Dodaj do ulubionych

dziury w jezdni

08.05.07, 20:16
Wracaliśmy z długiego weekendu i aby ominąć korki jechalśmy mniej
uczęszczanymi drogami i właśnie tam zdażył mi taki przypadek. Z górki po łuku
zjeżdżał dość szybko samochód ścinając zakręt i aby nie doprowadzić do
kolizji zjechałem na skraj jezdni a tam akurat była niewielka dziura.
Niewielka obszarowo ale b.głęboka no i felga aluminiowa została mocno wygięta
(oczywiście bez możliwości kontynuowania jazdy).Niestety mój pojazd nie jest
wyposażony w koło zapasowe lecz w tzw. zestaw naprawczy w tym przypadku
bezużyteczny.Oczywiście wezwałem policję (ruch drogowy)która sporządziła
notatkę i nieoficjalinie doradziła mi abym szkodę zgłosił u swojego
ubezpieczyciela, oni powinni wypłacić mi odszkodowanie z mojego AC a
następnie dochodzić swoich praw od Urzędu Gminy (była to droga gminna).Dzięki
wulkanizatorowi który pożyczył mi kompletne koło szczęśliwie zakończyłem
podróż.Nazjutrz po odwiezieniu koła pojechłem do tego Urzędu zapytać jaka
jest u nich procedura domagania się odszkodowania. I okazało się,że oni nie
mają żadnych środków przeznaczonych na taki cel oraz że ich drogi nie są
ubezpieczone bo to drogo kosztuje.Więc zwróciłem się do mjego ubezpieczyciela
(PZU) gdzie dowiedziałem się że i owszem mogą mi wypłacić odszkodowanie ale z
mojego AC.Na pytanie o drogę sądową powiedziano mi że oni nie występują w
takich sytacjach i że można to zrobić tylko z powództwa cywilnego. Czy ktoś
był w takiej sytacji? Proszę o pomoc co mam robić?
PS Jestem tu nowy
Obserwuj wątek
    • qamillo Re: dziury w jezdni 08.05.07, 20:36
      żeby ponosić odpowiedzialność za droge gmina nie musi posiadać
      ubezpieczenia.Moim zdaniem droga sądowa będzie jedynym rozwiązaniem.A tak przy
      okazji czy ten motyw nie kojarzy Ci sie np. z Bangladeszem???
      • leo.g Re: dziury w jezdni 08.05.07, 20:47
        Nie wiem jak jest w Bangladeszu ale tu niezmiernie zdziwiła mnie reakcja
        urzędniczki która na moje stwierdzenie, że przecież wpływają na ich konto
        środki z podatku drogowego zawartego w paliwie tylko wzruszyła ramionami
        • qamillo Re: dziury w jezdni 08.05.07, 20:50
          z podatku drogowego czyli jak sama nazwa wskazuje na lokalną szkołe,działalność
          urzędu w tym pensję pani urzędniczki..jak można było wogóle zgłosić roszczenie?
          też nie byłem w bangladeszu ale myśle ,ze tam też jest dzicz (czyli to samo co
          tutaj)
    • rzabka_26 Re: dziury w jezdni 15.05.07, 18:25
      Również jestem ubezpieczona w PZU i usłyszałam od nich własnie podobne teksty
      jak Ty zgłaszając niemal analogiczną szkodę. Z tym, że była to krajowa trasa nr
      7 a w nocy na drodze lezal przewrocony znak. Efekt najechania na niego byl
      podobny - skrzywiona alufelga, brak możliwości dalszej jazdy, przewoz samochodu
      laweta 60 km do najblizszego warsztatu.
      Powiedzieli mi ze jezeli firma remontujaca droge ma ubezpieczenie. W przeciwnym
      razie beda potracali z mojego AC lub bede musiala dochodzic z powodztwa
      cywilnego od firmy remontujacej lub gminy na terenie ktorej doszlo do zdarzenia.
      Nastepnego ubezpieczenia juz na pewno nie podpisze z PZU!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka