Dodaj do ulubionych

Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie...

IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.12.01, 18:11
...Ferrari 360 Modena. Klasycznie czerwony. To był mój typ od czasu 355, ale
wczoraj na żywo- po prostu wymiękłem. Stwierdzam tym samym, że pewna niemiecka
marka wozów sportowych na literę 'P' nie może się z tym równać. Po prostu nie
ma podejścia, a 360M to najpiękniejszy-nieprzegięty samochód sportowy.
Szokujące było jedno- totalne proporcje, żadnych zniekształceń. Skończone
dzieło. A obok na parkingu stał Hummer, żeby było śmiesznie...
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.telia.com 03.12.01, 20:29
      Czesc Ralph!
      Juz na nogach po festach,wierze Ci w 100% przezylem to samo czlowiek robi sie
      malutki stoi i gebe otwiera i niemoze slowa wyksztusic.Ile serca, sztuki w te
      auto wlozyli konstruktorzy.Nie mialem nigdy okazji sie przejechac zadnym z
      takich aut.Jako ciekawostka to napewno wiesz ,ze nadwozie podczas szybkiej
      jazdy wytwarza /vackum/ podcisnienie miedzy podloga a nawierzchnia i auto
      uzyskuje o wiele lepsza przyczepnosc poprzez ekstra docisk osi do
      nawierzchni.Pzdr.Michal
      • Gość: fragi Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.zebyd.com.pl 04.12.01, 01:42
        Podobno to podciśnienie jest tak silne, że przy szybkiej jeździe samochód
        mógłby jechać po suficie i nie spadłby. Wierzycie w to ?
        • Gość: Ralph Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.12.01, 12:16
          Cześć! Nie jestem pewien, czy w F360M jest to aż takie duże podciśnienie...na
          mnie niesamowite wrażenie zrobiły koła- 18" o tym totalnym wzorze, znanym z
          gazet, prospektów i teledysków. Do tego potwornych rozmiarów tarcze i zaciski
          Brembo. No i PZero, szeeerokieee, ale o dość jeszcze rozsądnym profilu 40. W
          ogóle to odniosłem wrażenie, że samochodem dałoby sie całkiem normalnie
          jeździć, nie był przesadnie nisko zawieszony. Fajna była scenka koło wozu:
          kilku kolesi zgrupowanych w jednym punkcie coś opowiada, ja wychodzę (z knajpy)
          i przecieram gały, widzę- i przestaję oddychać. Ale szybko wracam do siebie i
          podchodze do cuda; kolesie milkną i się rozstępują, myśląc, że to być może moje
          (na co chce mi się wyć nie tylko ze śmiechu!:(). A kilka sekund za mną wychodzi
          reszta 'mojego' towarzystwa i podchodzi do mnie, ale kolesie wciąż mają
          wątpliwości, czy to tym razem nie jeden z Nas, bo powsiadali do swoich aut i
          czekają na zapalonych silnikach (ewidentnie jeszcze się wszystkiemu
          przyglądając), czy ktoś do bryczki wreszcie wsiądzie...a my pootwieraliśmy
          swoje fordy, renówki i merce i pozbawiliśmy ich złudzeń.

          PS. A koleżanka i tak wciąż twierdziła, że najbardziej chciałaby ML-a...ach, te
          kobiety!
          • Gość: criss Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.ipt.aol.com 06.12.01, 01:35

            "PS. A koleżanka i tak wciąż twierdziła, że najbardziej chciałaby ML-a...ach, te
            kobiety!"

            Oczywiscie , ze ma racje , bo ja mam ml-ke i jest super
            - a ladna ta kolezanka ?

            k.

        • Gość: Zibi Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.sav.tkb.net.pl 04.12.01, 14:27
          Tak silne podciśnienie jest w F50.
          Pzdr.
    • Gość: Niknejm Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.pg.com 04.12.01, 17:58
      Gość portalu: Ralph napisał(a):

      > 360M to najpiękniejszy-nieprzegięty samochód sportowy.
      > Szokujące było jedno- totalne proporcje, żadnych zniekształceń. Skończone
      > dzieło.

      No dobra, to powiem. Mi się marzy Lamborghini Murcielago... Choć F360 też jest
      piękny...

      Pozdrawiam,
      Niknejm

      • Gość: Duk Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.rsk.pl 04.12.01, 18:44
        Ja niestety nie miałem przyjemności , ale dwa razy stałem jak ten cieć z
        otwartą gembą na widok códów na 4 kółkach.Raz, jak zobaczyłem Laborghini
        Countach,myslałem ze opali mi lakier jak przy predkości 150km/h podczas
        przyspieszania z rury wydostał sie płomień.drugi raz to był Jag XKR
        Silverstone, na chromowanych 22 calowych alumach.Niezapomniane.PZDR
        • Gość: Michal Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.telia.com 04.12.01, 18:55
          Panowie nie napalac sie na Lamborghini,w Malmö jest taka starsza z lat 80-tych
          to co wyjedzie to sie ciagle psuje,tylko dla fasonu,ale nie dojazdy.
          A ztym podcisnieniem to na poczatku myslalem ze w mojej Camrze przy 200km/h
          powietrze dociska nadwozie do nawierzchni,ale dopiero wytlumaczyli w Toyocie
          jak znika amortyzacja i woz robi sie niski i trzyma jak przyklejony tzn dziala
          to wlasnie /vacum/ jechalem tak jak wariat w trakcie straszliwej ulewy i
          wspoltowarzysze jazdy na autobahnie mrugali abym nie zwalnial,ja balem sie
          wodnego poslizgu,potem wytlumaczyli ze przy tej predkosci niewchodzi w rachube
          wodny poslizg,a dlaczego Toyota wytlumaczyla.Pzdr.Michal
          • Gość: Mirek Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 04.12.01, 21:31
            Nie ma takiej możliwości (a tym bardziej potrzeby) żeby siła dociskania
            aerodynamicznego była większa lub równa ciężarowi samochodu, nawet jeśli jest
            to Ferrari. Z prostego powodu - bo obciążenie na kołach byłoby dwa razy większe
            niż przy małych prędkościach. Wytrzymałoby zawieszenie i opony? A przecież
            dochodzą jeszcze obciążenia dynamiczne z pokonywania zakrętów i nierówności
            drogi, znacznie większe przy szybkiej jeździe.
            Jestem pełen szacunku dla Camry '92, ale w takim samochodzie efektu przyssania
            NIE MA. Choćby ze względu na zwykły kształt podwozia. Wystarczy chwilę
            zastanowić się. Afera z TT, automatycznie wysuwane spojlery w Porsche i
            Lamborghini, to myślisz że w Twoim aucie projektowanym kilkanaście lat temu
            udało im się uzyskać efekt przyssania, o który jeszcze dziś w autach sportowych
            konstruktorzy muszą walczyć spojlerami szpetnymi?
            W zwykłym aucie raczej odwrotnie - należy liczyć się z podniesieniem kufra przy
            dużych prędkościach. Nikt tego nie bada (a jeśli nawet, to poniewczasie jak w
            TT i wyniki są utajnione) ale pewnie wiele tajemniczych wypadnięć z trasy to
            efekt uniesienia aerodynamicznego.
            Z tym że klin wodny przy bardzo dużych prędkościach nie występuje to już
            KOMPLETNA BZDURA. Piszę to wyraźnie, bo jeszcze ktoś mało rozsądny uwierzy w to
            i zabije siebie albo i Ciebie.
            • Gość: ;Michal Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.telia.com 05.12.01, 11:39
              Camra pochodzi z roku 1992 karosa jest tak uksztaltowana ze ten efekt zachodzi
              przy predkosci 195km/h. Sprawdzalem wiele razy aby sie przekonac czy to
              zludzenie.Jest przsysanie nadwozia.Opony /H/ nie maja rowkow do odprowadzania
              wody takich jak opony o indexie/T/ dlatego balem sie pozlizgu
              wodnego,faktycznie to byla kurzawa z nieba laly sie potoki wody,BMW-ice duze
              pamietam wyprzedzaly mnie bez problemu i kiwali aby nie zwalniac,nie zrobilem
              tego moze wlasnie dlatego ze soba rozmawiamy.Pzdr.Michal
              • Gość: MIrek Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 05.12.01, 23:39
                Gość portalu: ;Michal napisał(a):

                > Camra pochodzi z roku 1992 karosa jest tak uksztaltowana ze ten efekt zachodzi
                > przy predkosci 195km/h. Sprawdzalem wiele razy aby sie przekonac czy to
                > zludzenie.Jest przsysanie nadwozia.
                A jak sprawdzałeś, bo to bardzo ciekawe? A jak było przy 190 a jak przy 200?
            • Gość: ;Michal Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.telia.com 05.12.01, 11:40
              Camra pochodzi z roku 1992 karosa jest tak uksztaltowana ze ten efekt zachodzi
              przy predkosci 195km/h. Sprawdzalem wiele razy aby sie przekonac czy to
              zludzenie.Jest przsysanie nadwozia.Opony /H/ nie maja rowkow do odprowadzania
              wody takich jak opony o indexie/T/ dlatego balem sie pozlizgu
              wodnego,faktycznie to byla kurzawa z nieba laly sie potoki wody,BMW-ice duze
              pamietam wyprzedzaly mnie bez problemu i kiwali aby nie zwalniac,nie zrobilem
              tego moze wlasnie dlatego ze soba rozmawiamy.Pzdr.Michal
            • Gość: malko Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 05.12.01, 11:58
              Podciśnienie występuje nad nadwoziem i pod podwoziem. Wynika to z prawa
              Bernoulliego. Rośnie prędkość przepływu i spada ciśnienie. Przy dużych
              prędkościach samochód jest podnoszony do góry (zasysany) przez wytworzone nad
              nim podciśnienie (tak jak skrzydło samolotu), dlatego przy większych
              prędkościach trzeba za pomocą odpowiedniego spoilerka zmniejszyć siłe nośną nie
              zwiększając przy tym za bardzo oporu. Podciśnienie pod podwoziem jest jak
              najbardziej pożądane i tu spoilery mają zapewnić odpowiedni przepływ powietrza
              aby je uzyskać.
              Co do ferari, lamborgini i tym podobnych to raczej podobają mi się stare modele
              tych marek. Te nowe są trochę zabardzo high tech i jakieś takie bezduszne.
          • Gość: Niknejm Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.pg.com 05.12.01, 15:41
            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Panowie nie napalac sie na Lamborghini,w Malmö jest taka starsza z lat 80-tych
            > to co wyjedzie to sie ciagle psuje,tylko dla fasonu,ale nie dojazdy.

            Jak ktoś kupuje takiego potwora, to raczej mu gazu nie żałuje. Osobiście nie
            dziwię się, że Lamborghini po 20 latach katowania to trup techniczny... A i
            jakość serwisu staje pod znakiem zapytania...
            Nie mówiąc o tym, że na ogół samochody z tamtego okresu są mniej niezawodne od
            obecnie produkowanych. Postęp jednak robi swoje.

            Pozdrawiam,
            Niknejm
            • Gość: Ralph Re: To musi byc milosc...dokladnie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.12.01, 19:35
              Od pierwszego wejrzenia to bylo, ta milosc do Modeny. Bo niby sie wie, ze mogą być ładniejsze i
              ogólnie lepsze, ale zwala nagle na kolana i nie chcę się szukać dalej...ideał?
              • Gość: Michal Re: To musi byc milosc...dokladnie IP: *.telia.com 05.12.01, 20:08
                No to Ralph czas nastal, zen sie .
                Pzdr.Michal
    • Gość: Szybki Re: Przyglądnąłem się wczoraj dokładnie... IP: *.proxy.aol.com 06.12.01, 02:56
      Ralph,napisales ze niemiecki Porsche niemoze sie poruwnac do Ferrari 360 Modena-
      Ja postaram sie poruwnac te wlasnie sportowe samochody.
      Ferrari 360 Modena Porche 911 GT2
      Cena 143000 do 170000 dolarow 179000 dolarow
      dwu osobowy dwu osobowy
      Silnik 3.6L V8 400 K 3.6L H6 456K
      Spala 8-MPG w miescie 15-MPG w miescie
      20-MPG na autostradzie 22-MPG na autostradzie
      6 biegow manual 6 biegow manual
      MOdel bedzie w 2002
      Szbkosc na sprawdzie 211 mil na godzine 215 mil na godzine.
      Wiec rowniez sa inne modele tych samochodow....
      550 Modena - 214000 dolarow. 911 Turbo 115000 dolarow
      456 Modena - 230000 dolarow 911 Carrera 83000 dolarow.
      Wiec poruwnaj ceny i z pewnoscia musisz zrozumiec ze cos dobrego to i
      kosztuje....
      Jezeli to za malo to sprubuj Lamborghini Diablo 6.0 cena 280000 dolarow.
      Pozdrawiam z Kaliforni.

      • Gość: Ralph Re: Jak miłość, to emocje! PS. Michale... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.12.01, 20:19
        Szybki- to było infatuation, i to fatal! PO prostu kształty tego czerwonego
        prodigy car całkowicie mną possessed, przynajmniej na kilka dni, i nawet nie
        śmiałbym refer tego italiańskiego bolidu do niemieckiego rozkraczeńca...

        PS...ze Szwecji- zrobię to tak szybko, jak tylko się da! Da??? Ona mi nie da...

        PSS.pozdrowienia dla północy i krainy telewizyjnego lata! Jaka tam u Was pogoda?
        • Gość: Michal Re: Jak miłość, to emocje! PS. Michale... IP: *.telia.com 06.12.01, 20:27
          Czesc Ralph!
          Mamy pogode wczesno wiosenna,mowa o poludniowej szwecji.Jest cieplo tzn okolo
          +5C lekka mzawka ,ale od niedzieli zapowiadaja wyzsze cisnienie i z tym samym
          slonce,ogladam TVN i POlONIE to sadze zes juz pierwsza probe nart dokonal.Ja
          osobiscie sie nie moge doczekac na naszych gorkach www.vallasen.se wejdz
          zobacz najblizsze mojego domu otwieraja na tydzien przed swietami.Zapowiadaja
          jak tylko temperatura spadnie zaczynaja sypac kanonami snieg.Pzdr.Michal
        • Gość: MIchal Re: Jak miłość, to emocje! PS. Michale... IP: *.telia.com 06.12.01, 20:29
          Wiesz ile taki bolid kosztuje u nas rzedu 2mln koron.PzdrMichal
          P.S uzywane sa z lat 80-tych w niezlym stanie w cenie 300.000kr i ta cena nie
          opada mozna powiedz<iec jest to dolna granica ,czyli odpowiednik nowego ekstra
          wyposazonego S80.
          • Gość: Ralph Re: Jak miłość, to emocje! PS. Michale... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.12.01, 20:40
            Od jakiegoś czasu odczuwam okrutnie boleśnie fakt, że na ulubione samochody
            trzeba patrzeć przez pryzmat forsy, gdy wiem, że to tylko przedmiot. A gdy
            zbytnio uwierzę myśli, że to tylko przedmiot- odechciewa mi się samochodów. Ale
            właśnie do chwili, gdy nie zobaczę czegoś takiego, jak Modena, i prawie
            zazdroszczę wtedy właścicielowi!!!

            PS.Jak może wyglądać 'świat' zza szyby Ferrari?
            • Gość: Michal Re: Jak miłość, to emocje! PS. Ralphie IP: *.telia.com 07.12.01, 11:19
              Napewno strach.Co bedzie jak sie zatrzymam? Czy ktos zlosliwy nie påodrapie?
              ile tam warstw lakieru.No i czy nie zasuna.Ubezpieczenie tez nie wyplaca dwoch
              milionow tylko zaraz Ci nalicza ile to bylo warte i pol melona idzie w
              krzaki,tak ze mozemy tylko pomarzyc.Zaraz ,cos mnie sie obilo o uszy ze za
              jakies dobre pieniadze mozna sie przejechac na torze .Szukaj na internecie w
              slonecznej Italy.Zrob wyprawe,podelektuj sie ucziwie i potem opisz ,ale nie
              lisz lizaka przez szybe.Pzdr.Michal
    • Gość: 130rapid Re: Zwalam Was z obłoków ;-) IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.01, 13:09
      Gość portalu: Ralph napisał(a):

      > ...Ferrari 360 Modena. Klasycznie czerwony. To był mój typ od czasu 355, ale
      > wczoraj na żywo- po prostu wymiękłem. Stwierdzam tym samym, że pewna niemiecka
      > marka wozów sportowych na literę 'P' nie może się z tym równać. Po prostu nie
      > ma podejścia, a 360M to najpiękniejszy-nieprzegięty samochód sportowy.
      > Szokujące było jedno- totalne proporcje, żadnych zniekształceń. Skończone
      > dzieło. A obok na parkingu stał Hummer, żeby było śmiesznie...

      Tak, tak, skończone cudo!
      Ralph, widziałeś to cudo w Polsce. Ciągle zastanawiam się jak ta czerwona
      piękność radziła sobie na naszych pięknych "highway'ach".
      Ile razy "kurwował" w swoim języku nadziany właściciel włoskiej ślicznotki
      podskakując na wykrotach, hacząc przednim spojlerem o koleiny, wlokąc się 15 km/h
      za traktorami z burakami na przyczepach, zapominając o 5. i 6. biegu (bo nie ma
      gdzie włączyć), etc...?
      PZDR
      • Gość: Ralph Re: NIe rób tego! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.12.01, 20:29
        A pomyśl sobie, jaka musi być jazda po włoskich autostradach?! No bo u nas to
        jasne...z tym, że naprawdę nie była taka niska, i to też było super! Poza tym:
        PROPORCJE!D O S K O N A Ł E ! ! !
        • Gość: 130rapid Re: To ja sobie też pojeżdżę! IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.01, 22:07
          > A pomyśl sobie, jaka musi być jazda po włoskich autostradach?! No bo u nas to
          > jasne...z tym, że naprawdę nie była taka niska, i to też było super! Poza tym:
          > PROPORCJE!D O S K O N A Ł E ! ! !

          Dobra, pojeżdżę sobie... Srebrnym Porsche 911, rocznik np. 1969 (tak z przekory
          pojeżdżę sobie po krętych włoskich szosach tym niemieckim "badziewiem" ;-))
          Miło przekręcić kluczyk w stacyjce z lewej strony drewnianej kierownicy,
          posłuchać gardłowego pomruku 6-cylindrowego boksera za plecami (gdy czerwona
          wskazówka obrotomierza o chromowanej obwódce mija 4000 obr/min), a potem krzyku
          spod tylnej maski (kiedy przekracza 6000 obr/min) :-))))). A gdy na czole pojawią
          się pierwsze kropelki potu (z wrażenia), uchylić trójkątne szybki w drzwiach.
          • Gość: Ralph Re: No to ja też, też!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.12.01, 11:34
            Mercedesem SL300 nie wiem z którego roku (może to był '65?), tym
            skrzydlatym...a jeszcze lepiej jakimś cabrio po amerykańskim highway'u gdzieś
            wokół kanionu:)) a potem oczywiście nocne ognisko pod uschniętym dzrzewkiem. A
            jak zabraknie patyków, to drzewko sie podpali i dopiero będzie jazda! pozdrawiam
            • Gość: Michal Re: No to ja też, też!!! IP: *.telia.com 08.12.01, 12:21
              Jak wspomniales o Kanionie to tam sie helikopterem leci na dol .Na dole
              wysiadka pilot wyciaga zmrozonego szampana pasazerowie dostaja po szklanicy i
              jazda na gore.Miales na mysli Colorado ,ale ta zabawa kosztuje od cholery i
              ciut ciut.
              Masz na mysli wloskie autostrady,faktycznie sa slicznie polozone,ale gzrzac
              nie mozna za wiele.W zeszlym roku w A8 w lekkim zakrecie bylo 245km/h nagle
              wiatr boczny dmuchnal i nasze auto zmienilo pas bez ruchu kierownica,w aucie
              nie zdazyli sie wszyscy przestraszyc,zwolnilismy do 200km/h.Tez tak nam sie
              zachcialo wloskie autostrady i pogazowac sobie.Pzdr.Michal
              • Gość: Ralph Re: No to ja też, też!!! a propos prędkości... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.12.01, 13:05
                Widziałem pare miesięcy temu na DSF-ie w Motorvision, jak prowadzący testował
                najnowszy model BMW E46 i rozpędził się nim (z kamerzystą na pokładzie) do
                280km/h. Do dziś nie wiem, co to był za model trójki, bo zrozumiałem tylko, że
                to jakieś pięciolitrowe auto na azjatyckie rynki. Czyżby M3 z silnikiem M5?
                Wiecie coś o tym?

                PS. Przy 250 gość zaznaczał, że 'w tym momencie zwykłe M3 osiąga maksa', złapał
                się drugą ręką za kółko i kulnął do tych 280...od 240 było słychać, jak szum
                narasta:( a głównym bohaterem był, filmowany z krótkimi przerwami na ustny
                komentarz, prędkościomierz:)
                • Gość: Michal Re: No to ja też, też!!! a propos digital technik IP: *.telia.com 08.12.01, 18:46
                  Dzisiaj znowu w sydsvesnkiej podali nowy Nissan Primera zamiast kierownicy
                  posiada malutka kierowniczke ktora jest prawdziwym joystick-kiem takim samym
                  jak posiada najnowsze BMW seri 7. Jest szereg innych innowacji,ale otym
                  pozniej.PzdrMichal
                  • Gość: Michal Re: No to ja też, też!!! a propos Adam IP: *.telia.com 08.12.01, 19:17

                    Re: ADAM NAJLEPSZY
                    Autor: Gość portalu: Fredryk
                    Data: 08-12-2001 19:09 adres: *.telia.com


                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Szybuje ponad nami,
                    ostro rozdziawia narty,
                    pochyla sylwetke ku przodu,
                    a na trybunach az chuczy od narodu,
                    Bija brawa Austryjacy,
                    Niemce im wtoruja,
                    Finy i Japonce tez poniebie szybuja,
                    Ale nikt Adama nie dogoni,
                    Tyle w nim energi i dobroci,
                    laczy narody ,przyjazn powraca,
                    wszyscy sie raduja ze na darmo nie poszla
                    Jego i Apoloniusza praca.
                    Pzdr.Fredryk
                    Tak mi sie napisalo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka