Dodaj do ulubionych

Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący...

29.08.07, 15:18
Wg statystyk sprzedaży to najlepiej sprzedawane auta w Polsce.
Jak widać większość wybiera małe wozidła ponoć ekonomiczne i pseudo rodzinne
silniczki 1-1,2l.
Smutne to bo wskazuje na biedę narodową a np. w Litwie trudno uświadczyć auto
segmentu C i mniejsze a jak już to najczęściej na polskich numerach.
Obserwuj wątek
    • robert888 jeżdżąc po W-wie potykam się co chwila o jakieś Po 29.08.07, 15:38
      rsche, więc chyba nie jest tak źle.
      • chris62 Re: jeżdżąc po W-wie potykam się co chwila o jaki 29.08.07, 15:50
        Warszawa to nie jest jeszcze Polska to tylko jedno miasto ....
        • generaljaruzelski Re: jeżdżąc po W-wie potykam się co chwila o jaki 29.08.07, 16:16
          Chris, kto kupuje nowe ? Owszem, to tez jest jakis wyznacznik, ze
          jest bieda. Wcale to nie znaczy, ze Fabia i Yaris sa najchetniej
          kupowanym autem, bo chyba najczesciej jest kupowany sprowadzany
          uzywany golf z Niemiec. Kto kupuje nowe ? Np. firma dla akwizytora
          jezdzacego po miescie gdzie Yaris to idealne rozwiazanie. A Fabia
          wygrywa niestety z Corsą D, Clio III czy Punto Grande, bo jest np. 2-
          3 tys. tansza. A Yaris marką, mimo ze za takie same pieniadze jest
          30 cm krotsza od tychze 3 modeli, ale moze to i zaleta jak na
          miasto. Ale troche mnie dziwi, ze tak Fabia II i Yaris II nadal
          przewodza. Fabia II jest brzydsza od poprzedniczki i niewiele sie
          zmienila, za to Corsa z "gnojka drogowego", auta zupelnie
          przecietnego stał sie najpiekniejszym autem klasy B i podobnie jak
          Clio III i Grande Punto jako 4-metrowiec zblizyl sie juz niemal do
          kompaktów wymiarami. Ale kupuja nowe auta chyba bardziej firmy i
          firma ma w d., że Corsa D jest ładniejsza od Yarisa II.
    • klein4400 Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 30.08.07, 00:42
      chris62 napisał:


      > Smutne to bo wskazuje na biedę narodową a np. w Litwie trudno uświadczyć auto
      > segmentu C i mniejsze a jak już to najczęściej na polskich numerach.

      Tak. Litwa to dużo bogatszy kraj. Jeżdzą tam tylko wypasione bryki.;-)
    • hamamatsu Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 30.08.07, 01:01
      Bardziej smutne byłoby, gdyby statystykom przewodził nadal Polonez wraz z PF
      126p. Byłeś kiedyś na Litwie?
      • gonzor Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 02.09.07, 20:23
        Widząc co jedzie na lawetach na Litwę, to pewnie są to zajechane samochody, ale
        z zewnątrz "prawie nówka", na Litwie jest biedniej, a to że przed drewnianą
        chatką stoi odmalowany w garażu vwej nie znaczy o bogactwie kraju.
        Wydoroślejesz to zmienisz priorytety.
    • swoboda_t Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 30.08.07, 13:10
      Auta segmentu D są popularne w całej Europie - we Francji, Włoszech
      czy Hiszpanii też prowadzą w statystykach sprzedaży, w pozostałych
      również dobrze się sprzedają wyprzedzane tylko (nie zawsze) przez
      kompakty. Oczywiście u nas rodzina kupuje jeden i splaca pięć lat,
      tam kupuje dwa i spłaca w trzy. Ale nie jest prawdą, jakoby Polska
      wyróżniała się zbytnio na tle Zachodu. To właśnie Litwa itp. kraje
      wyróżniają się dominacją sprzedaży aut wyższej klasy. Po prostu
      przeciętnego obywatela nie stać nawet na Fabię, a biznesmeni czy
      wysocy urzędnicy nie bedą przecież jeździć tkimi gów.ami i kupują
      auta duże, efektowne. Najmniej wyrobów fabiopodobnych uświadczysz w
      Afryce, tam sprzedają się głównie merole i Landcruisery, a nie
      powiesz chyba, że to bogate rynki.
      • loyezoo Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 30.08.07, 18:54
        Chyba nie był na Litwie.On był "w Litwie".Ja jestem NA Litwie 1-2
        razy w roku.Żaden problem spotkać tam żiguli,łady,wołgiitp. (nie
        wspomnę ile Ziłów jeździ)Dobre klasowe i drogie auta są na każdym
        kroku w Wilnie czyli...tak jak w Polsce w Wa-wie.To tyle.
        • chris62 Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 31.08.07, 11:07
          loyezoo napisał:

          > Chyba nie był na Litwie.On był "w Litwie".Ja jestem NA Litwie 1-2
          > razy w roku.

          Jesteś też NA Polsce? lub NA Niemczech? Przyznam się nie wiem jak jest
          prawidłowo względem Litwy.
          Żaden problem spotkać tam żiguli,łady,wołgiitp. (nie
          > wspomnę ile Ziłów jeździ)
          W Polsce również nie problem spotkać takie cuda zwłasza NA Mazurach.

          Dobre klasowe i drogie auta są na każdym
          > kroku w Wilnie czyli...tak jak w Polsce w Wa-wie.To tyle.

          Ooo właśnie w Wilnie a byłeś trochę poza Wilnem? Pomieszkałem trochę na wsi
          gdzie wieśniaki mieszkają w luksusach i w garażach mają wcale nie stare BMW i
          Mercedesy.
          Pewnie że widać też biedniejsze miejsca ale takie i w USA znajdziesz.
    • cimoszewicz Bryka jako wyznacznik dobrobytu 30.08.07, 19:03
      Tak właśnie rozumują biedni.

      Kraj o najwyższym odsetku mercedesów w Europie to Albania.
      Pojedź do Danii albo Szwecji i się zdziwisz jakimi zwłokami jeżdżą ludzie,
      którzy bynajmniej nie są biedni.
    • simon921 Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 30.08.07, 19:55
      Samochód ma służyć do przemieszczenia się z punktu A do B i ma jeździć. Jak
      wygląda i jak się nazywa niektórych niespecjalnie interesuje... Ma się nie
      zepsuć. Nie każdy ma potrzebę pokazywania się innym w aucie. A jak auto czasem
      trochę gorsze to nie strach zostawić na parkingu i nawet jak mi drzwi obiją to
      nie będę płakał.
      Uogólniając niektórzy mają auto do pokazywania a niektórzy traktują je jak
      niezbędną rzecz do pracy.
      • chris62 Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 31.08.07, 11:11
        simon921 napisał:

        > Samochód ma służyć do przemieszczenia się z punktu A do B i ma jeździć. Jak
        > wygląda i jak się nazywa niektórych niespecjalnie interesuje... Ma się nie
        > zepsuć. Nie każdy ma potrzebę pokazywania się innym w aucie. A jak auto czasem
        > trochę gorsze to nie strach zostawić na parkingu i nawet jak mi drzwi obiją to
        > nie będę płakał.
        > Uogólniając niektórzy mają auto do pokazywania a niektórzy traktują je jak
        > niezbędną rzecz do pracy.

        Ale ja myślę podobnie tylko, że jest jedno ale - kto powiedział, że ten samochód
        ma być mały?
        Jeżdżenie małym autem z upchanymi dzieciakami z tyłu czyli w strefie zgniotu to
        przecież zwiększanie ryzyka obrażeń w razie wypadku. Nie lepiej już np. do
        Logana ich zapakować niż do Pandy? Ceny podobne.
        • simon921 Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 31.08.07, 11:54
          Tyle, że właśnie do miasta - a tak jednak jeździ wiele osób - lepsze
          są te małe autka - łatwiej to trochę zaparkować.
          A co do Logana - jak pisałem wcześniej - w Polsce jeszcze się wstyd
          pokazać, bo zbyt wielu ludzi patrzy na markę jako wyznacznik
          statusu. Ale mnie tam się prywatnie Logan MCV podoba:D
          Sam jeżdże Thalią i wiem jak reagują;) A jak jeszcze na trasie
          wyprzedzę, to przecież nie honor;)
        • swoboda_t Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 31.08.07, 12:02
          Wielu ludzi po prostu nie chce mieć dużych aut, bo nie potrzebuje,
          nie podobają im się, bo gorzej się parkuje. Kumpel ostatnio kupował
          Escorta - koniecznie 5d htb. Mówię Mu "kup kombi" - ceny podobne, a
          wybór większy, praktyczniejsze. Stwierdził, że nie, bo mu się nie
          podoba, a poza tym po co mu takie duże auto (w istocie kb większe od
          htb ledwie o parę cm). To samo z Mondeo. No i "większe auta więcej
          palą" - co rzecz jasna niekoniecnzie jest prawdą, ale wielu tak
          rozumuje. Sam, choć nie lubię małych aut, przyzjanę, że ich zakup
          jest jak najbardziej rozsądny z punktu widzenia przeciętnego
          użytkownika. W trasy z pełnym załadunkiem jeździ okazyjnie, a na
          codzień nie chce wozić powietrza. Jego sprawa.
        • red_qublik Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 31.08.07, 17:18
          chris62 napisał:
          > Jeżdżenie małym autem z upchanymi dzieciakami z tyłu czyli w
          strefie zgniotu to
          > przecież zwiększanie ryzyka obrażeń w razie wypadku.

          zyje na tympadole ponad 30 wiosen i osobiscie znam tylko jedna osobe
          ktora zginela w malym aucie - chlopak nawet nie mial prawa jazdy i z
          wlasnej winy spotkal stara czolowo. opowiesci ze musze kupic duze
          auto bo bede mial wypadek, to sa bajki wciskane przez sprzedawcow.
          przejechalem setki tys. km i oprocz kilku drobnych stluczek nic mi
          sie nigdy w aucie nie stalo. nie lubie placic za cos czego nie
          uzywam, a jazda 5 metrowym autem bo moze bede mial wypadek to starta
          pieniedzy. a przeciez kasa to warunek nr 1 przy wyborze auta, wiec
          sie nie dziw ze nie kazdy jezdzi autem co najmniej wielkosci BMW5
          bez.odbioru
    • precesja słoma z butów 31.08.07, 12:35
      Słoma Ci z butów wystaje. W Kijowie głównie jeźdżą merole, bemwice i audice.
      Dlaczego? Dlatego że w większości na auto stać krezusów.

      Jeśli zwiększa sieliczba aut niższej klasy oznacza to że społeczeństwo sie
      bogaci i powoli ale skutecznie jest go stać na coraz lepsze auta.
    • al9 nie odstajemy od innych 31.08.07, 17:27
      mamy podobne wozy jak Węgrzy i Czesi, lepsze niz Słowacy i Litwini..
      Oczywiście gorsze niż Austryjacy i Niemcy, ale - już w Skandynawi
      rzeczywiście jest moda na jezdzenie padakami. Juz naprawdę niektórzy
      Duńczycy czy Szwedzi przesadzają.. Jeszcze żeby jezdzili oldtimerami
      z duszą.. Ale nie. Stylizują się na niezwracających uwage na
      samochody. To tylko częściowo prawda. Taka moda.
      Pozdr
      al
      • hanni Pod pewnym wzgledem odstajemy 04.09.07, 08:48
        al9 napisał:

        > Duńczycy czy Szwedzi przesadzają.. Stylizują się na niezwracających
        > uwage na samochody. To tylko częściowo prawda.

        Mylisz sie. Skandynawowie na nikogo sie nie "stylizuja". Oni rzeczywiscie nie
        przywiazuja takiej wagi do samochodu (jako symbolu statusu) jak ludzie w krajach
        biednych.

        Juz samo "stylizowanie" sie (na kogokolwiek) jest domena raczaj krajow biednych
        i zacofanych.

        Ludzie w takich krajach jak Polska kupuja i posiadaja zeby sie przez to przede
        wszystkim definiowac wobec innych. Skandynawowie kupuja i posiadaja (przedmioty
        uzytkowe) zeby realizowac konkretne funkcje.

        I nie jest to moj wymysl. Potwierdzaja to bardzo jednoznacznie wyniki badan
        zachowan konsumenckich.
        • al9 badania konsumenckie sa do d.py 04.09.07, 10:54
          bywam często w szwecji, mam przyjaciół w finlandi i zapewniam Cię,
          ze to jest STYLIZACJA. Podobnie moda na ekologię. Nie chodzi mi o
          pozytywna wrazliwość, segregowanie śmieci, ale np zakupy
          żywnościowe. KAZDY jogurt, owoc czy cokolwiek z informacja o
          ekologicznej uprawie jest 3 razy droższy. Ok, ich wybór, nie razi
          mnie to w ogóle, ale społeczeństwo które wydaje na jogurty kwotę
          która pozwoliła by rozwiązać problem głodu na świecie a na szare
          torby w sklepie równowartość dochodu narodowego kilku afrykańskich
          krajów jest ZAKŁAMANE. Podobnie z samochodami. Popatrz na ceny
          samochodów. Ale mneijsza z tym. Nie zachwycam się Skandynawią,
          uważam to społeczeństwo za głęboko nieszczęsliwe, razi mnie ich
          poczucie wyższości, smuci ich wyobcowanie, bawi socjalistyczny
          stosunek do świata. Ale to ich kraj i ich życie. Ja wolę
          śródziemnomorskie klimaty i cieszy mnie ta nuta w naszym narodowym
          charakterze. Nawet kosztem pewnego bałąganu... trudno. W Austri moze
          są ładniejsze trawniki ale czy jest weselej???
          Pozdrawiam
          al
          • hanni ale bardzo wymowne 04.09.07, 11:20
            Ty zas obserwujesz i interpretujesz bardzo powierzchownie przypisujac do tego
            innym zupelnie bledne twoje wlasne intencje.

            Kupowanie glownie dla szpanu a nie w celu realizacji okreslonej funkcji jest
            domena biednych i zacofanych spolecznosci. Vide czarna ludnosc w Afryce czy
            nawet w USA, dysponujaca pieniedzmi, vide wlasciciel IKEI latajacy tyko economy
            class i korzystajacy z koleji (ze znizka dla seniorow).

            To "gleboko nieszczesliwe" wedlug ciebie spoleczenstwo juz od lat zajmuje
            pierwsze miejsca (Dania) wsrod najszczesliwszych spolecznosci Europy, miedzy
            innymi przez socjalizm, ktory tak cie "smieszy" a ktory nie jest niczym inym jak
            konsensem spolecznym bazujacym na wzajemnym szacunku, respekcie i poczuciu
            solidarnosci, ktorych moza pozazdroscic im caly swiat.

            Kupowanie produktow "eco" nie jest przejawem "stylizowania sie" czy "zaklamania"
            a przejawem inteligencji, rozwagi i troski o siebie, swoje otoczenie i swiat.
            Gdyby nie tacy ludzie i takie zachowania do tej pory mieszkalibysmy w budynkach
            zatrutych azbestem, truli sie benzyna olowiowa, zyli wsrod gor smieci, o wiele
            liczniej gineli w wypadkach samochodowych z powodu braku pasow i stref zgniotu
            itd. itd. itd....

            P.S. Pod jakim wzgledem "kosztem pewnego balaganu" w Polsce jest "weselej"?
            • robert888 weselej w PL jest tylko żulom tankującym na trawni 04.09.07, 11:45
              ku pod blokiem. Całej reszcie, która to musi znosić wcale nie jest
              do smiechu.
              Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia he he:)
            • al9 hanni moje powierzchowne interpretacje 04.09.07, 17:48
              sa jednak moimi własnymi i jestem do nich przywiązany. Mam tez prawo
              do swojej oceny "konsensusu" społecznego... Jesli uważasz że
              miliarder latający klasą ekonomiczną zachowuje się normalnie to
              rzeczywiście powinnaś się tam przenieść! A że tam nie mieszkasz to
              jestem pewien, bo 99% Polaków tam ŹLE się czuje..
              To co piszesz o trosce o świat - pełna zgoda. Tyle tylko, ze jest
              różnica pomiędzy nie uzywaniem azbestu a jazdą wieloletnimi
              gruchotami (wiesz ile emitują związków węgla?)
              To forum to nie miejsce na tę dyskusję, dlatego pozdrawiam,
              pozostając przy swoim zdaniu....
              al
              • hanni sa powierzchowne i bledne 04.09.07, 20:13
                mimo, ze jestes do nich przywiazany i masz do nich prawo. Nie obraz sie ale maja
                mniej wiecej taka wartosc jak opinia Afganczyka np. o Polakach, ze sa mieczakami
                bo pozwalaja, innym mezczyzom ogladac ich twarze i je dotykac.

                To samo odnosi do twojej jakze oryginalnej opinii, jakoby 99% Polakow czulo sie
                w krajach skandynawskich zle. Nawet gdyby tak bylo (czym oczywiscie nie jest),
                to o czym mialoby to swiadczyc?
                Ja napisze, ze 99% Wietnamczykow czuje sie w Polsce zle. Czy swiadczy to o tym,
                ze Polska jest do d... a Wietnam to raj na ziemi?
                • al9 hanni nieładnie 05.09.07, 12:05
                  hanni pisze:
                  Ja napisze, ze 99% Wietnamczykow czuje sie w Polsce zle. Czy
                  swiadczy to o tym,
                  ze Polska jest do d... a Wietnam to raj na ziemi?----------
                  Hanni dokonujesz wurgalnej manipulacji. Czy ja postawiłem wniosek,
                  ze Skandynawia to zły kraj? Stwierdziłem, że mam odrębną od Twojej
                  opinię i że stawiam tezę, że większość Polaków (mieszkających tam na
                  stałe) źle się tam - z naszym otwartym charakterem czuje..
                  Podkreśliłęm, że to ich kraj, ich prawa i ich regulacje. Czy
                  wywiodłem wniosek, że Szwecja jest do dupy a Polska to raj na ziemi?
                  Nie chcę dłużej dyskutować w ten sposób.
                  al


                  • hanni ładnie, ładnie 05.09.07, 12:19
                    al9 napisał:

                    > Czy ja postawiłem wniosek, ze Skandynawia to zły kraj?

                    Nie. Napisales, ze "społeczeństwo" w Szwecji jest "głęboko nieszczęsliwe",
                    "wyobcowane" i "zaklamane".
                    Jakie wnioski odnosnie Szwecji jako kraju nalezy wciagnac z takich stwierdzen?
                    Ze Szwecja jest wspaniala?

                    > stawiam tezę, że większość Polaków (mieszkających tam na
                    > stałe) źle się tam - z naszym otwartym charakterem czuje..

                    Intzeresowaloby mnie, czy zdajesz sobie przynajmniej sprawe z absurdalnosci tej
                    tezy?


                    > Nie chcę dłużej dyskutować w ten sposób.

                    To ty drogi alu jako pierwszy skomentowales moj post uzywajac slowa na litere d....
                    • simr1979 Re: ładnie, ładnie 05.09.07, 12:51
                      Nie ma się co wzajemnie szczypać - ludzie o silnej wewnętrznej potrzebie życia w
                      silnie uporządkowanym i przewidywalnym świecie zawsze będą zachwycać się
                      modelem skandynawskim (albo niemieckim), indywidualiści z natury o wiele lepiej
                      będą czuć się w kulturze śródziemnomorskiej. Dla każdego coś miłego...:)

                      P.S. - z powyższego może wynikać, że najlepszy kompromis wypracowali Brytyjczycy
                      (sytuują gdzieś pośrodku między dwoma ww. kulturami), i to mi nawet dość dobrze
                      pasuje do tzw. obserwacji własnych - gdyby tylko nie ten koszmarny klimat i
                      kuchnia...;)
                      • al9 simr 06.09.07, 13:55
                        Nie ma się co wzajemnie szczypać - ludzie o silnej wewnętrznej
                        potrzebie życia w
                        silnie uporządkowanym i przewidywalnym świecie zawsze będą zachwycać
                        się
                        modelem skandynawskim (albo niemieckim), indywidualiści z natury o
                        wiele lepiej
                        będą czuć się w kulturze śródziemnomorskiej. Dla każdego coś
                        miłego...:)

                        -------------
                        ciekawy punt widzenia, nie patrzyłem na to w ten sposób, ale chyba
                        masz rację... :-)
                        Pozdr
                        al
            • warmi2 Re: ale bardzo wymowne 04.09.07, 18:02
              " a ktory nie jest niczym inym jak
              konsensem spolecznym bazujacym na wzajemnym szacunku, respekcie i
              poczuciu
              solidarnosci, ktorych moza pozazdroscic im caly swiat.
              "

              POczucie solidarnosci kolego nie moze byc wymuszne grozba
              wiezienia .. a na tym polega "owe poczucie" w krajach jak Dania.
              Sprobuj zrezygnowac z udzialu w "dzielonym szczesciu" i powiedz im ,
              ze sam sobie zbudujesz zycie i nie bedziesz oddawal 50% wyplaty aby
              ktos inny decydowal jak wydac te pieniedze .. sprobuj i zobaczymy
              jak daleko zajdziesz.

              Ja bym faktycznie zaczal podziwiac ich gdyby owe skladki byly
              dobrowolne i kazdy by dobrowolnie odpisywal , powiedzmy dodatkowe
              30% z wyplaty na pomoc innym.

              • hanni Re: ale bardzo wymowne 04.09.07, 20:24
                Masz "kolego" wyjatkowo naiwne spojrzenie na swiat (wolne "datki" od wyplaty
                zamiast podatkow).

                Czy uwazasz, ze ustroj, jaki maja Skandynawowie narzucil im jakis Iwan Grozny?
                Nie. Ten ustroj to wynik demokratycznie wyrazonej woli wiekszosci Skandynawow.
                Gdyby bylo inaczej to Skandynawia nie bylaby rok w rok najbardziej zadowolonym z
                zycia regionem Europy a regionym wstrzasanym strajkami, bitwami z policja i czym
                tam jeszcze. Skandynawowie (a konkretnie Szwedzi) juz pod koniec XVIII wieku
                sami i zupelnie bezkrwawie wypracowali szereg umow spolecznych dotyczacych
                ochrony praw robotnikw, zasilkow dla biednych etc. Inne nacje wtedy nawet o tym
                jeszcze nie marzyly.

                Stalo sie tak dlatego, ze ci ludzie juz wtedy posiadali zupelnie inny rodzaj
                kultury spolecznej opartej na wzajemnym respekcie i solidarnosci, a wiec
                wartosciach, ktore w inynch czesciach swiata np. na wschodzie Europy do dzisiaj
                sa abstrakcja - niestety.
              • babaqba Re: ale bardzo wymowne 06.09.07, 17:08
                warmi2 napisał: > (...)POczucie solidarnosci kolego nie moze byc
                wymuszne grozba
                > wiezienia .. a na tym polega "owe poczucie" w krajach jak Dania.

                To jest zwyczajna, prosta nieprawda. Ja rozumiem, że dla kogoś, kto
                nie rozumie tamtejszej mentalności, tak to może wyglądać. Ale takim
                nie jest. I szlus.

                > Sprobuj zrezygnowac z udzialu w "dzielonym szczesciu" i powiedz im
                ,
                > ze sam sobie zbudujesz zycie i nie bedziesz oddawal 50% wyplaty
                aby
                > ktos inny decydowal jak wydac te pieniedze .. sprobuj i zobaczymy
                > jak daleko zajdziesz.

                W Polsce masz podobne obciążenia podatkowe, tylko rozproszone i
                ukryte pod dziwacznymi nazwami, dodatkowymi opłatami, akcyzami. A
                efekty wydawania tych olbrzymich pieniędzy bardzo się różnią.
                Ochrona zdrowia leży, opieka społeczna skutecznie hoduje nowe
                pokolenia nierobów, upowszechnia alkoholowy model życia, trwoni
                nasze pieniądze koncertowo.
                W Polsce, zamiast "dzielonego szczęścia" jest "dzielona bieda" i nie
                masz od niej ucieczki, bo prawo, które z troską pochyla się nad
                menelem i pijakiem, spadnie tobie na głowę jak tona cegieł, kiedy
                spróbujesz mu nie oddać większości zapracowanych przez ciebie
                środków - który model wolisz?
    • bgzagorscy Re: Następny z kompleksem malutkiego p........... 01.09.07, 01:06
      ... i czym większe autko tym większe p...?
      • wowo5 Re: Następny z kompleksem malutkiego p........... 02.09.07, 05:11
        Po Paryzu jezdza glownie Twingo, Smarty, Mini i temu podobne.
        • derduch Re: Następny z kompleksem malutkiego p........... 02.09.07, 08:29
          wowo5 napisał:

          > Po Paryzu jezdza glownie Twingo, Smarty, Mini i temu podobne.

          Który Paryż masz na myśli? Bo jeśli masz na myśli ten który jest stolicą Francji
          to po prostu kłamiesz i bzdury piszesz.
          Faktem jest że Smart-ów jest tam zatrzęsienie ale bzdurą jest pisanie że jest
          ich większość.
          • k2i ... a w Paryżu .... 02.09.07, 14:52
            ... od godziniy 9:00 rządzą bezwyjątku skuterki:) a dopiero potem
            smarty, twinga i reszta francuskich wozideł, ale nie wiem jak wy ale
            ja widziałem najwięcej citroenów i pegotów.

            A zresztą to jest paryż a jak to każda metropolia każdy ceni sobie
            mały wozik żeby mieć gdzie nim zaparkować (oj z parkingami na tych
            jednokierunkowych uliczkach to jest poprostu masakra:)
            • k2i Re: ... a w Paryżu .... 02.09.07, 14:54
              a co do tematu to dobrze że polacy zaczynają kupować toyotki, bo
              skoda to raczej tandetna wersja WV tak jak nasz chewrolet;) spark
          • landrynkaaa1 :D 03.09.07, 07:05
            Nie znasz się - wowo5 wie najlepiej :P.
        • chris62 Re: Następny z kompleksem malutkiego p........... 03.09.07, 08:45
          wowo5 napisał:

          > Po Paryzu jezdza glownie Twingo, Smarty, Mini i temu podobne.

          Na tej samej zasadzie moge powiedzieć, że w Holandii jeżdżą głównie rowery - tak
          te jednośladowe na pedałki.
          Co innego dodatkowe autko właśnie do miasta i na krótkie odcinki w pojedynkę a
          co innego jedyne bazowe i rodzinne na 3-5 osób!.

          Problemów z parkowaniem nie rozumiem co to kurna naród blondynek, że 4 metrowym
          autem pomiędzy 2 inne nie wjedzie?
          • simon921 Re: Następny z kompleksem malutkiego p........... 04.09.07, 15:55
            > Problemów z parkowaniem nie rozumiem co to kurna naród blondynek, że 4 metrowym
            > autem pomiędzy 2 inne nie wjedzie?

            Akurat patrząc na parkujących często właśnie mam takie wrażenie...

            A wracając do tematu - jeśli ktoś 90% jeździ po mieście, a raz na jakiś czas do
            rodziny czy na wczasy, to po prostu wygodniej jest mieć mniejsze auto do miasta.
            A te kilka wyjazdów jakoś się upchnie. Po co komuś 2 większe auto jak przejedzie
            się 3 razy do roku?
            • maryszka Re: Następny z kompleksem malutkiego p........... 04.09.07, 16:05
              simon921 napisał:

              > Po co komuś 2 większe auto jak przejedzie się 3 razy do roku?

              Dla szpanu.
            • chris62 Re: Następny z kompleksem malutkiego p........... 05.09.07, 09:54
              simon921 napisał:

              >
              > Akurat patrząc na parkujących często właśnie mam takie wrażenie...

              Tak co ciekawe to najczęściej małe auta tak dziwnie parkują.

              > A wracając do tematu - jeśli ktoś 90% jeździ po mieście, a raz na jakiś czas do
              > rodziny czy na wczasy, to po prostu wygodniej jest mieć mniejsze auto do miasta.
              Kwestia podejścia ,dla mnie wygodniejszy do miasta jest minivan niż jakaś mała
              puszka do której samo wsiadanie i wysiadanie jest męczące.
              Jaki zysk zreszta widzisz w jeździe autem krótszym o 30-50 cm?
              A dla bezpieczeństwa jest to ważny czynnik - dłuższa strefa zgniotu.
              Nie powiesz mi chyba że w mieście nie ma wypadków.
              > A te kilka wyjazdów jakoś się upchnie. Po co komuś 2 większe auto jak przejedzi
              > e
              > się 3 razy do roku?
              W pojedynkę po nic, ale rodzina, dzieci są bardziej narażone przecież dziś i w
              dużych autach nie można sie czuć bezpiecznie tylu debili na codzień można spotkać...
              • simon921 Re: Następny z kompleksem malutkiego p........... 05.09.07, 10:17
                > Kwestia podejścia ,dla mnie wygodniejszy do miasta jest minivan niż jakaś mała
                > puszka do której samo wsiadanie i wysiadanie jest męczące.
                > Jaki zysk zreszta widzisz w jeździe autem krótszym o 30-50 cm?

                Wbrew pozorom te kilka cm czasem może sporo dać na parkingu szczególnie jak ktoś
                ma problemy z zaparkowaniem. Ja jak przez tydzień jeździłem seicento to się
                mieściłem wszędzie;) Corsą też było mi łatwiej niż np Megane Combi. A uwierz mi
                parking miałem kiedyś tak ciasny przed starą firmą, że się musiałem nauczyć
                perfekcyjnie parkować;)

                > A dla bezpieczeństwa jest to ważny czynnik - dłuższa strefa zgniotu.
                > Nie powiesz mi chyba że w mieście nie ma wypadków.

                No nie powiem - sam miałem corsa przy zderzeniu z bmw okazała się na tyle
                odporna, że poszła do kasacji, ale mnie ani pasażerce się nic nie stało. Ale
                fakt w W-wie może być np. inaczej - w Poznaniu w mieście ograniczenia prędkości
                się raczej stosuje...

                > W pojedynkę po nic, ale rodzina, dzieci są bardziej narażone przecież dziś i w
                > dużych autach nie można sie czuć bezpiecznie tylu debili na codzień można spotk
                > ać...

                Idąc tym sposobem myślenia to najlepiej by jeździć hummerem orurowanym na max.
                Generalnie raczej chodzi o to, żeby wypadków unikać a nie zastanawiać się jakie
                będą miały skutki.

                PS. Do miasta i tak najlepszy jest rower;) I to stosuję;)
            • babaqba Re: Następny z kompleksem malutkiego p........... 06.09.07, 17:15
              Cóż, ja mam od paru lat Hyundaia XG30. To samochód średniej wielkości,
              z tym że wygodny, cichy, miękki. I dla tych cech go kupowałem. Dla
              wygody. A dzięki wspomaganiu itp. zabawkach parkuje się go precyzyjnie
              "na centymetry". Moim zdaniem dużo wygodniej, niż inne, nawet
              mniejsze. Fakt, pali trochę więcej, ale o tym wiem i się z tym
              zgadzam. Coś za coś. Mój podatek od wygody uiszczam na stacji
              benzynowej. Wolę to, niż towarzystwo niemytych meneli w tramwaju (a
              jest to bardzo częsty model pasażera niestety - zwykli ludzie mi nigdy
              nie przeszkadzali).
      • chris62 Re: Następny z kompleksem malutkiego p........... 03.09.07, 08:35
        bgzagorscy napisał:

        > ... i czym większe autko tym większe p...?

        Co prawda to nie dyskusja o kompleksach ale skoro zadałeś takie pytanie to
        odpowiem równie głupim pytaniem
        Im mniejsze auto tym większe p...?

    • w0rldg0r0und Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 03.09.07, 11:33
      aaaa
      to dlatego UNIQA daje zniżki OC dla wlascicieli skody. duzo autek skoda na rynku
      = duzo klientow = zysk. ale i klient zyska, jesli ma skode =)
      • anyakondya Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 05.09.07, 12:20
        mam skode w rodzinie i potrzebne będzie nowe ubezpieczenie. co konkretnie moge
        zyskac? :)
        • w0rldg0r0und Re: Kraj Fabią i Yarisem jeżdzący... 06.09.07, 11:34
          konkretnie jest dodatkowe 10% znizki oc dla wlascicieli marek skoda
          fiat
          daewoo
          polonez
          zuk
          jelcz
          star

          do tego gwarancja utrzymania wysokosci stawki w wypadku wejscia w zycie ustawy
          religi o oplacaniu kosztu leczenia przez ubezpieczycieli. ma sie na rok spokoj
          jezeli sie zawrze/przedluzy umowe do 1 paxdziernika

          jesli juz ma sie ubezpieczenie w uniqa, dochodzi do tego tzwana znizka
          kontynuacyjna 15% znizka marketingowa 5% i za mieszkanie w malej miejscowosci 5
          albo 10% zaleznie od rozmiaru miejscowosci

          szczegoly na www.uniqa.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka