob na lewopasmowca IP: 148.233.111.* 21.05.03, 13:17
        mapmuh napisał:

        > Niezupełnie rozumiem Twoją motywację. W jakim celu
        postanowiłeś wyprzedzić Fabi
        > ę, skoro miałeś tak wiele czasu, zby potem przez
        kwadrans jechać wolniej niż on
        > a?
        > Gdyby Ci się spieszyło, od razu po wyprzedzeniu
        zawalidrogi jechałbyś dalej.
        > Gdybyś był Kierowcą, Twoja ambicja nie cierpiałaby
        poprzez jazdę za danym model
        > em samochodu.
        > Pretendujesz więc do miana szeryfa, uzurpując sobie
        prawo do egzekwowania porzą
        > dku, a nie posiadając do tego ani uprawnień, ani
        niezbędnej wiedzy cy dojrzałoś
        > ci, czego dowód dałeś rozpoczynając ten wątek.


        Czasu mialem az nadto, ale nie lubie sie wlec za drogowym
        wieprzem.
        Wybacz, ale ktos musi ich nauczyc jak sie jezdzi., jesli
        na kursie tego nie opanowali.
        • puchaczowa69 Re: Sposob na lewopasmowca 21.05.03, 16:55
          Ha, ha, ha, tuś mnie rozbawił do łez. Na kursie powiadasz mieli
          się czegokolwiek nauczyć? Może by się i nauczyli, jakby nie spędzali tych
          marnych 20 godzin na jeździe precyzyjnej między słupkami. Mam jednak
          propozycję: może szanowny Pan założyłby szkołę jazdy i wychowywał kierowców w
          świetle prawa?
      • Gość: hip Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.pgi.waw.pl 21.05.03, 13:17
        mapmuh napisał:

        > Niezupełnie rozumiem Twoją motywację. W jakim celu postanowiłeś wyprzedzić
        Fabi
        > ę, skoro miałeś tak wiele czasu, zby potem przez kwadrans jechać wolniej niż
        on
        > a?
        > Gdyby Ci się spieszyło, od razu po wyprzedzeniu zawalidrogi jechałbyś dalej.
        > Gdybyś był Kierowcą, Twoja ambicja nie cierpiałaby poprzez jazdę za danym
        model
        > em samochodu.
        > Pretendujesz więc do miana szeryfa, uzurpując sobie prawo do egzekwowania
        porzą
        > dku, a nie posiadając do tego ani uprawnień, ani niezbędnej wiedzy cy
        dojrzałoś
        > ci, czego dowód dałeś rozpoczynając ten wątek.

        hip: Nareszcie rozsądna wypowiedź podsumowująca wyczyny dzieciaków, którym
        infantylni tatusiowie kupują samochody.
        pozdrowienia dla mapmuha
        • Gość: Adam Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.lgpetro.pl / 10.1.0.* 21.05.03, 13:31
          Sposób stary jak świat, ja już z tego wyrosłem traktuje jazdę lewą stroną jako
          normalny folklor naszego kraju. Zdałem sobie sprawe że i tak nikogo nie naucze,
          a jak jednego nauczysz rozsądku to zawsze znajdzie sie inny takie syzyfowe
          prace i szkoda zdrowia. Teraz jak jade to poprostu omijam prawą stroną (kodeks
          dupuszcza wyprzedzanie z prawej strony). I jade dalej. Mam teraz raj bo
          zmienili nawierzchnie drogi prawego pasa,
          Pozdrawiam wszystkich uprzejmych kierowców i radze poprostu śmiać sie z takich
          kierowców.
          Adam
          • Gość: Zap Re: Sposob na lewopasmowca IP: 217.98.47.* 21.05.03, 14:19
            Popieram.

            (powyższe nie odnosi się do tych z rozdwojeniem jaźni)
            • Gość: aligator Jeep Wrangler z orurowaniem z przodu. IP: *.bphpbk.pl 21.05.03, 14:58
      • Gość: Prezes Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.ces.clemson.edu 21.05.03, 18:31
        mapmuh napisał:

        > Niezupełnie rozumiem Twoją motywację. W jakim celu
        postanowiłeś wyprzedzić Fabi
        > ę, skoro miałeś tak wiele czasu, zby potem przez
        kwadrans jechać wolniej niż on
        > a?

        po to zeby durnia nauczyc !
        na to nigdy nie szkoda czasu.


        > Gdyby Ci się spieszyło, od razu po wyprzedzeniu
        zawalidrogi jechałbyś dalej.
        > Gdybyś był Kierowcą, Twoja ambicja nie cierpiałaby
        poprzez jazdę za danym model
        > em samochodu.
        > Pretendujesz więc do miana szeryfa, uzurpując sobie
        prawo do egzekwowania porzą
        > dku, a nie posiadając do tego ani uprawnień, ani
        niezbędnej wiedzy cy dojrzałoś
        > ci, czego dowód dałeś rozpoczynając ten wątek.
    • Gość: Andre Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.pcplus.com.pl 21.05.03, 16:28
      Nie ma na to sposobu.
      To jak hydra co jak jej łeb utniesz to dwa wyrastają.
      Nikogo koleś nie nauczysz.
      Samozwańczy nauczyciele jak szeryfowie z dzikiego zachodu
      są postrachem nzszych dróg większymi jak kapelusznicy.
      Ja osobiście wyprzedzam takiego po prawej i mrugam mu
      awaryjnymi tak jakbym dziękował że mi ustąpił.Moje plecy
      mi mówią że mają bardzo głupie miny
      PZDR.
      p.s.
      mam fabię a kapelusze widzę we wszystkich markach
      • Gość: Golthar Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.05.03, 17:01
        Ja nie widze nic zlego w jezdzie lewym pasem nawet jak prawy jest pusty, sory
        wiem ze to moze brzmi okrutnie ale takie jest zycie w Łodzi, jazda prawym pasem
        czesto grozi kalectwem samochodu. Swoja droga jadac lewica staram sie nigdy nie
        stwarzac takich sytuacji chociaz jezdze na gazie i na nadwyzke mocy narzekac
        nie moge.
        • Gość: Prezes Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.ces.clemson.edu 21.05.03, 18:19
          Gość portalu: Golthar napisał(a):

          > Ja nie widze nic zlego w jezdzie lewym pasem nawet jak
          prawy jest pusty,

          jesli prawy jest pusty, to jeszcze male piwo, bo jak sie
          komus spieszy to ma szanse cie ominac.

          Najgorszy gatunek to ludzie ktorzy potrafia jechac
          przez 5 mil lewym pasem z identyczna predkoscia
          jak "wyprzedzana" przez nie ciezarowka, mimo, ze
          maja taki zapas mocy, ze gdyby leciutko dotkneli
          pedalu gazu, to byliby przed ta ciezarowka w 10s.
          Ale nie, oni musza jechac dokladnie z taka predkoscia
          jak samochod/ciezarowka obok, mimo, ze za nimi
          zaczyna tworzyc sie pociag z kilkanastu samochodow.
          Dla nich jazda lewym pasem, to swiete prawo
          wazniejsze od konstytucji badz 10 przykazan.

          >sory
          > wiem ze to moze brzmi okrutnie ale takie jest zycie w
          Łodzi, jazda prawym pasem
          >
          > czesto grozi kalectwem samochodu. Swoja droga jadac
          lewica staram sie nigdy nie
          >
          > stwarzac takich sytuacji chociaz jezdze na gazie i na
          nadwyzke mocy narzekac
          > nie moge.
          • devote Re: Sposob na lewopasmowca 22.05.03, 03:09
            Gość portalu: Prezes napisał(a):

            > jesli prawy jest pusty, to jeszcze male piwo, bo jak sie
            > komus spieszy to ma szanse cie ominac.

            wyprzedzic
            • Gość: Prezes Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.ces.clemson.edu 22.05.03, 17:46
              devote napisał:

              > Gość portalu: Prezes napisał(a):
              >
              > > jesli prawy jest pusty, to jeszcze male piwo, bo jak sie
              > > komus spieszy to ma szanse cie ominac.
              >
              > wyprzedzic

              tak masz absolutna racje.
              wez pod uwage fakt, ze moj kontakt z jezykiem ojczystym
              jest sila rzeczy ograniczony a egzamin na prawo jazdy
              zdawalem tak dawno, ze juz wiele z tych definicji
              wylecialo z pamieci.

      • micho64 Re: Sposob na lewopasmowca 21.05.03, 19:04
        Gość portalu: Andre napisał(a):

        > Nie ma na to sposobu.
        > To jak hydra co jak jej łeb utniesz to dwa wyrastają.
        > Nikogo koleś nie nauczysz.
        > Samozwańczy nauczyciele jak szeryfowie z dzikiego zachodu
        > są postrachem nzszych dróg większymi jak kapelusznicy.
        > Ja osobiście wyprzedzam takiego po prawej i mrugam mu
        > awaryjnymi tak jakbym dziękował że mi ustąpił.Moje plecy
        > mi mówią że mają bardzo głupie miny
        > PZDR.


        Lewopasmowcy są niewyuczalni, robią to z dwóch powodów:
        złośliwie albo z nieświadomości/nieznajomości przepisów,
        jedno gorsze od drugiego. Jeśli to możliwe, wyprzedzam
        prawym pasem bo szkoda zdrowia i nerwów na uczenie ich
        czy okazywanie niestosowności ich zachowania na drodze.

        Pozdrawiam
        • Gość: cat_s Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.visp.energis.pl 22.05.03, 02:14
          micho64 napisał:

          > Gość portalu: Andre napisał(a):
          > ...Lewopasmowcy są niewyuczalni, robią to z dwóch powodów:
          > złośliwie albo z nieświadomości/nieznajomości przepisów,
          > jedno gorsze od drugiego. Jeśli to możliwe, wyprzedzam
          > prawym pasem bo szkoda zdrowia i nerwów na uczenie ich
          > czy okazywanie niestosowności ich zachowania na drodze.
          >
          > Pozdrawiam


          Podsumujmy:
          1. złosliwosc
          2. nieswiadomosc/nieznajomosc przepisow
          lub
          3. zwykla bezmyslnsc.
          To ostatnie jest zreszta przynajmniej tlumaczlna: przylapuje sie czasami na
          tym, ze kiedy jestem zmeczony, zaaferowany pilnym spotkaniem, czy po prostu sie
          spiesze - wybieram latwiejszy "schemat jazdy": na lewym pasie nie trzeba
          przykladac tyle uwagi do prowadzenia (ciagle wymijanie "ogonow" i po prostu
          lepsza jakosc nawierzchni, ktora nie wymaga koncentacji na wymijanie dziur).
          Dodatkowo czesto przeceniam moc wlasnego silnika :)

          Ale:
          Na "zlosliwych" to zla metoda - bo jak beda mieli okazje, to odwdziecza sie z
          nawiazka. Sam o malo co nie dostalem w morde od "zlosliwego" lewopasmowego
          taksowkarza tylko dlatego, ze "zrewanzowal" mi sie zablokowaniem drogi w
          miejscu gdzie przechodzil akurat patrol policji. Jakby ich nie bylo - to bym
          chyba dostal ;)
          Na "nieswiadomych przepisow" - tez nie najlepsza: niektorzy pojma nauczke, ale
          niektorzy zamienia sie w "zlosliwcow"
          A "bezmyslnych" najlepiej wyminac jak najszybciej i jechac dalej - w koncu jak
          wsziadam do samochodu, to po to aby dojechac do konkretnego miejsca w
          okreslonym czasie, a nie po to zeby w ramach "misji edukacyjnej" uzerac sie z
          zamyslonymi (zlosliwymi) debilami.
          pzdr
          cat_s
          • micho64 Re: Sposob na lewopasmowca 23.05.03, 00:54
            Gość portalu: cat_s napisał(a):

            > Podsumujmy:
            > 1. złosliwosc
            > 2. nieswiadomosc/nieznajomosc przepisow
            > lub
            > 3. zwykla bezmyslnsc.
            > To ostatnie jest zreszta przynajmniej tlumaczlna: przylapuje sie czasami na
            > tym, ze kiedy jestem zmeczony, zaaferowany pilnym spotkaniem, czy po prostu
            sie spiesze - wybieram latwiejszy "schemat jazdy": na lewym pasie nie trzeba
            > przykladac tyle uwagi do prowadzenia (ciagle wymijanie "ogonow" i po prostu
            > lepsza jakosc nawierzchni, ktora nie wymaga koncentacji na wymijanie dziur).
            > Dodatkowo czesto przeceniam moc wlasnego silnika :)

            I to jestem w stanie zrozumieć, domyślam się, że zjezdzasz na prawo wtedy gdy
            się "ockniesz". Mnie również zdarzają się takie sytuacje - niestety nikt nie
            jest doskonały.
            A co do dwóch pierwszych, to wszelkie "misje edukacyjne" skutek będą miały
            jeden: wzrost agresji na drodze.

            Pozdrawiam
    • Gość: Prezes Re: Sposob na lewopasmowca - bardzo dobry IP: *.ces.clemson.edu 21.05.03, 18:13
      Gość portalu: walerian napisał(a):

      > Dzisiaj zastosowalem nowy sposob na lewopasmowca.
      > Jade sobie dwupasmowka lewym pasem, a tu przede mna
      > wlecze sie Skoda Fabia rownolelge do ciezarowki na
      > prawym pasie. Jestem cierpliwy, wiec wyczekalem 2
      > minut, ale kapelusznik nic. Nie mrugam na takich, bo to
      > dresiarski zwyczaj, ale stwierdzilem, ze kara musi byc.
      > Wyprzedzilem facia prawym pasym gdy sie tylko dalo,
      > wrocilem na lewy pas i zwolnilem do przepisowych 50
      > km/h. Mialem czas, wiec jechalismy tak ponad 15 minut.
      > Nie moglem zachowac smiechu widzac jak kapelusznik sie
      > obudzil i probuje mnie wyprzedzic prawym pasem. Coz,
      > niestety mocy brakowalo. Wreszcie zaczal migac, trabic
      > i rzucac wsciekle spojrzenia, ale bylem twardy i
      > wytrzymalem do konca. Moze debil sie nauczy i na drugi
      > raz troche pomysli przed wyjazdem na droge.
      >
      >
      >

      bardzo dobrze - let him taste his own medicine !
      • devote Re: Sposob na lewopasmowca - bardzo dobry 22.05.03, 03:15
        widze ze wiekszosc na tym forum myli pojecia

        wyprzedzamy gdy dwa samochody jada w tym samym kierunku
        mijamy gdy samochody jada w przeciwnych kierunkach
        omijamy cos co jest w bezruchu np: przeszkoda na drodze
    • Gość: Rysio Lubicz Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.acn.pl 22.05.03, 11:57
      i co tym złego? dobrze, że sie opmiętałeś i "zwolniłeś do przepisowych 50km/h"
      brawo oby wiecej takich kierowców którzy rozumieją że w mieście szybka jazda
      to płynna jazda, że nie 100 km/h od świateł do świateł tylko szybkie ruszanie
      i jazda 50-60 km/h
      BRAWO!
    • klemens1 Re: Sposob na lewopasmowca 22.05.03, 13:47
      Zeby nie miec problemow z lewopasmowcami nalezy samemu nim nie byc. Jezeli
      prawy pas jest wolny to nalezy na niego zjechac i kontynuowac jazde swoim
      tempem. Okazuje sie wowczas ze wielu lewopasmowcow nie przeszkadza poniewaz sa
      na pasie obok.
      Sam tak robie od dawna i nie mam tego typu problemow.
      • micho64 Re: Sposob na lewopasmowca 23.05.03, 00:36
        klemens1 napisał:

        > Zeby nie miec problemow z lewopasmowcami nalezy samemu nim nie byc. Jezeli
        > prawy pas jest wolny to nalezy na niego zjechac i kontynuowac jazde swoim
        > tempem. Okazuje sie wowczas ze wielu lewopasmowcow nie przeszkadza poniewaz
        sa
        > na pasie obok.
        > Sam tak robie od dawna i nie mam tego typu problemow.

        Zgadzam się, już od dawna stwierdziłem, że prawy pas jest najbardziej drożny.
        Większość jakoś dziwnie "znosi" na lewo. Włącznie z ciężarówkami z piaskiem
        i autobusami. Zamiast wojować z uciążliwymi lewopasmowcami po prostu jadę
        prawym z korzyścią dla mnie tzn. poruszam się w miarę płynnie wyłączając
        sytuacje kiedy jest totalny korek.

        Pozdrawiam
    • Gość: tirpik wybudowac osobne drogi dla kapeluszników w skodach IP: 212.14.11.* 22.05.03, 15:20
      ...i niech sobie tam jeżdżą
    • Gość: bernstein Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.icpnet.pl 22.05.03, 17:34
      jakos nie mam z takimi problemow. jak zblizam sie do nich to wystarcza jedno
      krotkie mrugniecie swiatlami zeby facet spojrzal w lusterko, a wtedy widzi
      zblizajace sie z duza predkoscia auto. i momentalnie zjezdza na prawo.
      poza tym xenony tez pomagaja.
      • Gość: Prezes Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.ces.clemson.edu 22.05.03, 17:59
        Gość portalu: bernstein napisał(a):

        > jakos nie mam z takimi problemow. jak zblizam sie do
        nich to wystarcza jedno
        > krotkie mrugniecie swiatlami zeby facet spojrzal w
        lusterko, a wtedy widzi
        > zblizajace sie z duza predkoscia auto.

        moim zdaniem to nie istotne czy ktos zbliza sie
        "z duza predkoscia" czy z mala.
        W kazdym razie jesli za toba jest sznur 20 samochodow
        a przed toba pusta droga na 500m tzn. ze jestes
        egoistyczny left lane hog i tyle.
        Poza przepisami obowiazuje jeszcze uprzejmosc.

        Ciekawi mnie czy tacy ludzie gdy wychodza z windy
        to staja rozkraczeni w drzwiach, by przypadkiem
        ktos zbyt szybko z windy nie wysiadl...


        >i momentalnie zjezdza na prawo.
        > poza tym xenony tez pomagaja.

        tacy co reaguja i ustepuja, to sa ok.
        w koncu w duzym ruchu trudno oczekiwac, ze lewy
        pas bedzie caly czas wolny, kazdy ma prawo nim
        jechac. Problem stanowia ci, ktorzy na wielopasmowych
        jezdniach jezdza wylacznie lewym pasem.
        Nie mowie oczywiscie o sytuacji kiedy jest korek
        i wszystkie piec pasow porusza sie skokami
        ze srednia predkoscia 5 km/h.
        • Gość: bernstein Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.icpnet.pl 22.05.03, 18:19
          oczywiscie. ja zawsze jezdze prawym pasem- lewym tylko wyprzedzam... ale w
          Polsce trudno oczekiwac tego od innych..
          • Gość: frax Re: Sposob na lewopasmowca IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 23.05.03, 01:48
            Ja słyszałem że xenony naprawdę pomagają w takich sytuacjach. Nie mam i nie
            wiem ale ktoś mi o tym mówił bądź gdzieś czytałem. To jest jeden z powodów dla
            których chciałbym mieć xenony ;)
            Pozdro
    • Gość: Miki DO szybkich lewopasmowców: IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 11:46
      Poczytajcie i zdejmijcie nogę z gazu, bo nie jesteście wszyscy Hołowczycami:

      Większość kierowców notorycznie przekracza dopuszczalne prędkości. "Życie
      Warszawy" podaje wyniki niepublikowanego jeszcze raportu, opracowanego na
      zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

      To już nie przelewki - uważają specjaliści. To, że polskie drogi to drogi
      śmierci, potwierdził w swoich badaniach zespół specjalistów pod kierunkiem doc.
      Stanisława Gacy z Politechniki Krakowskiej. Ofiar jest coraz więcej, bo
      wszędzie, gdzie się da, przekraczamy dopuszczalne prędkości.

      Fachowcy z Politechniki Krakowskiej wytypowali do testu kilkadziesiąt odcinków
      najpopularniejszych dróg o dużym natężeniu ruchu na terenie całej Polski. Wynik
      jest zastraszający. Średnia prędkość, z jaką poruszają się polscy kierowcy
      to... 110 km na godzinę! Nawet tam, gdzie poza terenem zabudowanym drogowcy
      wprowadzili ograniczenie do 60 czy 70 km, też nie zdejmujemy nogi z gazu.

      Z głupotą wielu kierowców, choć bardziej pasuje tu określenie piratów, nie
      można walczyć tylko mandatami. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w
      związku z najnowszymi badaniami opracowuje plan inwestycyjny, który w ciągu
      minimum kilku lat miałby poprawić bezpieczeństwo na drogach i, uniemożliwiając
      kierowcom zbyt szybką jazdę (w określonych miejscach), zmniejszyć liczbę
      śmiertelnych wypadków. Jednym z rozwiązań ma być stopniowe przeprofilowania
      jezdni, tak, by zbyt szybka jazda powodowała np. wypychanie na pobocze.

      Pozdrawiam Skodziarz
      • Gość: Niknejm Re: DO szybkich lewopasmowców: IP: 143.26.82.* 23.05.03, 11:53
        Gość portalu: Miki napisał(a):

        > plan inwestycyjny, który w ciągu
        > minimum kilku lat miałby poprawić bezpieczeństwo na drogach i,
        > uniemożliwiając
        > kierowcom zbyt szybką jazdę (w określonych miejscach), zmniejszyć liczbę
        > śmiertelnych wypadków. Jednym z rozwiązań ma być stopniowe przeprofilowania
        > jezdni, tak, by zbyt szybka jazda powodowała np. wypychanie na pobocze.

        Świetny pomysł. Zamiast budować autostrady i powodować, aby drogi były coraz
        bezpieczniejsze, wprowadzi się celowo źle wyprofilowane zakręty. Proponuję do
        tego jeszcze wilcze doły wypełnione napalmem, które trzeba będzie omijać i inne
        pułapki. Jak się kierowca zagapi, to już po nim. Fantastyczny pomysł!!!

        Zgadzam się, że wielu ludzi przesadza z prędkością. Aby to załatwić, wystarczy
        zakupić odpowiednią ilość fotoradarów (doświadczenia z Zachodu). Jest to tańsze
        i na pewno bezpieczniejsze rozwiązanie niż ten debilizm.

        Pzdr
        Niknejm
        • greenblack O tym już jest osobny wątek 23.05.03, 12:05
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6157299

          Kretyńskie pomysły.


          Pozdrawiam
        • Gość: Z^2 Re: DO szybkich lewopasmowców: IP: *.opisik.pulawy.pl 23.05.03, 12:19
          Gość portalu: Niknejm napisał(a):

          > Gość portalu: Miki napisał(a):
          >
          > > plan inwestycyjny, który w ciągu
          > > minimum kilku lat miałby poprawić bezpieczeństwo na drogach i,
          > > uniemożliwiając
          > > kierowcom zbyt szybką jazdę (w określonych miejscach), zmniejszyć liczbę
          > > śmiertelnych wypadków. Jednym z rozwiązań ma być stopniowe przeprofilowani
          > a
          > > jezdni, tak, by zbyt szybka jazda powodowała np. wypychanie na pobocze.
          >
          > Świetny pomysł. Zamiast budować autostrady i powodować, aby drogi były coraz
          > bezpieczniejsze, wprowadzi się celowo źle wyprofilowane zakręty. Proponuję do
          > tego jeszcze wilcze doły wypełnione napalmem, które trzeba będzie omijać i
          inne
          >
          > pułapki. Jak się kierowca zagapi, to już po nim. Fantastyczny pomysł!!!
          >
          > Zgadzam się, że wielu ludzi przesadza z prędkością. Aby to załatwić,
          wystarczy
          > zakupić odpowiednią ilość fotoradarów (doświadczenia z Zachodu). Jest to
          tańsze
          >
          > i na pewno bezpieczniejsze rozwiązanie niż ten debilizm.

          Np. w Holandii przed wjazdem do miejscowości są specjalne szykany, pokonanie
          których wymaga zwolnienia do przepisowej szybkości (nie da się pokonać szykany
          z większą szybkością bez przywalenia w solidny krawężnik). Jeżeli złapie się
          jegomościa jadącego w tym obszarze z większą szybkości to jest pewne, że zrobił
          to celowo a to jest już innych paragraf. Budowanie poprzecznych garbów jest
          nieskuteczne w przypadku aut terenowych, one to pokonują bez większych
          problemów ale na szykanach i one muszą zwalniać.

          >
          > Pzdr
          > Niknejm

          Pozdrawiam
          Z^2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka